Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez Jovita 22 lut 2008, 23:24
podkreslam jeszcze raz prochy wszystkiego nie zalatwia natomiast jesli chodzi o szczegolne przypadki nie wiem to owszem na poczatku mozna a nawet trzeba podkurowac sie lekami ale nie ma co liczyc ze leki nas na zawsze wylecza - moze teraz pojmiesz o co mi chodzi.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez pyzia1 23 lut 2008, 13:10
Czytałam ostatnio trochę książek na temat depresji, morał każdej z nich był taki sam: tak na prawdę to lekarze nie wiedzą dokładnie skąd to się bierze, mają tylko na ten temat tysiące (niekiedy przeczących sobie) teorii. Oni nawet nie wiedzą na jakiej zasadzie działają leki antydepresyjne! NIe mogą stwierdzić co na kogo jak zadziała, mogą tylko przypuszczać. Tak więc czy jest sens się o to kłócić? Każdy jest inny i ma inne potrzeby a tym co nas łączy to fakt że musimy się jakoś trzymać żeby choróbsko nie zawładnęło naszym życie, co to za różnica jak się tego dokona?
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lut 2008, 14:03
owszem gdyby lekarze znali wszystko nie bylo by zadnych chorob a tak to ciezko lekarzom dopasowac nawet glupi lek.. tak wiec zgadza sie.

No nic powiedzialam co wiedzialam, trzymam sie tego co napisalam bo chce miec jakas nadzieje... :cry:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kruk777 23 lut 2008, 20:04
Dopasować lek. Lekarze książkowo przepisują kolejne leki na tej zasadzie, że albo zadziała lub nie. Zresztą specjalnego wyboru nie mają bo prawie wszystkie leki działają na organizm w podobny sposób i szuka się takiego który powoduje najmniej skutków ubocznych. Mam trochę żal do moich lekarzy psychiatrów, że przez 6 lat przepisywali mi kolejne leki (wypróbowałem prawie wszystkie zarejestrowane w Polssce), które jeszcze gorzej dzałały na mój stan zdrowia. Po kilku nieudanych próbach leczenie farmakologiczne powinno być zaprzestane. Ja dostając receptę na nowy lek łudziłem się tylko, że może tym razem będzie lepiej.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:12 pm ]
PS. Czy na psychoterapię grupową chodzi się codziennie przez 7 dni w tyg.?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:14 pm ]
PS. Czy na psychoterapię grupową chodzi się codziennie przez 7 dni w tyg.?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 lis 2007, 21:56
Lokalizacja
podlasie

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lut 2008, 23:31
PS. Czy na psychoterapię grupową chodzi się codziennie przez 7 dni w tyg.?


nie , na terapie grupowa chodzi sie raz w tygodniu ;) czasem zdarzy sie 2 razy ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Leki antydepresyjne nie działają!!!

Avatar użytkownika
przez Wielbark 26 lut 2008, 15:23
Za gazeta.pl:

Naukowcy: Prozac nie działa
rik2008-02-26, ostatnia aktualizacja 2008-02-26 12:41

Prozac, antydepresant brany przez 40 mln ludzi na świecie, nie działa. Tak twierdzą naukowcy, którzy opublikowali właśnie wyniki najnowszych badań nad tym najlepiej sprzedającym się na świecie specyfikiem na depresję. Podobnie rzecz się ma z innymi lekami z grupy tzw. antydepresantów - pisze The Guardian.
Badania - opublikowane w piśmie PLoS (Public Library of Science) Medicine - brały pod uwagę wszystkie dostępne dane dotyczące leku, włączając w to wyniki badań klinicznych prowadzonych przez producentów fluoxetyny, związku, który kryje się pod handlową nazwą Prozac. Dane te do tej pory nie były publikowane. Badania porównywały efekt działania na pacjentach, którzy zażywali tzw. pigułkę szczęścia i na tych, którym podawano tylko placebo lub pigułki z cukrem. Kiedy zestawiono dane, okazało się, że stan pacjentów zażywających lek polepszył się, to samo jednak stało się tymi, którzy brali placebo. Wyjątkiem wydawało się działanie leku na naprawdę dotkniętych depresją. Jednak prof. Irving Kirsch z departamentu psychologii Uniwersytetu w Hull oraz jego współpracownicy, naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, twierdzą, że wpływ na taką sytuacje miało również placebo, a nie sam lek.

- Biorąc pod uwagę rezultat badań, przepisywanie antydepresantów wydaje się co najmniej wątpliwe. Nawet w przypadku poważnie chorych pacjentów najpierw powinno się korzystać z alternatywnych sposobów leczenia - twierdzi prof. Kirsch. - Badania pokazują też, że powinno się poddać kontroli sposób przyznawania licencji na produkcję leków, a także bardziej monitorować dane z przebiegu badań prowadzonych przez producentów - dodaje Kirsch.

Badaniom poddano nie tylko Prozac. Podobny do niego brak efektu wykazały paroxetyna (Seroxat), venlafaxyna (Effexor) oraz nefazodon (Serzone). Dotyczy to jeszcze dwóch leków, ale w ich przypadku wstrzymano się z opinią, ponieważ nie dysponowano pełnymi danymi. - Biorąc pod uwagę najnowsze badania, leki z tzw. nowej generacji antydepresantów nie spełniają kryteriów, którymi objęte są medykamenty dopuszczone do powszechnego stosowania - powiedział Kirsch.

Producenci byli w ostatnich latach pytani o uboczne efekty stosowania antydepresantów. Zanotowano przypadki, kiedy ich zażywanie prowadziło młodych użytkowników do samobójstw. Po tych doniesieniach, lekarze nie przepisywali antydepresantów pacjentom poniżej 18 roku życia. Wyjątkiem był Prozac, który wydawał się bezpieczniejszy. Od jego pojawienia się na rynku w 1988 r. blisko 40 mln ludzi przyznaje się do zażywania fluoxetyny, Dzięki temu farmaceutyczny koncern Eli Lilly zarobił dziesiątki miliardów dolarów. Patent na fluoxetynę wygasł w 2001 r., dalej jest ona obecna nie tylko w Prozacu, ale też Serafemie, leku na dolegliwości miesiączkowe.

"Wyczerpujące badania i doświadczeni medyczne dowodzą, że fluoxetyna jest skutecznym antydepresantem" - podał we wczorajszym oświadczeniu koncern Eli Lily. "Od 1972 r. fluoxetyna jest jednym z bardziej badanych substancji na świecie. Koncern jest dumny, że mógł dzięki niej pomóc milionom ludzi w poprawie ich stanu psychicznego." - czytamy w oświadczeniu.

No to mamy ładny pasztet, jeśli te informacje są prawdziwe....
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez celineczka3 26 lut 2008, 17:16
Jakos nie chce mi sie wierzyc w to ze te leki sa nieskuteczne......mnie wyciagnely z niezlego bagna i nie sadze zeby to byl efekt placebo bo mialam naprawde silna depresje.Jesli chodzi o prozac to moze bym sie zgodzila bo uwazam go za przereklamowany, ale co do innych to mam powazne watpliwosci. Ale z czystej ciekawosci zapytam o to kiedys mojego lekarza....ciekawe co powie. A powiedz czy to jest jakis aktualny artykuł???

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:23 pm ]
Tak sobie jeszcze mysle ze gdyby leki przeciwdepresyjne dzialaly na zasadzie placebo to zapewne w wiekszym lub mniejszym stopniu poprawialy by samopoczucie wszystkich ludzi ktorzy je biora, skad wiec osoby na ktorych antydepresanty w ogole nie dzialaja??Chyba nie da sie tego wyjasnic brakiem wiary w dzialanie tych leków...........
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 26 lut 2008, 20:10
A ja jestem w stanie we wszystko uwierzyć. Byłoby to nawet fajne bo oznaczałoby, że jednak mogę wyleczyć się sama. Może poproszę męża, żeby w najmniej spodziewanym momencie podłożył mi placebo i sprawdzę na własnej skórze ;)
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez Rosomak 26 lut 2008, 22:16
Bez podanej metotologi i wynikow nie da sie ocenic tej informaci.

"Wyjątkiem wydawało się działanie leku na naprawdę dotkniętych depresją. Jednak prof. Irving Kirsch z departamentu psychologii Uniwersytetu w Hull oraz jego współpracownicy, naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, twierdzą, że wpływ na taką sytuacje miało również placebo, a nie sam lek. "

Co to znaczy wydawalo sie, czemu ta grupa wydawala sie inna? Jakto twierdza? Dlaczego po prostu nie jest napisane ze taki sam efekt mialo placebo na chorych, po tym opisie mozna odniesc wrazenie, ze ta grupa wogule nie dostala placebo. Uznali ze to byl efekt placebo? Przeciesz po to sie robi badania zeby wyeliminowac to co sie wydaje i sprawdzic jak jest.

Przy odpiewiednim podejsciu to mozna udowodnic co sie chce, a kazdy naukowiec i tak inaczej moze zinterpretowac wyniki jesli uzna, ze metologia byla zla.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lut 2008, 10:15

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 28 lut 2008, 18:04
Ja mam w głowie totalny zamęt. Bo z jednej strony, jeśli założymy, ze rzeczywiście te leki nie działają, to byłby to dowód na to, że wpływ naszej podświadomości, nastawienia, w ogóle kwestii psychologicznych na to, co się z nami dzieje, jest o wiele większy niż mogłoby się zdawać. Ale takie mechanizmy mogą działać tylko dopóki pozostają nieuświadomione. No i co teraz z tymi, którzy wyszli z depresji dzięki tym lekom, a teraz dowiedzą sie, ze to był efekt placebo? Nie będą dłużej wierzyć w skuteczność leku, więc nie będzie on już na nich działał! I co dalej? Czy ci, którzy opublikowali te wyniki, zastanowili się nad tym?

Nie ukrywam, że martwię się o siebie - biorę wenlafaksynę - dotychczas wydawała mi się bardzo skuteczna...
No nie wiem, jutro mam wizytę u psychiatry, mam zamiar go trochę przycisnąc w tej sprawie :twisted:

"Wyjątkiem wydawało się działanie leku na naprawdę dotkniętych depresją." - tzn, że na nich placebo nie działało, czy że prawdziwy prozac działał? Jakieś mętne jest to stwierdzenie, rzeczywiście :?
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez midaa 04 mar 2008, 01:46
Nie no leki działają w jakimś stopniu napewno, bez dwóch zdań.Jeśli chodzi o mnie to faktycznie dobranie mi leków jest cieżkie, nic nie biorę teraz, proxetyna na mnie nie działała,czy ją brałam czy nie czułam się tak samo.Jeśli chodzi o fluoxetynę to nie dam sobie na ten lek nic powiedzieć i mogą sobie te swoje badania wsadzić.Co jak co, ale akurat fluoxetyna to w zasadzie jedyny lek który jak do tej pory na mnie działał chyba najlepiej i jak nie pomógł mi w lękach to w nerwicy natręctw-bardzo silnej-po 2 tyg. stosowania jej-w dawce 10mg- objawy bardzo się uspokoiły.Dlatego nie radzę się bardzo tym przejmować tymi naukowymi wypocinami. :D
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

przez del 11 mar 2008, 10:46
ta nie dzialaja..

to dziwne ze po seroxacie i lexapro czulem sie jak po extasy :)

nie da sie osiagnac takiego efektu placebo.....

antybiotyki tez nie dzialaja :P to tylko placebo :P

w ogole zadnego leku nie wymyslili wszystko to placebo

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:48 am ]
bardziej mnie nurtuje i lekarzy pytanie jak dzialaja

okazalo sie ze tu nei do konca chodzi o wychwyt serotoniny

birac antydepresanty...odpoduwuje sie nam hipokamp...a przy stresie nastepuja jego degeneracja

w hipokampie sa nasze pierwotne emocje, zapamiętane i utrwalone
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 14 mar 2008, 19:59
del napisał(a):bardziej mnie nurtuje i lekarzy pytanie jak dzialaja



No właśnie, nawet lekarze nie są do końca pewni, jak te leki działają! strasznie mnie wkurza, że w psychiatrii i psychologii prawie wszystko jest własciwie tylko hipotezą...
Tyle jest różnych sprzecznych teorii i w którą uwierzyć?
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do