Leki na lęki/nerwice.Wątek zbiorczy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki na nerwice.

Avatar użytkownika
przez scrat 02 mar 2009, 18:17
iwka73 napisał(a):scrat , nawet jesli to nerwica to jest za młoda zeby samej brać leki - mam córke w jej wieku i nie wyobrazam sobie zeby sama brala leki na nerwice.
Jak jest juz bardzi źle powinna isc do psychiatry albo do psychologa.

Jasne że nie sama - leki psychotropowe i psychoanaleptyczne i tak są tylko na receptę. Po prostu mówię że młody wiek nie oznacza od razu że problemy nie są poważne i że to tylko stres.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Leki na nerwice.

przez iwka73 02 mar 2009, 18:38
Nie powiedziałam ze nie sa powazne , należy jednak najpierw spróbować relaksu , rozluźnienia , itp.
Jesli to nie pomaga wtedy trzeba szukac pomocy gdzie indziej.
iwka73
Offline

Re: Leki na nerwice.

przez LSDisland 07 mar 2009, 11:31
iwka73 napisał(a):Nie ma leku na nerwice i na stres - jesteś bardzo jeszcze młoda , spróbuj się wyluzować , iść na basen , popływać , w góry , na zakupy z przyjaciółka , na dyskotekę, aerobik , itp. :)


Nerwicę zazwyczaj leczy się psychoterapia , leki nie pomagają , troszkę tylko na początku wspomagają leczenie , ale i tak trzeba je kiedyś przestać brać , bo najpewniejszym lekiem jest psychoterapia!!

U Ciebie to napewno tylko stres więc spróbuj tego co napisałam.
Powodzenia i pozdrawiam :D



tak piszecie o tej psychoterapii, ale zważajcie na to, że nie wszyscy się zakwalifikują na taką psychoterapię,
to zależy od pacjenta czy chcę się przyglądać swoim emocjom i czy jemu bardzo zależy, psychoterapeuta działa tylko jak lustro.
Z psychoterapią wcale nie jest tak łatwo. btw ja się nie zakwalifikowałem :( pozostały tylko leki

zapomniałem dodać, że jeśli trafisz na psychoterapeutę który dopiero się uczy zdobywać doświadczenie, to może Ci bardziej to wszystko zaszkodzić niż pomóc
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez arkadia 23 mar 2009, 22:23
W dniu dzisiajeszym nie działają na mnie żadne leki ani Zmiren ani Moklar. Ale pewna osoba poleciła dzisiaj mi pewną książkę do przeczytania " Sekret" Rhonda Byrne. Przeczytajcie, dowiecie się paru ciekawych rzeczy o sobie. Znajdziecie ją na stronie www.chomikuj.pl w wersji on-line.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez LSDisland 24 mar 2009, 11:53
Na jakiej podstawie twierdzisz, że żadne leki na Ciebie nie działają? Spróbowałaś dopiero 2 leków :?
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez magdalena34 28 mar 2009, 23:29
tak niczym lekarz trafi w lek odpowiedni to upływa zazwyczaj trochę czasu,a książka sekret,moim zdaniem stek bzdur żeby znaleźć sobie partnera muszę zacząć spać ja jednej tylko połowie łóżka i zrobić miejsce w szafie wtedy się pojawi,dla mnie jedna wielka bzdura!!!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 mar 2009, 20:40

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

Avatar użytkownika
przez linka 29 mar 2009, 11:15
Zomiren i moklan to nei jedyne na rynku dostępne leki :roll:
Radzę zabrać się za psychoterapię i porządne leczenie - bo przeczytanie jednej książki nikogo nie uleczy.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez arkadia 29 mar 2009, 12:50
Na jakiej podstawię tak stwierdzam? Czuję po swoim samopoczuciu. Jest dzień,że jestem radosna a jest dzień, że jest dzień "czarny". Czarny jak nie wiem co. I to mam na myśli pisząc, że leki na mnie nie działają. Kiedy słyszy się przykre słowa, kiedy widzi się wszystko w czarnych słowach, żadne leki nie sprawią, że poczujesz sie lepiej :(

[*EDIT*]

magdalena34 napisał(a):tak niczym lekarz trafi w lek odpowiedni to upływa zazwyczaj trochę czasu,a książka sekret,moim zdaniem stek bzdur żeby znaleźć sobie partnera muszę zacząć spać ja jednej tylko połowie łóżka i zrobić miejsce w szafie wtedy się pojawi,dla mnie jedna wielka bzdura!!!!

Nie uważam, żeby ta książka była bzdurą... patrz się na siebie a nie swojego partntnera. Ona nie mówi o tym jak odnaleźć czy uleczyć partnera ( bo z tym akurat też mam problem), ale o tym jak odnaleźć siebie.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez LSDisland 29 mar 2009, 13:04
Nie masz racji. Oj nie masz.
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

Avatar użytkownika
przez linka 29 mar 2009, 13:17
arkadia napisał(a):Na jakiej podstawię tak stwierdzam? Czuję po swoim samopoczuciu. Jest dzień,że jestem radosna a jest dzień, że jest dzień "czarny". Czarny jak nie wiem co. I to mam na myśli pisząc, że leki na mnie nie działają.

Ile czasu dałaś tym lekom na działanie? Poza tym co w tym dziwnego, ze są lepsze i gorsze dni? Skoro masz depresję i jej nie leczysz - to wybacz ale nic się nie zmieni. Książka moze być jedynie dodatkiem do psychoterapii i/lub dobrze dobranych faramceutyków. Na drugi raz nie pisz, że ŻADNE leki na ciebie nie działają - tylko akurat te dwa......

arkadia napisał(a):Kiedy słyszy się przykre słowa, kiedy widzi się wszystko w czarnych słowach, żadne leki nie sprawią, że poczujesz sie lepiej :(

Owszem dobrze dobrany antydepresant sprawi, ze poczujesz się lepiej...tak samo jak psychoterapia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez LSDisland 29 mar 2009, 13:22
Zdaje się, że koleżanka arkadia ma małe pojęcie o leczeniu depresji i nerwicy, w ogóle o lekach i psychoterapii.
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez arkadia 29 mar 2009, 20:16
Nie wiem, skąd stwierdzenie że nie leczę depresji...
Istotna rzecz jedni leczą depresję 8 lat inni 5 lat jeszcze inni miesiąc inni dwa tygodnie. Więc pojęcie o leczeniu, lekach psychoterapii może być różne. Tym którzy trwają w depresji lata... wypada pogratulować?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

Avatar użytkownika
przez maximusik 29 mar 2009, 20:29
nie jest ważne co nam pomaga byle działało.Dla jednych to ziółka i homeopatia dla innych plejada różnorodnych antydepresantów.arkadia trzymaj się.Ja dziś mam taki dzień,że wyć sie chce.Mam tylko nadzieję,że jutro będzie lepiej i staram sie to przetrzymaćA jest ciężko.Każdego dnia gdy staję na nogi łudzę się ,że to juz nie wróci...ale nie.Nie ma lekko.Ja biorę lexapro i xanax.Psychoterapie przerabiam już 3 lata.Raz jest tak jakbym widziała światełko w tunelu a potem kalpa na całego.I jak tu żyć,pracować i wychowywać dzieci jak zwyłe zakupy urastają do rangi problemu?Oby jutro był juz tylko ten lepszy dzień.
kiedy wszystko zaczyna sie walić najlepszą rzeczą jest przeczekać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 mar 2009, 16:31

Re: Uzdrowienie dla znerwicowanych dusz?

przez arkadia 29 mar 2009, 20:45
Dzięki Maximusik za otuchę. Właśnie o to chodzi, że są takie wstrętne dni, że nic się nie chce...Niektórzy najwidoczniej tego nie rozumieją. Trzymaj się ciepło.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Malarz cieni i 14 gości

Przeskocz do