Leki na uspokojenie bez/i na receptę.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Co na uspokojenie?

przez miko84 23 paź 2009, 22:27
Tak jak pisze Anna, poudawaj trochę, może zespół niespokojnych nóg? Opowiedz, że masz przymus ciągłego ruchu nogami i spać nie możesz w nocy itp. Może rodzinny Ci przepisze i nie każe iść do neurologa?
miko84
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 23 paź 2009, 22:35
Już udawałem 8) ale sprobuje jeszcze raz, póki co liczę na depakine przez ten tydzien:)

A może jednak Anno ukrywasz gdzieś w schowku kilka adartelkow? :mrgreen: .:)
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 22:45
Nie biorę agonistów, tylko starą dobrą mianseryne :P

Ja się podkręcam wystarczająco noradrenaliną, a akatyzacje lubię, i jak ją mam, to nie zwalczam. Już taka pokręcona jestem :mrgreen:
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 23 paź 2009, 23:09
Z jednej strony taka akatyzja dobra jest bo motywuje do działania nie wpominając jak dobre wyniki mam teraz na siłowni ale w kontaktach z innymi ludzmi ta nerwowosc i pobudzenie aż wręcz "emanuje" ze mnie :roll: ,może wydać się tez smieszne to,że czesto ciezko odwzajemnić prosty uśmiech.Fenomenalne połaczenie to afobam w trakcie przyjmowania rexetinu .Czuję sie wtedy po prostu wszechmogący,no ale jak brałem codziennie na wyciszenie to już po tygodniu ta sama dawka działała o wiele słabiej.


Poprzyjmuje ten depakine na tiki nerwowe i drzenia miesni a za tydzien odwiedze pania psychiatre i rodzinnego już pewnie jako akt desperacji :P

Moj cel teraz to własnie adartel ,wiąze z nim spore nadzieje bo rexetin daje mi pewnosc siebie ,likwiduje lęki ale co z tego jak chodze jakbym jednym wielkim stresem był:P A co będzie jak połacze to z lekiem który mnie wyluzuje:OO Świat stanie otworem:)))



EDIT:Złamałeś regulamin, którego nawet nie przeczytałeś. Na forum nie ma handlowania żadnymi lekami.//A_R



Mianseryna działa na noradrenaline ? czyli takie połacznie rexetin+lerivon+adartel działaby na wszystkie neuroprzekazniki to w sumie tak patrzac wybuchowo-relaksujaca mieszanka;P A z drugiej strony na libido też by się cos przydało .Na dzien dzisiejszy rozstałem sie z dziewczyna i tak bardzo nie odczuwam efektu ubocznego paroksetyny no ale mam 21 lat więc..no własnie:) 8)
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 23:39
Lerivon właśnie na libido jest dobry. Leczy się nim zaburzenia seksualne, co mówi samo za siebie.
Połączenie może i smaczne, ale znasz powiedzenie: co za dużo, to nie zdrowo? ;)

I nie umieszczaj tutaj ogłoszeń o chęci kupna leków, bo nie wolno. :P
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 23 paź 2009, 23:45
aha nie wiedziałem w sumie że nie można a edytowac posta juz nie moge;p

na przyszlosc bede wiedzial;)

[Dodane po edycji:]

:roll: ale mnie usztywniło po tym depakine .Wziełem jedna na noc a dzisiaj muszę walczyć z tym żeby głowa mi nie opadła bo mieśnie szyji coś nie chcą pracowac...

[Dodane po edycji:]

Dobra tam mam dosyc paroksetyny i bede przechodzil na anafranil.On chyba nie dziala az taka pobudzajaca jak paroksetyna i nie wywoluje takiej akatyzji? tudziez drzenia miesni i "niekontrolowanie skurcze miesni szyji".Do tego lerivon na noc? powinien byc chyba bardziej spokojny?

[Dodane po edycji:]

Dobra tam mam dosyc paroksetyny i bede przechodzil na anafranil.On chyba nie dziala az taka pobudzajaca jak paroksetyna i nie wywoluje takiej akatyzji? tudziez drzenia miesni i "niekontrolowanie skurcze miesni szyji".Do tego lerivon na noc? powinien byc chyba bardziej spokojny?
zdesperowany1
Offline

Uspokajacze

przez depresyjny098 05 lis 2009, 16:13
Czy ma tak ktoś z was że poprostu nie trawi wszystkich uspokajaczy? Bo mi leki uspokajające działają mi na nerwy. Mam wrażenie że rozwalają mi układ nerwowy. I to wszystkie bez wyjątku a moja psych nie umie wyciągac wniosków.-((przepisuję mi je bo opisuję jej bóle emocjonalne które mam w klatce piersiowej, a ona stwierdza że trzeba mnie uspokoic z czym się nie zgadzam, ale nie można dyskutowac z lekarzem.. wiadomo) Wzmaga się napięcie nerwowe i również to na litere s..się wzmaga i to wszystko boli i nie pracuję tak jak należy....po uspokajaczach,,
Mam też problem z doberem leku przeciwdepresyjnego bo większośc z nich wzmaga te moje nieszczęsne bóle. Teraz mam coaxil. Mam nadzieję że będzie ok. Biorę nowy uspokajacz kilka dni alę będę go odstawiał bo jest masakra nerwowa,..Pozdrawiam
depresyjny098
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez Bodzio72 19 lis 2009, 14:02
Anna R. napisał(a):Lerivon właśnie na libido jest dobry. Leczy się nim zaburzenia seksualne, co mówi samo za siebie.
Połączenie może i smaczne, ale znasz powiedzenie: co za dużo, to nie zdrowo? ;)

I nie umieszczaj tutaj ogłoszeń o chęci kupna leków, bo nie wolno. :P


Słuchaj Aniu trudno uwierzyć ale po przyjmowaniu przez 2 miesiące 37,5 mg wenlafaksyny i 200 mg karbamizepiny mam stan eufori i ci więcej nie jestem w stanie usiedziec w miejscu. Chyba wiem od czego żona upiekła wołowine w czerownym winie jadłem to danie przez cały tydzień słyszałem że czerowne wino powoduje wydzielanie jakiegoś HTP5, ale żeby aż tak. O seksie nie wspomnę wszystko co nie ucieka na drzewa i nie jest zegarem traktuje jako obiek pożadania, jak żona odmówi seksu to jest cieżko ... ;-). Czy jakos da się to unoromować?

A ha widziałem że intersujesz się działaniem róznych leków to dla ciebie :

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=96986
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
11 sie 2008, 13:05

Re: Co na uspokojenie?

przez Adaś2222 19 lis 2009, 14:52
Na uspokojenie oczywiście Lorafen ;)
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Co na uspokojenie?

Avatar użytkownika
przez Anna R. 20 lis 2009, 10:48
Bodzio, zawsze miałeś takie libido, czy ci się podniosło po lekach?

Jeżeli nadmierna ochota na sex naprawdę ci przeszkadza, to są leki na zmniejszenie popędu i trzeba by było wybrać się do seksuologa.
Można tez zamiast wenlafaksyny zastosować innych antydepresant, działający hamująco na te sferę życia. Jest takich masa.
Gdy masz natomiast wrażenie , ze nadmiernie podniosła ci się noradrenalina i sądzisz, ze twój stan graniczy z hipomanią, polecam wizytę u psychiatry.

A póki co polecam pic ziółka na uspokojenie oraz uprawiać i sex i sport :mrgreen:

Pozdrowienia dla żony ;)
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Co na uspokojenie?

przez Bodzio72 20 lis 2009, 16:37
Anna R. napisał(a):Bodzio, zawsze miałeś takie libido, czy ci się podniosło po lekach?

Jeżeli nadmierna ochota na sex naprawdę ci przeszkadza, to są leki na zmniejszenie popędu i trzeba by było wybrać się do seksuologa.
Można tez zamiast wenlafaksyny zastosować innych antydepresant, działający hamująco na te sferę życia. Jest takich masa.
Gdy masz natomiast wrażenie , ze nadmiernie podniosła ci się noradrenalina i sądzisz, ze twój stan graniczy z hipomanią, polecam wizytę u psychiatry.

A póki co polecam pic ziółka na uspokojenie oraz uprawiać i sex i sport :mrgreen:

Pozdrowienia dla żony ;)


No zawsze lubiłem dziewczyny i zdrowie reprodukcyjne człowieka było mi bardzo drogie. No ale teraz to jakaś eksplozja.

Co do noradrealiny to chyba można to zmierzyć wbadaniu krwi?

Sex jak najbardziej tylko że moja zona jest z Elbląga ... ;-).

Ziołka na uspokojenie ale czy to mozna pic razem z wenalafaksyną i karabamizepiną???

Żona przyjmuje pozdrowienia ale prosi o zastępstwo ;-)
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
11 sie 2008, 13:05

Re: Uspokajacze

Avatar użytkownika
przez Majster 08 gru 2009, 12:28
A brales kiedys cos dluzej niz kilka dni? Czy przez minimum miesiac-dwa scisle przestrzegales zalecen lekarza? Bo odnosze takie wrazenie ze Twoja niecierpliwosc nie pozwala Ci wejsc w normalne tory kuracji psychotropami, a to wymaga czasu.
Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Uspokajacze

Avatar użytkownika
przez linka 08 gru 2009, 14:26
depresyjny098, może zamiast "uspokajaczy" (nie wiem o jakich lekach mówisz? o benzodiazepinach? ) trzeba zacząć brać leki na stałe, stabilizatory nastroju, leki przeciwlękowe, antydepresanty jak pisze Majster, ale do tego trzeba cierpliwości - no i psychoterapia wskazana.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jakie leki uspokajające przyjmowaliście ?

przez hutch 11 sty 2010, 20:12
Jakie leki uspokajające, przeciw lękowe(poza benzodiazepinami) przyjmowaliście
jak na was działały jakie występowały efekty uboczne ?
generalnie plusy+ i minusy-
Cokolwiek co spędza sen z powiek wiesz tylko ty i nikt się nie dowie
...
http://www.youtube.com/watch?v=YIcMolthnX0
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
15 mar 2009, 19:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do