Leki na lęki/nerwice.Wątek zbiorczy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 20 sie 2010, 23:10
Zenonek napisał(a):

Musisz wiedziec, ze 2 miesiace to za krotki okres na poprawe- tego typu leki trza brac conajmniej rok bez przerwy to raz, a dwa na NN obowiazkowo sie bierze wieksze dawki od minimalych tz. 100-150 mg Zoloftu, 40 mg Seroxatu itp itd


2 miesiace to za krotki okres na poprawe - trzeba brac rok ? Chyba zartujesz, niby z czego mialoby to wynikac ? Zmiana biochemii w mozgu to ok 1,5 miesiaca, czyli po tym czasie lek ma rozwinac swoje skrzydla. Jesli w tym czasie nie dziala tak jak powinien to trzeba szukac czegos innego. Wyobrazasz sobie branie przez rok czegos, po czym czujesz sie zle ? :|

Swietnie na NN tez dzialaja benzodiazepiny ( Afobam-Xanax, Valium, Lexotan, Rudotel ).


Litr wódy i kilo koksu sa rownie dobre :great:

[Dodane po edycji:]

Zenonek napisał(a):Pernazyna to lek pierwszego rzutu w NN, bo jest skuteczny i malo kto ma po nim skutki uboczne, nie mowiac, o jakich dawkach my tutaj mowimy.

Zeby miec jakies skutki uboczne przy 50 zy 75 mg Pernazyny to trzeba miec kawal solidnego pechozola.



Pobudka - to jest neuroleptyk ! Nigdy nie spotkalem sie z tym, zeby jakikolwiek neuroleptyk byl lekarstwem pierwszego rzutu na NN. Ta grupa lekow ze wzgledu na swoje skutki uboczne raczej jest ostatnia deska ratunku.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez carola 21 sie 2010, 11:00
Chupacabra napisał(a):
Pobudka - to jest neuroleptyk ! Nigdy nie spotkalem sie z tym, zeby jakikolwiek neuroleptyk byl lekarstwem pierwszego rzutu na NN. Ta grupa lekow ze wzgledu na swoje skutki uboczne raczej jest ostatnia deska ratunku.


Chupacabra, punkt dla Ciebie! Opłakane skutki uboczne, związane z koniecznością latania po różnych lekarzach ostatecznie mnie zniechęcają. Co się po nich działo... Po Rispolepcie miałam taką akatyzję, że przez tydzień nie mogłam wysiedzieć w miejscu. Najlepsze jest to, że w czasie tego epizodu z akatyzją byłam przez 24h w szpitalu psychiatrycznym - na obserwacji. Lekarka, która mnie przyjmowała wiedziała dobrze, że jestem świeżo po zastrzyku z Rispoleptu. Powinna więc podejrzewać co się dzieje, kiedy przyszłam do niej i uskarżałam się, że od wczoraj nie mogę usiedzieć w miejscu. A ona nic... że zdenerwowana pewnie jestem. Ignorancja? Zdenerwowana do takiego stopnia, że zachowuję się, jakbym miała ADHD? Druga sprawa - po Fluanxolu latałam 3 razy do ginekologa
. Miesiączkę gdzieś wcięło, bez odstawienia neuroleptyków nic nie działało. Do tego jeszcze spanie 18h na dobę przez prawie 3 tygodnie. Zamiast pomóc zawaliły mi życie jeszcze bardziej.
http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'
Avatar użytkownika
Offline
Samodestruktorka
Posty
394
Dołączył(a)
03 sty 2009, 22:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Zenonek 21 sie 2010, 11:12
Chupacabra,

Chyba nieco sie pospieszylas z interpretacja, mowiac eufemistycznie.

1,5 miesiaca to maks ? W zadnym wypadku, w tym czasie ustapia objawy takie jak gonitwa mysli, napiecie, pieczenie mozgu itp itd.

Na wieksze zmiany w psychice trzeba czekac co najmniej kilka miesiecy. Ja odczulem istotna poprawe po 4 miesiacach brania Zoloftu.
Jezeli lek zaskoczy do 2 miesiecy na objawy czysto psychiatryczne i nie ma s.u. to trza czekac jeszcze kilka miechow na zmiany psychologiczne.


Porownujesz koks i litr wodki do benzodiazepin ? Brawo !

Pernazyna - neuroleptyk ? Jasne tylko, ze roznica miedzy Pernazyna a powiedzmy Risperidonem jest taka jak pomiedzy Seronilem a Amitryptylina.

Dwa - niektorzy to naprawde rozumuja tak zero-jedynkowo... Jak mocny= automatycznie = mega skutki uboczne, a tak NIE JEST.

Ja mowilem o mikrodawkach Pernazyny i takie dawki sa jak najbardziej sposobem pierwszego rzutu w NN i dodatkowo Pernazyna swietnie reguluje sen.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 sie 2010, 12:03
Zenonek napisał(a):
Chyba nieco sie pospieszylas z interpretacja, mowiac eufemistycznie.


bla bla

1,5 miesiaca to maks ? W zadnym wypadku, w tym czasie ustapia objawy takie jak gonitwa mysli, napiecie, pieczenie mozgu itp itd.


a czego jeszcze oczekujesz ?

Na wieksze zmiany w psychice trzeba czekac co najmniej kilka miesiecy. Ja odczulem istotna poprawe po 4 miesiacach brania Zoloftu.
Jezeli lek zaskoczy do 2 miesiecy na objawy czysto psychiatryczne i nie ma s.u. to trza czekac jeszcze kilka miechow na zmiany psychologiczne.


Jakie kurde zmiany psychologiczne ??? Od zmian psychologicznych to jest terapia, leki moga jedynie zmienic biochemie w mozgu i robia to w max 1,5 miecha.
Psychika sie nie zmienia, zmienia sie rownowaga hormonalna. Mozna czuc sie inaczej (lepiej/gorzej), ale jak sie odstawi lekarstwa to stare samopoczucie
i mechanizmy wracaja.

Jakich to konkretnie cudownych zmian doswiadczyles w okresie od 1,5 do 4-tego miesiaca na Zolofcie ?

Porownujesz koks i litr wodki do benzodiazepin ? Brawo !


Dzieki, tez mi sie to podobalo - staralem sie :) W koncu jedno i drugie uzaleznia i degeneruje.

Pernazyna - neuroleptyk ? Jasne tylko, ze roznica miedzy Pernazyna a powiedzmy Risperidonem jest taka jak pomiedzy Seronilem a Amitryptylina.


Przykro mi, ale nie zajarzylem.

Dwa - niektorzy to naprawde rozumuja tak zero-jedynkowo... Jak mocny= automatycznie = mega skutki uboczne, a tak NIE JEST.


Niektorzy to naprawde mysla, ze jak na Malucha przykleja gwiazdke, to maja Mercedesa. Moj dziadek mawial - z gowna bata nie ukrecisz.
Neuroleptyki to nie jest najlepsza grupa lekow na NN. Probuje sie tego jak zawodza inne drogi - SSRI, TLPD.

Ja mowilem o mikrodawkach Pernazyny i takie dawki sa jak najbardziej sposobem pierwszego rzutu w NN i dodatkowo Pernazyna swietnie reguluje sen.


Leczac sie wiele lat na NN nigdy sie z czyms takim nie spotkalem. Jakas nowa psychiatria ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Zenonek 21 sie 2010, 12:13
Psychiatria jednego z najlepszych specjalistow w KR i w kraju.

Zmiany psychologiczne zachodza u wielu osob pod wplywem lekow + przy wspomaganiu terapii, bo leki ulatwiaja pogodzenie sie z wieloma sprawami, a terapia poteguje ten proces.

Przeciez leki wylajtowuja, poprawiaja troche nastroj, daja sporo dystansu do wielu spraw.
Na mnie tak Zoloft podzialal i na wiele innych ludzi tak samo dzialaja leki.

Nie wiem jest w tobie jakies ogromne rozgoryczbenie chyba...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez linka 21 sie 2010, 12:23
Ja się tutaj zgadzam z Chupacabrą, jest niemożliwością, a wręcz katorgą brać pół roku coś co nie daje żadnych efektów...wiadomo, ze trzeba troszkę poczekać ale twoim tokiem myślenia, wypadałoby poświęcić kilka lat na dobranie leku, nierealne........leki mają za zadanie zmienić biochemię mózgu i wyleczyć nas z objawów fizycznych choroby i części psychicznych...ale zmiany psychologiczne? Od tego jest terapia, branie leków nie rozwiąże żadnych przyczyn nerwicy, jedynie jej skutki.....

Leczenie nerwicy nie polega na wylajtowaniu się i zaczęciu olewaniu pewnych rzeczy...owszem leki pomagają podejść do terapii ( bo bez leków czasem nie da się wyjść z domu) - ale to terapia ma nam ułatwić pracę nad sobą, niektórzy psycholodzy wręcz zalecają odstawienie leków przed terapią, żeby zmierzyć się z realnymi lękami.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Shadowmere 21 sie 2010, 12:35
Tylko Zenonek mial chyba co innego na myśli.
Pierwsze subtelne efekty pojawiają się u mnie szybko,ale na pelne dzialanie leku-żebym mogla powiedziec-tak to dziala!-zawsze musialy uplynąc 2 miesiące.
Wczesniej to byly przeswity i trochę efekt placebo.
Każdy organizm jest inny,u niektorych minie sporo czasu zanim odpowiednia ilosc neuroprzekazniku się wytworzy,bo każdy ma inne deficyty.
A co do terapii to zgadzam się z "niektorymi psychologami" lepiej jest chyba (chodzi o dlugofalowe dzialanie) przejsc ją na trzezwo.
Ponadto..są zaburzenia typu bpd,w ktorych na efekty w porownaniu do epizodu depresyjnego trzeba czekac aż 3 miesiące-ze względu na mniejszy hipokamp,nie rozwinięte w pelni jądro szwu i inne takie bajery.
Shadowmere
Offline

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Zenonek 21 sie 2010, 12:51
Shadowmere,

Dokladnie + to, ze kto tu mowil o polrocznym czekaniu na efekty hahaha, chodzilo mi o to, ze powinno sie brac lek tyle czy wiecej jak juz sa pierwsze subtelne zmiany na lepsze w psychaitrycznych objawach, na zmiany w psychice trzeba troche poczekac.

Co do terapii, to czsami pewnie lepiej ja przejsc na trzezwo, ale tylko czasami, bo w zdecydowanej wiekszosci ludziom sa potrzebne prochy zeby dobrze funkcjonowac.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Shadowmere 21 sie 2010, 12:56
To prawda-często jest tak,że zanim my zauważamy zmiany dostrzegają je nasi bliscy.Dlaczego?Bo najpierw ustępują objawy stricte fizyczne związane z deficytem-ataki (histerii lub paniki),boleści,często reguluje się sen i laknienie.Na porawe nastroju trzeba poczekac.Nie mówie,że jest to regula,bo w psychiatrii regul nie ma,ale tak jest u znacznej większości badanych..
Shadowmere
Offline

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 sie 2010, 13:42
Zenonek napisał(a):Psychiatria jednego z najlepszych specjalistow w KR i w kraju.


Moja tez.

Zmiany psychologiczne zachodza u wielu osob pod wplywem lekow + przy wspomaganiu terapii, bo leki ulatwiaja pogodzenie sie z wieloma sprawami, a terapia poteguje ten proces.


Zaraz zaraz, nie mowiles o terapii tylko o "zmianach psychologicznych" po okresie wielomiesiecznego przyjmowania lekow psychotropowych.

Napisalem Ci - takich zmian nie ma. Psychike zmienia terapia, leki zmieniaja hormony. Gdy jestes na lekach i czujesz sie lepiej/gorzej, to Twoja
psychika jest sztucznie zagluszona, gdy odstawisz lek najczesciej wszystko wraca. Nie ma tu wiec zadnych prawdziwych zmian.

Nie leki ulatwiaja pogodzenie sie z wieloma sprawami, tylko praca nad soba np. poprzez psychoterapie.

Przeciez leki wylajtowuja, poprawiaja troche nastroj, daja sporo dystansu do wielu spraw.
Na mnie tak Zoloft podzialal i na wiele innych ludzi tak samo dzialaja leki.


Tylko sztucznie, nie mozna tego nazwac "zmianami psychologicznymi". Sprobuj odstawic Zoloft, to zrozumiesz o czym mowie.

Nie wiem jest w tobie jakies ogromne rozgoryczbenie chyba...


Jak sie nie ma argumentow merytorycznych, to siega sie po osobowe...

Dalej nie odpowiedziales jakie to jeszcze cudowne zmiany moga zajsc po 1,5-miesiecznym okresie przyjmowania np. takiego Zoloftu.

[Dodane po edycji:]

Zenonek napisał(a):Dokladnie + to, ze kto tu mowil o polrocznym czekaniu na efekty hahaha, chodzilo mi o to, ze powinno sie brac lek tyle czy wiecej jak juz sa pierwsze subtelne zmiany na lepsze w psychaitrycznych objawach, na zmiany w psychice trzeba troche poczekac.


ha ha ha

Twoje słowa - "Musisz wiedziec, ze 2 miesiace to za krotki okres na poprawe- tego typu leki trza brac conajmniej rok bez przerwy to raz, a dwa na NN obowiazkowo sie bierze wieksze dawki od minimalych tz. 100-150 mg Zoloftu, 40 mg Seroxatu itp itd"

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):Tylko Zenonek mial chyba co innego na myśli.
Pierwsze subtelne efekty pojawiają się u mnie szybko,ale na pelne dzialanie leku-żebym mogla powiedziec-tak to dziala!-zawsze musialy uplynąc 2 miesiące.
Wczesniej to byly przeswity i trochę efekt placebo.
Każdy organizm jest inny,u niektorych minie sporo czasu zanim odpowiednia ilosc neuroprzekazniku się wytworzy,bo każdy ma inne deficyty.
A co do terapii to zgadzam się z "niektorymi psychologami" lepiej jest chyba (chodzi o dlugofalowe dzialanie) przejsc ją na trzezwo.
Ponadto..są zaburzenia typu bpd,w ktorych na efekty w porownaniu do epizodu depresyjnego trzeba czekac aż 3 miesiące-ze względu na mniejszy hipokamp,nie rozwinięte w pelni jądro szwu i inne takie bajery.


Ok, kazdy organizm reaguje indywidualnie... do pewnego stopnia, bo wszyscy jestesmy ludzmi i mamy podobna fizjologie. Twierdze tylko, ze po 1.5 miesiaca zadne nowe efekty leku sie nie ujawnia - nawet po dwoch latach ;) Po tym czasie u kazdego rownowaga hormonalna jest przestawiona.

Nie wiem jak jest przy BPD, pisze o NN.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Zenonek 21 sie 2010, 13:55
Chupacabra,

sry, ale z czytania ze zrozumieniem to slabiutko u ciebie.

Pisze ze skrotami myslowymi, omijam rzeczy oczywiste (ze jak lek zaskoczy itp itd, podobnie jak to, ze leki wspomagaja prowadzenie pewnych zmian) i jeszcze o pare innych spraw mi chodzilo, ale jak widac nie wiesz ocb.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 sie 2010, 16:16
Zenonek napisał(a):Chupacabra,

sry, ale z czytania ze zrozumieniem to slabiutko u ciebie.

Pisze ze skrotami myslowymi, omijam rzeczy oczywiste (ze jak lek zaskoczy itp itd, podobnie jak to, ze leki wspomagaja prowadzenie pewnych zmian) i jeszcze o pare innych spraw mi chodzilo, ale jak widac nie wiesz ocb.



Jesli nie potrafisz jasno wylozyc swoich pogladow, to chociaz nie zwalaj na czyjes czytanie. To co mowisz nie trzyma sie kupy i rozumiesz to chyba tylko Ty sam.
Na dodatek wypowiadasz sie bez konsekwencji - piszesz jedno, a potem zaslaniasz sie skrotami myslowymi, ogolnikami i oczywistosciami tak jakbys chcial napisac cos zupelnie
innego.

Wez sie zdecyduj, przeciez Cie nie atakuje, chce tylko poznac Twoja argumentacje !

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

przez Zenonek 21 sie 2010, 18:41
Chupacabra,

A to przez to, ze pisalem to juz wiele razy (mozna sprawdzic ^^ ) i po pewnym czasie pomijam juz rzeczy, ktore uwazam za oczywiste dla wszystkich.

Ale ok, jak nie czytales moich innych postow to mozliwe, ze to bylo niejasne.

Wszysko sie wyjasnilo i jest git.

Pozdro.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki na NN - jakie jeszcze mogę spróbować?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 sie 2010, 19:16
Czytalem wszystko i nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie. To co jest oczywiste dla Ciebie, nie musi byc dla innych. Unikasz odpowiedzi, ok, ale nie rob ze mnie wariata.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do