Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez milo 22 cze 2014, 12:03
Dzięki kolego, choć Twoje impertynencje trochę mnie rozbawiły. Co do trazodonu, to działał przez 3, czy 4 dni, ale nigdzie nie napisałem, że od pierwszej tabletki, wybacz. Zadziałał po kilku dniach i działał tak, jak napisałem. Co do funkcji seksualnych, to gdybyś nie doczytał, to wyjaśniłem, że długo starałem się je odbudować i choć nigdy nie udało mi się to w 100 proc., to jednak są obecnie ok, dlatego boję się znów je zniszczyć. Co do inhibitorów MAO, to brałem również fenelzyna, bo wyobraź sobie kolego, że na Polsce planeta ta się nie kończy. Jednak ogólnie jestem Ci wdzięczny za odpowiedź o wiele bardziej merytoryczną niż wcześniejsza. Do myślenia daje zwłaszcza fragment o szczurach, to zrażą mnie do sięgnięcia po fluo najbardziej, gdyż niejako stanowi dowód moich własnych obserwacji. Co do ciągłych uwag, że w depresji powinienem być osowiały, nie myśleć o sekcie, żyć w ascezie i najlepiej popełnić samobójstwo, to niestety chyba nie ten rodzaj depresji mnie dotyka. Ja po prostu jestem zdrowo kopnięty i jest mi bardzo ciężko, chciałbym choć raz móc poczuć jakiekolwiek pozytywne uczucia, używając słowa depresja traktowałem to raczej jako lekki eufemizm, po prostu jestem poj...ny jeśli wolisz. Niemniej naprawdę potrzebuję pomocy, a wygląda na to, że jej po prostu dla mnie nie ma. Kończąc ten wywód, czy masz może jakąś propozycję względem substancji, która mogła by w takim razie zastąpić w moim przypadku fluoksetynę?

Brałem :
ritalin - nie aktywuje tych obszaró w mózgu, o które chodzi
moklobemid- w miarę ok, ale boję się ciągłej diety, kumulacji tryptaminy, czy czegoś tam, więc odstawiłem
fenelzyna, podobnie,a poza tym niedostępna
xanax, clonazepan, etc- nie o to chodzi, co najwyżej doraźnie, nie odblokowuje ośrodka, o który chodzi
welbutrin - beznadzieja - nasilenie kompulsji, paranoja, brak pozytywnego działania
mitrazapina - usypia
coaxil-beznadzieja
trazodon - brak działania
tisercin, tegretol, chlorprotixen, fenaktil, amitryptilina, thioridazin, etc, wszystko do DU...Y

Nie wiem, czy jesteś w stanie coś znaleźć, skoro rzesze psychiatrów są na to za głupie, ale jeśli możesz, to bym prosił

Dla ułatwienia dodam, ze punkt w mózgu, który sprawia, że wracam do życia osiągają jedynie te środki:

fluoksetyna, efedryna, thc, morfina i nic więcej, ale ich oczywiście nie biorę, bo byłbym narkomanem, a tak się nie da

Co ciekawe, problemu nie rozwiązuje nawet kokaina, ona ma inne działanie

Jak powtarzam, z wielu przyczyn nie używam takich środków, ale piszę Ci o tym, aby w miarę rzetelnie zakreślić Ci problem.

Jeśli zechcesz odpowiedzieć, będę wdzięczny, pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 cze 2014, 09:45

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 22 cze 2014, 13:51
milo napisał(a):Co do ciągłych uwag, że w depresji powinienem być osowiały, nie myśleć o sekcie, żyć w ascezie i najlepiej popełnić samobójstwo, to niestety chyba nie ten rodzaj depresji mnie dotyka.


To jaki rodzaj depresji Cię dotyka? Melancholijna, atypowa, anankastyczna, agitowana, endogenna, organiczna?

milo napisał(a):ritalin - nie aktywuje tych obszaró w mózgu, o które chodzi


Metylofenidat ma większe powinowactwo do transportera dopaminy(DAT) niż kokaina, silniej od niej blokuje wychwyt zwrotny dopaminy, ma niższe IC50. Czy to znaczy, że metylofenidat "kopie" lepiej niż kokaina? Nie. Kokaina lepiej, szybciej się wchłania, lepiej penetruje BBB, obejmuje większą część mózgu.

Jakie to są "obszary w mózgu, o które chodzi"? Na PET, SPECT coś ci wyszło?

milo napisał(a):moklobemid- w miarę ok, ale boję się ciągłej diety, kumulacji tryptaminy, czy czegoś tam, więc odstawiłem


To nie tryptamina, z tyraminą Ci się pomyliło. Tyramina jest metabolizowana zarówno przez MAO-A i MAO-B. Moklobemid jako RIMA jest selektywny wobec MAO-A (przynajmniej w dawkach do 600mg/doba)- tyramina może być metabolizowana przez MAO-B i nie dochodzi do jej nadmiernego nagromadzenia=przełomu nadciśnieniowego=zgonu. Metaanaliza badań na grupie 2200 ludzi wykazała, że moklobemid nie wymaga stosowania żadnej diety. Jeżeli w jakimś stopniu Ci tam pomagał to może warto do niego wrócić, już tym razem bez obaw o dietę, zwłaszcza że w przeciwieństwie do fluoksetyny nie rujnuje sfery seksualnej.

milo napisał(a):fenelzyna, podobnie,a poza tym niedostępna


Fenelzyna już wymaga diety i innych obostrzeń, bo jest nieselektywnym i nieodwracalnym IMAO. A co do niedostępności to odpowiem Ci po twojemu- wyobraź sobie, że na Polsce planeta ta się nie kończy.

milo napisał(a):mitrazapina - usypia


Musi, skoro jest silnym odwrotnym agonistą rec. histaminowego H1. Gdybyś pobrał ją dłużej, albo w wyższych dawkach, to działanie antyhistaminowe by z czasem osłabło. A jest to dobry antydepresant i w kwestiach seksualnych poprawę przynieść może.

milo napisał(a):tisercin, tegretol, chlorprotixen, fenaktil, amitryptilina, thioridazin, etc, wszystko do DU...Y


Nie wiem co w jednym worku robią cztery neuroleptyki, jeden normotymik i trójcykliczny lpd. Poza tym mówisz, że chcesz poczuć "pozytywne uczucia", a bierzesz najcięższego kalibru neuroleptyki (tiorydazyna, lewomepromazyna, chlorpromazyna), które jeb... Ci równo po układzie mezolimbicznym. Albo zapomniałeś wspomnieć, że leczyłeś się kiedyś na psychozę albo to element kuracji odwykowej, albo zmień lekarza.

milo napisał(a):Dla ułatwienia dodam, ze punkt w mózgu, który sprawia, że wracam do życia osiągają jedynie te środki:

fluoksetyna, efedryna, thc, morfina i nic więcej,


Tak, to rzeczywiście ułatwia sprawę zważywszy, że te cztery substancje są z zupełnie innej bajki i mają mnóstwo punktów uchwytu. Fluoksetyna jest inhibitorem SERT i nasila transmisję na pre- i post-synaptycznych rec. 5-HT, jest antagonistą rec. 5-HT2c (i słabym 5-HT2a), efedryna jako sympatykomimetyk pobudza część współczulną autonomicznego ukł. nerwowego, jest nieselektywnym agonistą rec. alfa- i beta-adrenergicznych, zwiększa wydzielanie noradrenaliny, stymuluje pracę tarczycy, działa w cns jako psychostymulant, THC działa jako agonista rec. kannabinoidowych CB1/2, a morfina jest agonistą rec. mi, kappa, delta i niebezpośrednio sigma.

Chociaż wspólny mianownik dla tych substancji by się znalazł- stymulacja ośrodka nagrody w układzie limbicznym, który po latach wcinania wszelkiej maści proszków (mniej lub bardziej legalnych) masz zapewne tak zdownregulowany, że święty Boże nie pomoże.

milo napisał(a):ale ich oczywiście nie biorę, bo byłbym narkomanem, a tak się nie da


W drugim poście pisałeś, że cierpisz na zespół uzależnienia. Od czego byłeś(jesteś) uzależniony?

milo napisał(a):Co ciekawe, problemu nie rozwiązuje nawet kokaina, ona ma inne działanie


Jest inhibitorem wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny(i serotoniny) tak jak metylofenidat (Ritalin). Poza tym kokaina jest znacznie silniejszym sympatykomimetykiem niż efedryna, która ponoć Ci pomaga.

milo napisał(a):Nie wiem, czy jesteś w stanie coś znaleźć, skoro rzesze psychiatrów są na to za głupie, ale jeśli możesz, to bym prosił


Pytałeś o to co można zapodać na "odblok" sprawności seksualnej po fluoksetynie. W tej kwestii Ci napisałem- johimbina, sildenafil (to gdyby dodatkowo wystąpiła mogiła z potencją), mianseryna/mirtazapina, buspiron, cyproheptadyna, agoniści dopaminy (pirybedyl, ropinirol, pramipeksol, kabergolina, bromokryptyna). Na pewno znasz przysłowie, że z pustego i Salomon nie naleje, a z gówna bata nie ukręcisz. Nie jest znany dokładny mechanizm powstawania PSSD to i postępowanie "ratownicze" opiera się na spekulacjach.

Możesz zacząć znowu brać fluoksetynę, ale musisz się liczyć z ryzykiem, że znowu uziemi Ci zdolności prokreacyjne. Możesz dołożyć do niej średnią dawkę buspironu, co może w jakimś tam stopniu temu zapobiegnie. Poza tym fluoksetyna na osiągnięcie stanu stacjonarnego w osoczu potrzebuje ~30-60 dni, więc dopiero po takim czasie coś zaskoczy na dobre.

Pisałeś, że brałeś inne SSRI, SNRI- napisz jak było na nich, bo to środki najbliższe mechanizmem względem fluoksetyny. Podobny profil do fluoksetyny (aktywizujący- zalecany w takich typach depresji) ma sertralina(Zoloft), ale ona jeszcze bardziej glebuje seks, bo w połączeniu z sildenafilem ją zalecali do leczenia przedwczesnego wytrysku, bo go pięknie opóźnia, a to ci raczej niepotrzebne do szczęścia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Imipramina 22 cze 2014, 15:42
milo napisał(a):Brałem :
ritalin - nie aktywuje tych obszaró w mózgu, o które chodzi
moklobemid- w miarę ok, ale boję się ciągłej diety, kumulacji tryptaminy, czy czegoś tam, więc odstawiłem
fenelzyna, podobnie,a poza tym niedostępna
xanax, clonazepan, etc- nie o to chodzi, co najwyżej doraźnie, nie odblokowuje ośrodka, o który chodzi
welbutrin - beznadzieja - nasilenie kompulsji, paranoja, brak pozytywnego działania
mitrazapina - usypia
coaxil-beznadzieja
trazodon - brak działania
tisercin, tegretol, chlorprotixen, fenaktil, amitryptilina, thioridazin, etc, wszystko do DU...Y


Mirtazapina/mianseryns usypia bo takie też jest jej działanie i jest wskazana w depresji z bezsennością
To że trazodon nie działa można ocenić dopiero po 4 tygodniach, a nie 4 dniach - mam nadzieje że przynajmnie tyle brałeś te leki zanim odstawiłeś

Leki to nie cukierki, nie rozwiążą wszystkich problemów, w takich wypadkach zostaje viagra, bo przy 2-3 epizodzie depresji leki przyjmuje sie bezterminowo, może problemy z potencją nie jest uwarunkowane fluoksetyną, nie każda osoba ktora ma problemy ma je przez leki

Nie piszesz nic o TLPD może spróbuj od nich


Nie zawsze problem jest w "głupich lekarzach" czasami wystarczy szukać kwadratowych jaj - rozwiązania są ale Ty wszystkie negujesz

-- 22 cze 2014, 15:48 --

milo napisał(a):czyli na co sobie odpowiedziałem, bo nie rozumiem?? Zatem nie ma dla mnie ratunku i należy się z tym pogodzić, czy tak? Prosiłem tylko o konkretne opinie ludzi, którzy coś o tym wiedzą na proces wypłukiwania fluoksetyny z organizmu. Chodziło mi o to, czy mechaniczne wypłukanie będzie oznaczało automatycznie całkowity powrót funkcji seksualnych, czy też opóźniony orgazm może się utrzymać w wyniku jakiegoś przestawienia receptorów serotoninowych...? Filozofowie, tace jak ty, która mi piszesz,że sobie sam na coś odpowiedziałem, choć nie wiem na co, to sobie darujcie. Naprawdę nie ma tu osób kompetentnych tylko eksperci przepisujący bzdury z wikipedii??



Jeśli piszesz że piszesz na fatalną depresję i tylko jeden lek Ci pomaga to odpowiedź jest prosta przynajmniej dla mnie jako osoby która ceni zdrowie psychiczne


Tak jak pisałam ssri powodują impotencje, ale nie wszystko mozna zwalić na leki i może warto byłoby zaczerpnąć konsultacji spacjalisty czy problem nie leży gdzieś indziej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez refren 22 cze 2014, 16:02
Dark Passenger, a 5-HTP, suplement? Może to jest alternatywa dla prozaca, bez skutków ubocznych? U mnie jakoś działa, wyciąga z dołka, choć mój lekarz twierdzi, że jeśli w ogóle działa, to na poziomie dziurawca.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3259
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 22 cze 2014, 17:50
Imipramina napisał(a):w takich wypadkach zostaje viagra, bo przy 2-3 epizodzie depresji leki przyjmuje sie bezterminowo, może problemy z potencją nie jest uwarunkowane fluoksetyną, nie każda osoba ktora ma problemy ma je przez leki


Imipramina napisał(a):Tak jak pisałam ssri powodują impotencje, ale nie wszystko mozna zwalić na leki i może warto byłoby zaczerpnąć konsultacji spacjalisty czy problem nie leży gdzieś indziej


Ale on nie ma problemów z potencją tylko z obniżeniem libido i opóźnieniem ejakulacji.

Imipramina napisał(a):Nie piszesz nic o TLPD może spróbuj od nich


Przecież pisał, że brał amitryptylinę.

refren napisał(a):Dark Passenger, a 5-HTP, suplement? Może to jest alternatywa dla prozaca, bez skutków ubocznych?


Szczerze? Jak kogoś kokaina i metylofenidat nie wyciąga z "dołka" to go 5-HTP nie wyciągnie. 5-HTP w porównaniu z SSRI jest cienkuszem jeżeli chodzi o zwiększanie poziomu serotoniny.

refren napisał(a):choć mój lekarz twierdzi, że jeśli w ogóle działa, to na poziomie dziurawca.


Nie wiem co Twój lekarz ma do dziurawca, ale w Niemczech nalewki etanolowe i ekstrakty z dziurawca to najczęściej sprzedawany lek przeciwdepresyjny, który zalicza większe obroty niż konwencjonalne leki przeciwdepresyjne. A nie sądzę, żeby Niemcy to był głupi naród, chociaż nieco niesympatyczny. ;) W dziurawcu są związki- hiperycyna, pseudohiperycyna, hiperforyna i adhiperforyna- które działają jak (niekoniecznie w tej kolejności) inhibitory wychwytu zwrotnego monoamin (5-HT, NE i DA) oraz inhibitory MAO. Czyli właściwie mają spore podobieństwo do konwencjonalnych antydepresantów. Porównywanie ich z prekursorem serotoniny (5-HTP) jest nieco nietrafione.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Imipramina 22 cze 2014, 18:28
Dark Passenger napisał(a):Przecież pisał, że brał amitryptylinę.


w tej grupie nie ma wyłącznie amitryptyliny

Dark Passenger napisał(a):
refren napisał(a):choć mój lekarz twierdzi, że jeśli w ogóle działa, to na poziomie dziurawca.


Nie wiem co Twój lekarz ma do dziurawca, ale w Niemczech nalewki etanolowe i ekstrakty z dziurawca to najczęściej sprzedawany lek przeciwdepresyjny, który zalicza większe obroty niż konwencjonalne leki przeciwdepresyjne.


dziurawiec i ssri są dobre, ale myślę, że mogło mu chodzić o to, że to jednak TLPD są najskuteczniejszymi lekami i należą do najcięższych armat w walce z depresją (tak raz rzekł uczony psychiatra), SSRI nie są tak skuteczne i tak niebezpieczne, ale

Dark Passenger napisał(a): Ale on nie ma problemów z potencją tylko z obniżeniem libido i opóźnieniem ejakulacji.


milo napisał(a):Oczywiście fluoksetyna natychmiast sparaliżowała moje możliwości seksualne, a właściwie totalnie mnie wykastrowała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 cze 2014, 15:10
Imipramina napisał(a):
Dark Passenger napisał(a):Przecież pisał, że brał amitryptylinę.


w tej grupie nie ma wyłącznie amitryptyliny


Naprawdę? O kurczę, nie wiedziałem. :lol: A ile z nich jest dostępnych nadal w leczeniu ambulatoryjnym? Bo ja naliczyłem 3 (wliczając amitryptylinę). Poza tym jeżeli komuś nie pomogła fenelzyna, która w badaniach zjada wszystkie tlpd(a co dopiero SSRI) na śniadanie to raczej niewiele pomoże.

Do autora: jeżeli Twój przypadek jest już tak beznadziejny to być może powinieneś rozważyć ECT.

Imipramina napisał(a):
milo napisał(a):
Dark Passenger napisał(a): Ale on nie ma problemów z potencją tylko z obniżeniem libido i opóźnieniem ejakulacji.


milo napisał(a):Oczywiście fluoksetyna natychmiast sparaliżowała moje możliwości seksualne, a właściwie totalnie mnie wykastrowała.


A odróżniasz czym są dysfunkcje seksualne w trakcie zażywania SSRI wynikające z blokady wychwytu zwrt. 5-HT, a czym są dysfunkcje seksualne pozostałe po zaprzestaniu zażywania SSRI(Post-SSRI Sexual Dysfunction) wynikające z downregulacji rec. serotoninowych? Wykastrowało go, gdy brał fluoksetynę pierwszy raz 20 lat temu(sic!). Od tego czasu zostało mu obniżone libido i opóźnienie ejakulacji, bo część sprawności odzyskał.

Imipramina napisał(a):dziurawiec i ssri są dobre, ale myślę, że mogło mu chodzić o to, że to jednak TLPD są najskuteczniejszymi lekami i należą do najcięższych armat w walce z depresją


Nie zauważyłem, żeby lekarz refren cokolwiek wspominał na temat TLPD- skąd to wzięłaś?

Imipramina napisał(a):tak raz rzekł uczony psychiatra


Ooo, a to są też nieuczeni psychiatrzy? :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez ladywind 23 cze 2014, 15:32
Imipramina napisał(a):
refren napisał(a):Przeczytałam to co w linku i dla mnie to kolejny argument, żeby nie wchodzić na SSRI. Ktoś napisał na tym forum, że psychiatria to nauka w fazie eksperymentów na ludziach i wychodzi na to, że tak.


to zależy jak silne masz zaburzenie, jak masz umiarkowany/duży epizod depresji to raczej seks Ci nie w głowie, tylko myśli o śmierci

a poza tym nie każdy ma zaburzenia seksualne po ssri, ale występują one często
no i są inne leki i jest ich całkiem sporo, które nie powodują problemów


co do zaburzen wywołanych lekami np SSRI i innymi to patrze na to z dużą dozą wątpliwości, poniewaz wiele tych dysfunckji moze wynikać z samej choroby/zaburzen psychicznych, a leki odgrywaja tu małą rolę.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Imipramina 23 cze 2014, 21:45
Dark Passenger napisał(a):
Imipramina napisał(a):dziurawiec i ssri są dobre, ale myślę, że mogło mu chodzić o to, że to jednak TLPD są najskuteczniejszymi lekami i należą do najcięższych armat w walce z depresją


Nie zauważyłem, żeby lekarz refren cokolwiek wspominał na temat TLPD- skąd to wzięłaś?


z zajęć, to są obecnie najskuteczniejsze leki
polecam także obejrzeć: http://www.youtube.com/watch?v=2lfAyVc706A

-- 23 cze 2014, 21:50 --

Dark Passenger napisał(a):
Imipramina napisał(a):tak raz rzekł uczony psychiatra


Ooo, a to są też nieuczeni psychiatrzy? :lol:


"uczony" to dr hab/prof ;-)

-- 23 cze 2014, 22:10 --

Dark Passenger napisał(a):Poza tym jeżeli komuś nie pomogła fenelzyna, która w badaniach zjada wszystkie tlpd(a co dopiero SSRI) na śniadanie to raczej niewiele pomoże.


nie wiem, nie znam się
nie słyszałam, żeby ktoś komuś obecnie zalecił tak niebezpieczny lek - w jakim kraju on jest dostępny? :-|

Dark Passenger napisał(a):A odróżniasz czym są dysfunkcje seksualne w trakcie zażywania SSRI wynikające z blokady wychwytu zwrt. 5-HT, a czym są dysfunkcje seksualne pozostałe po zaprzestaniu zażywania SSRI(Post-SSRI Sexual Dysfunction) wynikające z downregulacji rec. serotoninowych? Wykastrowało go, gdy brał fluoksetynę pierwszy raz 20 lat temu(sic!). Od tego czasu zostało mu obniżone libido i opóźnienie ejakulacji, bo część sprawności odzyskał.


bardziej myślałam o normalnej niedomodze albo chociażby o najczęstszej przyczynie - miażdżycy

-- 23 cze 2014, 22:18 --

ladywind napisał(a):co do zaburzen wywołanych lekami np SSRI i innymi to patrze na to z dużą dozą wątpliwości, poniewaz wiele tych dysfunckji moze wynikać z samej choroby/zaburzen psychicznych, a leki odgrywaja tu małą rolę.


dokładnie - nie tylko leki, ale sama depresja już odgrywa normalną rolę, a poza tym choroby somatyczne
nie tylko leki psychiatryczne mają wpływ na libido, potencję, ale chociażby B-blokery (propranolol, bisoprolol, itd), które są bardzo popularne, a nie wiemy czy ta osoba je przyjmuje ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 24 cze 2014, 08:39
Imipramina napisał(a):nie wiem, nie znam się
nie słyszałam, żeby ktoś komuś obecnie zalecił tak niebezpieczny lek - w jakim kraju on jest dostępny? :-|


Ludzie z lekooporną depresją, którzy nie reagują na inne leki nadal biorą fenelzynę. Pfizer szacuje, że jest takich osób około 80000. W USA, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii. W Niemczech masz dostępną tranylcypromina. Gdzieniegdzie nadal jest dostępny izokarboksazyd. W 1994 zaprzestano jego produkcji, ale lekarze i pacjenci zorganizowali protest i firma, która obecnie ma prawa do produkcji wytwarza izokarboksazyd na zamówienie klientów indywidualnych, którzy z jakiegoś powodu źle tolerują inne leki. Słowami kolegi- na Polsce świat się nie kończy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Imipramina 24 cze 2014, 08:59
widocznie jestem za mało światowa ;-] :-P

a imipramina jest jeszcze dostępna na świecie czy ją już całkowicie wycofali?

w każdym razie kolega ma lek skuteczny na swoją depresję i jest to lek pierwszego rzutu :-]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez jetodik 25 cze 2014, 13:10
a próbowaliście jakichś dodatkowych leków na podniesienie libido? mnie ostatnio polecono Pranoran, a biorę paroksetynę i jeśli libido dalej będzie wyglądało jak wygląda, czyli nie wygląda, to wypróbuje.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez milo 28 cze 2014, 20:16
Witam wszystkich, dawno tu nie byłem, bo byłem za granicą, ale widzę, że dyskusja wre:) Dark passenger, co mnie bardzo pozytywnie zaskakuje, stara się raczej totalnie mnie nie dyskredytować, a można nawet powiedzieć, że bronić przed różnymi dziwnymi uwagami, za co jestem wdzieczny i co jak powiadam zaskakuje mnie po początku "naszej znajomości"...ogólnie serdecznie pozdrawiam:) Co do fenelzyny, jest dostępna w USA, a co do reszty, to chętnie ustosunkuję się w innym czasie, bo teraz nie mam jak.

Pytanie za 10 punktów, gdzie kupuje się johimbinę, w jakim leku ona jest dostępna?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 cze 2014, 09:45

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 cze 2014, 20:20
W Polsce oficjalnie nie dostaniesz. Trzeba kombinować nieco na lewo. można dostać johimbinę w dwóch wersjach- hcl i ekstrakt roślinny z kory johimby. ja brałem ekstrakt, niektórzy tutaj brali syntetyk. ciężko stwierdzić co lepsze. na pewno hcl ma mniej działań niepożądanych. tzn. johimbina nie jest w Polsce nielegalna, ale z jakiegos niezrozumiałego powodu sanepid wycofał wszystkie suplementy z nią. kiedys była w środkach dla kulturystów, w fat burnerach. na necie pewnie nadal można dostać legalnie środki z nią.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do