Który lek lepszy?Pytania.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Aniracetam vs piracetam

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 maja 2010, 21:26
Viola: u nas na receptę i drogi, tu taniej bez:) Ja brałam, ale chyba za krótko jeszcze ,żeby odczuć jakąś poprawę, ale mam zamiar wrócić.

http://www.docsimon.com/search.php?find ... sub=SEARCH
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wenlafaksyna vs Escitalopram

Avatar użytkownika
przez zaqzax 15 cze 2010, 21:11
Chciałbym się ogólnie dowiedzieć co uważacie za lepsze w ogólnej depresji ?
Bo mnie Wenlafaksyna tylko uspokaja ale nic mi sie po niej nie chce, kiedyś
brałem Citalopram i więcej mi się chciało, zaś Escitalopram jest jego następcą
i pewnie odrobinę pewnie lepszy, a go nie brałem.

Więc tak ogólnie który z leków u Was jest lepszy na cięższą depresje/brak chęci do życia ?
chociaż to też jest zależne od czynników psychicznych.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Wenlafaksyna vs Escitalopram

przez tomek33 16 cze 2010, 10:02
Moim zdaniem lepszy jest escitalopram ze względu na skuteczność w działaniu i brak znaczących skutków ubocznych. Od kilku tygodni stosuję 15mg/d i nie odczuwam prawie żadnych skutków ubocznych. Jedyny minus, to mniejsza ochota na seks, ale jeśli juz jest, to nie mam żadnych problemow ze wzwodem, wytryskiem itp., co dla mnie jest ważne. Funkcjonuje dobrze, nie unikam ludzi, wychodze z domu, spotykam się z przyjaciółmi, normalnie pracuję, mam jednak trudności w zebraniu sie do pójścia na siłownię itp. ale to wynika raczej z lenistwa niz objawów chorobowych. Poza tym nie należę do tych ludzi, którzy zażywają tabletki i czekają na cuda. Zdaję sobie sprawę, że równie ważna jest praca nad sobą, ale po ustapieniu osiowych objawów depresji. W momencie, gdy człowiek jest w dole i nie ma siły na nic, trudno mówic, aby sie zabrał za siebie i... ale to wszystko znamy... Oczywiście jest kwestia dawki. Nie jestem zwolennikiem zaczynania od ćwiartki, połowki itd. bo wtedy czas powrotu do normy wydłuza sie. Wiadomo, że czasem przy tego typu lekach (escitalopram) może u niektorych osób wystapić zwiekszenie lęku, pobudzenie, jakieś objawy ze strony przewodu pokarmowego. Ja zaczynałem od dawki 15mg i faktycznie na poczatku czułem sie jakoś nieswojo (lek?), ale trudno powiedzieć czy wynikał on z choroby, czy leku. mam na to metode: 1/2 tabletki Zomirenu 0,25 i lek odchodzi. Na poczatku można sie podeprzeć Zomirenem (nie uspokaja, tylko działa przeciwlekowo, no chyba że ktoś stosuje wyzsze dawki) lub np. Cloranxenem (na noc!, działa cały nastepny dzień), później, gdy normalny nastrój wraca wystarcza sam escitalopram.
Wenlafaksyna jest rownież bardzo dobrym lekiem, ale u mnie wywoływała nadmierne pocenie się oraz blokował totalnie mozliwosci seksualne, dlatego zmieniełem na escitalopram. Aktualnie jest kilka odpowiedników Lexapro, co też nie jest bez znaczenia.
Odnosnie mozliwości seksualnych przy stosowaniu escitalopramów mam jeszcze swoj patent. Od dzisiaj dokładam na wieczór "psychiatryczna viagrę" w małej dawce...
Jak u Ciebie "te" sprawy po wenla?
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 mar 2010, 09:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wenlafaksyna vs Escitalopram

przez depresyjny098 21 cze 2010, 21:59
Weźcie mi powiedzcie na jakie receptory działa ten escitalopram.? To jest lek podobny do effectinu(velafaxu)? Mocniejszy? Słabszy?
Ja dzisiaj byłem u lekarza i powiedział mi , że w przyszłości może byc to dla mnie alternatywa zamiast velafaxu, który na mnie działa najlepiej ze wszystkich branych dotychczas leków. Narazie jest coraz lepiej na velafaxie. Szlifuje dawkę i coraz bardziej dochodzę do sedna sprawy. Ale w przyszłości, to kto wie?
Ten escitalopram podobno tańszy jest....?
Ale tak szczerze mówiąc to cholernie bym się bał tego przyzwyczajania od nowa do nowej substancjii.
Velafax mi zaczą znacząco , wyraźnie, docelowo( chyba..;)) działac po 2,5 m-cach.
Pierdziele czekac tyle samo na essscitalopramie....Życia szkoda...../
Narazie póki jest ok nic nie kombinuje. Ale można sobie pomyślec i pogdybac...;)

[Dodane po edycji:]

W sumie to jest chyba typowy seretoninowiec. Taki jak srii. A jak słyszę takie określenia jak srii, seretonina to mi się na wymioty zbiera, ze względu na doświadczenia z nimi związane...
depresyjny098
Offline

Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez prz-ro 15 lip 2010, 20:30
Chciała bym was zapytać o jakiś dobry lek który mogłabym dostać od lekarza rodzinnego na nerwy lub uspokojenie. Zastanawiam się nad hydroksyzyną i mam w związku z tym pytanie o to czy ktoś z was bierze ten lek regularnie i czy można go brać tak regularnie - znaczy codziennie.
prz-ro
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez komandos6 15 lip 2010, 23:57
Przede wszystkim to trzeba lekarzowi przedstawić problem z jakim przychodzimy do niego tzn.stan swoich nerwów,jakie ma podłoże,czy tylko psychiczne czy może psychosomatyczne.Lekarz rodzinny powinien to ocenić, i ze swej strony albo wypisze odpowiedni lek, lub co jest bardziej prawdopodobne ,odeśle do specjalisty.
Nie do nas należy diagnoza i wybieranie sobie leków.
Zbyszek
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 lip 2010, 07:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez miko84 16 lip 2010, 09:44
Hydroksyzyna jest lepszym lekiem na nerwy niż np benzo (nie mówię o skuteczności), bo nie uzależnia i pewnie lekarz rodzinny Ci ją wypisze jak go poprosisz. Wybór leku tak naprawdę zależy od lekarza, każdy lekarz ma swoje "ulubione" i nie sądzę by diagnozował Twój stan jakoś dogłębnie, tym bardziej jeśli jest psychiatrą. Mają oni określone przedziały - lęk, nerwica, obsesje, fobie itd i wg nich dają leki. Pójdziesz do jednego lekarza da Ci taki lek na to co Ci dolega, pójdziesz do innego da Ci inny, do jeszcze innego - kolejny inny lek.

Sam chcę spróbować hydroksyzyny, poproszę więc mojego lekarza rodzinnego o ten lek. Nie będę szedł do specjalisty po ten lek. Obawiam się tylko nadmiernej sedacji i senności. Tak trudno jest połączyć uspokojenie z utrzymaniem dobrej koncentracji, wszystko rozbija się o dawki.
miko84
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez panel 16 lip 2010, 11:44
a czy o tym ktory jest lepszy nie powinien waszym zdaniem decydowac lekarz ?
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez mikamika 16 lip 2010, 11:58
Tez chcialabym wyprobowac tej hydroksyzyny. Poprosze chyba o to nastepnym razem.

W dzialaniu jest to cos jak xanax tylko mniej uzalezniajacy, tak? Mozna to brac codziennie? I dziala tak szybko jak benzo?
mikamika
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 12:09
miko84, Co u Ciebie? Nerwica nie popuszcza? Czy jest lepiej?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez miko84 16 lip 2010, 13:03
Mikamika nie ma porównania między xanaxem a hydro, są to leki na nerwicę, ale xanax działa dużo skuteczniej, niestety jest lekiem silnie uzależniającym, hydroksyzyna zaś nie.

Moniko teraz gdy są upały nasiliła mi się potliwość i ogólna nerwowość. Jest lepiej niż było kiedyś ale nadal trapi mnie jedna sprawa, szukam leku który pomoże na objawy somatyczne - potliwość itp. Kiedyś brałem doxepin i pramolan, pozytywnie reagowałem też na amitryptylinę. Jako, że są to leki złożone, powodowały u mnie z kolei szereg nieprzyjemnych objawów ubocznych. Chciałbym "wydobyć" pozytywne działanie tych leków i dlatego zastanawiam się co to było. To albo ich specyfika antycholinergiczna albo antyhistaminowa. Antycholinergiczne działanie mogło powodować zmniejszenie potliwości, ale nie do końca jestem przekonany, że to było to. Spróbuję w miarę czystego leku antyhistaminowego, właśnie hydroksyzyny i się przekonam jakie ma na mnie działanie. Może jak już ktoś pisał mam jakąś alergię, albo nadmiar histaminy. Nie wiem jakie są tego objawy.
miko84
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez mikamika 16 lip 2010, 13:26
miko84 napisał(a):Mikamika nie ma porównania między xanaxem a hydro, są to leki na nerwicę, ale xanax działa dużo skuteczniej, niestety jest lekiem silnie uzależniającym, hydroksyzyna zaś nie.

Moniko teraz gdy są upały nasiliła mi się potliwość i ogólna nerwowość. Jest lepiej niż było kiedyś ale nadal trapi mnie jedna sprawa, szukam leku który pomoże na objawy somatyczne - potliwość itp. Kiedyś brałem doxepin i pramolan, pozytywnie reagowałem też na amitryptylinę. Jako, że są to leki złożone, powodowały u mnie z kolei szereg nieprzyjemnych objawów ubocznych. Chciałbym "wydobyć" pozytywne działanie tych leków i dlatego zastanawiam się co to było. To albo ich specyfika antycholinergiczna albo antyhistaminowa. Antycholinergiczne działanie mogło powodować zmniejszenie potliwości, ale nie do końca jestem przekonany, że to było to. Spróbuję w miarę czystego leku antyhistaminowego, właśnie hydroksyzyny i się przekonam jakie ma na mnie działanie. Może jak już ktoś pisał mam jakąś alergię, albo nadmiar histaminy. Nie wiem jakie są tego objawy.


Ja xanax stosuje juz dlugo tzn ok. 10 lat... i to byl jedyny lek na nerwice jaki bralam. Staralam sie brac doraznie zeby sie nie uzaleznic. Teraz mam pogorszenie, dolaczony mam jakis inny lek i czuje sie jak wywloka po nim, bez xanaxu codziennie nie dam rady. Dlatego moze poprosze o to hydroksyzyne, chociaz na probe jesli nie uzaleznia. Chociaz jak piszesz, ze xanax skuteczniejszy to nie wiem... :?

Z tą potliwoscia mialam jak Ty kiedys przez dluzszy czas. Nic nie pomagalo, na bluzkach, a nawet grubych bluzach ogromne mokre plamy. Nie smierdzialo potem, lciala ze mnie jakby czysta woda. Chociaz nie bylo upalow. Wiem jak to moze "upiekszyc" zycie. Wtedy tez zarzucialam sobie wiecej xanaxow... i z czasem chyba samo przeszlo, bo zadne preparaty typowo na pocenie nie pomagaly. Teraz poce sie raczej przecietnie i smaruje sie antidralem, jest ok.
mikamika
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez miko84 16 lip 2010, 13:42
Spróbuj tej hydroksyzyny, może akurat będzie to lek który pomoże Ci zmniejszyć dawkę xanaxu a może kiedyś całkowicie z niego zrezygnować. Mój wujek bierze bardzo długo klonazepam i z jego pamięcią jest coraz gorzej.
miko84
Offline

Re: Co jest lepsze Hydroksyzyna czy coś ...?

przez panel 16 lip 2010, 14:05
@miko84

nie uwazasz ze wpierw powinien to skonsultowac z lekarzem ? badz co badz jestesmy "amatorami"
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do