Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 sty 2011, 02:34
lady_destroy, sama sobie odpowiedziałaś na pytania przez siebie zadane.
Lekami miłości nie pokonasz, nie tędy droga.
Musisz chcieć odnaleść w sobie przyczynę, co w Tobie takiego jest,że nie pozwala Tobie się odkochać.Terapia raz jeszcze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 23 sty 2011, 08:43
no ja właśnie zmierzam do tego, że antydepresanty mogłyby mi pomóc!!!
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 sty 2011, 11:24
lady_destroy, Miałam na myśli psychoterapię, nie terapię farmakologiczną.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 sty 2011, 09:34
To nie chodzi o to, ze sie czlowiek odkochuje, tylko antydepresant troche czlowieka znieczula, problem postrzegany czy to miłosć czy to smutek, depresja itd staje sie mniej odczuwalny, przez co skupiamy sie na innych sprawach, nie myslimy o jednym i mamy czas poukladac sobie sprawy w glowie. Pozniej sie okazuje....ze juz tego problemu nie ma, bo skoro juz o nim nie myslimy, nie pograzamy sie w smutku, depresji...robimy cos innego...i temu poswiecamy czas :mrgreen: Natomiast ja jestem teraz w ZDROWYM zwiazku i b mocno kocham swojego partnera, a co najwazniejsze czuje sie szczesliwa i nic nie stepia moich uczuc... ale to kazdego decyzja....co powinien zrobic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 28 sty 2011, 20:10
agusia, to bardzo dobrze, że antydepresanty Ci pomogły i jednocześnie nie znieczuliły za bardzo. ja myślę, że jak ktoś ma tendencję do obsesyjnego zakochania i wciąż tkwi w zakochaniu i nie potrafi z tego wyjść to jest już stan CHOROBOWY i powinien to leczyć. ja też powinnam...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 sty 2011, 10:17
lady_destroy, wlasnie, obsesyjne,to jak natrectwo...ja tez tak mialam ze mimo ze ja zerwalam to non stop myslalam o tej osobie i pograzalam sie coraz bardziej w depresji. Teraz akurat biore 37,5 mg najnizsza dawke (zeszlam z 75mg) i jest super...uczucia moje kwitna do aktualnego partnra, o bylym nawet jak czasem wspomne to na zasadzie dawnego znajomego - i tyle.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 04 lut 2011, 19:38
Ostatnio jest ze mną bardzo źle, za tydzień mam wizytę u psychiatry... Przeraża mnie moje własne zachowanie :( Dosłownie czołgam się przed tym facetem i żebrzę o najmniejszą uwagę z jego strony. Przedwczoraj poszłam do niego i prawie się popłakałam, widział to, powiedziałam mu, że całkiem się zgubiłam, bo nie wiem zupełnie, co mam robić, jak się zachowywać, aby mnie nadal lubił... wiem, jakie to chore, ale w jego obecności ja nie potrafię myśleć głową, kierować się rozsądkiem. On był z lekka zniecierpliwiony, twierdził, że ma w chwili obecnej trochę problemów w pracy i prywatnych, że nic nie poradzi, że ja wszystko biorę do siebie i ogólnie jestem przewrażliwiona, że wcale mnie nie unika, jest wszystko ok, to ja stwarzam problemy. Dzisiaj co chwila spotykałam go jak sobie "gruchał" i żartował z różnymi koleżankami z pracy. Jakoś te wielkie problemy osobiste mu nie przeszkadzały w tym. Do mnie rzucił tylko "cześć mała" i tak jest od jakiegoś czasu. Ewidentnie trzyma mnie na dystans, ja to widzę, wytrzymuję jakiś czas, po czym jak emocje wezmą górę i wybucham i mam do niego pretensje on twierdzi zawsze, że jestem przewrażliwiona i stwarzam problemy, że wszystko jest ok. I to jest takie błędne koło, którego nie potrafię przerwać. Czuję potworną zazdrość kiedy widzę jak jest miły dla innych koleżanek, a mnie tak "zlewa" po tym, co było. Jedynie jak urządzę szopkę tak jak ostatnio to przez parę dni rzuci "cześć mała", albo "co robisz" itp. ale mam wrażenie, że to jest tak dla "zamydlenia mi oczu". Do szału mnie doprowadza to, że on nie chce powiedzieć mi wprost w oczy nawet tych bolesnych słów, tylko tak zbywa, chowa głowę w piasek i trzyma na dystans, robi łaskę jak się odezwie. Dzisiaj miałam nieodpartą chęć, żeby po prostu mu przywalić w mordę i modliłam się, żebym tego nie zrobiła. Ale boję się, że w końcu stracę kontrolę nad sobą i coś mu zrobię :((( Ciekawe, czy nadal niektórzy tu będą uważać, że w moim przypadku leki antydepresyjne to "armata na komara"... A jak w końcu rzeczywiście zrobię mu coś złego???
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 lut 2011, 15:59
lady_destroy, i co z ta wizyta?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez nnn 10 lut 2011, 16:03
leaydy_dystroy to zacznij brać leki i go olej
nnn
Offline

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez Sandy 21 lut 2011, 13:24
lady_destroy Sama nieszczęśliwie się zakochałam w bardzo dobrym człowieku i to podwójnie mnie dobija.Niestety nie jest mną zainteresowany.Niestety też go widuję w pracy.Gadamy ze sobą ale dla mnie to jest bardzo bolesne.Muszę udawać,że wszystko gra.Na przerwie dosiada się do mnie.Bardzo mnie lubi ale ja go kocham.

Żeby łatwiej przez to przejsć trzeba niestety odizolować się od obiektu westchnień.
Nie widywać go w ogóle.To bardzo pomoże.A to się wiąże niestety ze zmianą pracy.Ciągłe widywanie go powoduje duzy bol.Ja jestem za granicą więc pracy tak szybko nie zmienię ale planuję to zrobić bo nie mogę się tak długo męczyć.A życie mi umyka.
Mam zamiar brać antydepresanty to dam znać czy stłumią moje uczucia do niego ,jeśli to w ogóle mozliwe.Nigdy tego nie robiłam z powodu miłości.Chociaż nie wpadłabym na ten pomysł ale natrafiłam przypadkiem na ten post.

Antydepresanty jednak chcę brać z powodu ciężkiej depresji po samobójstwie bliskiej mi osoby.Nigdy się z tego nie podniosłam.Próbuję leczyć depresję od 2003 roku i niestety powraca.
A że akurat sie zakochałam to przy okazji,ze tak to nazwę sprawdze jak będę odbierać moja miłość.
Trudne jest to życie.Człowiek chwyta się wszystkiego żeby sobie pomóc.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lut 2011, 22:11

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez grand protestant 21 lut 2011, 16:03
Najlepiej zatrudnić się na drugi etat np.jako kasjerka w hipermarkecie(może być inna kiepska praca).Miłość minie jak ręką odjął. :pirate:
Ostatnio edytowano 22 lut 2011, 09:29 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Jeszcze jeden taki idiotyczny komentarz i dostaniesz ostrzeżenie!
Posty
70
Dołączył(a)
17 lut 2011, 16:19

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lut 2011, 02:22
grand protestant, z księżyca się urwałeś chłopie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez LitrMaślanki 22 lut 2011, 11:27
grand protestant,
Co jest chłopie z Tobą ,latasz po forum jak oparzony i wszędzie gdzie się da wypisujesz debilne komentarze ?
Udajesz super sarkastycznego czy cynika ? Już raz wyraziłem swoje zdanie o tym ,że wcale nie jesteś szczypta przypraw ,dodająca smaku biomasie jaką jest wg Ciebie to forum .

Jesteś zgorzkniały? To opowiedz o tym ale nie dawaj debilnych komentarzy .
LitrMaślanki
Offline

Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 24 lut 2011, 23:13
Sandy, a skąd wiesz, że nie jest Tobą zainteresowany??? Rozmawiałaś z nim? W moim przypadku sprawa jest beznadziejna, ale nie wiem jak w Twoim.

Ja "zaliczyłam" pierwszą w życiu wizytę u psychiatry państwowego. Może dlatego miałam wrażenie, że lekko zbagatelizował mój problem. Absolutnie nie było mowy o wypisaniu recepty na leki antydepresyjne. Lekarz stwierdził, że po pierwsze on nie widzi u mnie jakichś ostrych objawów depresji, po drugie jego zdaniem jestem za młoda na łykanie "takich prochów", a po trzecie on uważa, że te leki nie rozwiążą mojego problemu, a jedynie go zatuszują na jakiś czas. Jakbym przestała je brać, problem by wrócił. Jak go prosiłam o receptę, to tylko się uśmiechnął, że "on nie wypisuje takich leków na problem nieszczęśliwej miłości, bo wtedy 90 % populacji leczyłoby się antydepresantami". Zalecił mi koniecznie zmianę pracy, którą określił jako toksyczną nawet i bez tego faceta (akurat racji w tym trochę jest), bądź przynajmniej zmianę otoczenia, jakiś kurs, studia podyplomowe, coś co odwróci moją uwagę od problemu. Poczekam na wypłatę i wybiorę się jeszcze do lekarza prywatnie.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do