Leki na uspokojenie bez/i na receptę.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Zotral... i coś na uspokojenie? Co radzicie?

przez Kropeczka423 02 paź 2009, 19:44
Zortal działa przeciwlękowo i przeciwdepresyjnie.
Spokojnie to dobry lek.
Mój znajomy bierze ZORTAL 50 i Afobam na uspokojenie dorażnie.
Także takie połączenie moze być.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Re: Leki bez recepty

przez niesłodzona 03 paź 2009, 13:53
Witam.
Żeby nie mnożyć niepotrzebnie tematów, podczepię się pod ten: czy ktoś mógłby polecić jakieś skuteczne leki uspokajające i poprawiające nastrój, działające przy tym nieotępiająco? Oczywiście bez recepty i najlepiej niekoniecznie kosztujące majątek.

Od razu zaznaczę, że nie chcę się nimi leczyć, tylko wspomóc doraźnie - obecnie znajduję się w kolejce oczekujących na terapię w związku z zaburzeniami nerwicowo-depresyjnymi, okres oczekiwania trwa od tygodnia do miesiąca, w najgorszym razie dwóch-trzech. Problem polega jednak na tym, że w poniedziałek ostatecznie kończy się mój urlop i muszę wrócić do pracy, która niestety wymaga ode mnie sporej odpowiedzialności, dużej aktywności i ciągłego kontaktu z ludźmi. Na które niekoniecznie mam teraz ochotę. Do momentu podjęcia terapii i spotkania ze specjalistą muszę być jednak "na chodzie", ale boję się, że bez wspomagaczy zwyczajnie sobie nie poradzę, w najmniej oczekiwanym momencie puszczą mi nerwy, odstawię popisowy i - co gorsze - publiczny atak histerii, zaleję się łzami itd. A co jak co, ale utrata pracy jest mi aktualnie najmniej do szczęścia potrzebna.
Jakieś sugestie? Mogą działać nawet na zasadzie placebo, byle pomogły ;]

Uprzedzając: melisa we wszelkich możliwych formach od pewnego czasu zupełnie nie skutkuje. Zmiana diety i trybu życia też nie bardzo wchodzą w grę, bo od lat jestem wzorowo odżywiającym się roślinożercą, prowadzącym zdrowy tryb życia.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 paź 2009, 13:15
Lokalizacja
Poznań

Re: Leki bez recepty

Avatar użytkownika
przez bliksa 03 paź 2009, 16:54
Deprim, persen, syropki Melisal i Neospasmina. po persenie po kilku godzinach chce sie spac, poza tym łykaj magnez i wit.B.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 16 paź 2009, 16:14
Jak w temacie.Przyjmuje od miesiaca rexetin i pomaga mi w znaczacy sposob zyć z nerwica natręctw,ale zeby nie bylo tak dobrze to mam dziwne objawy w zwiazku ze stosowaniem tego specyfiku(drżenie miesni,wrażenie jakby szyja przy skretach była sztywna i nie nadazala za głowa).Dzieki paroksetynie natrectwa nie nękaja mnie w tak znaczacym stopniu,ale poprzez skutki uboczne stresuje sie w rozmowach z ludzmi ,jeżeli by nie powiedziec ze ich unikam... :shock: Miał ktoś podobny przypadek? Stosujecie jakis leki ktore niweluja uboczne skutki paroksetyny?(takie jak ja mam) Nie chce przyjmowac innych lekow na natrectwa bo ten mi pomaga ale jest tez małym przeklenstwem dla mnie(nawet ciezko sie usmiechnac..;/) Moze Depakine Chrono by cos podziałala? Prosiłbym o jakies porady:)

bym zapomnial
przyjmuje go w dawce 40mg z rana



te drzenie miesni zwiazane jest chyba z rozdraznieniem i nerwowoscia po przyjmowaniu proksetyny....
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez celineczka3 16 paź 2009, 20:38
Osobiscie nie mam dobrych doswiadczen z depakina zreszta moj psychiatra tez ma na temat tego leku krytyczne zdanie, ponoc czasami moze bardziej zaszkodzic niz pomoc. Mysle ze w Twojej sytuacji mozna by pomyslec nad jakims slabym neuroleptykiem, ale sadze ze dopiero wtedy kiedy po dluzszym czasie nadal bedziesz obserwowac u siebie objawy o ktorych mowisz. Miesiac to nie za duzo jak na lek przeciwdepresyjny, wiec lepiej poczekac a jak nie bedzie przechodzic to moze wtedy zadzialaj:)Od razu mowie ze lekarzem nie jestem i z tym neuroleptykiem to nie wiem czy mam racje, ale biorac pod uwage moje doswiadczenia wydaje mi sie to dobry pomysl. pozdrawiam:)
celineczka3
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 16 paź 2009, 21:13
dzięki:) myslalem własnie natchniony postem miko84 o jakims agoniscie dopaminy tudziez adartel ,i dzieki temu moze zmniejszylo by sie te napiecie miesniowe ... :roll:
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez celineczka3 16 paź 2009, 21:36
To znaczy adartel jako ze jest agonista dopaminy to o ile ma dzialanie uspokajajace na zespol niespokojnych nog o tyle bedzie dzialal bardziej pobudzajaco w innych zaburzeniach. Ludzie czasami mowia o podenerwowaniu czy innych reakcjach napieciowych, takze ja bym bardziej jednak stawiala na neuroleptyki czyli antagonisci dopaminy:)
celineczka3
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 16 paź 2009, 22:17
no nie wiem czy to nie pogorszy tego rozdraznienia spowodowanego przyjmowaniem paroksetyny :roll:

z natrectwami wszystko ok ale strasznie nienaturalny jestem na tej paroksetynie...sztywny taki ,spięty ,cos trzeba byloby na rozluznienie miesni, moze celowac w amantadyne? Teraz jak pojde do lekarza to chciałbym cos zasugerować,bo zmiana leku na inny ssri opada :x .Wczesniej podobnie było z anafranilem,natrectwa ok ale efekty uboczne takie jakie wymienilem dobijały.
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez celineczka3 17 paź 2009, 09:41
Ja zawsze bralam lek antydepresyjny z neuroleptykiem(fluanxol albo tisercin) i było ok:)
celineczka3
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 17 paź 2009, 10:51
Dzisiaj to juz masakra totalna,cały roztrzęsiony ,miesnie jakies sztywne.

Neuroleptyki blokuja dopamine a ona jezeli dobrze kojarze rozluznia miesnie wiec moze dobrze byloby pomyslec o jakis agonistach .Ktos orientuje sie jeszcze?
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

Avatar użytkownika
przez linka 17 paź 2009, 10:56
Ja się np orientuję w tym, że trzeba iść do lekarza i poprosić o coś na uspokojenie......bo rozwodzenie się o tym na forum niestety nie pomoze, to raz a dwa, chyba jednak lekarze mają troszku więcej wiedzy i dostaniesz to co on będzie uważał za najlepszy lek, a nie to co byś chciał.
Także - jedyna rada - idź do psychiatry po receptę, albo zmień lek przeciwdepresyjny.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 17 paź 2009, 11:04
Oczywista sprawa będzie to że pojde ale chcialbym juz jakis pomysl podsunac lekarzowi bo z wlasnego doswiadczenia wiem ze leki z grupy SSRI żle na mnie dzialaja a podobnie tez było z trojpierscieniowcami.. :? To raz a dwa chcialbym tez poznac opinie innych ktorzy maja podobny problem i stosuje dodatkowe leki majace na celu zredukowac napiecie psychofizyczne.Nie chce tez byc krolikem doswiadczalnym i testowac roznego rodzaju leki i do kazdego od nowa przyswajac się...a tym bardziej ze na studia tez musze chodzic.
zdesperowany1
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez celineczka3 17 paź 2009, 11:28
Dobra koncze temat bo widze ze jestes bardzo wyedukowany:)Jak wiesz lepiej ze agonisci dopaminy Ci pomoga sie uspokoic to je wez.pozdrawiam
celineczka3
Offline

Re: Co na uspokojenie?

przez zdesperowany1 17 paź 2009, 11:40
heh rowniez pozdrawiam:) w poniedzialek pojde do lekarza i zobaczymy co powie
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do