Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 03 lis 2011, 16:23
ja zauważyłem, że alkohol, który kiedyś był dla mnie lekarstwem na noc.. teraz jest przekleństwem po porannym przebudzeniu. Mam na myśli tutaj m.in. kaca moralnego. Później się nakręcam, nakręcam... budząc się z dobrym humorem po kilku minut mam objawy zawału mięśnia sercowego i nie tylko hehe :P Wmawiam sobie, że jeżeli przeżyłem noc to teraz też nic nie będzie. Z reguły wszystko mija jak się czymś zajmę. Wcześniej 3-4 piwka przed snem 360 dni w roku to była dla mnie norma. Teraz jak wypije np. 4 to rano psychicznie wysiadam, mimo, że podczas picia czuje się zrelaksowany. No, ale mniejsza z tym. Chciałem się tylko upewnić jak to wchodzi w reakcje z afobamem, żeby podbudować się psychicznie. W sumie to przez nerwice wpadłem w procenty (teraz pije tylko piwo, nic mocniejszego... ale alkohol to alkohol :)) Problem polega na tym, że codziennie :) Traktuje to jak inni herbate, kawe, papierosa. (głównie przez środowisko i stereotypy, ilu to takich znajomych mamy) Tak wiem, powinienem to leczyć :P I zamierzam, ale walcząc jednocześnie z nerwicą jest ciężko.

Jeżeli chodzi o afobam, to 0.25 zadziałało na mnie dziwnie. Po ok 15 minutach byłem bardziej zrelaksowany, problemy odeszły na dalszy plan... miałem wszystko gdzieś (tak jak po wypiciu 1-2 piwek. - chodzi głównie o stan umysłu) ale po 2 godzinach poczułem się jak bym dostał czymś w łeb i trochę mnie przymuliło, troszkę senny się stałem i takie ziewanie jak po nervosolu no i zacząłem zwracać uwagę na bicie serca i znowu się nakręcałem powoli. Po 30 minutach wszystko ustąpiło no i przez kilka godz miałem dobry humor w sumie, ale te 30 minut to i tak były lepsze niż taka standardowa walka z myślami. Mam dość ekonomiczną budowę ciała jak na faceta więc to może przez to :D
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez brid 03 lis 2011, 17:06
Witam,

biorę od niecałego miesiąca spamilan i anafranil,
ma ktoś może jakieś doświadczenia z alkoholem przy tych psychotropach. Generalnie nie pije nic, aczkolwiek zastanawiam się czy np 1 piwo, może jakoś bardzo niekorzystnie wpłynąć na mój organizm ... ?

Jeśli ktoś brał spamila i anafranil, bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniami.

(na ulotce spamilanu jest napisane, żeby nie łączyć go z alkoholem, tyle wiem.)
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 03 lis 2011, 20:34
sm@kosz, a no widzisz. bo ten leciutki kac, ktory masz rano wywoluje léki, normalnie wtedy zarzywasz xanax czy tam inne benzo i wszystko odchodzi, ale nie tedy droga, masz NN a u ciebie alkohol (a raczej ten lekki kac ja poteguje)
masz trudna sytuacje bo skoro juz jestes przyzwyczajony fdo picia piwska to trudno ci to rzucic, z drugiej strony doszlo benzo. wiec co ci grozi? uzaleznienie alkoholowe (1- czy 2 piwa codzinnie to tez alkoholizm) plus uzaleznidnid od benzo. a jak zdasz sobie sprawe, ze jak sie przebudzisz i walniesz benzo to wszystko przechodzi to masz antidotum, i tedy twoja droga do 2 uzaleznien.

pownienes brac antydepresanty na leczenie NN a naprawde odsunac od siebie benzo bo doprowadzisz sie z czasem do bardzo zlego stanu. moze to potrwac rok a moze 5.

ja wale bezno na kaca ale pije np 2 razy do roku.

jak poczytasz wczesniejsze posty to zobaczysz jak z wyleczonej znowu wpedzilam sie w ten syf. przez jedna imprezke.

gdzies tu tez jest napisane, ze alkohol wzmaga stany depresyjne i lékowe, wiec sam widzisz w jakim punkcie jestes.
na krotka mete bedzie ci dobrze z piwkiem i benzo, ale naprawde na krotka mete, kiedys wspomnij te slowa.

a ataki paniki ranne beda coraz gorsze. i benzo niestety cie z tego nie wyleczy. juz lepiej bierz antydepresanty i zaczynaj zwalczac piwko codzienne, antydepresanty wyciagna cie z atakow paniki itd, i nie uzaleznisz sie od benzo.

jesli bedziesz tak ciagnac jak ciagniesz to witamy cie za kilka lat albo krocej w gorszym stanie (absolutnie nie zycze ci tego ale na to sie zapowiada)

pozdrawiam i przemysl.

a moze powiedz to wszystko psychiatrze? ale musisz byc naprawde szczery.

-- Cz lis 03, 2011 8:40 pm --

ahh, dodam jeszcze, ze alkohol to wywolywacz atakow paniki i lékow. (nie przy piciu tylko po)

dlatego tez w poprzednim poscie napisalam BEZ BENZO W DOMU CZY TOREBCE NIE PIJE!!! (ale ja pije kika razy w roku :) i taka moja decyzja bo nawet na lekkim kacu atak paniki mam jak w banku. no ale ja to juz prawie 10 lat z NN i znam swoj organizm i co i jak ¿¿¿¿¿¿¿¿???????? ale jak mnie trezpnie atak paniki to na nic logika, ze to tylko atak paniki, wtedy dwiat sie zmienia i realia sie zmieniaja i ja umieram, tylko jka przyjezdza pogotowie to nie umiem im wytlumaczyc co mnie boli tylko ze cos z sercem nie tak :P ( no a ze strachu oczywiscie cisnienie i puls podwyzszony) teraz taka madra, ale uwierz mi, 10 lat prawie z tym gownem a jak mnie trzepnie to nic nie pomaga, tylko benzo. jedynie nie mialam atakow jak bralam antydepresanty (one sa tez na NN) teraz juz nie biore i ataki paniki mam tylko na kaca, nawet lekkiego....
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 03 lis 2011, 21:27
Klaudusiu, ja sobie doskonale zdaje sprawę, że połączenie benzo i procentów to zgubne koło, taka syzyfowa praca. Zdaję sobie sprawę, że afobam to tylko pigułka szczęścia, działająca na krótką chwilę... taka tylko kapsuła ochrona. To, że jestem uzależniony od % to też to wiem, powiedziałem lekarzowi. :) Ale uzależnić się można dosłownie od wszystkiego ;) Afobam mam stosować tylko doraźnie, mam przepisany jeszcze Jarvis (venlafaxinium), ale tego jeszcze nie brałem. W sumie z nerwicą zmagam się od kilku dobrych lat, a obecnie mam 26 wiosen na karku. Kwestia tylko tego, że wcześniej na głowie nałożony miała kaptur, a teraz gdy go zdjęła ukazała się tylko maska (4-5 mies temu.) co się pod nią kryje? tego dowiem się w przyszłości 8)
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 03 lis 2011, 23:28
sm@kosz, wal ta wenle i to juz, a o benzo zapominaj. naprawde bierz ylko doraznie. do wenli piwko nie przeszkadza, do benzo tak. wenla zacznie dzialac ddopiero po 2-3 tyg takze zaczynaj juz. po co masz sie doprowadzac do gorszego stanu? ja tez kilka lat chodzilam z NN nie wiedzac cot o jest a czasem mialam jakies glupawe ataki paniki. ale myslslam, ze naprawde zle sie czuje itd, ze cos mi jest z sercem. gdybym wczesniej zaczela sie leczyc to przez taka masakre bym nie musiala przechodzic a przyrzekam ci, ze bylo strasznie! krok od smierci. ( w moim odczuciu) na sile jezdzilam do zakladow psychiatrycznych zeby mnie przyjeli!!!!!!!!!!!!!! blagalam ich ze ze mna jest cos nie tak i jak nie pomoga to umre. i co myslisz, ze przyjeli? :lol:

wal wenle to benzo ci nie bedzie potrezbne nawet na drugi dzien. bedziesz brac tylko naprawde w razie wielkiej potrzeby. wenla zniweluje te glupie kacowe ataki, zobaczysz, a od benzo trzymaj sie z daleka.
ja sama teraz wale po 6mg xanaxu, alpro itd, albo 100mg cloranxenu, lekarz sie za glowie lapie. ja waze 59kg 165cm wiec nie jestem jakis slon co takie dawki potrezbuje a jednak.... wiec ja nie jestem titaj kims takim co chrzani bo nie wie itd, ja sama tez biore, ale ja juz latami bralam leki i z nich schodzilam itd.

dlaczego nie zaczales brac wenlii? strach? ja pierwszy raz kilka dni czekalam zanim przemoglam sie ja polknac. balam sie.... czego? nie wiem. z kazda tabletka tak mialam.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 04 lis 2011, 09:46
Benzo tylko raz wzialem, zeby sprawdzic jak to dziala. Wiec jeszcze uzalezniony nie jestem :) jezeli chodzi o Jarvis to narazie chcialem z tym poczekac. Glownie dlatego, zeby nie laczyc tego z piwem wieczorem. ale chyba faktycznie... Czekanie w tym przypadku nie ma wiekszego sensu. Zostalem nawet powiadomiony, ze ten Jarvis dziala dopiero po 2-3 tygodniach, ale w jaki sposob... narazie nie mam pojecia :)
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 04 lis 2011, 10:04
sm@kosz, zaczynaj brac. bezno sprobowales a venli nie chcesz. wal wenle bo ona ze 3 tyg nie dziala. wiec czy szybciej zaczniesz ty mlepiej. i bierz rano skoro wieczorkiem nie imijasz piwa. chociaz wiekszego znaczenia nie ma.... ale po co kocio w zoladku,
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Misiek_NL 05 lis 2011, 15:03
A perazyna 2 x 25 + 2 piwa ??
Misiek_NL
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 05 lis 2011, 16:14
Misiek_NL, co ty jakies jaja se robisz?
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Misiek_NL 05 lis 2011, 16:28
Nie... Pytam tylko, bo biore rano i wieczorem po 25 mg perazyne... I chcialem wypic 2 pivka bo mam urodziny...
Misiek_NL
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 06 lis 2011, 21:33
Misiek_NL, myslam, ze jaja se robisz tym pytaniem bo tyle postow masz juz napisanych to myslalam, ze glebiej w temacie jestes zeby takie pytania zadawac :P

perazyny nie bralam ale to nie jest ani benzo ani antydepresant... ja bym nie ryzykowala. na co to bierzesz??

niech ktos lepiej pisze ten co bierze perazyne. wejdz na temat perazyna i tam spytaj czy pili....
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Misiek_NL 06 lis 2011, 21:46
Jednak odpuściłem sobie te dwa piwka... W piatek mialem urodziny nie brałem wieczornej perazynki i wypilem 2 piwka...

Narazie odstawka benzo już 4 dzień... Masakra
Misiek_NL
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 07 lis 2011, 01:18
hahhaha, ja odstawialam rok temu, pol roku sie meczylam. glownie zoladek i brak snu normalnego, taki urywany tylko. ale ja rzucilam z dnia na dzien. dasz rade. :P
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 07 lis 2011, 18:43
klaudia napisał(a):sm@kosz, zaczynaj brac. bezno sprobowales a venli nie chcesz. wal wenle bo ona ze 3 tyg nie dziala. wiec czy szybciej zaczniesz ty mlepiej. i bierz rano skoro wieczorkiem nie imijasz piwa. chociaz wiekszego znaczenia nie ma.... ale po co kocio w zoladku,


Taa... dzisiaj z rana właśnie walnąłem wenle i dawno tak źle się nie czułe jak po tym g***ie :P. Dziwne, bo wszystko zaczęło się po o 5 godzinach. Od prądu przechodzącego przez głowę/nogi... albo to mrowienie było... kołatanie serca, uścisk w klatce piersiowej, suchość w ustach, osłabioną koncentrację, senność i coś tam jeszcze. Nieco zmulony byłem i tak połowa dnia upłynęła. W sumie stresu jakiegoś, lęku nie miałem... tylko dziwne uczucie jak co jakiś czas prąd przeszywa głowę i nogi :D Z piwem tego na pewno nie zmieszam :P Chyba trzeba wprowadzić okres abstynencji, albo na prawdę b.małe ilości. :((
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do