Prawda o psychiatrii

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Prawda o psychiatrii

przez Stonka 17 lis 2012, 15:57
mi psychiatrai zniszczyła mózg - jak ktoś chce niech wierzy, jak nie to nie.
Ale zastanówcie sie rysiac razy zanim siegniecie po "niezbedny" lek:
http://www.youtube.com/watch?v=KDZgGHnl ... _embedded#
Pisze to, bo chce uchronc inych od cieprienia ktore stało sie moim uziałem.
Polecam etyczny i zdrowy tryb zycia i zastanowienie sie milion razy zanim siegniecie po psychotrpy czy inny szit
wkleje jeszcze to co juz ktos wkleil:
http://www.youtube.com/watch?v=cJckF6tB ... re=related
Offline
Posty
448
Dołączył(a)
05 mar 2012, 17:47

Prawda o psychiatrii

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 02 gru 2012, 09:53
Zostałam wywalona z pewnego forum psychiatrycznego za to, że zarzuciłam im manipulację, brak informacji o prawach pacjenta w tym o prawie do tajemnicy - nie ma obowiązku informowania rodziny o swoim zdrowiu i prawie do godności, chętne tolerowanie wątków pt jak zmusic pacjenta do leczenia (zmuszanie za wszelką cenę i nie ważne że pacjent cierpi z powodu skutków ubocznych danego leku lub czuje się przytłoczony tym że się leczy), uzależnianie pacjentów od lekarzy i rodzin, robienie ze szpitala leku na całe zło, brak zachęcania chorych do aktywności społecznej a co za tym idzie, przyczynianie się do wykluczania społecznego, jazdę na negatywnych stereotypach.

Uważam że na samych lekach nigdzie się nie zajedzie, ważna jest też psychoterapia;
psychoterapia nie powinna byc nakierowana na "naprawienie" pacjenta by jak najlepiej wpasował się do otoczenia a powinna się skupiac na konkretnych problemach;
pacjent ma prawo wyrazic swoje zdanie odnośnie terapii a nie tylko grzecznie łykac pigułki, ma zasrane prawo krzyczec gdy jakiś lek ma poważne skutki uboczne, próbowac alternatywnych metod, czuc się przytłoczony tym że się leczy;
pacjent nie jest zależny od lekarza i rodziny a jest indywidualną jednostką, nie gorszym człowiekiem od ludzi zdrowych;
ma zasrane prawo znac swoje prawa pacjenta i interweniowac gdy są one łamane - nie musi informowac o swoim stanie zdrowia rodziny, ma prawo u lekarza przebywac sam, ma prawo do traktowania go z szacunkiem;
ma prawo realizowac własne cele, marzenia i plany bo nie jest gorszym człowiekiem od ludzi zdrowych;
szpital nie jest lekiem na całe zło bo tam odbywa się tylko częśc terapii a lwia robota jest wykonywana na zewnątrz;
jestem zwolenniczką leczenia środowiskowego

poza tym mam negatywne doświadczenia ze szpitalem, byłam 4 razy - tam gdzie byłam jeśli nie było się stereotypową kobietą miało się przesrane np. jeśli moim największym marzeniem nie było zamążpójście i urodzenie dziecka, osoby innych wyznań niż rzymskokatolickie były dyskryminowane a kadra nie reagowała, więc jak miałam wyskoczyc ze swoim feministycznym zapędem; wizyty lekarskie: pole do plotek, mówic przy kadrze i pacjentkach o swoich dolegliwościach, jeśli przyczyną próby samobójczej nie była poważna przemoc w rodzinie lub ubóstwo miało się przesrane i to nawet kadra potrafiła publicznie chamsko dogadac, kadra się lekceważąco wyrażała o pacjentkach - słuch mam jeszcze dobry, słyszałam ich dyskusje z ich palarni...

do tej pory ze szpitala pamiętam jak w 2006 roku miałam doła z którego wyciągnął mnie bezpański pies, zwierzę domagało się głaskania i zazdrośnie przegoniło drugie; lub w 2009 - tak mi brakowało kociego dotyku, więc gdy złapałam białego, dorodnego kota to po takim głaskaniu banan na twarzy na długo...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do