Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez aree1987 16 lut 2010, 00:48
wiola173 napisał(a):W sumie mogę powiedzieć, ze też mi pomogły prochy, miałam takie lęki ,że nie wystawiałam nosa za próg.


Miałem to samo potworna agorafobia i fobia społeczna. Zacząłem brać sertraline jakoś od czerwca i to było moje wspaniałe lato od bardzo dawna, ta wolność przemieszczania się, swobodny pobyt na słoneczku. Ach i wogole wiosna już tuż tuż. :D
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lut 2010, 01:11
aree1987 napisał(a):
Miałem to samo potworna agorafobia i fobia społeczna. Zacząłem brać sertraline jakoś od czerwca i to było moje wspaniałe lato od bardzo dawna, ta wolność przemieszczania się, swobodny pobyt na słoneczku. Ach i wogole wiosna już tuż tuż. :D

Hmm, piszesz jak zdrowy człowiek:)) Gratuluję
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez aree1987 16 lut 2010, 01:22
wiola173 napisał(a):
aree1987 napisał(a):
Miałem to samo potworna agorafobia i fobia społeczna. Zacząłem brać sertraline jakoś od czerwca i to było moje wspaniałe lato od bardzo dawna, ta wolność przemieszczania się, swobodny pobyt na słoneczku. Ach i wogole wiosna już tuż tuż. :D

Hmm, piszesz jak zdrowy człowiek:)) Gratuluję


Nie nie, nie jest idealnie przynajmniej teraz, może właśnie przez tą zimę no i sertraliny już nie biorę. ;) Ale naprawdę leki mi wtedy pomogły, myślałem, wtedy, że mi tak zostanie i będę zamknięty w 4 ścianach, a wiadomo od tego wolalbym popełnić sepuku... A tu taka zmiana wtedy nastąpiła na +. Także ja jestem za farmakoterapią jak najbardziej. Często te tableteczki ratują życie. Co prawda nie są idealne, no ale trzeba wybrać to mniejsze "zło".
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 16 lut 2010, 12:03
aree1987 - a czemu odstawiłeś sertralinę? Też ją miło wspominam, dzięki niej wróciłam do żywych :D
Ale po 4 miesiącach musiałam zmienić na bardziej oczyszczony citalopram - mniejszą dawkę tego biorę, bo po sertralinie miałam bóle brzucha, jelita mi się buntowały.

wiola173 - citabax na lęki działa nie w takim stopniu jakbym sobie tego życzyła :roll:
A Ty próbowałaś wenlafaksyny?? Czytałam tu na forum że dobry jest na lęki.
Ja to myślę o fluanxolu, w małej dawce do 3mg działa przeciwdepresyjnie i jest przede wszystkim przeciwlękowy(z tego co czytam). I podoba mi się ta malutka daweczka - 3mg, może po takiej nie byłoby żadnych bóli brzucha, czy głowy...?
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lut 2010, 12:30
Zachmurami widocznie nie trafilas w swoj lek, dla mnie farmakoterapia byla strzalem w 10, nie mam zadnych bóli, lękow ani depresji po prostu czuje sie w koncu jak normalny czlowiek :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lut 2010, 14:23
Lili-ana

Wenlafaksynę brałam w postaci efectinu, na lęki u mnie kompletnie nie działała. Do tej pory próbowałam wielu i tylko anfranil mi lęki eliminował. Fluanxolu nie znam, a z tego co widzę wygląda zachęcająco. Bo u mnie anafranil tłumi lęki , ale po nim nie mam na nic siły ani ochoty, jak biorę taką dawkę ,że pomaga na lęki to mogę spać na okrągło, więc i tak jest do d..py:(.

Jak się skusisz to dawaj znać jak reagujesz. Pozdrawiam i życzę powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 16 lut 2010, 14:52
Skusiłabym się. Tylko ciekawe co na to moja psychiatra ?
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 16 lut 2010, 15:39
agusiaww napisał(a):Zachmurami widocznie nie trafilas w swoj lek, dla mnie farmakoterapia byla strzalem w 10, nie mam zadnych bóli, lękow ani depresji po prostu czuje sie w koncu jak normalny czlowiek :)



agusiaww - a co dokładnie Ci dolegało i jaki specyfik przepisany prze lekarza pomógł (jeśli wolno wiedzieć)?

Pozdrawiam

Znalazłem info że bierzesz Alventę. OK
Ostatnio edytowano 16 lut 2010, 15:44 przez Lemoniadowy_Joe, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lut 2010, 15:42
Moje kontakty z psychiatrą już od dawna są ograniczone:) Tzn ograniczam się do kombinowania recepty . Bo w sumie to i tak polegało na jednym tzn wypisywaniu następnego leku do przetestowania. Więc jak się zdecyduję to na pewno jakoś dam radę :)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez aree1987 16 lut 2010, 17:47
Lili-ana napisał(a):aree1987 - a czemu odstawiłeś sertralinę? Też ją miło wspominam, dzięki niej wróciłam do żywych :D
Ale po 4 miesiącach musiałam zmienić na bardziej oczyszczony citalopram - mniejszą dawkę tego biorę, bo po sertralinie miałam bóle brzucha, jelita mi się buntowały.


Lili-ana, bo słabo działała na moją fobie społeczną, a w wyższych dawkach, nic mi się nie chciało robić tylko spać.
Nie polecam Ci żadnych neuroleptyków, testowałem fluanxol i nic ciekawego. Poza tym miałem teraz na spanie Tisercin i zauważyłem, że dostawałem po nim strasznej depresji. Odstawiłem. Neuroleptyki są dla schizofreników i tego się trzymajmy.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 16 lut 2010, 20:32
aree1987 - a od dawna bierzesz wenlafaksynę? I jak oceniasz?
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez aree1987 16 lut 2010, 21:46
Lili-ana, od końca listopada mc brałem 75mg i nic się nie działo, więc na własne życzenie miałem zwiekszone do 150mg, i brałem tak mc i wygladało to tak, że miałem napęd i do tego duże lęki, więc 3 tygodnie temu zszedłem do 75mg spowrotem i teraz właściwie jest już dobrze. Wenlafaksyna w moim przypadku lepiej działa na fobie społeczną niż sertralina i nie chce mi się po niej spać. Niepotrzebnie tylko zwiekszałem dawkę zamiast cierpliwie czekać na efekt.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 17 lut 2010, 12:45
Mija kolejny dzień bez pramolanu. Czuję sie kiepsko, zwłaszcza rano, ograrnia mnie paskudny lęk, ale jakoś funkcjonuję, choc wszystko mnie bardzo męczy.
Lęk jest taki somatyczny, rozlewający się po śródbrzuszu - przed niczym konkretnym. Nie wiem, jak go opisać.

Z tego, co czytam, nie jest to typowa nerwica, lecz depresja. Nie boję się niczego konkretnego - ot, występują objawy lęku: ucisk w klatce piersiowej, płytki oddech.

Nastrój mocno faluje, najlepiej jest wieczorem.

Psychiatra, ktory odstawił mi lek, teraz przez telefon powiedział, żeby w najgorszych chwilach ratować się benzo. :shock: i jeszcze przez jakiś czas brać pramolan. Wizytę mam 22 lutego.

A lekarz polecony. Już naprawdę tracę wiarę w lekarzy - idą po najmniejszej linii oporu. Benzoentuzjaści. :?
Nie łykam benzo, czym zdobyłam sobie uznanie pani psycholog. Ale jest ciężko. Pani psycholog wierzy we mnie, że dam radę.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez bliksa 17 lut 2010, 12:52
Zachmurami, wiadomo, ze bedzie cięzko, ale skoro masz takie nastawienie to na pewno podołasz. życzę ci tego.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do