Moja historia farmakologiczna

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Moja historia farmakologiczna

przez Piotrek ;) 15 sie 2006, 16:25
Powitać serdecznie wszystkoch walczących z nie przyjemna chorobą ja już 9 rok z tym żyje nerwica wegetatywna +lekowa ograniczenia ogromne i wlasnie zacząłem brac Zoloft przepisala mi go pani doktor wkońcu sie przelamalem i poszedłem do lekarza :) wczesniej przez 4 lata na własną ręke bralem CLORANXENloranxen ale czulem ze moj organizm juz ma dosyc tego leku od ktorego sie zresztą uzależniłem i to bardzo obecnie jestem na detoxie kto mial to wie co to znaczy myslalem ze umieram ale to tylko te chore mysli ;) juz 4 tydzien biore zoloft fakt ze moj stan wymaga dluzszej terapii i za nim lek zacznie dzialac potrzebuje wiecej czasu ale jestem jak najlepszej mysli musze przetrzymac ten okres bardzo ciezki jak dla mnie .... zycze Wam wszystkim powodzenia wiem co to znaczy
[/b]
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

przez Clon 16 sie 2006, 00:08
moje wsparcie Piotrze, przezywam teraz odwyk po 12 latach Clomazepanu zmieszanego z alko i to sporch dawkach w mysl zasady rzadziej a konkretniej,
teraz suchy kac, ponad 3 mce jestem czysty z bylej mieszanki alko/clon i fajki, pomagam sobie Zolpiciem na sen 10-20mg od kilku dni i doraznie Xanaxem 1mg ale nie dziala, przez poczatkowe miesiace bylo ok, teraz jest meczarnia lek/somatyczne sprawy, potezne zawroty glowy i szumienie plus lek = mysl cisnienie zjechalo albo wzroslo, generalnie kilka razy sprawdzalem i w normie, ale wczoraj to juz byla walka na calego dochodzi teraz otepienie --- paskudne to klimaty
odstawiam po 5-ciu dniach trittico po zazyciu otepienie bylo okrutne.
pzdr
j
życie, najlepsze lekarstwo na życie,
bo czym się różni lek od trucizny?
Dawką!!! ...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
11 sie 2006, 11:14
Lokalizacja
Warszawa

Uważajcie co przepiszą wam psychatrzy!!!

przez Vermi 14 sty 2008, 23:42
Gdzieś w okolicy rozpoczęcia tego roku szkolnego wybrałam się do prywatnego poważanego psychiatry. Opowiedziałam mu o swojej chorobie, a następnie doktor przepisał mi takie oto lekarstwa raz na dobę;
Venlectine- antylękowo
Sulpiryd - (niestety nie pamiętam ile gram) na zaburzenia somatyczne
Lucetam - 1200mg na uspawnienie czynności intelektualnych
Zomiren - 0,5 lub 0,25 mg w razie ataków paniki (które zdążają mi się średnio raz, dwa razy na tydzień)
Clonazepamum - 0,25 mg w wyjątkowych przypadkach nasennie


Na początku byłam zadowolona z leczenia, lęk zmniejszył się praktycznie do minimum, a skutki uboczne były znośne. Niestety z tygodnia na tydzień marniałam w oczach. Ilość wypadających włosów, ogólne osłabienie organizmu narastająca agresja zaczęły być nie do zniesienia. wybrałam się ponowie do lekarza, mówiąc mu wszystko a on (z nieukrywaną złością) powiedział mi że skoro tak, to mam odstawić wszystkie leki. Tak z dnia na dzień. Bez żadnego zmniejszenia dawek. Przeraziło mnie to okropnie, więc opowiedziałam wszystko mojej psycholog, która otwarła mi oczy, mówiąc że nie chciała mieszać się w terapie, ale wcześniej porozumiała się z innym psychiatrą w sprawie moich leków. I co się okazało? Mój kochany doktorunio pakował we mnie końskie dawki, a poza tym mieszał leki, których POD ZADNYM POZOREM NIE MOZNA ŁACZYC, bo działają przeciwstawnie.

Niedawno rozmawiałam też o tym z moją najlepsza przyjaciółką która wreszcie zdobyła się na odwagę i jako jedyna osoba uświadomiła mi że po tym miksie lekarstw mam poważne zaburzania pamięci krótkotrwałej i nie pamiętam kompletnie nic co mówię innym albo co ktoś mi mówi. Żyję jakby we śnie... :cry:

Teraz na gwałt szukam innego lekarza znającego się na młodzieży, bo wiem że zbyt długo bez tropów nie wytrzymam. Wiem tylko jedno. przy pierwszej wizycie poproszę możliwie o jak najlżejsze leki, żeby drugi raz nie przeżywać tego samego...
Vermi
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 sty 2008, 01:09
No tak nic tylko się leczyć na niezłego konowała trafiłaś :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 sty 2008, 01:20
wspolczuje Ci bardzo :( a skutki mina ci mam nadzieje zazywania tego wszytskiego- chodzi mi o pamiec ... ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Jovita 15 sty 2008, 14:58
daletego trzeba wyszulkiwac i dowiadywac sie o dobrych lekarzy bo niektorzy licza tylko na kase.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez celineczka3 15 sty 2008, 15:26
Najlepiej kierowac się zasadą ograniczonego zaufania wobec lekarzy,Ja bardzo ufam mojemu lekarzowi ale zawsze sprawdzam przepisane mi leki i słucham swojego organizmu jak na nie reaguje.Ale Twoja historia jest naprawdę przykra :(Mam nadzieję że z tego wyjdziesz...
celineczka3
Offline

przez Vermi 15 sty 2008, 19:58
Już z tego wychodzę- całe święta zaparłam się w sobie i nic nie brałam, chociaz to było piekło. *Tak chodzi przede wszystkim właśnie o pamięć.
Vermi
Offline

przez celineczka3 15 sty 2008, 20:29
No ale po jakims czasie ta pamięć krótkotrwała Ci się poprawi??
celineczka3
Offline

przez Vermi 18 sty 2008, 00:33
No tak, tak już teraz jest o niebo lepiej (ale czasem mam takie osobliwe odczucie, że ona nigdy nie będzie taka jak przed epizodem depresji...)
Vermi
Offline

Avatar użytkownika
przez Margaret 18 sty 2008, 11:05
a wiecie co? chodziłam do mojego psychiatry od roku nie powiem leczył mnie dobrze, dbał o moje samopoczucie, ale pewnego dnia wybrałam się do lekarza który ma pewne zdolności jasnowidzenia, chociaż on nie przyznaje się do tego i powiedział abym brała fluoksetynę i żaden szpital nie jest mi potrzebny, bo mogę się po nim nie pozbierać i wyjść gorzej niż z jakiejś sekty. I wiecie co teraz czuję się naprawdę dobrze.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Vermi 19 sty 2008, 05:37
Ja też chce do takiego lekarza... :-|
Vermi
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 19 sty 2008, 15:16
margaret o kurcze widzisz tez tak bym chciala ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do