Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez essprit 17 lut 2014, 23:33
Przejdź się do dobrego UROLOGA, o ile ten seksuolog nim nie jest.

Coś za długo to trwa, jak na skutki uboczne SSRI.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez wojtekzlodzi 17 lut 2014, 23:41
Byłem u seksuologa i zapisał mi testostron i jakies witaminki. Jedynie co dał ten lek to zwiekszenie masy ciała o 6 kg
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
13 paź 2012, 00:22

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez OCDman85 17 lut 2014, 23:43
Szczerze każdy organizm jest inny. Ja biorę SSRI już 4 lata i nie mam tego problemu. Może tylko "finał" mi więcej zajmuje czasu. Poczytaj na różnych forach czasami naturalne sposoby pomagają , więcej ruchu itd. Ponoć kwas OMEGA-3 jest dobry na powrót do formy. Ewentualnie tak jak pisał ktoś powyżej wizyta u urologa. W każdym bądż razie bez załamki bo jak uprzedzał mnie lekarz zanim mi przepisał SSRI ze lek nie kastruje tylko obniża libido i czasami trzeba sporo czasu na powrót do całkowitej sprawnośći. Głowa do góry.
"A creative man is motivated by the desire to achieve, not by the desire to beat others."
-Ayn Rand
"Idealizuje chaos , bo stabilizacja jest poza moim zasięgiem" - R.K.

http://www.youtube.com/watch?v=5nH0Oap4Tec !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
12 lut 2014, 16:26
Lokalizacja
OCDland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez wojtekzlodzi 18 lut 2014, 00:00
taaa jasne kuwa. Dzieki za te pocieszenie. Tak sie składa ze uprawiam sport 4 x w tyg i to akurat nic nie pomaga. I ile niby mam czekac zeby te skutki uboczne mialy ustapic co??? do 40 stki kuwa??? mimo wszystko dzieki ze mnie probowales pocieszyc

-- 18 lut 2014, 19:41 --

Przepraszam.. Ale czy nikt z was nie pomyslal ze jesli ktoś przez ten lek nabawił sie trwalych dysfunkcji seksualnych to czy ta sprawa nie nadaje sie do interwencji? Widze ze nie ma w was za grosz wku wienia. W najblizszych dniach ide do prawnika i wytaczam temu koncernowi sprawe w sadzie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
13 paź 2012, 00:22

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Vizir 19 lut 2014, 04:51
wojtekzlodzi napisał(a): W najblizszych dniach ide do prawnika i wytaczam temu koncernowi sprawe w sadzie.

http://www.youtube.com/watch?v=XZxzJGgox_E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lethality 16 mar 2014, 15:58
Ja po zażyciu SSRI, nawet na małych dawkach escitalopramu od razu staje się aseksualny.
Na pytanie co można z tym zrobić psychiatra powiedział mi, że te leki najmniej wpływają na libido i nie ma nic lepszego dla mnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 16:06
Na pytanie co można z tym zrobić psychiatra powiedział mi, że te leki najmniej wpływają na libido i nie ma nic lepszego dla mnie :)

unikaj takich lekarzy -memłonów .
---- jak słyszę takie bzdety to wiecie , myslę sobie ,że mógłbym pracowac jako psychiatra i więcej dobrego bym ludziom uczynił.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez Popiół 19 mar 2014, 09:07
Ta, ssri i "najmniejszy wpływ na libido" dobre 8)
Popiół
Offline

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez zaczarowana 29 mar 2014, 22:20
i czasami trzeba sporo czasu na powrót do całkowitej sprawnośći.


że tak się spytam ile :?: :?
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 mar 2014, 13:31
zaczarowana napisał(a):
i czasami trzeba sporo czasu na powrót do całkowitej sprawnośći.


że tak się spytam ile :?: :?


To są te rzadkie przypadki o których kiedyś coś tam wspominałem(być może związane z perm downregulacją rec. 5-HT1a). Pewnie słyszałaś o PSSD? U większości sprawność seksualna wraca po dość krótkim czasie od odstawienia, ale u niektórych dysfunkcje się utrzymują tygodnie, miesiąca, lata po odstawieniu.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez zaczarowana 30 mar 2014, 16:26
o PSSD słyszałam, czyli wychodzi na to, że znów jestem rzadkim przypadkiem, no świetnie, wręcz z...... bym powiedziała :why: jeszcze w dodatku może lata po odstawieniu, ja pie.... no :why:


Jak bym ich podała do sądu, z tymi moimi wszystkimi objawami, to jest jakaś szansa na udowodnienie, że to wszystko od leków w ogóle :?: Czy powiedzą, że głoszę herezję :?:
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 mar 2014, 17:13
Nic nie udowodnisz, bo oficjalnie nie istnieje taka jednostka nozologiczna jak PSSD(Post-SSRI Sexual Dysfunction). To tylko "robocza" nazwa syndromu hipotetycznie wywołanego zażywaniem SSRI na podstawie case reportów w internecie. Nawet gdyby faktycznie udowodniono, że patomechanizm tych długofalowych dysfunkcji seksualnych jest powiązany z zażywaniem SSRI to żaden koncern farmaceutyczny nie dopuści do wciągnięcia na spis chorób i problemów zdrowotnych rzadkiego, aczkolwiek uciążliwego powikłania będącego wynikiem przyjmowania powszechnie stosowanych na świecie leków, które według wszelkich zapewnień i opracowań miały być bezpieczne. Nawet ostatnio wywalono artykuł o PSSD z angielskiej wikipedii i cichaczem wkomponowano drobną wzmiankę na stronie poświęconej SSRI.

Poza tym musiałabyś wykazać, że w okresie poprzedzającym zażywanie tych leków wszystko z Tobą było w porządku- miałaś normalne libido, odczuwanie, satysfakcję itp. Nie wiem jak to można udowodnić- zeznania "świadków"(partnerów), wyniki badań na hormony(estrogeny, progesteron, prolaktynę) w normie? Wykluczyć milion pinscet sto dziwinscet innych czynników, które mogły spowodować dysfunkcje(zaburzenia hormonalne na innym tle, choroby przewlekłe, inne leki, używki, styl życia, czynniki psychologiczne, zaburzenia psychiczne itp.). Wykazać, że pogorszenie funkcji seksualnych jest ściśle skorelowane z przyjmowaniem tego, a tego leku
(no bo chyba nie chcesz pozywać naraz kilku koncernów farmaceutycznych, których zyski idą w miliardy?)- np. po terapii lekiem znów zeznania "świadków" wskazujące na wystapienie dysfunkcji, wyniki badań hormonalnych, które się zrypały po zażywaniu leku, jakieś opinie psychiatrów, seksuologów bezpośrednio po leczeniu itp. Lekarzy też nie ma za bardzo jak i o co pozwać, bo postępowali lege artis(w ulotkach znajduje się informacja, ze te leki powodują dysfunkcje seksuale- obniżenie libido, anorgazmię itp.), przyjmując je niejako godziłaś się na to, a koncerny mają "zasłonę dymną", bo wszystko jest w ulotce.

Identyczna sprawa z innymi objawami. Musiałabyś mieć dowody z okresu poprzedzającego, że wszystko było ok, i dowody bezpośrednio po zażywaniu leków, że wszystko się zrypało. No i wykluczyć wszystkie inne czynniki.

Mi samemu jest czasami trudno uwierzyć w prawdziwość takich twierdzeń, że komuś konkretnie odwaliło coś po lekach, bo na tyle co sam zażywałem, to powinienem być dawno śliniącym się warzywem albo mieć nie po kolei w głowie, a jakoś nie widzę u siebie żadnych trwałych deficytów. Równie dobrze mógłbym wcinać tic taci i na to samo by wyszło. Podczas przyjmowania też rzadko kiedy miałem w ogóle jakieś działanie niepożądane. No ale to w końcu to te złowrogie "psychotropy", a jedni są bardziej wrażliwi, a inni mniej( to nie ironia).
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez zaczarowana 30 mar 2014, 17:29
aha to świetnie :why: Lege artis..... tak się czasem zastanawiam, czy oni w ogóle mają świadomość tego co z ludźmi robią i czy chociaż im przez myśl przejdzie, że jak pacjent nie skarżył się wcześniej na problemy, to może są one spowodowane przez leki właśnie. Fakt z psychiatrami się nie wygra, by mi jeszcze urojenie dodali jakieś :lol: Dzięki za odpowiedź.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 mar 2014, 17:33
Jak ktoś chce mieć satysfakcjonujące życie seksualne to niech się nie bierze za SSRI- proste. Ewentualnie niech sobie dołożył jakiś moduł antySSRIpierdziellosexowy, np. trazodon czy mirtę. Jest dużo innych lpd, które nie rujnują seksu- bupropion, tianeptyna, mianseryna, mirtazapina, trazodon, agomelatyna, moklobemid. Chociaż niektórzy mistrzowie to twierdzą, że biorą np. paro 60mg, a chućliwi są nadal jak króliki, ale do takich sensacji to ja podchodzę z rezerwą. :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do