Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 wrz 2010, 23:22
Być może reagujesz bardzo źle na nie. To m.in. kryje się pod pojęciem, że trzeba być ostrożnym i zobaczyć jak wpływa dany lek.

Nikt Tobie nie każe prowadzić po benzo. Ale i nie daje woli zabraniania innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 08 wrz 2010, 20:27
namiestnik napisał(a):Być może reagujesz bardzo źle na nie. To m.in. kryje się pod pojęciem, że trzeba być ostrożnym i zobaczyć jak wpływa dany lek.

Nikt Tobie nie każe prowadzić po benzo. Ale i nie daje woli zabraniania innym.



Odbijam pileczke - byc moze Ty naginasz normy pod katem tego co jest Ci akurat wygodne...

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 08 wrz 2010, 22:03
Chwileczkę - czy ja Ciebie do czegoś zmuszam? Właśnie o tym pisałem, że nie, więc i Ty nie zmuszaj mnie dobrze? Przeczytaj to co napisałem ponownie, ale tym razem ze zrozumieniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 09 wrz 2010, 19:12
namiestnik napisał(a):Chwileczkę - czy ja Ciebie do czegoś zmuszam? Właśnie o tym pisałem, że nie, więc i Ty nie zmuszaj mnie dobrze? Przeczytaj to co napisałem ponownie, ale tym razem ze zrozumieniem.


A czy ja Cie do czegos zmuszam ? Co najwyzej probuje przekonac :roll:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 wrz 2010, 22:21
Przekonywać to możesz mnie. Owszem. Ale argumentami. Co w zamian. Etc.

Poza tym nie wiem na jakiej podstawie mnie przekonujesz nie zadając mi wpierw żadnych pytań, nie prowadząc wywiadu ani nic? Trochę słabe to przekonywanie - chcesz mnie do jakichś decyzji i zmian w życiu przekonywać nie podając ich całościowo ani nie wiedząc o co w nim chodzi.

Z drugiej strony, gdy ja podsumowuje to co piszesz o sobie to reagujesz alergicznie. Masz jakiś uraz na tym punkcie? Coś się stało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez Misiek_NL 09 wrz 2010, 22:21
Ja tam prowadze po lekach i nic złego się nie dzieje...
Misiek_NL
Offline

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez anwet 09 wrz 2010, 23:10
uwielbiam prowadzić auto po seronilu..
mam werwę
uwielbiam się wtedy ścigać, wyprzedzać, jechać zajebiście szybko..
uwielbiam szybką jazdę..

auta.. moja pasja..
anwet
Offline

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez polo 09 wrz 2010, 23:24
ssri (pomijając początkowe 2-3 tyg brania) często raczej sprawiają, że jest się uważniejszym za kierownicą, bo po prostu zmniejasza się nasza lękliwość, która często prowadziła do problemów ze skupieniem się. Nie polecam jednak prowadzenia samochodu na kacu poalkoholowym (mowie oczywiscie o sytuacji, kiedy alkohol juz zszedl) kiedy jednoczesnie bierzemy ssri (oczywiscie bez ssri tez tego nie polecam:).
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

przez kasia081 10 wrz 2010, 10:47
El Chupacabra napisał(a):
kasia081 napisał(a):z całej Waszej dyskusji zrozumiałam,że zażywając SSRI, SNRI, TLPD mozna prowadzić.A jak nas lęk dopadnie w trakcie drogi i musimy koniecznie dotrzeć na miejsce to czym się ratować?



"Koniecznie", czyli nawet jak wiesz, ze jako kierowca mozesz byc zagrozeniem dla siebie i innych ? Ja bym przy silnym lęku odpuscil i chociaz sprobowalbym ochlonac - juz nie raz tak bylo. Cos za cos, benzo nie jest tu zadnym zlotym srodkiem. Dla mnie "koniecznie musze dotrzec na miejsce" to sytuacja gdy zona rodzi, bliski umiera albo chalupa plonie - to chyba nie zdarza sie czesto :P

Tak wiem... zycie nie jest idealne. No ale co mam powiedziec - bierzcie benzo i zasuwajcie ? Ja na benzo kiedys przejechalem skrzyzowanie na czerwonym swietle. Gapilem sie na swiatlo i nie docieralo do mnie, za mam sie zatrzymac... Na pewno zadnemu kierowcy bym tych lekarstw nie polecil.

Muszę gdzieś dojechać to niekoniecznie takie sytuacje jak opisujesz to np.wiozę matkę inwalidkę na wizytę do lekarza na którą czekamy miesiące
musimy dojechać i wrócić do domu.
W czasie jazdy np. powrotnej mamy lęk a przecież nie zostawię inwalidy nie ma możliwości powrotu komunikacją miejską bo jesteśmu za miastem ,również jest kłopot z taxsi a w końcu gdzieś w polu nie zostawię auta na parę godzin.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 wrz 2010, 20:44
:twisted: :twisted: :twisted: :nono:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 10 wrz 2010, 21:23
namiestnik napisał(a):Przekonywać to możesz mnie. Owszem. Ale argumentami. Co w zamian. Etc.


Jezeli ostrzezenie na ulotce a nawet wlasne odczucia (nie powiesz mi, ze po benzo nie czujesz sie zamulony) nie sa w stanie Cie powstrzymac, to co ja moge :(

Poza tym nie wiem na jakiej podstawie mnie przekonujesz nie zadając mi wpierw żadnych pytań, nie prowadząc wywiadu ani nic? Trochę słabe to przekonywanie - chcesz mnie do jakichś decyzji i zmian w życiu przekonywać nie podając ich całościowo ani nie wiedząc o co w nim chodzi.


Moze na takiej podstawie, ze na forum mamy prawo do wymiany zdan ?

Druga opcja - robie rocznie 50-60 kkm i zwyczajnie sie boje takich ludzi jak Ty na drodze. Uwazam, ze stanowia dla mnie zagrozenie i nie interesuje mnie tutaj Twoja skomplikowana historia a także 100 pieknych, wzruszajacych wymowek. Prowadzenie samochodu wiaze sie z odpowiedzialnoscia. Musisz miec leb na karku prowadzac i kropka.

Z drugiej strony, gdy ja podsumowuje to co piszesz o sobie to reagujesz alergicznie. Masz jakiś uraz na tym punkcie? Coś się stało?


zly dotyk... :cry:

[Dodane po edycji:]

kasia081 napisał(a):Muszę gdzieś dojechać to niekoniecznie takie sytuacje jak opisujesz to np.wiozę matkę inwalidkę na wizytę do lekarza na którą czekamy miesiące
musimy dojechać i wrócić do domu.
W czasie jazdy np. powrotnej mamy lęk a przecież nie zostawię inwalidy nie ma możliwości powrotu komunikacją miejską bo jesteśmu za miastem ,również jest kłopot z taxsi a w końcu gdzieś w polu nie zostawię auta na parę godzin.


Zrozum, drzewu - na ktorym mozesz wyladowac (oby to bylo tylko drzewo...) - wisi czy wieziesz matke inwalidke na wizyte do lekarza. Mi tez to bedzie wisialo jak we mnie wjedziesz. Drogowce tez ! Za kolkiem masz myslec trzezwo i miec jasny umysl.

Skoro uciekamy sie do szantazykow emocjonalnych, powiedz - jak mozesz narazac biedna inwalidke na potencjalny wypadek ?

:mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 wrz 2010, 21:51
polo napisał(a):ssri (pomijając początkowe 2-3 tyg brania) często raczej sprawiają, że jest się uważniejszym za kierownicą, bo po prostu zmniejasza się nasza lękliwość, która często prowadziła do problemów ze skupieniem się. Nie polecam jednak prowadzenia samochodu na kacu poalkoholowym (mowie oczywiscie o sytuacji, kiedy alkohol juz zszedl) kiedy jednoczesnie bierzemy ssri (oczywiscie bez ssri tez tego nie polecam:).



Tak dokładnie. Z tego samego powodu czasami po zażyciu dawki benzo ktoś lepiej prowadzi niż bez takiej dawki. Często lepiej niż wielu kierowców nieleczących się na nic. A co do kaca alkoholowego to wcale po nim nie polecam jechać - na lekach czy bez.

[Dodane po edycji:]

El Chupacabra, nie ma co z Tobą dyskutować. Rzeczowa dyskusja nie jest Twoją mocną stroną. Poczytaj jakie masz argumenty. Nie dostarczysz ich prawda?

Heh - ironizując powiem, że boję się takich ludzi jak Ty. Chciałbyś by cały świat był dopasowany do Ciebie - prawda? Na całe szczęście tak nie jest.

Przykro mi, że doświadczyłeś napastowania seksualnego, jednak nie uprawnia to Cię do męczenia innych swymi nielogicznymi wywodami.

[Dodane po edycji:]

Acha i złożeczenie użytkownikom forum (np. (kasia081)) jest cokolwiek nie na miejscu. Wolał bym by takich ludzi jak Ty było jak najmniej, a jak najwięcej takich którzy wspomagają współużytkowników. A jak krytykują to w sposób konstruktywny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 10 wrz 2010, 22:57
namiestnik napisał(a):
El Chupacabra, nie ma co z Tobą dyskutować. Rzeczowa dyskusja nie jest Twoją mocną stroną. Poczytaj jakie masz argumenty. Nie dostarczysz ich prawda?


- ostrzezenie na ulotkach benzo o czyms swiadczy,
- moje doswiadczenie w prowadzeniu samochodu na benzo jednoznacznie wskazuje, ze te leki sa dla kierowcow zle,
- leki te oslabiaja czas reakcji i koncentracje, moga usypiac (!),

http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid ... 03486BB23A

- wg Kodeksu Drogowego prowadzenie auta po benzo jest przestepstwem, za ktore grozi kara pozbawienia wolnosci do 2-och lat. Prawo jednoznacznie tego zakazuje.

http://www.students.pl/wokol-studiow/ku ... ak-alkohol

+

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA 1)

z dnia 11 czerwca 2003 r.

w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie

Na podstawie art. 127 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515) zarządza się, co następuje:

§ 1. Rozporządzenie określa wykaz środków działających podobnie do alkoholu oraz warunki i sposób przeprowadzania badań osób kierujących pojazdami lub innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem, w celu ustalenia obecności, w organizmie osoby badanej, środków działających podobnie do alkoholu.

§ 2. Środkami działającymi podobnie do alkoholu, które mogą być oznaczane, są:

1) opiaty;

2) amfetamina i jej analogi;3) kokaina;

4) tetrahydrokanabinole;

5) benzodiazepiny;


jakich jeszcze argumentow potrzebujesz ? :roll:

Heh - ironizując powiem, że boję się takich ludzi jak Ty. Chciałbyś by cały świat był dopasowany do Ciebie - prawda? Na całe szczęście tak nie jest.


To czy chcialbym, czy nie - nie wnosi nic do dyskusji. Nie stanowi to tez dla Ciebie fizycznego zagrozenia - tak jak Ty mozesz stanowic dla innych prowadzac po benzodiazepinach. Nie jest tez powodem/wymowka do naginania norm.

Przykro mi, że doświadczyłeś napastowania seksualnego, jednak nie uprawnia to Cię do męczenia innych swymi nielogicznymi wywodami.


nie bylo tak zle :mrgreen:

Acha i złożeczenie użytkownikom forum (np. (kasia081)) jest cokolwiek nie na miejscu. Wolał bym by takich ludzi jak Ty było jak najmniej, a jak najwięcej takich którzy wspomagają współużytkowników. A jak krytykują to w sposób konstruktywny.


Na konstruktywna krytyke jestes oporny. To nie zlożeczenie, tylko wyobraznia - polecam.

Tez Cie kocham :mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wpływ leków na prowadzenie auta/prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 wrz 2010, 00:31
El Chupacabra, nie podoba mi się sposób jaki się do mnie zwracasz. Wypraszam sobie obraźliwy ton. Twoje problemy seksualne czy inne problemy psychiczne nie upoważniają Cię do niczego więcej niż każdego innego człowieka.

Jak już pisałem - Twoje doświadczenia to są Twoje doświadczenia - i ja Ci nie nakazuje prowadzenia po benzo skoro tak źle to znosisz. Ogólnie odradzam, lecz wiele osób prowadzi i tak jest dla nich lepiej niż gdyby nie stosowali leków.

Nie umiesz zaproponować nic w zamian. Jak byś nie zauważył to sam przestrzegam przed prowadzeniem po wielu lekach. Jednak zakazywanie ludziom - to sobie daruj - bo nie jesteś tu od tego.

Powszechnie wiadomo jaki jest statystycznie wpływ różnych leków na ludzi. Wiadomo też co lekarze mówią wypisując recepty i jakie są informacje na ulotce. Są miejsca gdzie są zakazy, lecz zazwyczaj ich nie ma.

[Dodane po edycji:]

Acha i co chciałeś osiągnąć przytaczając wybiórczo kodeks drogowy i obrażając?

Czemu ma służyć porównywanie alkoholu do benzodiazepin czy innych leków?

Co chcesz osiągnąć prócz zamieszania?

[Dodane po edycji:]

Acha i proponuje zmienić swoje sugestie co do mojej miłości do Ciebie - zapewniam, że swoim działaniem czynisz, że czuje dokładnie odwrotne uczucie. Jak również usunąć wszelkie inne aluzje osobiste.

Jak już tak cytujesz prawo to pamiętaj, że Ty pod nie również podlegasz. :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do