Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez Wujek_Dobra_Rada 15 wrz 2010, 09:38
El Chupacabra, No tak, coś w tym jest. Miałem tu na myśli głównie osoby które muszą brać benzo, żeby normalnie funkcjonować. Nie chodzi mi tu o kwestię alkocholików, narkomanów czy lekomanów na głodzie ;) .Ja w ciągu dnia biorę z 2 mg relanium. To jest najlżejsze benzo, w najmniejszej dawce. Rozumiem, że gdybym miał problemy po zatrzymaniu mnie na kilku mg xanaxu. :roll:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 wrz 2010, 12:15
Ogólnie trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny - gdy ktoś nie czuje się na siłach prowadzić - nieważne czy bez leków, czy na lekach na zaburzenia psychiczne, krążenie, oczy, wątrobę czy cokolwiek (jest bardzo wiele leków które mogą wpłynąć upośledzająco - szczególnie np. przeciwalergiczne) to należy powstrzymać się od prowadzenia. Choć bywają sytuacje gdzie należy wybrać mniejsze zło. No i pamiętać, że nawet w idealnym samopoczuciu i doskonałej formie jest się tylko człowiekiem, a dotyczy to też kierowców jadących obok nas. Nie ufać sobie a w szczególności innym bezgranicznie, że zrobią to co uważamy, że powinni zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 15 wrz 2010, 21:07
namiestnik napisał(a):Chyba trochę przesadzasz z naginaniem faktów. Co innego naćpać się czymś, a co innego stosować leczniczo. To różnica czy odbierzesz choremu lek, czy narkomanowi narkotyk. A z tymi testami na dragi to się spotkałeś, czy tak tylko wymyślasz? Testy owszem są - w nikłej ilości. Stosowane czasami gdy jest uzasadnione podejrzenie. Zwykłe dawki lecznicze nie są karalne.


Niczego nie naginam, dalem Ci linki do artykulow - mozesz poczytac.

Czy spotkalem sie z testami na benzo ? Nie. Zakladam jednak, ze skoro drogowka na zachodzie je ma, to u nas chociaz troche tego musi byc.

Co to sa te dawki lecznicze ? Im dluzej bierzesz benzo, tym wieksza masz tolerancje. Skad pewnosc, ze Twoja dawka miesci sie w tym niby dopuszczalnym zakresie ? Poza tym, prosze o podstawe prawna dla stwierdzenia, ze dawki lecznicze benzo nie sa karane przez drogowke. Jak na razie podalem konkretny przepis, ktory mowi co innego.

[Dodane po edycji:]

namiestnik napisał(a):Ogólnie trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny - gdy ktoś nie czuje się na siłach prowadzić - nieważne czy bez leków, czy na lekach na zaburzenia psychiczne, krążenie, oczy, wątrobę czy cokolwiek (jest bardzo wiele leków które mogą wpłynąć upośledzająco - szczególnie np. przeciwalergiczne) to należy powstrzymać się od prowadzenia.


Dokladnie.

Choć bywają sytuacje gdzie należy wybrać mniejsze zło.


W tej kwestii wg. mnie "nie ma zmiluj".

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 wrz 2010, 23:38
Poruszyłeś istotną sprawę tolerancji - człowiek który codziennie bierze 1 czy 2 mg alprazolamu od miesięcy czy lat będąc na benzo - zapewne już nie reaguje zbyt mocno na benzo. Natomiast osoba która nigdy nie brała wcześniej lub też brała minimalne ilości po takiej dawce może zostać ścięta.

Co z tego wynika? To, że absolutnie nie można porównywać dawek. Jeżeli np. sąsiad bierze Cloranxen 5 mg i czuje się po nim doskonale i jeździ, to nie znaczy, że my też możemy - nawet jak to jest 2 mg. Nie znamy siebie i nie wiemy jaka jest tolerancja.

Dotyczy to benzo i kilku innych leków jeszcze. Jak bierzesz pierwszy raz lub zwiększasz dawkę to powstrzymaj się od wykonywania odpowiedzialnych prac (niekoniecznie jeżdżenia samochodem - jest jeszcze wiele innych rzeczy). No tak przynajmniej powinno być - bo różnie jest z lekarzami, a nie każdy ma komfort możliwości zwolnienia się z pracy, czy innych obowiązków. No ale to temat na inną dyskusję.



Najgorsza sprawa to z lekami które wydają się bezpieczne a jednak nie są. Np. większość leków przeciwkaszlowych jest oparta na substancjach które wpływają na stan umysłu. Wiele z nich tak mocno, że mogą zmniejszyć naszą możliwość wykonywania precyzyjnych czynności nawet znacznie mocniej niż benzo (oba w dawkach leczniczych). Nie chce mówić jakie - dodam tylko, skoro już o prawie była mowa, że w niektórych krajach uznaje się je za narkotyki i można mieć niemiłe konsekwencje przy próbie wwiezienia zwykłego leku bez recepty z Polski. To nie znaczy, że nie należy ich stosować - ale z głową należy stosować (jak to z większością substancji w życiu - nawet od jedzenie czekoladek w nadmiarze można umrzeć ;) )


Jest też sprawa indywidualnej reakcji pacjentów na leki potencjalnie bezpieczne - przynajmniej tak zapewniają producenci w ulotce. Zazwyczaj nie ma negatywnych skutków. Jednak zdarza się (przy jednych lekach częściej przy innych praktycznie nigdy), że ktoś negatywnie zareaguje nietypowymi skutkami ubocznymi. Np. zawrotami głowy, etc.


Ale też nie siejmy paniki. Nie znaczy, że trzeba się zamknąć na cztery spusty w domu, zrezygnować z nauki, pracy, całego życia. Bo życie zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem. I do tego trzeba przywyknąć. To jest normalne. Nie warto go tylko niepotrzebnie podnosić, np. jadąc samochodem po dragach, zanadto pobudzających czy otępiających używkach, ale też przez odstawienie leków przy braniu których czujemy się dobrze, a po odstawieniu nie.

Proponowałbym też założyć wątek - leki a prawo - narazie tu się co nieco odnośnie przepisów pojawiło w sprawie jazdy samochodem (aczkolwiek niezbyt precyzyjnie - ale to i nie ten wątek - można by to w nowym rozszerzyć - np. wyszczególniając dozwolone dawki, lub inne ograniczenia). Warto wiedzieć jak się ma branie leków do wykonywania różnych czynności w życiu i z czym się może korzystnym lub niekorzystnym dla nas wiązać. I jeżeli nawet łamiemy przepisy to łamać je świadomie. ;) A może nawet tak się zorganizować by nie łamać istotnych przepisów, lub móc egzekwować to co nam się należy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez 3pawel1 16 wrz 2010, 13:32
El Chupacabra napisał(a):Proponowałbym też założyć wątek - leki a prawo - narazie tu się co nieco odnośnie przepisów pojawiło w sprawie jazdy samochodem (aczkolwiek niezbyt precyzyjnie - ale to i nie ten wątek - można by to w nowym rozszerzyć - np. wyszczególniając dozwolone dawki, lub inne ograniczenia). Warto wiedzieć jak się ma branie leków do wykonywania różnych czynności w życiu i z czym się może korzystnym lub niekorzystnym dla nas wiązać. I jeżeli nawet łamiemy przepisy to łamać je świadomie. A może nawet tak się zorganizować by nie łamać istotnych przepisów, lub móc egzekwować to co nam się należy.

Jak najbardziej zgadzam się z Tobą ,że przydałby się taki wątek.
Może Ty spróbowałbyś go załozyć?
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez Mattej 16 wrz 2010, 14:48
Biorę 5 mg olanzapiny wieczorem i jeżeli akurat prowadzę wieczorną dawkę biorę zawsze po jeździe. Lek usypia moim zdaniem lepiej od benzo, łatwo zasnąć za kierownicą, a jeszcze ciężej dobudzić się.
Natomiast z rana zażywam 20mg paroksetyny i ten lek moim zdaniem nie ma wpływu na sprawność psychofizyczną, w moim przypadku oczywiście.
Ogólnie na lekach jeżdżę bezpieczniej, nie daję się podpuścić, mam mniejszy poziom lęku, lepiej oceniam sytuację na drodze.
Ot, tyle z mojej strony
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 lis 2009, 09:30

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 16 wrz 2010, 20:58
namiestnik napisał(a):Bo życie zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem. I do tego trzeba przywyknąć. To jest normalne. Nie warto go tylko niepotrzebnie podnosić, np. jadąc samochodem po dragach, zanadto pobudzających czy otępiających używkach, ale też przez odstawienie leków przy braniu których czujemy się dobrze, a po odstawieniu nie.


No dobra, tez tak uwazam, ale... benzo+samochod to wg mnie przekroczenie granicy zdrowego ryzyka. Mozna olewac przepisy - znikoma wykrywalnosc - ale jest to i tak zwyczajnie niebezpieczne.
Czuje, ze przy mnie zaczynasz sie nawracac :mrgreen:

Proponowałbym też założyć wątek - leki a prawo - narazie tu się co nieco odnośnie przepisów pojawiło w sprawie jazdy samochodem (aczkolwiek niezbyt precyzyjnie - ale to i nie ten wątek - można by to w nowym rozszerzyć - np. wyszczególniając dozwolone dawki, lub inne ograniczenia). Warto wiedzieć jak się ma branie leków do wykonywania różnych czynności w życiu i z czym się może korzystnym lub niekorzystnym dla nas wiązać. I jeżeli nawet łamiemy przepisy to łamać je świadomie. ;) A może nawet tak się zorganizować by nie łamać istotnych przepisów, lub móc egzekwować to co nam się należy.


A dlaczego nie tu ? Tytul watku to "wplyw lekow na prowadzenie auta/prawo jazdy". No to napisalem - za jazde po benzo mozna stracic prawko :)

Masz jakis przepis albo inne zrodlo na ta dopuszczalna dawke benzo ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 wrz 2010, 21:43
Zostawmy tutaj temat dyskusji tak jak był. Czyli leki - a prowadzenie samochodu. Leki a prawo - niech będzie to osobny wątek. Bo będzie nam tu się mieszać - zły wpływ z zakazami, albo brak złego wpływu z brakiem zakazów. Prawo nie jest idealne - a w PL (i nie tylko) bardzo daleko mu do ideału. Leki też się zmieniają, a nawet te same są coraz bardziej poznane. Nowe wyniki badań, etc.

Co do tego po czym można prowadzić a po czym nie - to bardzo indywidualna kwestia dla każdego. Problemem często jest to, że po niektórych lekach czy substancjach możemy nie wiedzieć jak bardzo źle funkcjonujemy. Dlatego np. w przypadku alkoholu lepiej nie pić wcale jak się zamierza prowadzić.

El Chupacabra, co do nawracania. Hmmm.. no ja nigdy nikomu nie mówiłem, że ma żyć niebezpiecznie. :) Być może pod pewnymi względami się nie rozumieliśmy, albo nawet nadal nie rozumiemy. Są ludzie którzy nie pojadą nawet po jednym łyczku wina. A inni wypiją pół wina i piwo i jest spoko (mówię tu o UK, gdzie jadąc po takiej dawce nie łamie się prawa - o ile ktoś czuje się na siłach jechać).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 16 wrz 2010, 21:49
Prowadzenie po lekach i przepisy sa stety/niestety ze soba scisle zwiazane. Ja bym tego nie rozdzielal.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 wrz 2010, 21:53
El Chupacabra napisał(a):A dlaczego nie tu ? Tytul watku to "wplyw lekow na prowadzenie auta/prawo jazdy". No to napisalem - za jazde po benzo mozna stracic prawko :)


Otóż i będzie można podać stosowny odnośnik - co się może stać gdy się jedzie po lekach* i nie mieszać dwóch tematów razem. :)

*) Niekoniecznie tylko po benzo - są przecież bardziej nietolerowane przez prawo leki.

[Dodane po edycji:]

No tu mówmy o przepisach a o wpływie leków na prowadzenie w innym temacie. Bo np. prowadzenie auta jest ściśle związane z zanieczyszczeniem środowiska, z zużyciem surowców nieodnawialnych - ale o tym tu nie będziey dyskutować oki?

Po to są działy, a w nich tematy na forum by nie pisać wszystkiego w jednym wątku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 16 wrz 2010, 22:13
namiestnik napisał(a):No tu mówmy o przepisach a o wpływie leków na prowadzenie w innym temacie. Bo np. prowadzenie auta jest ściśle związane z zanieczyszczeniem środowiska, z zużyciem surowców nieodnawialnych - ale o tym tu nie będziey dyskutować oki?


ok

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez kasia081 21 wrz 2010, 12:34
to w końcu po lekach antydepresyjnych np.trójpierśieniowych można wg.prawa prowadzic jeżeli czujemy się dobrze a nawet lepiej?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 wrz 2010, 16:54
kasia081 napisał(a):to w końcu po lekach antydepresyjnych np.trójpierśieniowych można wg.prawa prowadzic jeżeli czujemy się dobrze a nawet lepiej?


Chyba tak.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 18:52
Chodzi o to że jeżeli czujesz się po leku np. jak pijany to nie należy wsiadać za kółko...
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do