Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: czy komuś pomogły leki?????????

przez weronika 23 maja 2008, 22:21
mi bardzo pomógł efectin, dzięki niemu skończyłam studia i chyba przeżyłam, potem poszłam również na terapie, zastanawiam się czemu tobie nie pomogła, bo mi bardzo , mimo że kompletnie w nią nie wierzyłam i myślałm że to jakieś bzdury, tylko że chodziłam 1, 5 roku co tydzień po godzinie, wiesz terapeuci są różni, z tego co ludzie piszą razem była na takiej grupowej , co nas w kółku prowadzali i kazali robić przysiady a pani krysia opowiadała jak kisiła ogórki przez pół godziny i tak ciągle...(-: no to dzięki ale potem trafiłam dobrze , pomogło , chociaż leki to był cud pierwszy, czasem trzeba troche zmieniać, dobierać, widzisz ja np brałam długo też anafranil i mi też fajnie pomógł, wiec nie ma zasady, trzeba próbować.
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Re: czy komuś pomogły leki?????????

przez norm 03 cze 2008, 16:49
leki wyciągnęły manie z tak ciężkich problemów natury depresyjno fobicznej że nie mogłem wyjść na spacer z psem i chciałem umrzeć... uważam że podjąłem dobrą decyzje idąc do psychiatry...
norm
Offline

Re: czy komuś pomogły leki?????????

przez madzia26 05 cze 2008, 18:31
norm nadal bieżesz leki?czy już przestałeś?i czy chodzisz na jakomś terapie?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 16 cze 2008, 12:05
Gdyby nie leki nie byłbym w stanie pracować,dzięki nim wyszedłem z domu, bo tylko tam czułem sie bezpiecznie.Leki uratowały mi życie...
Oczywiście wiele zależy od tego na jakiego lekarza trafisz i co Ci przepisze.Moze dać byle co na "odczepnego", a dobry postara sie najpierw,porozmawiać ,wystawić odpowiednią diagnozę, i dopiero dobrac odpowiedni lek,pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: czy komuś pomogły leki?????????

przez nadzieja 31 lip 2008, 00:42
Ja rowniez zastanawiam sie nad lekami. Jestem w takim punkcie mojego zycia ze juz nie daje rady. Mam depresje, nerwice i dodatkowo jestem DDA, a zeby bylo ciekawiej i trudniej mieszkam w Anglii, przyjechalam tu z moim narzeczonym, i niestety on postanowil rozejsc sie ze mna, wkrotce wyjezdza do pracy na drugi koniec swiata, a ja zostaje tu sama jak palec. Czasem mysle zeby wrocic do Polski, ale do czego? Do rodzicow, pijacego ojca? Bardzo bym chciala jakos tu zostac ale to wszystko mnie tak przeraza, ta samotnosc i bol po rozstaniu ktore wkrotce nastapi. Zaczelam miesiac temu terapie indywidualna i chce tez zaczac grupowa, ale coraz bardziej dociera do mnie ze bez lekow nie dam rady zyc, nie poradze sobie z tym wszystkim. Co prawda boje sie troche skutkow ubocznych bo musze jakos funkcjonowac w pracy ale chyba one beda niczym w porownaniu do tego co teraz przezywam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 maja 2008, 22:34

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez eligojot 31 lip 2008, 10:24
Może i leki nie rozwiązują naszych problemów, ale co się może stać gdy zaprzestanie się ich brania? Na moim przykładzie: 2 tygodnie pobytu na toksykologii i szrama na szyi czerwieniąca się przy goleniu.

Leki pozwalają chociaż w najmniejszym stopniu zaakceptować nam samych siebie i życie takim jakim jest. Umożliwiają wstanie rano i zastanowienie się nad problemami, pozwalają podjąc terapię.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez cassis 09 sie 2008, 15:00
leki przywróciły mi 90% normalności sprzed choroby
pozostałe 10% mam nadzieję załatwić psychoterapią
nie wyobrażam sobie dziś egzystowania bez leków
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 sie 2008, 21:50
"2 tygodnie pobytu na toksykologii i szrama na szyi czerwieniąca się przy goleniu."
a od czego ta szrame miales? czy sobie ja zrobiles?
ehh
mi leki pozwalaja zyc w miare normalnie i cieszyc sie nawet zyciem;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez Ewa* 10 sie 2008, 10:30
Kiedys zadawałam sobie podobne pytanie, no bo przeciez ja mam nerwice? depresje? niby skad i wszyscy opowiadaja jakies bzdury, nie funkcjonowałam w zaden sposób, siedziałam w domu, straciłam prace, (jeszcze byłam mezataka ) miałam małe dziecko i to mnie jakos motywowało.
Kiedy dostałam pierwsze leki, mineło 3 tygodnie nim je wziełam bo ja przeczytałam ulotke to pomysłam sobie ze to jakis horror, mam mi pomóc a tu tysiac objawów które moga wzmonic lęki itp.
Pamietam jak dzis moja lekarka powiedziała mi ze teraz boje sie lek wziasc a potem bede sie bała jezeli mi go zabraknie i MIAŁA RACJE.
Leki postawiły mnie na nogi - lekarka zabroniłami czytanie ulotek, ale i wytłumaczyła takze ze te wszystkie informacje w ulotkach sa ogólnie stosowane przez kazdy koncern farmaceytuczny jako zabezpieczenie przed ewentualnymi roszczeniami pacjentów po prostu.
Ufałam jej i cóz rozpoczełam walke ze soba i lękami itp.
Na pytanie czy brac?
Jezeli lekarz uzna ze jest to konieczne, nalezy bez zastanowienia to robic, inna sprawa ze czasami przeciez "czujemy sie jak króliki doswiadczalne" - kazdemu potrzeby jest inny lek, inaczej reagujemy itp.
Jezeli czujemy sie lepiej, po jakims tam okresie zaczynamy byc pewniejsi spokojniejsi, zyjemy normalnie. Odstawianie leków tez nie jest łatwe ale skutkuje pod SCISŁA KONTROLA LEKARZA, Ja juz mam za soba pona roczny okres bez zadnych leków - niestety choróbsko wróciło, (3letni rozwód) - i coż zmagam sie odnowa ze soba - jest lepie lub gorzej, ale ani chwili nie zastanawiałam sie nad powrotem do leków, skoro sama sobie nie radze widocznie musze wspierac sie farmakologia, złosci mne jak czasami słysze iz mona pokonac chorobe tylko swoja silna wola, przeciez skoro by tak było nie zamykalibysmy sie w domach - jedno co zawsze podkreslam to wspólpraca z lekarzem.

ps. no i ja poki co walcze nadal ze soba i choróbskiem , powinno sie udac :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 sie 2008, 11:49
Lokalizacja
Łódź

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez Anna R. 29 paź 2008, 16:03
Leki pomogly mi wyjsc z depresji i nerwicy natrectw. Po eksperymentach z roznymi specyfikami, ktore raczej pogarszaly moj stan, po prostu zmienilam lekarza. Nowa i swietna pani doktor polaczeniem anafranilu z lerivonem wyciagnela mnie z zakletego kregu. Na noc, aby zasypiac bez problemow, dostalam fantastyczny i nieuzalezniajacy lek tisercin. Obecnie biore jedynie wieczorem lerivon i czuje sie wspaniale. To jedyny znany mi specyfik, nie powodujacy zaburzen sfery seksualnej, wrecz przeciwnie ;)

Naprawde mozna wygrac z choroba, jestem tego najlepszym przykladem. Odzylam, wyszlam ponownie za maz, jestem wreszcie spokojna i bardzo szczesliwa. Wszystkim zainteresowanym sluze rada i zycze powodzenia.

P.S przepraszam za brak polskich znakow, ale mam do dyspozycji jedynie niemiecka klawiature
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2008, 00:24
lerivon i czuje sie wspaniale. To jedyny znany mi specyfik, nie powodujacy zaburzen sfery seksualnej, wrecz przeciwnie ;)


a u mnie dzialal odwrotnie wogole sie nei chcialo;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez Anna R. 30 paź 2008, 08:36
No coz, wyjatki potwierdzaja regule. Nie pisalam o checi na sex, bo zalezy to od roznych czynnikow i moze byc wcale nie zwiazane z przyjmowaniem lekow, a jedynie o mozliwosciach, ktore sa dosyc rozlegle ;)
Lerivon jest lekiem o szerokim zastosowaniu i bywa przepisywany przez lekarzy w przypadku zaburzen seksualnych. To swiadczy samo o sobie. Wazna jest tez dawka, jaka sie przyjmuje- minimum 60 mg na dobe.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez danuta2543 30 paź 2008, 10:56
Ja leki brałam przez 6 miesięcy. I wyleczone zostały wszystkie objawy które miałam depresji a było sporo teraz jest dobrze od wyleczenia minęły 4 lata i jest spoko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: czy komuś pomogły leki?????????

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2008, 16:44
pomylka ..;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do