Jaki lek?Sugestie przed wizytą u lekarza

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Jaki lek?Sugestie przed wizytą u lekarza

Avatar użytkownika
przez ratille 03 sty 2014, 14:16
Helvetti napisał(a):To psychiatra, jeżeli o to Ci chodzi.


ja nie o tym. chcę po prostu wiedzieć, jakie znaczenie ma dla Ciebie zmiana lekarza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 gru 2012, 15:43

Jaki lek?Sugestie przed wizytą u lekarza

Avatar użytkownika
przez Helvetti 04 sty 2014, 03:55
Duże. Poprzednia psychiatra bardzo źle dobierała mi leki...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Jaki lek?Sugestie przed wizytą u lekarza

Avatar użytkownika
przez ratille 04 sty 2014, 11:26
Napisałaś że zależy ci na konkretnym leku. A więc pomysł nie wynika jedynie (zaznaczam słowo "jedynie") od niekorzystnych skutków dotychczasowych medykamentów. Może właśnie stąd złe ustosunkowanie do poprzedniego lekarza (przynajmniej po części). Leki służą na poczet poprawienia stanów emocjonalnych na długi okres, podczas którego obejdziemy się bez nich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 gru 2012, 15:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jaki lek?Sugestie przed wizytą u lekarza

Avatar użytkownika
przez Helvetti 05 sty 2014, 02:17
Ten lek chcę, bo chcę mniej jeść.
A z tymi przepisanymi przez poprzednią psychiatrę chodziło o to, że jeden blokował działanie mojej antykoncepcji hormonalnej. Wiedziała, że biorę tabletki i mi nie powiedziała o skutkach. Nie zaszłam w ciążę, ale zanim się zorientowałam mogłam zajść co najmniej kilka razy. A drugi lek to przepisała w takiej dawce że przesypiałam 18-20h na dobę
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Psychiatra - cykliczny stan rozpaczy

Avatar użytkownika
przez jakub357 19 mar 2015, 01:13
Od lekarza dostałem skierowanie do psychiatry. Chodzi o to, że mam z reguły przejściowe (tj. 2-4 dni) stany rozpaczy, to jest bardzo silnego złego samopoczucia, a potem wszystko wraca do normy. Mam tak średnio raz na dwa, trzy tygodnie. Jednak zaznaczam, że jest to stan w którym nic nie jem, nic nie potrafię zrobić i ogółem totalna apatia.
Boję się iść do psychiatry, ponieważ nie chciałbym dostać jakiegoś zbyt silnego leku - dotąd nic nie brałem i nie chciałbym "mącić" sobie w głowie - to jest przez rozregulowanie gospodarki hormonalnej, czy coś w tym rodzaju.
Czy są jakieś leki, które pomagają właśnie na ten konkretny problem i ile one kosztują? Pytam was, bo nie chciałbym żeby mi wcisnął coś złego. Chciałbym coś, żebym jak czuł że zaczyna się znowu ten "stan", to żebym wziął tabletkę, przeszło i żebym mógł normalnie funkcjonować
Escitalopram 10mg
+
Risperidon 1mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2015, 20:56
Lokalizacja
Bydgoszcz

Psychiatra - cykliczny stan rozpaczy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 mar 2015, 02:29
jakub357, Te Twoje stany mogą mieć poważne podłoże więc proponuję jednak udać się do specjalisty. Nie ma złotego środka na stan rozpaczy, zwłaszcza leku, jeśli stan, który opisujesz ma podłoże zaburzenia. Z takim stanem należy sobie radzić poprzez psychoterapię. Jeśli rozregulowana jest gospodarka hormonalna... radzę udać się do lekarza rodzinnego po skierowanie do endokrynologa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez jetodik 19 mar 2015, 14:26
na zbyt reaktywny układ nerwowy?
swoją drogą skonsultuje to z lekarzem ale chciałem jeszcze przed wizytą poznać Wasze zdanie, żeby w tej rozmowie z lekarzem nie być "głupim" ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

jaki lek?

przez Zbychu 1977 19 mar 2015, 14:31
Jednostki wysoko reaktywne charakteryzują się dużą wrażliwością oraz małą wydolnością .Moze mirtazapina?
Zbychu 1977
Offline

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez jetodik 19 mar 2015, 14:34
Zbychu 1977, tylko ze ta mirtazapina jest mocno noradrenalinowa, a to razem z wydolnością podkręca lęki ;/
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

jaki lek?

przez miko84 19 mar 2015, 14:36
jetodik jest noradrenalinowa ale i sedatywna, blokuje H1, 5-HT2a i 5-HT2c oraz 5-HT3. Obniża aktywność osi HPA (obniża CRH, ACTH i kortyzol). Jeśli chcesz "walczyć" z sympatycznym układem nerwowym to albo benzo albo SSRI, albo typowo na pewne objawy - beta blokery.

No i ew. trójpierścieniowce, te bardziej sedatywne, często skutecznie tonizują układ nerwowy - opipramol, doksepina, ew. amitryptylina.
miko84
Offline

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez jetodik 19 mar 2015, 14:40
brałem tą Mirte już ;) tzn. niedługo bo zauważyłem że ten kop którego dała był podszyty zwiększoną nerwowością.
dzięki za wypowiedzi.

-- 19 mar 2015, 13:48 --

miko84, a psychoterapia do walki z tym sympatycznym układem nerwowym jak to określiłeś, to się nadaje?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 mar 2015, 16:04
jetodik napisał(a):brałem tą Mirte już ;) tzn. niedługo bo zauważyłem że ten kop którego dała był podszyty zwiększoną nerwowością.

Ja biorę już 7 rok i żadnego kopa nie mam :bezradny: Nie odczuwam też zwiększonej nerwowości ( tzn. jak nie wezmę benzo, ale to inna sprawa, bo od benzo uzależniłam się później, a mirtę brałam przez parę lat solo i nerwowa w ogóle nie byłam, chociaż z natury jestem :pirate: ). Pewnie to też kwestia dobrania odpowiedniej dawki ... a zakres jest bardzo szeroki - od 7,5 mg do 45 mg standardowo ( bo niektórzy robią próby z większymi dawkami np. 60 mg ... choćby taki Zbychu, a jedna dziewczyna pisała, że brała przez parę miesięcy na spanie aż 90 mg jednorazowo i następnego dnia była trzeźwiutka jak skowronek ... więc nie ma reguły :bezradny: )

Ale może rzeczywiście coś z TLPD byłoby niezłe, np. doksepina ... czasem stary lek może się okazać skuteczniejszy od tych wszystkich wynalazków ostatnich lat ;)
Trza próbować, jak ktoś się nie boi uboków :?

jetodik napisał(a):miko84, a psychoterapia do walki z tym sympatycznym układem nerwowym jak to określiłeś, to się nadaje?

Jet, Ty już dobrze wiesz, że kawkowanie jest dobre na wszystko :mrgreen: Zero uboków ( chyba :? )
Ostatnio edytowano 19 mar 2015, 16:10 przez Arasha, łącznie edytowano 2 razy
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez jetodik 19 mar 2015, 16:08
Arasha, różnie działają te leki na różne układy nerwowe...

Jet, Ty już dobrze wiesz, że kawkowanie jest dobre na wszystko :mrgreen: Zero uboków


oj w moim przypadku kawa ma uboki, chyba ogólnie nie jest dobra na słaby układ nerwowy...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

jaki lek?

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 mar 2015, 16:11
jetodik, to trzeba pić bezkofeinową i po problemie :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do