Który lek lepszy?Pytania.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Katarzynka35 19 mar 2009, 19:26
Anonimie!
Ja biorę efectin 75 er od lipca 2008r. W marcu - dokładnie rok temu - w marcu 2oo8 obudzilam się rano wstałam i bol głowy niesamowity plus zawroty, chaos w głowie, lęki. PO licznych wędrowkach po dr i badaniach z rezonansem włącznie w końcu osttaniem sił zmusiłam się by pójśc do psychiatry. Wysłuchał, stwierdził, że to podręcznikowe objawy nerwicy lękowej ( na która już chorują od 15 lat, ale oswoiłam ja i miała tylko dolegliowsci z sercem a nie z głową) no i dał mi efectin 75 er... Powiedział, że mam się zglosić za tydzień i jest przekonany, ze zawroty będę juz o wiele mniejsze, podobnie jak lęki... no i facetm miał rację.... co prawda przez ten tydzień odsypywałam kuleczki bo bałam się jak cholera antydepresantu i mojej reakcji na ten lek więc w sumie brałam jakąs polowę dawki - a więc 37 er... pierwwszego dnia poczułam już jakby mój organizm wyganiał lęk - takie uczucie - na przemian lęk, potem taka błogi stoicyzm, znowu leki, znowu beztroska... 5 dnia brania efectunu zniknęły zawroty i lęki... po tygodniu zameldowałam się u dr w stanie o 180 stopni lepszym...zupełni jakby mi ktoś te leki i zawroty wziął i gdzieś zabrał, przez tydzień jeszcze czułam, że one gdzieś są, ale wyższość nad nimi ma juz spokój i beztroska.... teraz latem mam zacząć odstawiać efectin... jak jest?
generalnie ok, choć są też różne dni:)
napewno efectin spowodował powrót do normalności:) moge jechac nad morze, moge iśc na zakupy itp. i się nie boje, że dostanę zawrotów bo ich nie ma, w 95% wszytskie okologlowowe dolegliwości typu dretwieni i napiecie skolry twarzy, uciski, ciśnienie w głowie i cisnienei w uszach, szumy w uszach, wrażenia ciasten czapki na glowie występują bardzo bardzo bardzo sporadycznie i znikają.... generalnie nie mam juz ich...
Jestem zadowolona z efectinu tym bardziej, że miałam nikłe w porównaniu do innych skutki uboczne podczas 1 tygodni przyjmowania...
Natomiast na dłuśżą metę efectin spowodował u mnie znieczulenie emocji - nie przejmuję się niczym - taki tumiwisim, nie panikuję, mam "olew"... spowodował tez słabsze przeżywanie emocji pozytywnych - libido równe zero, brak ochoty na seks i te sprawy słabsze przeżywanie radosnych informacji...no może jakbym wygrała w Toto Lotka to by mnie ruszyło:)
Aha, i mam wrażenie, że jestem po efectinie trochę senna i zmeczona, ale mam tez niskie cisnienie i niskei żelazo, więc może to niekoniecznie efekt ecetinu...
Napewno nie dodał mi jakieś wielkiej energii nie odczułam tez przypływu sił witalnych...
ale z kolei - jak juz pisałam - znajoma, ktora bierze m.in efectin jest od rana do nocy wielkim wulkanem energii... tylko pozzdrościć... szczegolnie, ze niemloda już osoba, a energii tyle, ze niejednak 18-latka może jej pozazdrości...
pozdrawiam serdecznie:)
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez evelina 19 mar 2009, 20:32
Katarzynka35 napisał(a):Anonimie!
znajoma, ktora bierze m.in efectin jest od rana do nocy wielkim wulkanem energii... tylko pozzdrościć... szczegolnie, ze niemloda już osoba, a energii tyle, ze niejednak 18-latka może jej pozazdrości...
pozdrawiam serdecznie:)
Katarzynka35


wow jak amfetaminka ? :shock: :?
chyba nie ma czego zazdroscic bo to energia nienaturalna..
evelina
Offline

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez miko84 19 mar 2009, 23:01
Albo energia wyzwolona, która w niej drzemała.
miko84
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez evelina 19 mar 2009, 23:12
nio chyba ze tak:]
evelina
Offline

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez aldara.35 19 mar 2009, 23:19
Ja stosuje odpowiednik Efectinu(Velafax)Początkowo balam sie jakiegokolwiek nowego leku.Zdecydowalam sie na Velafax poniewaz występuje rowniez pod postacią zwyklych tabletek,ktore mozna podzielic.Początkowo zazywalam 1\8 tabletki :mrgreen: Z czasem dokladalm kolejne cząstki az doszlam do ilosci 2 tabletek dziennie,czyli 75mg.Moge tabletki zamienic na kapsulki o przedluzonym dzialaniu i zazywac jedną na dzien,ale jakos tak sie przyzwyczailam do porannej i wieczornej dawki ze nie zamierzam zmieniac.
Odnosnie objawow ubocznych;Moze ze względu na malenkie ilosci od jakich zaczynalam ,nie mialam ani jednego!!!objawu ubocznego :smile: No moze czasem....lekkie mdlosci.Dla mnie swietny lek!
Oczywiscie lekkie lęki mam nadal,ale biorąc pod uwage moj wczesniejszy stan....nie ma porownania!
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Katarzynka35 19 mar 2009, 23:24
Trudno tak do końca powiedzieć czy naturalna czy nienaturalna... Przed depresją w którą wpadła w wyniku utraty pracy była też wulkanem energii, wszędzie było jej zawsze pełno... potem leżała i przez trzy tygodnie nie ruszyła się z łóżka, teraz znowu kipi energia... pewnie część ma naturalnej część neinaturalnej.... faktem jest też, że jak ktoś Ja pozna to może pomyśleć, że na czymś jedzie (np. na amfie), bo zagada człowieka na śmierć...
Troszkę Jej zazdroszczę to fakt z jednej strony, bo ja raczej jestem zbytio uspokojona po efectinie, natomiast nie chciałabym mieć tej nienaturalnej energii... trudno mi powiedzieć też na ile u jednego człowieka efectin może pobudzać a u innego wywolywać sennośc, ale każdy organizm jest różny i inaczej reaguje... jedni jedzą efectin jak cukierki nawet 150 er, inni po jedenj tabletce 37,5 er mają takie skutki uboczne, że szkoda gadać... różnie to bywa...
pozdrawiam:)
Katarzynka35

[*EDIT*]

Aldaro35!
Ja właśnie też słyszałam, że warto zaczynać od maleńkich dawek efectinu - velafaxu to unika sie malo przyjemnych skutków ubocznych... a tak jak ktos z grunej rury da uderzeniuowa dawkę biednemu organizmowi i mózgowi to potem ten szaleje... ja zazywam 75 er, ale przez pierwszy tydzień odsypywałam sobie granuleczki w tych kapsułkach mniej więcej o polowę... i gdy dr już mi kazał normalna dawkę łyknąć to pomiędzy polową a cała kapsułką nie poczulam żadnych nieprzyjemnych dolegliwości... też miała minimalne skutki uboczne po efectinie, troche sie pociłam, kiepski apetyt, duże źrenice, ale to detale:)

PS. Mam dziwne wrażenie, że po efectinie sie tyje:(
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Moonlightsonata 20 mar 2009, 00:45
evelina napisał(a):
Katarzynka35 napisał(a):Anonimie!
znajoma, ktora bierze m.in efectin jest od rana do nocy wielkim wulkanem energii... tylko pozzdrościć... szczegolnie, ze niemloda już osoba, a energii tyle, ze niejednak 18-latka może jej pozazdrości...
pozdrawiam serdecznie:)
Katarzynka35


wow jak amfetaminka ? :shock: :?
chyba nie ma czego zazdroscic bo to energia nienaturalna..



oddałabym wiele żeby tak się czuc nawet jesli ta energia jest nienaturalna - who cares; ile mi jeszcze zostało? tego nie wie nikt, wiec po co sie meczyc jak mozna sie wspomóc farmakologicznie i fukncjonowac. POzbyc si tego bólu duszy i iśc dalej, jakoś...
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Anonim_5555 20 mar 2009, 12:13
jak masz wrażenie że po efectinie sie tyje to jedz mniej węglowodanów a więcej białka , chodzi o własciwą dietke pozdro


"Lepiej bysmy się zużywali niż rdzewieli" ;)
Wszystkie choroby są źródłem stresu.
z każdym dniem udoskonalam siebie i swoje życie ...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
08 mar 2009, 20:39

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez aldara.35 20 mar 2009, 12:49
Katarzynko35-ja w ogole jestem bardzo szczupla osoba i kompletnie nie mam tendencji do tycia,ale zauwazylam ze mam roszke zwiekszony apetyt.Ale waga raczej stoi w miejscu chociaz nie mialabym nic przeciwko kilku kilogramom.
A w ogole to czytalam ze te leki raczej powoduja neichęc do jedzenia.Moze to wynika z tego ze czujemy sie lepiej i po prostu więcej jemy :mrgreen: Bo ja w czasie silnych objawow lękowych (a tak było kilka lat) jadlam bardzo mało-raczej tylko z rozsądku.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Anonim_5555 20 mar 2009, 17:39
czyli ogólnie ten EFECTIN jest spoko ;)
Wszystkie choroby są źródłem stresu.
z każdym dniem udoskonalam siebie i swoje życie ...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
08 mar 2009, 20:39

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez aldara.35 20 mar 2009, 19:39
Wszystko zalezy od organizmu.Dla mnie ok.Biore polski odpowiednik w tabletkach Velafax-koszt 16.oo zł.za 28 tabletek.Oczywiscie ze znizka na P,na recepcie.Oryginalny Efectin jest ponoc duzo drozszy.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Anonim_5555 20 mar 2009, 21:49
jak efectin jest pobudzaczem/mobilizatorem to działania i takim zamrażaczem nadmiaru niepotrzebnych uczuć to nawet i dobrze ;)



"Lepiej byśmy się zużywali niż rdzewieli"
Wszystkie choroby są źródłem stresu.
z każdym dniem udoskonalam siebie i swoje życie ...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
08 mar 2009, 20:39

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez Grubcia 20 mar 2009, 22:08
Tez chcialabym byc wulkanem energii po efectinie,ale niestety u mnie tez chyba powoduje zmeczenie :( troche niestety zamula :( ale mimo wszystko to dobry lek.Z lekami czy bez zawsze bylam spokojna,b czesto nic mi sie n
ie chcialo ide nadal tak jest
Lekarz dolozyl mi do efe.jeszcze edronax,wlasnie na checi do dzialania(1 tabl.)
Narazie trudno powiedziec czy dziala,na pewno rano wczesniej sie budze to plus
Zobaczymy ,czy tem edronax sie rozkreci?,pozyjemy,zobaczymy.
Do Katarzynki:do efe.mozna dolozyc edronax,niestety dosc drogi lub tanszy wellbutrin .Tak mowil mi lekarz.Napisze za jakis czas czy to pomoglo.Tylko pozazdroscic tym,ktorych efe.pobudza. Niezaleznie od tego ,czy jest to energia naturalna,czy tez wywolana przez leki.
Pozdrowiam wszystkich walczacych z deprecha,nerwica,damy rafe.
Grubcia
Offline

Re: PROZAC vs EFECTIN

przez aldara.35 20 mar 2009, 22:21
Wszystko zalezy od tego ,jaki ktos ma problem.Ja cierpie na nerwicę lękową i bardzo nie chcialabym aby mnie lek dodatkowo pobudzal,bo wystarczająco byłam pobudzona zyjąc w ciągłym lęku.Velafax spowodowal ze lękow mam mniej-tak jakbym ,,znormalniała,, :mrgreen:
Natomiast dla osob w depresji zwlaszcza z niechęcią do dzialania-to byloby korzystne takie zaktywizowanie.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do