Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez kasia000 10 gru 2010, 10:30
w sumie u mnie chyba też na odwrót..jak brałam20mg byłam zainteresowana sexem bardzo a teraz jak zmniejszam dawke 8mg i lęki wracają w dupie mam sex!w sumie jak przed chorobą przed 6 laty też przez lęki i obsejyjne natrectwa nie chciło mi sie nic-nie mogę powiedziec ,że paroxetyna zabija uczucia!
Ostatnio edytowano 10 gru 2010, 10:31 przez kasia000, łącznie edytowano 1 raz
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez linka 10 gru 2010, 10:30
Tu nie Harry Potter nie ma eliksiró miłosnych, nie da się zakochać - odkochać w kimś przy użyciu danego środka..... ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez kuzyn 11 gru 2010, 14:18
te podnoszące serotonine u mnie zabijają uczucia wyższe, staje sie na nie obojetny

dodatkowo serotoninowe robią ze mnie cwaniaka, co tez nie bardzo mi się podoba
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 11 gru 2010, 19:42
o rany, coraz bardziej chcę brać takie leki... mi by się przydało trochę cwaniactwa... leki podnoszące poziom serotoniny to jakie na przykład?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 gru 2010, 11:02
Lecza nieszczesliwa milosc, ja jestem tego przykladem :mrgreen: Zapisali mi antydepresant, po tym jak wpadlam w depresje po nieudanym toksycznym zwiazku, jednakze bardzo przezywalam rozstanie, ciagle myslalam o tym wrednym czlowieku :mrgreen: (teraz mi sie chce z tego smiac, no ale wiadomo milosc oglupia :mrgreen: ). Po ok...3 miesiecy zazywania antydepresanta, przestalam myslec o bylym, nie mailam checi z nim kontaktu, zeszly mi mysli, po prostu sie uwolnilam. Teraz jestem szczesliwie zakochana i nie ejstem zimna (mimo ze nadal biore antydepresant, schodze z niego....uprawiam sex kilka razy dziennie, czuje sie kochana, i sama kocham. :mrgreen: Zycze Wam wszystkim udanych zwiazkow, buzka.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 13 gru 2010, 12:47
Troche lecza nieszczesliwa milosc ale nie dzialaja az tak inwazyjnie SSRI zeby zalatwily cala sprawe, to na pewno. Ale sam fakt lekkiego namieszanie w neuroprzekaznikach pomoze Ci sie od tego oderwac, szczegolnie jesli pierwszy raz bedziesz brała SSRI - w nastepnych "wypadkach" juz nie bedzie efektu zaskoczenia i sie to moze nie sprawdzic niestety.

Takze reasumujac, jak chcesz to sobie pobierz z pol roku - co za roznica, jak i tak masz sie meczyc. Trzeba jeszcze wziac pod uwage nieprzyjemne odstawianie, ale jesli nie jestes hipohondryczka to tragedii nie bedzie.
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez kuzyn 13 gru 2010, 20:53
upraszczając wszystko do chemii to miłość to dopamina, noradrenalina, pea, oksytocyna-kuzynka dopaminy, endorfiny

a serotonina to rozumowanie, kalkulowanie, więc zostaje tak zwana "zimna" kalkulacyjna miłość, nie mówie że gorsza, ale ludzie dobierają się względem zasobności portfela, zimnej kalkulacji-może to i nawet dobrze, nie ma później rozczarowań, ale o cs głębszego to tam trudniej

serotonina to też uległość, więc u kobiet może być, dla faceta nie przejdzie
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 13 gru 2010, 22:20
Nie da sie tego tak uproscic. Rownie dobrze mozna powiedziec ze dopamina to kalkulowanie, zimno itp. (rządza pieniadza, hazard) a serotonina to empatia do innych ludzi (np po zazyciu mdma). Zdecydowanie za duzo jest roznych receptorow i ogolnie skomplikowanych procesow, zeby mozna tutaj ougolniac wszystko do kwesti neuroprzekaznikow. Juz bardziej mozna cos powiedziec o poszczegolnych receptorach.
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lucia22 14 gru 2010, 17:38
Ja uwazam ze tak, człowiek po lekach staje sie bardziej otwarty na nowe znajomsci i chec poznania innych mezczyzn ,a wiec mniej mysli sie o nieszczesliwej miłosci
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 sie 2010, 12:47

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 gru 2010, 17:43
Chec poznania innych mezczyzn to nie, ale po prostu przestaje tak intensywinie myslec o tym co bylo bo antydepresanty stepiaja uczucia a wiadomo ze jak czlowieka juz serce nie boli to sie zajmuje soba, i jest gotowy do nowej drogi.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 14 gru 2010, 20:49
agusia cieszę się, że Ci się udało i że znowu udało Ci się zakochać. a zdradzisz jaki lek brałaś? muszę jeszcze dodać, że w obecnej chwili staram się zrobić prawo jazdy, ale mi się nie udaje :(( wczoraj miałam czwarty egzamin i oblałam :-| mój instruktor twierdzi, że dobrze jeżdżę, nie mógł uwierzyć, że wczoraj znowu oblałam. na egzaminie coś się ze mną dzieje, że strasznie się denerwuję, ręce mi się trzęsą i już 3 razy odpadłam już na łuku!!! każdy kolejny egzamin potęguje mój stres i poczucie porażki, zewsząd słyszę, że tyle oblanych egzaminów świadczy o braku umiejętności i trochę tym się dołuję. mój ojciec wścieka się na mnie po każdym niezdanym egzaminie. wczoraj właśnie instruktor zasugerował mi, bym spróbowała przez jakiś czas brać jakieś leki na "rozluźnienie". może ja zbyt ambicjonalnie do tego podchodzę, wczoraj płakałam już przy egzaminatorze, w domu też płakałam, krzyczałam do rodziców, że nic mi w życiu nie wychodzi, ani z facetami, ani w życiu osobistym, ani nawet prawka nie mogę zrobić :-| zaczynam myśleć, że takie leki rzeczywiście są mi potrzebne jednak. nie tylko ze względu na same prawko, ale na całokształt...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 gru 2010, 09:38
lady_destroy, to musi lekarz ocenic czy Ci taki lek jest potrzebny. Ja biore ALventa w najmniejszej dawce czyli 75 mg (teraz schodze), dostalam ten lek jak wpadlam w depresje po rozstaniu z bylym, mimo ze ja zerwalam to coz..kochalam tego czlowieka i bylo mi masakrycznie ciezko, w sumie wydaje mi sie ze wpadlam w pewnego rodzaju obsesje/uzaleznienie od niego. Non stop o nim myslalam itp itd, nie moglam sie od tego uwolnic, a dodatkowo ciagle o tym myslalam i plakalam. Tak jak wyzej pisalam zeszlo mi to po 3 mies brania leku, stopniowo jak bralam ten lek to sie lepiej czulam, nie mialam juz z nim chceci kontaktu, po prostu mnie ten lek jakby odrobine znieczulil, i oderwal mojej mysle od niego. Pozniej to juz poszlo gladko, znowu myslalam o innych sprawach, rzeczach itd. Teraz owszem czasami go wspominam, ale na zasadzie doswiadczen, i wcyiagniecia wnioskow, nie ma juz we mnie ani odrobiny uczucia do niego....takze dla mnie ten lek byl strzalem w 10. Porozmawiaj z lekarzem psychiatra na ten temat, po rozmowie sie okaze czy Ci jest potrzebny ten lek :smile:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez rain 15 gru 2010, 14:53
Bardzo się cieszę,że leki pomagają trochę i w sprawach sercowych.Szczerze mówiąc szukałam właśnie takiego tematu i nie mogłam znaleźć.Wczoraj właśnie byłam u psychiatry,dostałam Citronil i Zolsanę na sen.Generalnie u mnie nałożyło się kilka spraw,bo rozwód,przeprowadzka ,problemy ze znalezieniem mieszkania,problemy finansowe,potępienie mnie przez moją rodzinę,ale taka nieszczęśliwa miłość też...I bardzo nie mogę sobie poradzić z moimi emocjami,płaczem i samą sobą.I mam nadzieję,że właśnie Citronil wytłumi te moje emocje i pozwoli zapomnieć i jakoś przetrwać...Trzymajcie kciuki kochani.....pozdrawiam....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2010, 12:46

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez LonLuvois 20 gru 2010, 17:09
Myślę, że SSRI mogą pomóc ;)
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
20 gru 2010, 17:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do