Leki a zaburzenia osobowości

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez ZaP 28 kwi 2011, 08:56
Nie wiem, czy się powtarzam, ale nic nie znalazłam takiego w wyszukiwarce.
Mam pytanie, a raczej obawy
Nigdy nie brałam leków uspokajających, ani żadnych innych wpływających na poprawę nastroju
Oczywiście obecnie mam nerwice lękową i pewnie za jej sprawą mam lęki jeśli chodzi o branie leków
Czy one wpływają na naszą osobowość, zmieniamy się od nich??
Niektórzy pewnie biorą leki już jakiś czas, czujecie się normalnie po nich?? Jak wcześniej??
Wiem, że może trochę panikuje, ale to pierwszy raz. Biorę fluanxol i cloaxil od wczoraj. i czuję się dziwnie (pewnie powiedziecie że normalne działanie leków psychotropowych, ale czy na pewno??)
Czuję się jakby siła wyższa odpowiadała za moje reakcje. nie wiem ciężko to opisać, po prostu dziwnie. Jak się pali zioło też człowiek się zmienia, ma dobry nastrój bądź zły, chodzi o to że to nie jesteś ty tylko marihuana.
Z lekami też tak jest?? Czy to mi przejdzie??
Ostatnio edytowano 28 kwi 2011, 11:02 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 kwi 2011, 09:02
zabolik, nie, leki nie zmienią Twojej osobowości. Mogą pomóc conajwyżej w zaburzeniu, wyciszą, uspokoją, etc. Z nerwicą upora się psychoterapia.
Jak się pali zioło to człowiek się nie zmienia. Zmienia się jego nastrój.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez ZaP 28 kwi 2011, 09:39
no rozumiem,
Ale ja jestem jakaś zakręcona po tych lekach
I nie wiem czy to efekt pierwszego razu, a później będę się czuła normalnie. Czy tak będzie cały czas jak będę brała leki. Bo jeśli chodzi o to drżenie i taki niepokój od nerwicy to przeszło odrazu. Tylko teraz się pojawił niepokój o leki. Jak one wpłyną na mnie. Dzisiaj rano wzięłam fluanxol i było mi nie dobrze i jakby mnie coś nakręcało i lekkie nieogarnięcie - z godzinę to trwało. Potem wzięłam cloaxil i też z pół godz było dziwnie, też taka jakaś nie ja.
Teraz poszłam do pracy, i jest ok, ale wci.ąż dziwnie,
Wiem, że marudzę :( Ale proszę o dokładną odpowiedź jak to jest. Też tak miałaś za pierwszym razem?
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2011, 09:45
To są skutki uboczne - zwykle przechodzą po kilku tygodniach, jak nie przechodzą - zmienia się leki.
One nie zmieniają osobowości ......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez Adamo 28 kwi 2011, 11:07
Po angielsku: http://www.livescience.com/10593-antide ... ities.html

Był przetłumaczony ten art. na polski na Onecie, ale nie potrafię znaleźć linku.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez ZaP 28 kwi 2011, 15:19
straszysz mnie czy co ? ;)
Chciałam wiedzieć jak było z Wami jak za pierwszym razem wzieliście temu podobny lek
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Leki a zaburzenia osobowości

Avatar użytkownika
przez Guzik 28 kwi 2011, 15:37
Ja jak pierwszy raz wzięłam wenlafaksyne to umierałam przez pierwsze dni, później już było lepiej, ale pierwszy dzień przeleżałam nieruchomo na kanapie tak fatalnie się czułam, pierwszego spotkania z rispoleptem też nie zapomnę. Miałam jechać na uczelnię a umierałam przez dwie godziny na podłodze w łazience bo nie mogłam się ruszyć. Koszmar.
Organizm musi się przyzwyczaić, bo to dla niego taka nowość i sobie reaguje różnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do