Który lek lepszy?Pytania.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez Delilah 01 sie 2007, 23:04
Na mnie bardzo dobrze działaja Cipramil i Aurex (citalopram),przywrócił mi chęć do życia,trzeźwe myślenie,a jeśli czuję znów przygnębienie,z którego na bank bez leków rozwinęłaby się kilkutygodniowa depresja,to trwa ono nie dłużej niż kilka dni i mija bez śladu.
Do you believe in a miracle?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 cze 2007, 23:25

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 23:42
OROPRAM jeden z najnowoczesniejszych lekow na depresje i lęki , MI POMOGŁY W 2 TYG !!!! a bylo ze mna bardzo zle!!! ma malo objawow ubocznych i dobrze sie po nim spi!!!! POLECAM POLECAM POLECAM.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Velafax, czy Amitriptylinum?

przez haulau 24 cze 2008, 00:36
Cześć. MAm przypisane 2 leki, od niezaleznych lekarzy. Nie zaczęłam jeszcze ich brać. Mój problem zaczął się jakos w listopadzie, zaczęłam hiperwentylować, miałam problemy z oddychaniem, drętwiałam, było mi duszno, myślałam, że dzieje sie ze mną coś bardzo złego. Pojechałam do szpitala, zrobili mi ekg, dali zastrzyk, okazało się, że uspokajający. LEkarz stwierdził, że to nerwica. Zawstydziłam się, bo naprawdę myślałam, że coś mi się stało...W każdym razie nauczyłam się jakoś nad tym panować i w takim nasileniu się już atak nie powtórzył. Raz tylko miałam nogi jak z waty, myślałam, że zemdleje, było mi duszno i serce waliło strasznie, oprócz tego było mi niedobrze, nawet próbowałam wymiotować, ale nie dałam rady (myślałam, że może się zatrułam, bo stało się to bezpośrednio po zjedzeniu tłustego dania). Trochę mi to przeszło, miałam okres wmawiania sobie chorób (sepsa, rak), porobiłam badania, ogólny stan mojego zdrowia jest podobno całkiem niezły, uspokoiłam się, już tak nie wariuję. Teraz przeszło w fazę lekko depresyjną ( martwię się o przyszłość, za słabo w siebie wierze, stresuję się jak się odnajdę w pracy i zwlekam z tym, natomiast o dziwo studia nie stresują mnie wcale - zaliczam egzaminy z uśmiechem na ustach, z lekko podniesioną adrenalinką, ale jest naprawdę ok). To co mi teraz najbardziej przeszkadza, to wrażenie guli :/ Wiem, że sporo osób to ma. Aż czasem budzę się z czymś na kształt bezdechu. Chyba nie musze nikomu tłumaczyć jakie to stresujące i nieprzyjemne. Już ze wszystkim sobie lepiej radzę, ale ta gula doprowadza mnie do szału. Dlatego zastanawiam się czy nie zacząć brać tego leku. Tylko nie wiem który lepszy na gulę. Velafax XL 75 mg, czy Amitriptylinum 10 mg?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 cze 2008, 00:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Velafax, czy Amitriptylinum?

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 24 cze 2008, 10:56
Ja bym stawiał na Welafax(nie bede uzasadniał dlaczego)ale wydaje mi sie ,że amitryptylina jeszcze powiększy Twój problem,pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Velafax, czy Amitriptylinum?

przez haulau 24 cze 2008, 13:12
Rozumiem, tylko że ten Amitriptylinum można podzielić i brać dawkę małą - połówka, czyli 5 mg, natomiast Velafax jest w kapsułkach, których nie da się podzielić i dawka 75 i trochę się boję, czy to nie za dużo, tym bardziej, że bierze się podobno przy jedzeniu - czyli w dzień - boję się jak zareaguję :( a tamten bierze się na noc, kiedy już nie muszę prowadzić samochodu, wychodzić gdzieś żeby coś załatwić itp. Poza tym gula pojawia mi się wieczorem/w nocy, kiedy się kładę, w dzień tak tego nie odczuwam. Już sama nie wiem :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 cze 2008, 00:15

Re: Velafax, czy Amitriptylinum?

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 24 cze 2008, 13:57
Google poinformował mnie, że oba leki są podobne w profilu, tyle że wenlafaksyna jest lekiem nowszej generacji, przez co z zasady jest lepiej tolerowana niż amitryptylina. A zatem bierz Velafax a jeśli się boisz efektów ubocznych, zacznij w dzień wolny od pracy/nauki. Efekty uboczne z zasady są znikome przy lekach z grupy SNRI. Łykaj na zdrowie ;)

A, jeszcze coś: leki tego typu działają długofalowo, więc moment pojawiania się objawów nerwicy nie ma znaczenia. Leków tych nie bierze się doraźnie, a ich efekty rzutują na całą dobę.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: Velafax, czy Amitriptylinum?

Avatar użytkownika
przez Neśka 09 lip 2008, 16:43
Jeśli chodzi o Velafax są też tabletki - mają mniejszą dawkę, chyba coś koło 30 mg. I na dodatek te tabletki można dzielić. Zapytaj o nie lekarza.

Ja najpierw brałam te słabsze - 2 razy dziennie, teraz biorę kapsułki. To jeszcze nie jest silna dawka - przynajmniej jakoś specjalnie jej nie odczuwam :/
Pozdrawiam.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Asentra vs Anafranil

przez llaux 17 sie 2008, 14:18
Czy Asentra i Anafranil to tak samo działające leki, bo lekarz powiedział mi że to jest to samo tylko asentra ma mniej skutków ubocznych? Rozumiem że oba leki działają na zasadzie wychwytu zwrotnego serotoniny, czyli że poprawiąja nastrój i ogólnie sprawiają że patrzymy na świat przez różowe okulary tak?
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
25 lip 2008, 12:36

Re: Asentra vs Anafranil

przez vicki 30 wrz 2008, 19:45
ja po asentrze nie miałam zupełnie żadnych skutków ubocznych, a anafranil wzięłam raz jeden jedyny - myślałam że zdechnę ;/
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 wrz 2008, 18:44

Paroxetyna czy Wenlafaksyna

Avatar użytkownika
przez zajka 26 sty 2009, 01:34
Witam, jestem tutaj nowy, choruje na głęboką depresje, nie mam siły praktycznie na nic, nie pozwala mi to na normalna prace i naukę, lekarz przepisał mi efectin ER brałem go 14 dni i odstawiłem z głupoty myśląc ze i tak nie pomoże, teraz dostałem rexetin i afobam, i zastanawiam się czy efectin który wcześniej brałem nie byłby lepszy, z tego co czytałem rexetin eliminuje lęki ale nie sprawia ze będę miał więcej energii, czy ktoś brał te leki i mógłby mniej więcej mi coś o nich powiedzieć? czym się różnią i jak działają ? co do efektów ubocznych, obrazu mówię ze mnie nie przerażają w obecnym stanie ciężko żeby było gorzej chociaż jak narazie po rexetinie nastrój się pogorszył .
Z góry dziękuje.
Znam Takich Ludzi Którzy Za Zycia Umierają....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
21 sty 2008, 18:43

Re: Paroxetyna czy Wenlafaksyna

Avatar użytkownika
przez zajka 26 sty 2009, 11:43
tylko czy moj psychiatra zgodzi się żebym mógł zmienić lek na wenlafaksyne ;( muszę z nim o tym porozmawiać.
Dziękuje za pomoc
Znam Takich Ludzi Którzy Za Zycia Umierają....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
21 sty 2008, 18:43

Re: Paroxetyna czy Wenlafaksyna

Avatar użytkownika
przez zajka 27 sty 2009, 00:18
mam jeszcze pare pytan, po pierwsze wadą efectinu to jego cena,są jakies odpowiedniki tansze ? i drugie, bierzesz efectin czy efectin ER, na jakiej zasadzie działa ten pierwszy bo drugi brałem i mniej wiecej wiem, i ostatnie pytanie ile czasu działa afobam, jak na mnie to do dwoch godzin max ? dziękuje.
Znam Takich Ludzi Którzy Za Zycia Umierają....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
21 sty 2008, 18:43

Re: Paroxetyna czy Wenlafaksyna

Avatar użytkownika
przez zajka 28 sty 2009, 16:15
w piątek ide rozmawiać z psychiatra, co do relanium, tez wolałbym zmienic z afobamu, po afobamie jestem zamulony i otępiony nie mogę sluchac muzyki ani myslec mniej logicznie, zobaczymy co bedzie, mam nadzieje ze dam rade doczekac efektów, dziękuje.
Znam Takich Ludzi Którzy Za Zycia Umierają....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
21 sty 2008, 18:43

cilon a luxeta...

przez niedobry1803 20 lut 2009, 18:11
Witam wszystkich serdecznie... jakiś czas temu miałęm już przyjemność byc forumowiczme...teraz chciałbym na sekundkę powrócic do statusu uczestnika...
mam pytanie...

przez półtorej roku zażywałem cilon oprócz tego doraźnie hydro, tranxene, i parę innych wynalazków doraźnie.

moją dolegliwością była silna nerwica(jak dla mnie silna hehe) i epizody depresyjne z wybuchami nerwowosci na przemian.

kiedys wcześniej zdiagnozowano u mnie psychozę maniakalno depresyjną ale to było lata temu ostatnie problemy tego nie dotyczą jak sądzę

ostatnią kurację podjąłem ok dwa lata temu (wtedy dostałem cilon) miała ona za zadanie ztonizowac moj temperament
miałem również duszności i napady wieczornego niepokoju poza tym nadmierna pobudliwosć na przemian ze stanami lękowymi i delikatnie depresyjnymi(ale bardzo delikatnie) stan cześciowo pogłębiał się lub łagodził na wskutek różnie działających sterydów anabolicznych które kiedyś zażywałem i zdarzało mi sie pobierać je również w ostatnich latachn również wraz z cilonem
cilon spełnił swoje zadanie (pomijam, osłabienie libido) ale po jakimś czasie wystapiła tolerancja i szczerze mówiąc zarłem go bez celu mało tego jeden lekarze radził dodać lek drugi zwiększyc dawke...moim problemem było również to że nie znalazłem dla siebie odpowiedniego psychiatry i po kilku wizytach przechodziłęm do nastepnego lekarza....wreszcie znalazłem wspaniałego lek. z trójmiast prof. ndzw dr hab. J. Masłowski ten Pan podszedł wyjątkowo umiejętnie do moje przypadłości jednak z przyczyn prywatnych musiał zaprzestać praktyki w Polsce i...

czując się już lepiej po półtora roku cilonu i nie widząc dalszej celowości zazywania z powodu tolerancji leku postanowiłem odstawic cilon...odstawiałem półktorej miesiąca około...i

z poczatku było o.k nerwicy nie mam(zadnych leków czy duszności ani natretnych myśli) nie wyleczył mi się natomiast mój natychmiastowy wybuchowy gniew!!!!

i mdziś po około półrocznej przerwie podjąłem decyzję że muszę spróbować czegoś skuteczniejszego czegos innego co pozwoli m i zbilansowac mój temperament czyli uspokoi ale nie wpędzi w stupor...
ostatnio sam widze że stałęm się juz nie do wytrzymania tzn. afera wszedzie po trzy razy dziennie rozwalone trzy telefony i dwa laptopy w ciągu miesiaca. i zanim kogoś niechcący "ubiję" hehe postanowiłem zażyc LUXETĘ PRZEZ NASTęPNE DWA LATA NAJCHĘTNIEJ może ona pomoze na stałę...co o tym sądzicie czy ktoś z Państwa porówna te dwa leki(cilon vs luxeta) czy jest sens próbować jej w kontraście do moich doswiadczeń z cilonem???
...kiedy rozum śpi, budzą się upiory...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do