Leki na lęki/nerwice.Wątek zbiorczy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: pytanie do osob ktore braly leki na nerwice mysli

przez purplepeople 10 sie 2010, 15:28
leki to może pójście na łatwizne ale na pewno mogą pomóc przejść przez trudniejszy okres kiedy nie mozna normalnie funkcjonowac.. bo przecież trzeba iść o pracy, szkoły, odebrać dziecko, wyzywić rodzine etc etc.

jednak nawet jesli zdecydujesz się na leki, nie ominie Cię praca nad sobą. prędzej czy później problemy i tak bedzie trzeba rozwiązać, pogrzebać w sobie czy nauczyć się nowego spojrzenia na świat i siebie.

pozdrawiam i życzę akceptacji swoich dziwactw :)
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 cze 2010, 15:38

bez recepty na nerwice, depresje itd

przez LodDe 10 sie 2010, 16:50
Witam. Mam 20 lat
Mam ze sobą wielki problem... Mam nerwice, depresje, nie mam ochoty na nic, nienawidze przebywać gdzie jest dużo ludzi mam problemy z zasypianiem nie chce mi sie mówić ani uśmiechać mam lęki.. wszystko wydaje mi sie bezsensu, serce bije jak głupie, ostatnio mam ataki paniki, płacze nie wiem o co.. Jestem szczupły, chudne w oczach, nie chce mi sie jeść, czesto mam odruch wymiotny. Mam neuralgie międzyżebrową, jestem przygnębiony..
Nie mam zamiaru iść do psychiatry z powodów osobistych. Chce spróbować czegoś z apteki bez recepty, wyczytałem że Validol rozluźnia. Potrzebuje coś na rozluźnienie, poprawe nastroju, czegoś żebym tyle nie myślał, nie dołował sie itp itd Co możecie polecić?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sie 2010, 16:44

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

Avatar użytkownika
przez Majster 10 sie 2010, 17:19
LodDe napisał(a):Nie mam zamiaru iść do psychiatry z powodów osobistych.
Tzn jakich?
LodDe napisał(a):Potrzebuje coś na rozluźnienie, poprawe nastroju, czegoś żebym tyle nie myślał, nie dołował sie itp itd Co możecie polecić?
Ja wiem.. ? Kozetkę?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

Avatar użytkownika
przez linka 10 sie 2010, 18:02
Słonce, spacery, melisę - i dużo powodzenia .
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez prz-ro 10 sie 2010, 18:21
Wizyta u Psych nie musi być tak straszna jak ci się wydaje; wystarczy że opowiesz mu to co napisałeś na tym forum.

Na początku dostaniesz parę prostych pytań o to ile masz lat, czy masz rodzeństwo, z kim mieszkasz itp... taki typowy prosty wywiad...potem zapyta cię o to co ci dolega( tak bardziej szczegółowo) no i na koniec przepisze lek.

Ale to też zależy na kogo trafisz :)


Ja bym ci radził jednak pójść do tego Psych po lek bo ziółkami to ty dużo nie zdziałasz. Wiem to z własnego doświadczenia oraz z opinii innych osób.

[Dodane po edycji:]

Bez recepty na nerwicę to najlepsze są następujące preparaty: melisa , dziurawiec, HappyTonic, Hyperosedat, Kalms..., Deprim itp.

Ale musisz wiedzieć że zioła oparte na dziurawcu mogą ci zaszkodzić jeśli będziesz przebywał na słońcu.

Pamiętam że kiedyś czytałem w jakiejś książce że po odpowiednio długiej kuracji dziurawcem nerwica nigdy nie wraca... ale to tylko książkowa teoria.


Radził bym ci jednak pójść do tego psychiatry po leki.

[Dodane po edycji:]

Na lato najlepszy będzie HappyTonic:[url] http://www.e-sloneczna.pl/Products-7200 ... 150ml.aspx
[/url]

A na zimę dziurawiec

[Dodane po edycji:]

.
prz-ro
Offline

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez Zenonek 10 sie 2010, 19:22
Kolejny forumowicz wymagajacy cudu ?

Czlowieku ile ten stan trwa u Ciebie ? Wiazesz go z czyms (jakims wydarzeniem traumatycznym) ? Caly czas jestes tak zdolowany czy masz dluzsze chwile normalnego nastroju ?


Powiem tak ziolka i melisa sa dobre, ale dla 10 latkow jak sie boja klasowki.

W przypadku zaburzen nerwicowo-depresyjnych u doroslego pomoc moze tylko wizyta u DOBREGO psychiatry i/ chociaz lub psychoterapia - to moze pierwsze udaj sie do jakiegos psychologa klinicznego-psychoterapuety ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez LodDe 10 sie 2010, 20:35
dzieki prz-ro i reszcie za wypowiedzi.
@Zenonek
W ubiegłym roku dokładnie 19 sierpnia rozwaliłem samochód, straciłem prawo jazdy (ja i kolega wyszliśmy z tego cało), nie układało sie z dziewczyną (to jest bardzo skomplikowane, przynajmniej dla mnie) przez 9 miesięcy byłem bez pracy, leżałem tylko w domu załamany tym wszystkim, przestałem chodzić na siłownie, traciłem kilogramy. Ostatnio mimo tego że odzyskałem prawo jazdy, rozglądam sie za nowym autem, pisze z tą samą dziewczyną i mam stałą prace w której dobrze mi sie robi nadal nie potrafie sie cieszyć z niczego, nie śmieje sie, czuje że jest co najmniej źle ze mną. Ostatnio wylądowałem w szpitalu, myślałem że to serce odmawia, a okazało sie że to nerwobóle (ww neuralgia międzyżebrowa)...
W przeszłości miałem do czynienia z wiekszymi/mniejszymy dołkami, mam tak od dziecka i zawsze przechodziło, ale ten stan jest moim zdaniem poważny.
Nie chce iść do psychiatry i choć to głupio będzie brzmiało to przede wszystkim nie chce żeby to 'wpisało sie' w moje papiery, po chwili będzie wiedzieć połowa rodziny, kumple, ta dziewczyna... Mama zdając sobie powage z sytuacji namawia mnie żebym do niego poszedł, ale chciałbym pokazać że dam rade, choć powoli trace już w to wiare..
Kupiłem dzisiaj Validol, wziąłem 2, po za przyjemną miętą w buzi - nic nie dało.
Powiem tak ziolka i melisa sa dobre, ale dla 10 latkow jak sie boja klasowki.

To zdanie wszystko mi wytłumaczyło i trzeźwym myśleniem przyznam racje.

Czy pójście do psychiatry to jednorazowa wycieczka? Tak jak napisał prz-ro; wywiad, przepisanie leku i do domu? Może jak dowiem sie nieco o tym jak wygląda taka wizyta to sie przełamie, bo chyba jest zbyt poważnie żeby 'walczyć z wiatrakami'
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sie 2010, 16:44

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez Zenonek 10 sie 2010, 20:40
LodDe,

NIGDZIE NIE bedziesz mial wpisane w papierach, ze sie leczysz psychiatrycznie , jesli pojdziesz prywatnie.

Wiec ten powod odpada.

Zatem - zycie jest za krotkie by tak CIERPIEC - znajdz jakiegos dobrego psychiatra lub psychoterapueute i rozpocznij walke z problemem.

Wizytak u dobrego psychaitry - powiem szczerze- jest bardzo sympatyczna, znacznie przyjemniejsza niz u lekarzy pozostalych specjalnosci.

Wlasnie po tym poznaje sie dobrego fachowca - psychiatra , ktory jest dobrym w tym co robi - powinien wytworzyc taka atmosfere, ze wizyta jest przyjemnoscia.

Naprawde nie ma sie czego obawiac - tam mozna powiedziec wszystko WSZYSTKO ! :)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

Avatar użytkownika
przez linka 10 sie 2010, 20:45
Zenonek napisał(a):NIGDZIE NIE bedziesz mial wpisane w papierach, ze sie leczysz psychiatrycznie , jesli pojdziesz prywatnie.

Jeśłi leczysz się państwowo też nie ma cię w żadnej "specjalnej kartotece świrów" ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez LodDe 10 sie 2010, 20:48
'w papierach' było metaforą... ;)
Chodzi o to że już zawsze zostanie tak, że leczyłem sie u psychiatry.
A poszedłbym tylko prywatnie gdyby już
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sie 2010, 16:44

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

Avatar użytkownika
przez linka 10 sie 2010, 20:52
LodDe, ale gdzie zostanie tak?
Ja wiem o co chodzi...ale to tak nie jest, że idziesz na wizytę i nagle pan psychiatra wysyła wiadomości do twojego szefa, kolegów, na komendę i do lekarza ogólnego - Uwaga on jest nienormalny.
Nie musisz się tego bać :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

Avatar użytkownika
przez Majster 11 sie 2010, 06:53
Tu jest jeszcze jeden problem, ale o tym za moment. Za to ubierzmy w slowa inny przyklad: wystarczy, ze raz sie przejedziesz z karkami czarną beemą, a juz wszyscy w okolicy, łącznie z szefem i lekarzem, bedą wiedzieli, ze jesteś dresem. Obrazowe, prawda? Leczac sie u psychiatry, moze i narazisz sie na odrzucenie w swojej grupie, jesli oczywiscie sie to rozejdzie, ale nie oznacza to calkowitego wykluczenia, a moze nawet wyjsc na dobre. Moze nabierzesz perspektywy? Dystansu do siebie? Powodzenia ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: bez recepty na nerwice, depresje itd

przez Zenonek 11 sie 2010, 17:06
LodDe,

Aha jeszcze jedna rada - pamietaj o tym, ze sens leczenia jest tylko wtedy jak widzisz, ze lekarz uwaznie slucha co sie do niego mowi i potrafi wytworzyc taka relaksacyjna atmosfere. Krotko mowiac dobry psychiatra to taki, ktory umie nie tylko dobrze dobrac leki i dawki, ale i po prostu chce sie do niego wracac i wizyty sa przyjemnoscia. Ja tak mam i jest super.

Rynek jest tak duzy, ze nie ma problemu znalezc dobrego uslugodawce, na patalachow szkoda czasu.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Jaki lek jest najlepszy na nerwice lekowa

Avatar użytkownika
przez polo 14 sie 2010, 02:18
wiem, że zabrzmi jak truizm, ale naprawdę zgłoś się do psychiatry jak najszybciej;szczególnie, że masz już doświadczenie, że leki potrafią na Ciebie działać bardzo pozytywnie, wyraźnie trzeba coś zmienić. Potem, jak już odzyskasz siły nieco i lek cie podreperuje, pomyslalbym o terapii poznawczo-behawioralnej, zeby takich to wlasnie nawrotów nie bylo, pozdrawiam i trzymam kciuki
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do