Odstawianie leków i objawy abstynencyjne.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: odstawienie leków przeciwdepresyjnych

Avatar użytkownika
przez hyte 25 mar 2009, 23:26
Nie wiem co robic od 3 lat jestem na antydepres czuje się coraz lepiej,kiedy zapytałem się lekarza kiedy mogę przestać brac te leki on mi odparł z wielka maniera w glosie ze mogę je odstawic kiedy chce.Minal rok poczułem się bardziej pewny siebie i czulem ze robie sie coraz pogodniejszy postanowiłem brac tylko 10 mg Paroxetine zamiast 20,poczułem ulgę ,chec do zycia ,potrafilem czuc i dzielic sie z innymi uczuciami,moja koncentracja sie poprawila.Po 4 dniu brania 10 mg zaczynam miewac dziwne zawroty glowy ,tak jak by cos mnie kulo u czubka glowy i porazenie wedruje az po konczyny palcow,nie wiem co robic zznowu zaczalem brac po 20 otepienie i iryracja wracaja- jak ja nie nawidze tyh lekow i kompletnie nie wiem co ze soba mam zrobic!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

lexotan - po odstawieniu

przez mamma mia 26 mar 2009, 13:31
Czy ktoś z was przytył po odstawieniu lexotanu lub dłuższym braniu Rexetinu? Proszę, napiszcie :lol:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 sie 2008, 13:26

Re: odstawienie leków przeciwdepresyjnych

przez inertie 27 mar 2009, 02:54
Ja nie wierze, ze kiedykolwiek odstawie na zawsze leki antydepresyjne.. Jestem teraz na drugiej probie zmiany leku z paromercku na wellbutrin.. znow kres przejsciowy, nigdy nie bylam do konca zdrowa. cierpie na depresje endogenna, mam problemy z "du**" czyli bezpowodu czuje sie zerem. lekarze mowia mi ze to ciezka choroba i niektorzy moga brac leki do koca zycia.. nie chce takiego zycia.. zwlaszcza ze nigdy leki tak naprawde nie pomogly. podejrzewam ze zaczelo sie to u mnie juzw wieku 13 lat. teraz mam 20, od 2 lat lecze sie u psychiatry, teraz drugiej. ogolnie jest tragicznie. zawze bede miala poprzestawiane przekazniki w mozgu.. jak bardzo nie chce tak zyc..

Moim zdaniem jest bardzo niebezpiecznym czyem odstawianie jakichkolwiek lekow na wlasna reke. probowalam kiedys przestac brac paroksetyne - objawy fizyczne nie do zniesienia. Wg mnie majac wykryta chorobe psychiczna najwazniejsze jest stosowanie sie do regol lekarza choc on czesto sie myli (jak moja pierwsza pani psychiatra), bo w koncu to sie dzieje w nas, naszej psychice i ciezko wyrazic im co tak naprawde jest grane. popelnilam blad ze nie mialam kontaktu z psychiatra przed okolo 1,5 roku bo zrazilam sie.mimo to bralam lek, nieukrywam, ze mialam go za pomoca lekarza w rodzinie.no i tak bralam, bralam, bez kontroli, az zaczelo sie pielko.jestem u drugiego lekarza i babka mowi, ze moglam juz dawno pojsc na zmiane leku.. coz.. balam sie..eh.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: odstawienie leków przeciwdepresyjnych

przez betty_boo 27 mar 2009, 09:27
a mi sie udalo bez wiekszych problemow odstawic seroxat po 7 miesiącach (brałam 10 mg), oczywiscie wszystko pod kontrola lekarza. wierze ze jest to mozliwe - tak było w moim wypadku. nie "biore" juz 7 miesięcy i jest dobrze. moze poszukajcie jeszcze pomocy u terapeuty? trzymam kciuki.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: odstawienie leków przeciwdepresyjnych

przez inertie 28 mar 2009, 20:00
u mnie to bylo 'przejscie' na drugi lek no i ciezko mi.. ale dala mi tylko 4 dni na odstawienie po 2 latach!! :| no i teraz zygam/spie jak narkoman dzien w dzien.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Re: odstawienie leków

przez dw4463757 09 kwi 2009, 10:38
Witam

Szukałem po różnych tematach, wszyscy piszecie, jak się czujecie po odstawianiu leków, a ja poszukuję odpowiedzi - jak odstawić lek. Biorę Rexetin 10mg na dzień, więc dawka niewielka. Za niedługo wszystkie stresowe i męczące sytuacje miną i mam nadzieję poradzić sobie bez. Tzn.... Zawsze jak mijały te ciężkie sytuacje odstawiałem leki i było w porządku, do czasu, aż te chwile nie wracały.

A więc proste pytanie - jak bezpiecznie odstawić mój lek? (Rexetin 10mg/dobe) :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia, to jest dla nas najważniejsze....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 kwi 2009, 10:34

Re: odstawienie leków

przez markus2000 09 kwi 2009, 10:56
dw4463757 napisał(a):Witam

Szukałem po różnych tematach, wszyscy piszecie, jak się czujecie po odstawianiu leków, a ja poszukuję odpowiedzi - jak odstawić lek. Biorę Rexetin 10mg na dzień, więc dawka niewielka. Za niedługo wszystkie stresowe i męczące sytuacje miną i mam nadzieję poradzić sobie bez. Tzn.... Zawsze jak mijały te ciężkie sytuacje odstawiałem leki i było w porządku, do czasu, aż te chwile nie wracały.

A więc proste pytanie - jak bezpiecznie odstawić mój lek? (Rexetin 10mg/dobe) :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia, to jest dla nas najważniejsze....

Witam!
Ja odstawiłem Rexetin i nie twierdzę, że lepiej się czułem ale jakoś się udało. 10 mg to zdaje się połowa tabletki więc stosunkowo niewiele. Możesz przez tydzień brac połówkę co 2 dzień a następny tydzień co 3 dni i w trzecim tygodniu zaniechać.Zobaczysz jak Twój organizm będzie reagował. Dlaczego tak długo odstawienie? Skoro połówka Ci pomagała tzn., że lek skutecznie działał i Twój organizm jest na niego podatny.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 lis 2008, 10:33
Lokalizacja
Kielce

Zażywanie benzodiazepin i nagłe odstawienie...

przez benzos 16 kwi 2009, 19:11
Zażywanie benzodiazepin: jakieś 24 miesiące non stop, co dziennie

Odstawienie – Nagle!
Bez Benzodiazepiny (Alprozolam w dawkach po 0,5mg) zażywana dawka dziennie zazwyczaj od 0,5-1,5mg max
Minęło 20 godzin, stężenie benzo spadło, co daje się w znaki:
Brak koncentracji, bóle napięciowe głowy – cholerne pieczenie drętwienie mrowienie ściąganie skóry na głowie, ból gałek ocznych – napięcie gałek – trudności z patrzeniem w boki tak jakby się oczy blokowały, uczucie wyładowań elektrycznych na twarzy dziwne odczucia skórne pojawienie się w nasilonej formie mętów w oczach oraz błysków (ogólnie tragedia).
Szum w uszach(przytkane uszy), dźwięk dochodzi tak jakby z daleka, odrealnienie – zmiana percepcji inna świadomość, nieufność, lęki ,zaburzenia koordynacji, zamulenie – gonitwa myśli – podobnie jak po amfetaminie na zejściu. GABA zaczyna zmniejszać aktywność czuje, że kora mózgowa wchodzi na pełne obroty po wiecznym zamulaniu jej OUN zaczyna wariować obwodowy układ nerwowy zaczyna nadaktywność jak – OUN. Neuroprzekaźniki zaczynają pobudzać receptory- wydzielanie wewnętrzne zmienia się, zakłócenie neurochemiczne OUN zaczyna objawiać się dziwnym zachowaniem ciała – somatyczne objawy odstawienie – napięcie mięśni całego ciała, zaburzenia ruchu, ogólna sztywność, drżenie mięśni. Najbardziej unerwione części ciała zaczynają odczuwać wiele nieprzyjemnych symptomów …/ Fobia socjalna pojawia się w ciągu około 48 godzin po odstawieniu objawia się lękiem przed ludźmi i sytuacjami społecznymi – towarzyszy temu depresja z powodu zakłóceń biochemicznych OUN i psychologicznych oraz somatycznych – bo kto szczęśliwy wcina benzo:/
Dalej objawy tylko się wielokrotnie nasilają mijają w W/W formie po około 3-4 dniach na czysto, pozostają w” łagodnej formie” w postaci psychologiczno-somatycznych:
Lękach
Fobiach socjalnych (społecznych)
Zaburzeniach pamięci
Bólach psychogennych – napięciowe bóle głowy (drętwienie, mrowienie, ściskanie, ściąganie drapanie, swędzenie, uczucie pękania wyładowań elektrycznych, palenie, itp.(PSYCHOSOMATYCZNYCH)
Napięciem mięśni – drżeniem rąk, głowy, nóg, mięśni twarzy itp.(PSYCHOSOMATYCZNYCH)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zaburzenia OUN spowodowane przez benzodiazepniny mijają po około 2 lat bycia na czysto – można sobie pomóc zażywając SSRI np.: paroksetyna itp. Unikajcie leków generycznych oraz alkoholu i innych używek działających psychoaktywnie .
Ostatnio edytowano 16 kwi 2009, 19:15 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Temat przeniesiony z nerwica lękowa do leki - ogólnie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 19:01

Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

Avatar użytkownika
przez hanca84 11 maja 2009, 19:01
Chciałabym zostać dobrze zrozumiana.
W przeszłości 3 krotnie leczyłam się lekami: Bioxetin, Aurorix,Tranxene, Effectin, Velafax, Cital, Sulpiryd, znów Effectin, do tego oczywiscie Naurol, Afobam, Xanax zamiennie. Najdłuższa terapia ok 1 roku i 4 miesięcy. Moje dolegliwosci zawsze były diagnozowane jako F41, chociaż na poczatku były to bardziej fobie społeczne, a potem depresja.

Teraz od dłuższego czasu mam takie "stany depresyjne", jest mi smutno, czasem płaczę, czuję sie samotna, mało rzeczy mnie cieszy, a wiele wzrusza, czuję często lęk. Do tego pojawiły się napady głodu i koszmary nocne. Aczkolwiek mój nastrój w ciagu całego minionego roku pogorszył sie stopniowo, ale nie jakoś kolosalnie. Od wielu lat mam takie napady smutku, jestem typem refleksyjnym i wrażliwym.

Psychiatra powiedział, ze skoro nie czuję się dobrze, to nadaję się do leczenia. Przepisał Velafax. Na moje stwierdzenie, że leczenie kolejnego epizodu powinno trwać i 5 lat tylko kiwał głową.

A ja chciałabym wiedzieć, jak jest naprawdę. Znalazłam fajną psychoterapeutkę, podjęłam psychoterapię, staram się sama sobie radzić poprzez sport, zainteresowania.

Wahałam się przed przyjęciem leków. Przeraża mnie okres, przez jaki powinnam je brać. W przeszłości ciagle na lekach czułam się przytłumiona, miałam napady sennosci, boję sie też o watrobę i cholesterol, który mam dosyc wysoki.

Zakładam teraz sytuację, że będę chciała po jakimś czasie odstawic leki. Mam nadzieję, że psychoterapia pomoże mi w znacznym stopniu, może coś sobie w życiu poukładam, poczuję sie lepiej. Co będzie jeśli po 6 - 12 miesiacach będę chciała odstawic leki? Czy rzeczywiscie niezależnie od sytuacji życiowej mogę wpaść w jeszcze większą depresję? Czy po prostu wróce do stanu sprzed leczenia?

Nie chciałabym kiedykolwiek poczuć się gorzej niż teraz, bo było by już bardzo źle. Z drugiej strony - biorę leki bo trochę się boję, że to jednak równia pochyła i że powoli, powoli, ale będzie gorzej.

Przepraszam, że wyszedł taki długi post. Napiszcie prosze co o tym sądzicie. Czy rzeczywiscie zapowiada się u mnie takie długie leczenie? I co się może dziać jeśli będę chciała je przerwać? Z góry bardzo wam dziekuję.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

Avatar użytkownika
przez linka 11 maja 2009, 19:07
Generalnie zasada jest taka, że samą terapią też da sie z tego wyleczyć. Bierzesz leki i dobrze, one pozwolą stanąć ci na nogi i uczestniczyć w leczeniu psychologicznym. Wydaje mi się, ze jeśli faktycznie terapia zacznie przynosić efekty, dojdziesz do sedna problemu i zaczniesz prostować swoje sprawy, to leki tak naprawdę w pewnym momencie przestaną być potrzebne. Jeśli będziesz się stosować do dawek zaleconych i stopniowo z nich schodzić a terapię będziesz kontynuuować - to powinno być ok.
Porozmawiaj o tym z psychologiem :-) Ona/on napewno coś pomoże, a poza tym narazie nie zaprzątaj sobie tym głowy :smile: wszystko się ułoży.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

Avatar użytkownika
przez hanca84 11 maja 2009, 19:17
Tak, tylko tak naprawde to ciężko będzie ocenić, co przynosi efekty: terapia czy leki. I czy jedno bez drugiego będzie tak samo skuteczne.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

Avatar użytkownika
przez linka 11 maja 2009, 19:23
hanca84, właśnie dlatego potrzebna jest tu opinia psychoterapeutki....ona już powinna ocenić jakie robisz postępy i czy czas na odstawienie leków. Co do tego, ze sam terapia może działać bez brania leków - jasne, przecież nerwica to choroba duszy a nie ciała, a leki leczą jej skutki uboczne. Jka się za to zabierzesz od wewnątrz to i somatyzacja zniknie i leki zaczną być zbędne.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

przez aldara.35 14 maja 2009, 19:53
A ja mam troszke inne pytanie.napisalas ze bylas w przeszlosci leczona Tranxeną,napisz czy to byl długi czas i jak udalo Ci sie ,,zejsc,,z tego leku.Ja zazywam rok (niezbyt duza dawke) max w ciągu dnia to 2x5mg a pozniej po jednej.Staram sie odstawiac stopniowo ale mialam juz 4 tak straszne napady ze myslalam ze umre (a nawet tego chcialam)Prosze o odpowiedz.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Czym tak naprawdę grozi przerwanie terapii lekami?

Avatar użytkownika
przez hanca84 14 maja 2009, 20:21
Niestety musze zajrzeć do ksera mojej kartoteki, bo nie pamiętam już tego wszystkiego. Tranxene brałam przez miesiac 5 mg 1 raz dziennie, wcześniej Xanax 0,5 mg 2 razy dziennie też przez miesiąc, jeszcze wcześniej Neurol 0,25 też 2 razy dziennie przez kilka miesięcy. Miałam wtedy 18 lat. Odstawiłam bez problemu, nie pamietam żadnych komplikacji.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do