Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Coś na eliminację libido

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 22 lut 2015, 14:20
Hitman, wszystko co napisałem w o przednich postach to moje subiektywne zdanie, co zresztą zaznaczałem już kilkukrotnie. Nie jestem, terapeutą nie próbuję Cię diagnozować czy oceniać, mogę tylko pisać o swoich spostrzeżeniach na podstawie tego co o sobie pisałeś. Mogę mieć rację, mogę się mylić, jak każdy.

Twoje życie, Twoja decyzja, Twoja odpowiedzialność.

Powodzenia.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Coś na eliminację libido

przez Hitman 22 lut 2015, 14:27
http://www.psychologia-spoleczna.pl/zlo ... -geny.html

http://newtimes.pl/geny-czy-wychowanie- ... czlowieka/

Skoro różne geny odpowiadają za dane zachowania to ocena po wyglądzie jest wstępnie prawidłowa - często ludzie o danych cechach są podobni do innych ludzi o podobnym fenotypie bo to oznacza podobny zbiór genów. Reszta to wpływ wychowania a tutaj też można zastosować zimny odczyt - mentalizm faktycznie ma jakieś podstawy w nauce.

No i o ile nie mam żadnych zalet tak mam zdolność trafnej oceny ludzi (spotkanych na żywo). Podobają mi się złe kobiety, z którymi nie ma szans na faktyczną bliskość, miłość a te upodobania są raczej też zapisane w genach a jeśli nie to ukształtowały się w okresie nieświadomości w dzieciństwie. Muszę więc zrezygnować ze związku lub stworzyć taki tylko dla seksu, bez bliskości i czułości a tego nie chcę. Przygodny seks też mnie nie interesuje i dlatego chcę się pozbyć tej potrzeby. Są tu dwa powody: podobają mi się złe kobiety, które prędzej by mnie zniszczyły niż stworzył ze mną dobry związek oraz ja nie nadaję się do związku, nie mam zalet poza umiejętnością obserwacji. Myślę, że to jest właśnie moje uwarunkowanie, z którym już nic nie zrobię ale przecież mogę wyeliminować tę potrzebę (uważam, że pragnienie miłości, bliskości, związku to tylko dorobiona społecznie ideologia do potrzeby seksu bo jak mam okresy z niższym libido np po codziennym piciu alkoholu to nie myślę tak o tych sprawach).

Jeśli będę dalej myślał o tej potrzebie zamiast ją wyeliminować to nie zrobię w swoim życiu nic i skończę pod mostem dlatego muszę postawić wszystko na jedną kartę i zabić w sobie to co jest odpowiedzialne za potrzeby seksualne zanim mnie to zniszczy.

i_am_a_legend, ale po co się spotykać? Ona nie ma w tym interesu bo ze mną zanudzi się na śmierć.

na_leśnik, wiadomo, że to Twoje subiektywne zdanie tylko zastanawiam się dlaczego stawiasz swoje zdanie ponad moim i uważasz je za normalne a moje jest już egocentryzmem bo jest subiektywne. Hmm ciekawe podejście :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Coś na eliminację libido

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 22 lut 2015, 14:29
Hitman, patrz post wyżej.

Twoje życie, Twoja decyzja, Twoja odpowiedzialność.

Powodzenia.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Coś na eliminację libido

Avatar użytkownika
przez mark123 22 lut 2015, 14:43
Nie ma sposobów na całkowite pozbycie się popędu (przynajmniej legalnych).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Coś na eliminację libido

przez Hitman 22 lut 2015, 14:47
Faktycznie wygląda na to, że muszę poszukać nielegalnych sposobów. To jest mój cel nr 1 a właściwie jedyny cel jaki mam i mogę w tym momencie mieć. Ciekawe czemu państwo czegoś takiego nie umożliwia chociażby na zasadzie płatnej operacji - gdybym miał na to zarobić miliard zł to stanąłbym na głowie i zdobył tę kasę.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Coś na eliminację libido

Avatar użytkownika
przez mark123 22 lut 2015, 15:01
A tak w ogóle to chęć pozbycia się popędu świadczy chyba o mechanizmach obronnych przed seksualnością.

Z Wikipedii:
Istnieją cztery zasadnicze możliwości reakcji osobowości na parafilię[22].

Afirmacja. Pogodzenie się osobowości z parafilią, zmniejszające do minimum konflikty wewnętrzne. Nadal mogą istnieć konflikty zewnętrzne.
Akceptacja. Częściowe pogodzenie się osobowości z parafilią. Nastawienie ambiwalentne. Ograniczona realizacja (np. tylko w wyobrażeniach masturbacyjnych). Skrywanie zachowań parafilnych przed otoczeniem. Równowaga chwiejna, niebezpieczeństwo łamania narzucanych sobie ograniczeń.
Obrona. Uruchomienie psychicznych mechanizmów obronnych. Tendencja do stłumienia parafilii lub seksualności w ogóle. Silny konflikt wewnętrzny. Parafilia albo cała seksualność jest odczuwana jako obca, niezintegrowana z osobowością. Może wystąpić przebieg progresywny (odchylenie patologiczne). Możliwe próby samobójcze.
Wyparcie. Odrzucenie parafilii przez osobowość, dzięki silnym mechanizmom obronnym. Pozorny brak konfliktów wewnętrznych. Możliwe wbudowanie w aktywność nieseksualną (np. sadysta stosuje kary cielesne jako "środek wychowawczy" nie uświadamiając sobie ich jako subiektywnie seksualnie go podniecających). Mogą występować nagłe, impulsywne wyłamania spod kontroli psychicznej, skutkujące zachowaniami parafilnymi (odchylenie patologiczne).

W Twoim przypadku Hitman chyba wystąpiła jakaś odmiana opcji nr 3.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Coś na eliminację libido

przez Hitman 22 lut 2015, 16:21
Pewnie w wielu przypadkach świadczy ale też może się to brać z innych przyczyn. Ja mam ich w zasadzie więcej więc tak: z tego cytatu z wikipedii przechodziłem przez każdą opcję poza ostatnią :)

Zacznijmy od tego, że popęd seksualny to mechanizm biologiczny, który powstał po to żeby geny były przekazywane dalej. Nie wiadomo czemu życie powstałe przez przypadek dąży do tego żeby dalej było podtrzymywane i wchodzą tu w grę mechanizmy rywalizacji i egoizmu. Przez to każdy z nas ma popęd seksualny i dąży do jego zaspokojenia postrzegając to jako element siebie. Moja świadomość wyszła ponad to bo zadawałem sobie pytania: po co mi ten popęd, skąd się wziął, czy to faktycznie element mnie? Po pierwsze jest to losowe powstałe poprzez przypadkowe i powstałe poprzez rywalizację mutacje genów. Nie ma powodu żeby utożsamiać to z osobowością. Poza tym to zwierzęce i instynktowne - ja chcę świadomie o wszystkim decydować a nie zdawać się na działanie zwierzęcych mechanizmów. No i przede wszystkim funkcjonuje to u mnie nieprawidłowo a psycholodzy zamiast powiedzieć mi jak to naprawić żeby działało dobrze każą się z tym pogodzić. Nie da się bo musiałbym nagiąć świadomość i osobowość pod zwierzęce uwarunkowania i tym samym oszukiwałbym się, dorabiałbym ideologię do popędu seksualnego wyrzekając się siebie. No i sam nie nadaję się na związki a przypadkowy seks mnie nie interesuje. Jak piłkarz nie nadaje się do grania to trener go o tym informuje a koleś szuka sobie innego zawodu. Ja także powinienem znaleźć sobie inne cele niż związek ale najpierw muszę się pozbyć tego z podświadomości. Nie jest to już reakcja obronna tylko świadoma decyzja, poparta wieloma argumentami. Nie ma nic co by przemawiało za tym, że jednak potrzebuję tego głupiego popędu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Ewgf 22 lut 2015, 18:10
No właśnie nie brałem 10 miesięcy żadnego leku.
Teraz wszedłem na 225mg wenlafaksyny rano i 10mg mianseryny na noc.
Biorę dziennie tak z 400mg witaminy b6 od paru dni dopiero, po zrobieniu tego testu.
Te normy na testosteron i tak są ponoć pozaniżane bo np kilkadziesiąt lat temu nasi dziadkowie mieli go więcej w tym samym wieku.
Libido u mnie jest ok ale i tak było kiedyś o wiele lepiej. Pewnie przez tą prolaktynę.
Myślisz że samą b6, cynkiem i czymś tam jeszcze np. dietą zbiję tą prolaktyne chociaż do górnej granicy? Że obejdzie się bez jakiś bromokryptyn czy innych kabergolin?
Ciekawe ile miałem tej prolaktyny rok temu jak skończyłem brać paroksetyne :O
Bo i tak wszyscy umrzecie, toteż czym się przejmujecie?
Turbolaxa 600mg
Owyksztyrytymytyrinanol 5mg
Hipermegazajebiścina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
14 lut 2015, 21:56
Lokalizacja
Rybnik

Psychotropy a leki na potencje

przez celownik 22 lut 2015, 18:28
Witam
Czy jak bym brał psychotropy/neuroleptyki wogòle już brałem to wiadomo obniża się bardzo popęd seksualny i pogarsza wytrysk itd. to jeśli zaczął bym brać jakieś cudowne leki na potencje to czy wszystko by było znowu okej?
Każdy dzień coś znaczy.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lut 2015, 08:09

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Ewgf 22 lut 2015, 21:53
To zależy jakie cudowne leki ale i tak raczej nie. Chyba że jakiś mocny koks typu deka albo testosteron. Ale po całej kuracji to już w ogóle byś miał flaka, jeszcze cieższego do napompowania ;ddd
Bo i tak wszyscy umrzecie, toteż czym się przejmujecie?
Turbolaxa 600mg
Owyksztyrytymytyrinanol 5mg
Hipermegazajebiścina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
14 lut 2015, 21:56
Lokalizacja
Rybnik

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez celownik 24 lut 2015, 18:19
A czy troche to by pomogło czy wogòle?czy tylko troszkę.
Każdy dzień coś znaczy.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lut 2015, 08:09

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez boogyman 27 lut 2015, 22:27
Ja po paroksetynie jestem wykastrowany:/
Obecnie nic
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
05 lis 2013, 21:17

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Ewgf 28 lut 2015, 09:40
Brałem paroksetyne i tego gówna już nigdy nie chce więcej. Znam ten ból boogyman nie przejmuj się ;d
Bo i tak wszyscy umrzecie, toteż czym się przejmujecie?
Turbolaxa 600mg
Owyksztyrytymytyrinanol 5mg
Hipermegazajebiścina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
14 lut 2015, 21:56
Lokalizacja
Rybnik

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez celownik 28 lut 2015, 18:15
A. Jak. to jest dokładnie z tym popędem seksualnym(libido),(potencja),czy te leki z czasem powodują zanik tego wszystkiego coraz większy czy to bywa różnie?
Każdy dzień coś znaczy.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lut 2015, 08:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do