Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 01 sty 2014, 20:07
mnie już powoli ku**ca bierze, odkąd zwiększyłam dawkę esci nie potrafię uprawiać seksu :hide:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez SzymekWCH 09 sty 2014, 13:08
Witam. mam nie całe 20 lat i od paru dni nie mam w ogóle erekcji wześniej brałem Fluoksetyne 10 mg a od dzisiaj biore Symfaxin ER 37,5 mg.
Powiedzcie mi co mam zrobić żeby erekcja była taka jak kieyś dodam że jeszcze miesiąc temu mogłem ze swoją narzeczoną po 5 albo 6 razy na dzień :(
Pomóżcie mi :(.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2014, 16:06

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Vizir 14 sty 2014, 21:44
SzymekWCH napisał(a):Witam. mam nie całe 20 lat i od paru dni nie mam w ogóle erekcji wześniej brałem Fluoksetyne 10 mg a od dzisiaj biore Symfaxin ER 37,5 mg.
Powiedzcie mi co mam zrobić żeby erekcja była taka jak kieyś dodam że jeszcze miesiąc temu mogłem ze swoją narzeczoną po 5 albo 6 razy na dzień :(
Pomóżcie mi :(.

Po starej znajomości Ci powiem. Dopóki bedziesz zażywał Syfmaxin czy jakikolwiek inny SRI o seksie Ty i twoja dziewczyna możecie zapomnieć. Nic nie da się w tym temacie zrobić - pewno zaraz dostaniesz 100 porad od najbardziej zaawansowanych użytkowników tego profesjonalnego forum co to nie możesz dołączyć itd. ;) Najlepiej będzie jak oprzesz się na własnych doświadczeniach (bo to wiadomo co innego usłyszeć , a co innego dotknąć i się na własnej skórze przekonać). Pavulon = zwiotczenie, Sarin = paraliż , SSRI = całkowite zniesienie możliwości prokreacyjnych, a po paru latach brania to się niektórym nawet wydaje że libido mają normalne bo stracili punkt orientacyjny już parę lat temu XD -(i szczerze w to co piszą wierzą tu na forum :P). Także wybór pomiędzy leczeniem , a seksem - Ty decydujesz. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez mio85 15 sty 2014, 13:48
Mysle, ze nie mozna tak stawiac sprawy, sa liczne przyklady na to, ze niektore typy antydepresantow - Trazodon, Mianseryna, Moklobemid, Wellbutrin nie wykazuja skutkow ubocznych jesli chodzi o sfere seksualna. Ja ze swojej strony moge dodac tylko tyle, że Fluoksetyna dziala bardzo kastrycznie i teraz zastanawiam sie czy dołaczenie do niej np. trazodonu ma jakikolwiek sens, czy trzeba siegnac po specyfik stricte na poprawe libido. Ale czy tak mozna cale zycie? Jesli leczenie antydepresantami rownaloby sie jednak z zanikiem zycia seksualnego mysle, ze niewiele osob decydowaloby sie na leczenie. A przeciez w USa byl okres, ze fluo lykano na potege. Ni wierze, ze ludzie sami pozbawiali sie mozliwosci czerpania radosci z sexu.
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 15 sty 2014, 13:56
mio85, Ale Vizir nie pisał ogółem o antydepresantach, tylko pisał o-

Vizir napisał(a): Dopóki bedziesz zażywał Syfmaxin czy jakikolwiek inny SRI(...)


SRI- jednej klasie antydepresantów.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 sty 2014, 13:59
SSRI = całkowite zniesienie możliwości prokreacyjnych,

---bzdura .
Szymek odstaw ten Symfaxin i poproś lekarza o inny lek .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 15 sty 2014, 14:12
Ja ze swojej strony moge dodac tylko tyle, że Fluoksetyna dziala bardzo kastrycznie i teraz zastanawiam sie czy dołaczenie do niej np. trazodonu ma jakikolwiek sens, czy trzeba siegnac po specyfik stricte na poprawe libido. Ale czy tak mozna cale zycie? Jesli leczenie antydepresantami rownaloby sie jednak z zanikiem zycia seksualnego mysle, ze niewiele osob decydowaloby sie na leczenie. A przeciez w USa byl okres, ze fluo lykano na potege. Ni wierze, ze ludzie sami pozbawiali sie mozliwosci czerpania radosci z sexu.


Panel ekspercki Center for the Evaluation of Risks to Human Reproduction działający przy NIEHS w NIH(Narodowy Instytut Zdrowia w USA) zaklasyfikował fluoksetynę jako toksynę reprodukcyjną. Badania na gryzoniach wykazały, że podawanie młodym osobnikom SSRI spowodowało trwałe obniżenie ich aktywności seksualnej w życiu dorosłym porównywalne do objawów PSSD(Post SSRI-sexual dysfunction) u ludzi. Pewne badania też wykazały, że fluo spowodowała permanentną desynstyzację rec. 5-HT1a i kiłę mogiłę jeżeli chodzi o sferę seksualną m.in.

Na eng wiki w artykule o fluoksetynie to nawet wprowadzili legendę z krzyżem łacińskim, patriarchalnym i hashem, żeby oznaczyć skutki uboczne. Krzyżem łacińskim takie, które stwarzają poważne zagrożenie dla życia albo są zwykle nieodwracalne, krzyżem patriarchalnym takie które są potencjalnie(ale nie zawsze) nieodwracalne, a hashem takie które są przemijające. Obniżone libido i trudności w "szczęśliwym zakończeniu" są oznaczone patriarchalnym- czyli potencjalnie nieodwracalne. Z tym to akurat jestem ciekaw kto taką propagandową edycję przeprowadził. :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez Reiben 15 sty 2014, 14:25
No to potencjalnie dobra substancja dla tych co chcą się od seksu uniezależnić :] (tacy niech tego lepiej nie czytają ;p). Po 2 miesiącach na dawce 60-80 mg i trazodon 50 mg, nie mogę stwierdzić na razie żeby tak było, libido jest mniejsze ale i tak lepsze niż na sertralinie 200-300 mg i 50 mg trazodonu, a to tam na dole i tak nierzadko patrzy na mnie jak wygłodniały pies.
Reiben
Offline

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Vizir 15 sty 2014, 17:49
Kalebx3 napisał(a):
SSRI = całkowite zniesienie możliwości prokreacyjnych,

---bzdura .
Szymek odstaw ten Symfaxin i poproś lekarza o inny lek .

O, zaczyna się XD

Może niedość precyzyjnie się wyraziłem. Oczywiście wiele osób (nawet na bardzo wysokich dawkach SSRI) zachowuje możliwości uprawiania "seksu", Kebex3 jest albo kolejnym przedstawicielem ludzi o niesamowitych właściwościach , lubi mieć 21 palca i nazywa operacje z jego udziałem seksem, pisze na forum dla sportu no i podniesie ludzi na duchu przy okazji (ale z zastosowaniem upiększonej prawdy - aaa to nie ładnie :P).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 sty 2014, 18:58
Kebex3 jest albo kolejnym przedstawicielem ludzi o niesamowitych właściwościach , lubi mieć 21 palca i nazywa operacje z jego udziałem seksem, pisze na forum dla sportu no i podniesie ludzi na duchu przy okazji (ale z zastosowaniem upiększonej prawdy - aaa to nie ładnie ).

co to oznacza " " lubi mieć 21 palca " ?, i gdzie ja nazwałem operacje ze swoim udziałem seksem ?, i skąd wiesz ,ze piszę dla sportu ? , a co do tej upiększonej prawdy , skąd Ty wiesz ,że to upiększona prawda ? , siedzisz w mojej glowie ? Nie żryj tyle neuroleptyków bo Ci banię ryje .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez zaczarowana 15 sty 2014, 19:06
Dark Passenger napisał(a):mio85, Badania na gryzoniach wykazały, że podawanie młodym osobnikom SSRI spowodowało trwałe obniżenie ich aktywności seksualnej w życiu dorosłym


A inne ssri i snri również :time: Libido jak libido ale u mnie również doznania padły, takie bez rewelacji są, to chyba nie będzie już tak zawsze :why:
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 sty 2014, 19:30
Libido jak libido ale u mnie również doznania padły,

trzeba się cieszyć ,że się nie ślepnie po tych lekach ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez zaczarowana 15 sty 2014, 20:13
marne to mimo wszystko pocieszenie ;)
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Leki a sex.Wątek zbiorczy.

przez Reiben 15 sty 2014, 20:31
Trzeba zawsze szukać jakichś pozytywów...można by np. rekord Guinnessa masturbacyjny przyatakować :great:
Reiben
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do