Leki na uspokojenie bez/i na receptę.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki na uspokojenie bez/i na receptę.Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Angie89 04 mar 2006, 23:56
Chcialabym się dowiedzieć o jakiś tabletkach na uspokojenie,potrzebowałabym bez recepty,jak na razie,cos co by mogło mi pomóc....
nie wiem co mi jest....mam jakieś dziwne lęki,od dłuzszego czasu,potrzebuje czegos co je osłabi.....
czytalam tu o lekach,ale widocznie mi nie dolega nerwica,bo takich mocych do normalnego funkcojowanie nie potrzebuje.....
Ostatnio mam Persen forte,troche pomaga....ale czy mozna dostac cos mocniejszego?
Ktos tu gdzieś tez podal nazwę Kalms. Czy to jest lepsze niz Persen?
kiedys mialam valused to nic nie pomagało.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 mar 2006, 23:45

przez toya75 07 mar 2006, 06:38
Myśle że powinnas pójść z tym do specjalisty poniewaz podobnie jak ty zaczęłam od ziolowych ale to było błędne kolo.Myśle że im wczesniej to zaczniesz leczyc szybciej wyzdrowiejesz.Ja oszukiwałam sie przez 8 lat i tak mnie dopadło ze zaczęłam dostawac ataków leku, a z nimi nie mogłam normalnie życ.Obecnie leczesie seronilem i w końcu wiem że żyję.Pozdrawiam
toya75
Offline

błagam!lek uspokajający,szybki w działaniu,znacie?

Avatar użytkownika
przez cichy00 27 mar 2006, 20:02
Witajcie,na 99% mam nerwice,mam 18 lat Pamiętam że od dziecka miałem drżenie rąk,ogólnie byłem opanowany,ale za to jak traciłem cierpliwość to z błachych powodów i wpadałem w furie, około rok temu zacząłem odczuwać sporadyczne kołatania serca i duszności,od stycznia znacznie sie to nasiliło
(najgorzej jest chyba po wypiciu alkoholu-na kacu lub zapaleniu trawki)
zrobiłem wszystko badania u kardiologa,hematologa i endokrynologa i uznali że nic mi nie jest,więc to musi być nerwica.Kardiolog zalecił mi BISOCARD,ale nie biore bo po nim strasznie słabo sie czułem i nie spałem calą noc,bo tak mi zwolniło prace serca że bałem sie że zaraz serca mi stanie.Pare dni temu byłem u psychologa i uzgodlniliśmy że jeśli nie bede miał poważnych problemów w najbliższym czasie to nie musze sie leczyć psychicznie.Ale wczoraj(po sobotniej imprezie) po południu niespodziewanie dostałem kołatania serca,zwykle trwało to do 10 silnych uderzeń i przechodziło.Ale tym razem trwało pare minut !!! Wyszedłem z mieszkania bo nie byłem w domu,udałem sie prędko do szpitala bo było blisko.Miałem tento 140!! i to conajmniej przez 12 minut,bo tyle mineło nim mnie przyjeli na izbe i jeszcze z pare minut nim środek uspokajający zadziałał,podobno nie był to silny środek,a stopniowe uspokojenie zacząłem odczuwać już kiedy położyłem sie na łóżku i ktoś sie mną"zaopiekowa"
Lekarka znowu zaleciła mi jakiś silny psychotropowy środek na serce,ale nie bede go brał,poszukam dobrego psychologa...


Moja prośbą jest podanie nazwy leku,kóry szybko mnie uspokoji jeśli taka sytuacja sie powtórzy,nigdy przed tem tak nie miałem i boje sie że to wróci,a jak bede daleko od szpitala to przesrane,nigdy nie byłem sportowcem wiec moje serce może źle to znieść :(:(
Nic tutaj raczej nie pomoże świadomość że to tak na prawde zależy od psychiki.... a do psychologa udam sie nie prędko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 mar 2006, 19:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dana 27 mar 2006, 21:02
Gdy się ma takie problemy trzeba przystopować z tymi imprezami, alkoholem , tym bardziej trawką. Jak sam widzisz miałeś to po imprezie. W nerwicy trzeba dbać o siebie, inaczej objawy się nasilają. leki może Ci wypisac i doradzić tylko psychiatra.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez JaJo 27 mar 2006, 21:11
cichy00 napisał(a):(najgorzej jest chyba po wypiciu alkoholu-na kacu lub zapaleniu trawki)

taa po dragach najgorzej dlatego juz skonczylem z cpaniem prawie 2 lata temu i teraz widze to z innej perspektywy.
Natomiast kac to jest cos na co nie ma leku :) po alko mam takiego kaca ze przez caly dzien leze w lozku , moralniaka jeszce przze tydzien ale to szczegol..
Mysle ze to wszystko od tych lekow , i chyba nie ma takiego lekarstwa zeby szybko uspakajalo doslownie bo po takich uspakajaczach to ziewam i ide spac :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2006, 06:53
Lokalizacja
Dżamajka

Avatar użytkownika
przez cicha woda 27 mar 2006, 22:34
Mnie najlepiej uspokaja Relanium ale biorę bardzo sporadycznie, tzn. w momentach dużego załamania lub kiedy nie mogę zasnąć a rano czeka mnie egzamin. Tego typu leki są na receptę, więc nie obędzie się bez wizyty u lekarza.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez cichy00 28 mar 2006, 08:38
No tak,z trawką skończyłem już 2 miesiace temu,alkoholu też unikam teraz postaram sie całkiem go wyzbyć.Tak podano mi hydroxyzyne,Wielkie dzieki za odpowiedzi !! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 mar 2006, 19:41

Avatar użytkownika
przez agapla 28 mar 2006, 14:01
Cichy miałam podobnie jeśli chodzi o jazdy z sercem to mogę powiedzieć że dobrze się na tym znam mniej wiecej pojawiły się jak miałam 19 lat.I już tak sobie z tym żyję 10 lat i jeszcze nie umarłam! grunt no nie panikować wiem że jest ci ciężko , ja na początku biegałam po wszystkich kardiologach robiłam echo serca oczywiście nic nie wykazywało jeżeli to naprawdę nerwica to się uspokój,i nie wpadaj w panikę bo dostaniesz lęków na punkcie serca tak jak to ma miejsce u mnie do tego się sama doprowadziłam plus inne czynniki nie będe się rozpisywać.Ważna sprawa unikaj alkocholu i innych używek.Jeżeli niezle ostatnio imprezowałeś to najprawdopodobniej masz te jazdy z braku magnezu który pod wpływem alko się wypłukuje co daje taki rezultat.Moja rada to picie melisy i magnez, a także jakaś terapia i pozytywne myślenie pozdro.!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez cichy00 28 mar 2006, 16:47
agapla napisał(a):Cichy miałam podobnie jeśli chodzi o jazdy z sercem to mogę powiedzieć że dobrze się na tym znam mniej wiecej pojawiły się jak miałam 19 lat.I już tak sobie z tym żyję 10 lat i jeszcze nie umarłam! grunt no nie panikować wiem że jest ci ciężko , ja na początku biegałam po wszystkich kardiologach robiłam echo serca oczywiście nic nie wykazywało jeżeli to naprawdę nerwica to się uspokój,i nie wpadaj w panikę bo dostaniesz lęków na punkcie serca tak jak to ma miejsce u mnie do tego się sama doprowadziłam plus inne czynniki nie będe się rozpisywać.Ważna sprawa unikaj alkocholu i innych używek.Jeżeli niezle ostatnio imprezowałeś to najprawdopodobniej masz te jazdy z braku magnezu który pod wpływem alko się wypłukuje co daje taki rezultat.Moja rada to picie melisy i magnez, a także jakaś terapia i pozytywne myślenie pozdro.!
:) :) :) :)
to mnie pocieszyłaś dzięki :) jakby ta ostatnia sytuacja nie trwała tak długo to nie przejmowałbym sie tym,troche sie uzależniłem od alkoholu,ale zdrowie dla mnie ważniejsze,wiec bede miał motywacje żeby nie spożywać... Magnez łykam,czasami pije melise.Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 mar 2006, 19:41

Avatar użytkownika
przez agapla 28 mar 2006, 17:59
No nie ma sprawy!jak masz kłopot to pisz zawsze postaram się pomóc pozdrowionka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez szczupak649 29 mar 2006, 23:35
apropo traffki :D palilem dwa lata nalogowo przestalem dla dziewczyny zapalilem po poltora roku i szok! serce walijak szalone psychoakcje wydawalo mi sie ze zaraz wykorkuje chwilowo tracilem swiadomosc...zlapalem zaledwie 2 buszki z ledwoscia przezylem teraz nie jaram juz wcale :lol:

a na temat alkocholu, z poczatku jak wypilem bylo strasznie,nieswiadomie robilem konkretnie zjechane zeczy po 2 piwach,jakby diabel we mnie wstapil...byla to reakcja na stres i ataki paniki.... a teraz :D nie biore zadnych lekow gdy czuje ze moze byc zle ze mna pije pifko i sie wyciszam hehe boje sie zebym nie wpadl w nalog
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 mar 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez cichy00 01 kwi 2006, 11:51
szczupak649 napisał(a): a na temat alkocholu, z poczatku jak wypilem bylo strasznie,nieswiadomie robilem konkretnie zjechane zeczy po 2 piwach,jakby diabel we mnie wstapil...byla to reakcja na stres i ataki paniki....



HMMM wiesz ja też coś takiego u siebie zaobserwowałem,mam silna głowe i pijany zwykle byłem po 5-6 piwach,a ostatnio po 5 miałem zgona i prawie nic nie pamiętałem następnego dnia,a innym razem po 3 mocniejszych odbiła mi szajba,mieliśmy ognisko a ja łamałem deski "z dyńki" nie czułem bólu ani nic,poprostu wpadłem w szał...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 mar 2006, 19:41

przez aneczka 03 kwi 2006, 16:40
a ja duldam i duldam, po 2 piwka dziennie, czasem nawet 4, plus seroxat rano i tranxene wieczorkiem; no i 1,5 paczki fajek dziennie; podobno mieszanka wybuchowa - na razie nie eksplodowałam, ale przestać nie mogę. kiedy lekarz zapisał mi tranxene to się zmobilizowałam i nie piłam przez 5 dni, ale jeden atak paniki, dusza w kawałkach i powtórka z rozrywki; no i co z tym zrobić??? odwyk chyba, hi hi:(((
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 13:01

przez Gość 04 kwi 2006, 18:18
aneczka:

e tam odwyk,90% polaków to alkoholicy :P ,ja mam 18 lat i chyba też już troche jestem uzależniony,problem w tym żeby nie szkodzić innym poprzez swoje picie,no i sobie,ale to już idndywidualna sprawa,ja ograniczam teraz picie,kiedy zauważyłem że po tym mam różne problemy nerwicowe.
A te leki które bierzesz nie konfliktują z alkoholem??
bo ja łykam Promolan i "leczenie" nim trwa miesiąc,już tydzień nic nie piłem,jeszcze tydzień potem przerwe bo ide na wesele,a potem dokończe leczenie.
Gość
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do