Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 31 paź 2011, 08:32
Poniższy post ma charakter czysto informacyjny (podobnież jak całe forum) i zawiera powszechnie dostępne dane zawarte w publikacjach i opracowaniach naukowych zamieszczonych w internecie. Autor nie bierze i nie ponosi żadnej odpowiedzialności z powodu niewłaściwego czy niezgodnego z przeznaczeniem wykorzystania poniższych danych.

Fluoksetyna
- Dawka śmiertelna dla ludzi: nieznana (opisano jeden przypadek zgonu).
- Uśredniona dawka śmiertelna przy podaniu doustnym podczas badań na szczurach laboratoryjnych: 452 mg / kg masy ciała.
- Uśredniona dawka śmiertelna przy podaniu doustnym podczas badań na myszach laboratoryjnych: 248 mg / kg masy ciała.
- Minimalna dawka śmiertelna w przypadku psów* wynosi więcej niż 100mg / kg masy ciała.

Sertralina
- Dawka śmiertelna dla ludzi: nieznana. Przedawkowanie rzędu 4500mg, co może wyzwalać łagodne uczucie senności i ciężką toksyczność organizmu, nie spowodowało szkód u 48 poddawanych badaniu pacjentów.
- Jednorazowe spożycie 4g (4000 mg) spowodowało drgawki u młodocianego.
- Badania na grupie 10 dzieci przyjmujących przez okres mniej niż 5 lat dawki rzędu 50-250 mg nie wykazały żadnych niepożądanych symptomów z wyjątkiem tego, iż 8 z 10 dzieci doświadczyło dekontaminacji przewodu pokarmowego.
- Przedawkowanie 400 i 500 mg zaowocowało u dwójki dzieci zespołem serotoninowym.
- Uśredniona dawka śmiertelna przy podaniu doustnym podczas badań na psach*: 80 mg / kg masy ciała, a liczne działania niepożądane występowały już przy mniejszych dawkach.
- Dawka śmiertelna w przypadku myszy i szczurów laboratoryjnych jest odpowiednio 150 i 500 razy większa od maksymalnej zalecanej dawki dobowej u ludzi.
- Dawka śmiertelna przy podaniu doustnym dla myszy płci męskiej: 548 mg/kg lub 350 mg/kg (w zależności od ośrodka badawczego)
- Dawka śmiertelna przy podaniu doustnym dla myszy płci żeńskiej: 419 mg/kg lub 300 mg/kg (w zależności od ośrodka badawczego)
- Dawka śmiertelna przy podaniu doustnym dla szczurów płci
męskiej: 1591 mg/kg lub 1000 mg/kg (w zależności od ośrodka badawczego)
- Dawka śmiertelna przy podaniu doustnym dla szczurów płci
żeńskiej: 1327 mg/kg lub 750 mg/kg (w zależności od ośrodka badawczego)
- Poniżej znajduje się LD50 (dawka śmiertelna dla 50% populacji). Dane wskazują, że mysz ważąca 155lbs musi zażyć 38360 mg, aby mieć 50% procent szans na śmierć bez pomocy medycznej.


Paroksetyna
- Dawka śmiertelna u ludzi: nieznana. Największe znane nauce przedawkowanie to jednorazowe przyjęcie 2000mg (czyli 33 krotne przekroczenie maksymalnej zalecnej dawki dobowej). Pacjent żyje.
- LD50 wynosi 500mg/kg (doustnie, myszy).

Citalopram
- LD50 (injekcja, myszy) to 179 mg/kg
- TDLo (doustnie, ludzie) to 4571 mcg/kg/8 dni; skutki: przerywany sen, bóle głowy, nudności oraz wymioty.
- Znany jest przypadek śmierci po przekroczeniu dawki 840mg.

Alprazolam (Afobam, Alprox, Neurol, Xanax, Zomiren)
- LD50 przy podaniu doustnym wynosi 331–2171 mg/kg, gdy mowa o szczurach laboratoryjnych. Inne eksperymenty na zwierzętach wykazały, że załamanie krążenia może nastąpić przy dożylnej injekcji dużej dawki alprazolamu (dawka rzędu 195 mg/kg czyli 975 razy więcej niż wynosi maksymalna dobowa rekomendowana dawka w przypadku ludzi - 10mg). Zwierzętom z powodzeniem przywrócono funkcje życiowe poprzez wentylację mechaniczną i wlew dożylny z dwuwinianu norepinefryny.

Clonazepam
- W przypadku szczurów LD50 klonazepamu wynosi 4000 mg/kg, a w przypadku królików 2000 mg/kg. Człowiek o średniej wadze 70kg (około 160lb), bazując na LD50 dla królików, potrzebowałby 140000 mg, aby popełnić samobójstwo. Klonazepam jest dostępny w tabletkach po 0.5mg, 1mg i 2mg, co daje nam 280000 tabletek 0.5mg lub 140000 tabletek 1mg lub 70000 tabletek 2mg.

Hydroksyzyna
- Dawka śmiertelna w przypadku szczurów wynosi 950 mg/kg. Człowiek o średniej wadze 70kg, aby dokonać żywota potrzebowałby zatem 66500mg, a więc musiałby spożyć naraz 2660 tabletek po 25mg.

Leki z grupy barbituranów
- Dawka śmiertelna wynosi ok. 1500 mg (wartość ta nieco różni się dla poszczególnych barbituranów).
- Barbiturany mają silne działanie uzależniające. Ich długotrwałe stosowanie może prowadzić do lekomanii (lekozależności), a objawy w tym przypadku są podobne do objawów alkoholizmu. Leki te są jedną z najczęstszych metod zatruć samobójczych. Spożycie jednorazowo dużej dawki barbituranów prowadzi do poważnego zatrucia, a nawet śmierci (wskutek porażenia układu oddechowego). Ponadto etanol potęguje działanie barbituranów nawet do 200 razy, stąd nawet mała ilość leku, w połączeniu z alkoholem, może okazać się śmiertelna. Dlatego leki z tej grupy tracą na znaczeniu w światowym lecznictwie i stosuje się tylko niektóre z nich.

* Organizm psa nie jest zdolny do metabolizowania niektórych leków lub czyni to mniej wydajnie niźli organizm ludzki.
# Dane pochodzą z różnych ośrodków i instytucji badawczych, więc mogą gdzieniegdzie różnić się ze sobą.
# LD50 – średnia dawka powodująca zgon połowy (50%) badanej populacji, której zaaplikowano jednorazowo potencjalnie toksyczną dawkę substancji.
# TDLo - najniższa znana toksyczna dawka.
# Do skrajnych sytuacji dochodzi rzadko, gdyż organizm odpowiednio wcześniej uaktywnia mechanizmy obronne po przyjęciu zbyt dużej ilości tabletek (odruch wymiotny).

Interakcje pomiędzy lekami (i alkoholem) można sprawdzić wprowadzając na tej stronie nazwę substancji czynnej zawartej w leku (a nie nazwę handlową preparatu!) w języku angielskim, a następnie jako drugą substancję ethanol: http://reference.medscape.com/drug-interactionchecker

Czyli dla przykładu:
1. Lek nazywa się Seroxat, substancja czynna to paroksetyna, po angielsku paroxetine
+
2. Ethanol

No Interactions Found (brak interakcji) - czyli można chlać. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 31 paź 2011, 17:36
a ja z wlasnego doswiadczenia, nie z publikacji, chociaz te to przeciez badania.

skoro tego doswiadczylam to mam prawo sie tym podzielic i moze pstrzec innych ze tez moze im sie to stac (nie musi przeciez, ja to ja)

ale nie porownujmy piwek do 0.5 xanaxu i piwek do 10mg xanaxu zebys nie wiiem jaka tolerancje mial. ja mam duza bo 6mg mi nie robi praktycznie nic. 100 mg cloranxenu tez praktyczie nic, normalnie smigam, ale w polaczeniu z 2 lampkami wina organizm zglupial....

i nie jest tez powiedzine ze jak tylko 0.5mg xanaxu to juz wszystko ok, kazdy organizm jest inny. i te 0.5 raczej nic nie zrobi zlego w polaczeniu z piwkiem, 100000 osobom nic a u jednej cos padnie i tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 lis 2011, 00:02
100 mg cloranxenu tez praktyczie nic, normalnie smigam,

Klaudia ,to naprawdę bardzo dużo nawet bez alkoholu.I tak codziennie??? Miałem bliskiego kolegę(bo się chemicznie wykończył w wieku 37lat),który dochodził do 10mg clona /dziennie, i raz przez/na wekend mu zabrakło,to o mało się chłopak nie zesrał ze strachu przed padaczką . Ja wiem ,że lata całe można jechać na benzo w miarę bezpiecznie,(jak się je oczywiście regularnie dawkuje),ale nie masz żadnych skutków ubocznych? Ja również brałem ten syf,najczęściej clony i signopany,nitrozepany,w sumie wszyystko jakby wymieniać,ale to było mi najbardziej potrzebne jak mówisz na kaca ,jak jeszcze piłem alko. Masz rację przy 100mg tranxene nawet 2 piwa mogłyby niejednego wywalić w SUPERKOSMOSNIEBYTU(grozi niewprawnych depresją oddechu )Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 01 lis 2011, 04:44
Misiek_NL, pffff leczymy, z tego sie nie da wyleczyc, da sie tylko zaleczyc.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Alienated 01 lis 2011, 04:48
klaudia napisał(a):Misiek_NL, pffff leczymy, z tego sie nie da wyleczyc, da sie tylko zaleczyc.

That's right! ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 01 lis 2011, 05:00
paweł3, pawelku moj drogi, ja bralam przez 5 lat cloranxen 5-10mg czasem 20 ale tylko na noc. zrobilam rok przerwy (pol roku bez efectinu) i jeden kac i to nie byla wcale piajana jakos mocno, lakko zawiana, wywalil mnie w kosmos, jak juz gdzie spislam najgorsze chwile moego zycia. a teraz nagle po tej rocznej przerwie z benzo toleranckja wzrosla. i gdzie tu logika? przeciez organzim sie oczyscil itd itp, powinno byc na odwrot, znowu powinny dzialac male dawki. a tu lipa.

powiem szczerze, na atak paniki pewnie 1-2mg xanaxy by zadzialalo w miare. 30mg cloranxenu nie do konca dalo rade.
ale jak porzebuje troche wyciszenia czy wyluzowania to musze walnac MINIMUM 6mg xanaxu i MINIMUM 100mg coranxenu. i nawet nie zasne.

uwaga: xanax i odpowedniki dzialaja szybciej, uzaleznaija szybciej
cloranxen, tranxebe itd, zamulaja mniej niz xanaxy, potrzebuja wiecej czasu zeby zaczeo dzialac,
u mnie xanax na atak paniki juz po 20 min zaczynam luzowac, cloranxen nawet godzine albo wiecej. nienawidze tranxene bo sa w kapsulkach, i nie idzie tego gownianego proszku podzieli a kapsulki sa do dupy, lamia sie itd, proszek sie rozsypuje. na szczescie tiu mam tranxne w tableteczkach malutkich a jedna tableteczka 50mg, czy w polsce istnieje w ogole wiksza niz 10mg?????

biore benzo znowu od statniego ataku paniki na kacu, kiedy juz myslala, ze jest zdrowa prawie rok, (nie mialam okazji na drinkowanie) kacem sie urzadzilam.
wiec biore benzo narazie bo chce zeby z pamieci, czy tam podswiadomosc zapomniala o atakch paniki, jeszzce z miesiac i przestaje.

nastepna sprawa, mieszam xanax i cloranxen, raz to raz to w ten sam dzien czy co drugi dzien, obojetnie, xanax za szybko uzaleznia.

bezno rzucilam po 5 latach bo pomimo brania efectinu(tylko 75mg ale ataki zniknely) to doprowadzily mnie benzo do depresji. bezno po dlugim czasie brania DOPROWADZAJA DO DEPRESJIII I CIEZKO JEST RZUCIC!!!!

ama nie wiem jak rzucilam z dnia na dzien, bez zmniejszania dawek ani nic. pol roku meczarni, zero atakow paniki itd bo dalej bralam efectin (wyczytalam, ze przy schodzeniu z benzo nalezy brac antydepresanty wiec nie rzucilam naraz obu lekow) przezlam pol roczny horror, bez atakow paniki i lékow ale za to zoladek, zero spania, pocenie sie, wzdrygania sie. kolomyja w glowie, zawroty glowy, jednak najbardziej dalo mi po zoladku!!! 24h na dobe bylo kmi tak niedobrze, ze chcialo mi sie cigale zygac, ale o dziwo mialam apetyt. nie moglam funkcjonowac przez ten zoladek, straszne, jedyne kiedy nie mialam bolow i mdlosci to jak spalam, a spalam po 1-2h wstawalam na kilka godzin poznien znowu ze 2h, i tak non stop, i pocenie sie w nocy jak szczor heheheh,,,,,swoje przeszlam ale dzieki bogu bez atakow paniki.

stwierdzajac na zakonczenie- LATWIEJ BYLO RZUCIC BENZO NIZ SZLUGI :p szlogow nie daje rady rzucic a juz ich tak nienawidzeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 lis 2011, 12:55
Klaudia ,ale tak do końca i naprawde szczerze ,w szczytowym okresie swego związku z benzo po co i na co je brałaś? Bo już musiałaś ?,dla fazy?,aby obronić się przed atakami paniki?,na kaca?,dla luzu w kontaktach z ludżmi?,żeby zasnąć?A może to wszystko naraz,i jeszcze coś. Pytam się ,bo u mnie początki z benzo,nie były w ogóle związane z alkoholem.Pierwsza w życiu tabletka- to była raczej ULGA,właśnie, dobre określenie.Żadne większe fajerwerki,tylko jakoś wszystko łatwiej ,bez spięcia z większą odwagą,inaczej niż zwykle,słowem fajnie,rekreacyjno-luuuzowato,miękko(głównie w nogach i żołądku).Potem ,gdy poznałem alkohol i większe "armaty",benzo mogło być już tylko remedium na zejścia,czasem w większych ,czasem w mniejszych dawkach,ewentualnie skromnym dodatkiem ,i niczym więcej! Czytam wypowiedzi ludzi o ich benzodiazepinowych uzależnieniach i nie mogę naprawdę się nadziwić jak można na dłużej polubić-"zakochać" się w tym szajsie??? Przecież ,Klaudia ,to są NIZINY,malutki i wąski potencjał rozrywkowo-emocjonalny,żadna większa atrakcja,czy ponętność....aaaaaaaaaaa zjjjaaazdy jak po (u niektórych) po heroinie(no pewnie przesadziłem).Odpowiedzią zapewne jest to ,że każdy z nas jest inny,inaczej skonstruowany i czego innego oczekuje,ale powiedz mi co jest w tym aż tak magnesowo-magicznego,że niektórzy grzęzną w tym na "dobre" i na długo.Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Alkohol a leki

przez kukimi 01 lis 2011, 13:41
Witam wszystkich ,mam takie pytanie .Dwa miesiące temu wybrałem się pierwszy raz do psychiatry .,mam straszne duszności ,uczucie że zaraz umrę nie mogę jeździć autobusami ani przebywać w miejscu gdzie jest dużo ludzi.Lekarz przepisał mi cital zażywam go pięć tygodni ,przez pierwsze trzy tygodnie nie piłem alkoholu a teraz upijam się co dzień inaczej nie zasnę,Czy lek wtedy działa ,ja nie czuję żadnej poprawy.Wiem że nie powinnienem pić ,ale nie zasnę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lis 2011, 13:19

Alkohol a leki

przez Noopii 01 lis 2011, 13:46
Może poproś o coś na sen lekarza?nie miesza się leków z alkocholem..ludzie tak robią rzekomo nic im nie jest,ale pozostawia to ślady w psychice i organizmie.
Noopii
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 01 lis 2011, 16:10
paweł3, nie nie, ja benzo dostalam jak juz karetki mi mowily, ze to nerwica itd i mam isc do psychiatry, nie funkcjonowalam wcale, doprowadzilam sie do stanu kiedy atak nie trwal 15min tylko non stop. z chwialmi przerwy...
poszlam do lekarza dostalam bezno i efectin, benzo musialam brac na poczatki caly czas co 2h male daweczkii, bo ja bylam jednym wielkim atakiem paniki...
pozniej juz jak dzaialal efectin odstawilam, benzo. dostalam sie do angielskiego czarteru prywatneg jako stewardesa i wyjechalam, bylo wszystko super, czulam sie super, pracowalo sie super, itd itp, stwierddzilam, ze efectin tez odloze, bralam co 2-3 dni, zaczely sie znowu ataki paniki (qrwa jak szlam do pracy np, nie to, ze balam sie leciec czy cos tylko ogolnie, ze chce pogotowie bo umieram,-nie okazalam tego przy wspopracowniakach, jakos sie przemagalam i w ciagu pracy bylam zajeta i przechodzilo) pozniej mialam wolne iz znowu mnie dorwalo i to niezle, wykapalam sie i ryczalam, ze jestem chora, ze cos jest nie tak, ze nie mam sily, moje cialo nie ma sily. usiadlam przed lustrem i plakalam -mialam nowego chlopaka i on byl przy tym i biedny nie weiedzial co mis jest, jakos mu wytlumaczylam pozniej chociaz do teraz tego nie rozumie) zadzwonilam do swokego spychola i mu powiedzialam,z e cos jest ze mna nie tak, ze cczuje sie jakby zycie ze mnie odlywalo, jestem zalamana, nie mam na nic sily. chyba jakas chorobe wylapalam (no bo nie byl to atak paniki tylko ogolne masakrystyczne zle samopoczucie fizyczne) on powiedzial- bierz cloranxen jak masz, jak se uspokoisz i poczujesz lepiej to znaczy, ze to znowu nerwica. tak zrobilam, balam sie polknac oczywiscie cloranxenu bo mowie, skoro jestem taka slaba to cloranxen mniedobije. ale chlopak powiedzial, ze bedzie przy mnie i bedzie trzymal mnie za serce :P czy dobrze bije.

no i przeszlo. cloranxen pomogl czyli byla to gowniana nerwica znowu, od tamtego momentu znowu zaczelam brac cloranxen, tylko a noc, bo w dzien nie potrezbowalam, a na noc bralam bo sie balam, ze znowu mi sie przydazy to co mi sie przydazylo. i tak bralam i bralam, az doproowadzil mnie do deprechy (to moje zdanie po analizach roznych i czytanych artykolach itd)

reszte jak powyzej, rzucilam, blabla, po nastpenym pol roku efetcin, i na kaca wrocilo.

teraz buore dlatego, bo sie boje zeby ataki nie wrocily, chce das szanse organizmwi na zapomnienie, i dla rozrywki tez bo jak nie mam nic do roboty to lubie sie sfazowac :P

ale to jak naprawde siedze w domu i nie musze nigdzie wyjsc. jak ide do pracy to absolutnie caly dzien nic nie biore. biore sobie na noc zeby lepiej spac, ale to dlatego, ze juz troche znowu organizm sie przyzwyczail i ciezej mi zasnac bez benzo. wczoraj wzielam tylko niecale 1mg xanaxu i spalam dobrze, takze nie jest zle.

jutro ide do elkarze po nastepna dostawe, i mysle ze juz po tym bede schodzic, nie wiem czy mi sie uda z dnia na dzien ale sprobuje, jak nie to bede zmniejszac.

boje sie jedynie , ze jak przestane brac benzo to znowu wroci NN. i bede musiala brac antydepresant cholera.
Chyba, ze bede szczesciara i ataki mnie beda lapac tylko na kacu wtedy bede zawsze miala benzo i tyle. (rzadko pije!!!!!!!!!!!!!!!)

a moze beda mis ie zdazac ataki ale rzadko wtedy tez bezno. jesli np atak raz na miesiac czy 2 razy w miesiacu to wale benzo, jesli czesciej wraca, do antydepresantow.

taki mam plan. co bedzie to sie okaze. na pewno bede piac tutaj wszystko i na pewno nie jakies klamstwa. narazie bede walic benzo jeszcze miesiac i tyle bo w dodatku oprocz strachu przed atakami paniki, to mnie luzuja jak zarzuce odpowiednia dawke(czyli duza :/ po drugie mam strasznie h..... sytuacje prywatna wiec wlae benzo i tyle. jednak nie wiecej niz miesiac wiecej. po drugie kolezanka przylatuje 4go wiec nie bede brala bo bedziemy penie szly na imprezy, bede pokzywac jej miasto itd :P wiec nie bbede brac benzo zeby znowu sie nieobaliz po lyku piwa hahhaha


pozdro wszyscy

-- Wt lis 01, 2011 4:17 pm --

odpowiedz dalsza......


jest dla niektorych wlasnie tym magnezem to zmulenie, majac wszystko gdzies, ludzie z problemami w domu to biora najczesciej albo jak sie czyms strasznie zmartwaiaja, pozniej okazuje sie, ze to fajny lek na faze. a pozniej to juz uzaleznienie.
ja wiem czym to pachnie dlatego pomimo ze fajnie jest mi sie "luzowac" na benzo to nie doposzcze do uzaleznienia. a moze lepiej pwoiedziec, nawet jak sie po tych 2 czy 3 miechach uzaleznie to i tak to urywam, mam w dupie za te fajne fazy placic pozniej depresja, detoksem, i z....anym zyciem, mam je juz wystarczajaco zje...e

-- Wt lis 01, 2011 4:23 pm --

a tak , ja pije bardzi rzadko (np teraz przyjezdza kumpela to pewnie w ciagu tyg bnapijemy sie ze 3 razy) normalnie to mi sie zdarza 2-3 razy do roku, i nie jakas popijawa na maksa tylko mowie tu o nomlanej kulturalnej imprezce czy wyjsciu. pare drinkow dla lekkiej fazy itd.

i tak, bede miec benzo, bo atak paniki nakaca mam jak w banku juz przez cale zycie!!!!! i jak nie bede miec benzo w domu to nie pije i tyle, nie ma szans! to co przeszlam wtedy to nigdy tego juz nie hcce przejsc chociaz nawet nie umiem opisac co to bylo.
kilka razy do roku jak walne benzo na kaca to mnie nie uzalezni, zreszta na kaca aby ominac atak paniki wystarczy mi 1mg xanaxu takze spoko. i tu mowcie co checie ale ja bez benzo na kaca sie nie napije!!!! a nie mam zamiaru odmawiac sobie wyjscia na sylwka z paroma drinkami czy nawet na jakas imprezke czasem. nie jestem typem imprezowiczki i powtarazam, pije 2-3 razy w roku. (tak wyliczajac srednia bo nieraz nie wypije nic przez caly rok a nieraz sie zdarza 4 imprezki)

nie ma benzo w domu na kaca, nie ma picia i tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 02 lis 2011, 16:16
Jakiś czas temu napisałem tutaj wątek odnośnie moich przypadłości. Walczyłem z tym sam chyba z 5 miesięcy. O ile na początku było ciężko, to później było nieco lepiej, ale w niektórych sytuacjach takich jak praca... czasami ciężko było się skupić, ciągła nerwówka, lęki, że padnę i takie problemy w głowie tak jak bm nie był sobą. Poszedłem do lekarza rodzinnego i przepisał mi jarvis i afobam. Zalecił również wizytę u psychologa, żeby ten miał kontrolę nade mną i nad poczynaniami owego lekarza. Tydzień zbierałem się, żeby to wziąć, wolałem sobie walnąć 2-3 piwka wieczorem na lepszy sen, a przez dzień się jakoś pomęczyć... aż w końcu przejdzie... No i nie przechodziło :P Sorrki za mój wstęp odbiegający nieco od tematu, ale i z tym mam pytanie.

Wracając do tematu. Ile godzin po zażyciu afobamu w dawce 0,25 można wypić spokojnie jakieś piwko, dwa? Chodzi głównie o to, aby poczuć komfort psychiczny, a tak to sobie wkręcę, że za mało czasu odczekałem i będzie kosmos :P Lekarz kazał mi ulotki nie czytać więc ją wyrzuciłem :P Nie ukrywam. Bardzo lubie browarki. Wódki i innych trunków nie piję, ale piwko, dwa teraz będzie ciężko sobie odmówić. Zwłaszcza, że po części jest to mój niestety codzienny rytuał, ale staram się z tym walczyć :)
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 lis 2011, 22:25
Ile godzin po zażyciu afobamu w dawce 0,25 można wypić spokojnie jakieś piwko, dwa?

Po zażyciu 0,25mg afobabamu i upływie 1 minuty, możesz spokojnie walnąć sobie piwko lub dwa,nie poczujesz większej różnicy niż jakbyś wypił samo piwo -i czuj się bezpiecznie ,że nic Ci się nie stanie.Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez sm@kosz 02 lis 2011, 22:48
dzieki za odp. : :smile:

afobamu z alkoholem raczej łączyć nie zamierzam, tak wiem... są osoby, które specjalnie zdobywają takie leki, aby mieć fazę łącząc to z procentami i nie tylko. Niestety ja, jak i większość ludzi na tym forum bierze to, aby w trudnych sytuacjach poczuć się normalnie... heh, co za skrajności. a My potrafimy się nieźle bez powodu nakręcić. :mrgreen: Swoją drogą w ulotce afobamu, którą znalazłem w necie to pisało tylko, że połączenie takie potęguje tylko działanie alkoholu, nic poza tym. Taki ekonomiczne picie :)
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 03 lis 2011, 05:50
sm@kosz, 0.25 nic ci nie bedzie, nawet jak jestes nowicjuszem. jedynie moze zamaist 2 piwek to jedno zrobi to samo co normalnie zronilyby 2 piwka. chociaz watpie. dla wlasnego spokoju, wypij sobie wieczorkiem jak juz nie bedziesz msuial nic robic, zarzyj tabletke, i za pol godzinki zzacznij pic piwko. pil pomalutku. jak wyppijesz jedno, poczekaj z pol godziny i zobacz jaka reakcja oraganzmu, czy tak jak zwykle po 1 piwku?

(pisze to bo wiem jak jest ciekzo i jak sie ludzie boja wszystkiego jak zaczynaja przygode z NN. dlatego napisalam ci ten schemacik, zebys sam czul sie bezpiecznie)

a jak sie czujesz po 0.25 ??? muli cie? usypia? czy poprosru niweluje léki? jejku jak ja bym chciala zeby na mnie dzialalo chociaz 1mg.
dzis dostalam znowu zestaw xanaxu i tranxene (cloranxen) i venle ktorej juz nie bore ale sobie wykupuje na wszelki wyapdek jak wroce do polski i kiedys bede musiala do niej wrocic za rok czy 2. na kartce takiej ogolnej do odebrania recept bylo prawie koszt lekow 200 euro :shock: a ja zaplacilam 4.50 :lol: i jak wyie ludzie leczycie w polsce skoro tam takie drogie te leki????????????????' wielka unia europejska, taka bieda w hiszpanii a jakos leki refundowanne nalzycie dla.... emeryci i rencisci nie placa wcale---------------
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do