Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez bunny_wrrr 09 mar 2010, 02:24
soulfly89 napisał(a):Tylko skąd ja mam wiedzieć czy biorę potrzebnie czy niepotrzebnie? Help! :?
moze traktowac leki jako ostatecznosc i jesli nie sa konieczne i mozliwe jest funkcjonowanie bez nich to probowac innych rzeczy skonsultowac sie z innym lekarzem/psychologiem/psychoterapeuta
soulfly89 napisał(a):Jakie znacie jeszcze terapie alternatywne oprócz medytacji i ziół?
terapia ? :mrgreen:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 mar 2010, 01:15
Funkcjonowanie jest możliwe na pewno , ale jak by ono wyglądało to nie mam pojęcia :/ Może bym znowu nie zaliczyła roku jak ostatnio. "Radzę sobie" ze wszystkim sama od kilku lat i teraz już mam dosyć chwilowo. No tak, terapia. W piątek się dowiem czy się nadaję na coś takiego :) Pozdro Bunny :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez Majagoyan 21 maja 2010, 11:52
Podobne badania w Stanach robiono niedługo po wproadzeniu prozacu. efekt - taki sam. brak znaczącej różnicy w porównaniu z placebo. ale może być tak że placebo działa na innych ludzi, a antydeprasanty na innych? na mnie w każdym razie nie działają a przerobiłam dużo.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 paź 2009, 18:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez Zenonek 21 maja 2010, 12:05
Antydepresanty dzialaja i to bardzo dobrze. Jednak nie na 99,9 % ludzi tylko na okolo 60-85 % - przy odpowiednim dobraniu leku.

Zatem olbrzymia ilosc osob nie moze byc calkowicie skutecznie leczona - stąd wlasnie m.in. takie wynurzenia.

Dodatkowo duzo zalezy tez od tego jak badanie jest przeprowadzone, bo te leki dzialalaja, ale na osoby chore- nie na takie, ktorym sie wydaje, ze cos im dolega (np zwykle obnizenie nastroju czy nerwowosc).

Ponadto efekt placebo ma nawet do 60-70 % skutecznosci - to chyba nie wymaga komentarza.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez Magdaa 21 maja 2010, 13:22
Gdyby antydepresanty były tylko placebo to myślę, że chyba dziś bym tutaj nie pisała na forum.
Magdaa
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez cytrynka84 21 maja 2010, 19:38
Ddziałają ,sęk w tym,żeby trafić na odpowiedni,dla danej osoby,a to nie zawsze jest proste Np.moja mamajest wrogiem lekow ,ale jak ja dopadla ją depresja i musiała wziąć leki(sertraline)to jej pomogło i to na pewno nie było placebo,bo po prostu ewidentnie było widać poprawę.Jednak zgadzam się z tym,że sami lekarze nie wiedzą na jakiej zasadzie działają te leki,nawetna ulotkach jest o tym zapisane.Jak już parę osób wyżejnapisało,mózg to zagadka.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 19 cze 2010, 12:27
Podnoszę wątek. Wiary w farmakoterapię nadal brak.

Coaxil brałam przez miesiąc, czując się podle i czekając na lepsze czasy. Nie nadchodziły. Poza tym, w ustach miałam dziwny posmak, ciągłe nudności, migreny itp.

Być może, trzeba było leki odstawić w diabły. Niemniej jednak postanowiłam być ostrożna, konsekwentna, i jako posłuszna pacjentka wróciłam do lekarza. Dostałam nowy zestaw - Efectin 75 r oraz Mirzaten 30 mg.
Brałam ten mix przez kilka tygodni. Mirzaten ścinał mnie wieczorem z nóg i momentalnie zapadałam sie w sen, ale rano budziłam się z niepokojem i ściskiem w nadbrzuszu.
Lekarz słysząc moje skargi zalecał wspomaganie się benzo, ja się broniłam uparcie. Po dwóch miesiącach lekarz zdecydował się na redukcję i odstawienie Efectinu, teraz jestem na etapie schodzenia do dawki zerowej, jest jakby ciut lepiej...Może to też dlatego, że zaczęłam spożywać olej lniany dr Budwig.

Nie wiem, czy warto się skarżyć psychiatrze: prawie pewnikim jest, ze słysząc nasze skargi zapisze inne / jego zdaniem lepsze / silniejsze leki - czy może przetrwać, zaakceptować, że musi być, tak jak jest.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez depresyjny098 19 cze 2010, 15:13
Zachmurami napisał(a): teraz jestem na etapie schodzenia do dawki zerowej, jest jakby ciut lepiej...Może to też dlatego, że zaczęłam spożywać olej lniany dr Budwig.


Może poprostu miałaś za dużo tego. Konował Cie faszerował Bóg wie dlaczego z jakiego powodu 2 specyfikami.
1 specyfik w zupełności wystarczy. Zatrzymaj się na dawcę w której się czujesz najlepiej i bierz ją.
I powiedz o tym lekarzowi. Taka moja rada...
Każda dawka jest dobra. Nawet ta najmniejsza. Byle by pomagała i nie miażdżyła.
Denerwuję mnie, że lekarze zapisują te undergrundowe dawki, jakieś miksy i jeszcze się dziwią , że jest gorzej.
Bo jest gorzej. W takich dawkach jakie coniektórzy sugerują to nie ma się co dziwic.
A przecież to jest kwiestia baaardzo indywidualna.
Twój lekarz nie zaproponował Ci, żeby zmniejszyc dawkę?...
Obciąc 1 specyfik. ?Zrobic cokolwiek w dół, ???
Nie wiem czy dobrze załapałem, ale skoro mówisz, że zchodząc z dawki czujesz ulgę, no to jak dla mnie to za dużo miałaś...
Więc idąc tym tokiem myślenia. Jeżeli lekarz przepisał by ci jeszcze mocniejszy lek to mogło by byc to z deczka bez sensu.
depresyjny098
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 19 cze 2010, 21:03
Zgadzam się z tym co napisał depresyjny098
Zachmurami może zmień lekarza albo coś? ;)
Lili-ana
Offline

a co kiedy nie dziala juz seroxat?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 25 cze 2010, 11:15
Witam,

Biore seroxat 20 mg od roku, w zasadzie przez wiekszosc czasy bylo ok, ale ostatnio dokladniej od paru tygodni leki i deprsja sie nasilily. To dziwne bo jeszcze miesiac temu czulem sie dobrze. Potem nastapilo pogorszenie. Na wspoktek porad terapeutki przestalem chodzic do knajpek i pic piwo (okolo 2 ) z kolegami wiec nie mam juz takiego relaksu. Od tego momentu objawy naslily sie.

Jak widac ostatnio czesto bywam na tym forum czego zazwyczaj nie robie kiedy sie dobrze czuje.

Wczoraj po przyjsciu do pracy, mialem mocne napiecia. Dzisaj w nawet napad leku do tego stopnia, ze sie spocilem. To sero juz pewnie nie dziala. A jesli tak to co dalej????

Wieslaw
( zatroskany)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: a co kiedy nie dziala juz seroxat?

Avatar użytkownika
przez aree1987 25 cze 2010, 12:46
Zwiekszyc dawke a jak nie pomoże, zmienić lek. Ale to Ci powinien lekarz powiedzieć, a nie my tutaj. :P
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: a co kiedy nie dziala juz seroxat?

przez savior 25 cze 2010, 13:16
To oczywiste ze nalezy spotencjalizowac dawke a nie zmieniac lek skoro sie sprawdził..tylko zwiekszaj o najmniejsza skuteczną dawke...(zacznij od 5 mg)..
savior
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 25 cze 2010, 16:07
Lili-ana, to jest mój czwarty lekarz psychiatra, od września :oops: . Tak sobie poskakałam od lekarza do lekarza, i pomieszało się jak w tyglu, i z teoriami leczenia, i z lekami, więc na razie zostanę, tam gdzie jestem - tym bardziej, że pani doktor jest również dostępna telefonicznie i mogę do niej zadzwonić i pomarudzić 8) Jeżeli chodzi o leczenie, przyznaję, bijąc się w piersi, jestem niecierpliwa, niekonsekwentna, hipochondryczna, nieufna itp. No ale leki łykam od września, chciałabym już je rzucić w cholerę...
W moim przypadku zawęża się pole manewru jeżeli chodzi o leki: nie mogę brać czegokolwiek, co podrażniałoby żołądek, lub podnosiłoby poziom prolaktyny.

depresyjny098, często stosuje się kilka leków antydepresyjnych na raz. Oczywiście, takie combo musi być dobrze dobrane, a w moim przypadku efectin chyba nie był strzałem w dziesiątkę: budziłam się z niepokojem, lękiem, nie miałam siły otworzyć oczu. Mirzaten też nie jest cudownym lekiem, zamula, powoduje senność, bóle głowy. Ale senność i bole głowy są o tysiąckroć lepsze niż ten potworny, poranny lęk, nie wiadomo przed czym.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: a co kiedy nie dziala juz seroxat?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 26 cze 2010, 00:02
wieslawpas napisał(a):Witam,

Biore seroxat 20 mg od roku, w zasadzie przez wiekszosc czasy bylo ok, ale ostatnio dokladniej od paru tygodni leki i deprsja sie nasilily. To dziwne bo jeszcze miesiac temu czulem sie dobrze. Potem nastapilo pogorszenie. Na wspoktek porad terapeutki przestalem chodzic do knajpek i pic piwo (okolo 2 ) z kolegami wiec nie mam juz takiego relaksu. Od tego momentu objawy naslily sie.

Jak widac ostatnio czesto bywam na tym forum czego zazwyczaj nie robie kiedy sie dobrze czuje.

Wczoraj po przyjsciu do pracy, mialem mocne napiecia. Dzisaj w nawet napad leku do tego stopnia, ze sie spocilem. To sero juz pewnie nie dziala. A jesli tak to co dalej????

Wieslaw
( zatroskany)



Jak dlugo piles tak te 2 piwka dziennie ? To moze byc glod alkoholowy...

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do