Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 paź 2011, 13:49
Piłem na umór na escitalopramie (20-25mg/dobę) i było ok. Ale oczywiście było to niemądre, nierozsądne, nieodpowiedzialne i blablabla. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez uzytkownik 30 paź 2011, 14:00
Też piłem - z tym, że na citalopramie (20 mg) i do tego wieczorem po piciu dorzucałem mianserynę na dobry sen (60-90 mg). Też się nic nie działo. Najważniejsze, to nie skupiać się na sobie i nie wyczekiwać głupich reakcji...
uzytkownik
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 30 paź 2011, 18:04
jak sie bierze antydepresanty to nic sie nie dzieje, jak sie birzez benzo w wiekszych dawkach np ja okolo100mg clorancenu to niezle mnie zwalilo z nowg po 2 lampkach wina, zacmienie totalne, a po samym benzo 100mg coranxen normalnie funkcjonuje ale alkohol jednak tutaj zrobil boooom.

probelm jest wtedy jak sie nic nie bierze juz i sie pojdzie imprezke, wtedy na kacu moze wrocic atak paniki, biorac antydepresanty nic sie ze mna nie dzialo. i jak male dawki benzo to tez bylo ok ale uwzaalam zeby za duzo nie wypic i pilam bardzo powoli zeby wiedziec czu zaczyna cos siedziac tz, nic sie nie dzieje ale mocniej dziala alkohol.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 paź 2011, 18:54
Nikomu nie radzę pić w dużych ilościach po benzo i antydepresantach.Ale tylko w dużych ilościach. Dawno temu po takim mixie po skończonych baletach nie mogłem trafić do domu.Zupełnie straciłem ORIENTACJĘ ,krążyłem po mieście przez ponad 3 godziny ,gdzie na trzeżwo normalnie byłbym po 20 minutach w domu.W pewnym momencie- pamiętam -zacząłem z tego wszystkiego naprawdę popadać w rozpacz,gdy jak w jakimś ciemnym labiryncie po długim czasie błądzenia znów znajdowałem się w tym samym miejscu,koszmar psychotropowo-alkoholowy.Zaznaczam ,że prosto i stabilnie stałem na kończynach dolnych i umysł miałem w miarę jasny,tylko coś z w głowie nie zafunkcjonowało z orientacją.Słowem ,KICHA!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Miss_Stardust 30 paź 2011, 19:24
No to jest właśnie to - niektórzy piszą, że nic im nie było, inni odradzają. Nigdy nie wiadomo jak kto na co zareaguje :/ Niby nie biorę jakiejś bardzo dużej dawki, bo 10 mg Mozarinu no ale...

paweł3 napisał(a):Nikomu nie radzę pić w dużych ilościach po benzo i antydepresantach.Ale tylko w dużych ilościach


Tylko co to znaczy "w dużych ilościach"? Do nieprzytomności? ;)

No i zastanawia mnie też kwestia różnych trunków. Już nie mówię o mieszaniu ale czy np sama wódka wywoła jakieś niefajne jazdy?
Nie uśmiecha mi się abstynencki sylwester na przykład, a na lekach będę jeszcze minimum 3 miesiące jak nie dłużej :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 paź 2011, 10:57

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 30 paź 2011, 19:51
Myślę ,że w dużych ilościach to np. 10 piw czy litr wódzi na głowę :mrgreen: Powiem Ci tak , ja biorąc ssri pozwalałem sobie na małe co nieco np. 4-5 piwek na grillu u znajomych i nigdy nic się nie działo. Mało tego dwa razy wypiłem po benzo, na nieświadomce. Po wypiciu dwóch piw miałem taki ubaw jak bym wypił z 6 a do tego zjarał jointa. Pewnie ,że nie powinno brać się leków psychotropowych i pić alkohol ale mnie to akurat nie szkodziło i pozawalałem sobie raz w tygodniu. Nawet Pani doktor, nie specjalnie protestowała jak powiedziałem jej o moich słabostkach, choć oczywiście nie poklepała mnie po plecach i nie powiedziała " bardzo dobrze Michałku, tylko tak dalej" :D
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 30 paź 2011, 20:16
paweł3, tak jak mowie, ogolnie nie powinno sie pic, ale ja pilam ale bralam male ilosci antydepresantow i benzo i pilam tez malo raczej, lekko sie upijalam tak o, zeby pobalowc.
przy duzych dawkach benzo nie radze pic bo jest lipa. jak pisalam normalnie funkcjonuje na 100,g cloranxenunp podzielone na 2 dawki w ciagu dnia ale wtedy 2 lamki wina zrobily ze mna kisiel, zwalalo mnie z nog, w glowie mix, zygalam, prawie tracilam przytomnosc. itd itp, okropne to bylo.

tak apropo to ni wiem czy w polsce sa 50mg cloranxenu (tranxene) bo jak pamietam to bralam przez 5 2.5 mg, 10mg i czasem walilam 2x10mg ale wiekszych dawke niz 5mg i 10nie widzialam. tu sa 5mg, 10mg, 25mg, 50mg. :)


paieam jak zaczynalam to polowka z 5mg mnie juz mulila lekko a teraz prosze 50mg i nic! zeby troche zmulilo musze walic 100mg, a xanaxu 6mg. dobrze, ze lekarz wypisuje co chce ale tez wie, ze np rok wcale nie bralam wiec nie jestem typem co lubi sie uzalezniac. biore kiedy mi potrezv¡ba.

ten wyskok juz po "wyleczeniu" na impreze zakonczyl sie fiaskiem. ro bez tabletek i jedn amala imprezka i kac z takimi atakami pniki, ze masakra, nagorsze dni mojegoo zycia. narazie nie wracam do antydepresantow, pobiore jeszcze troche benzo i tyle.

a poziej, napewno bede miala benzo na kaca. (o ile jak odstawie benzo nie wroca ataki paniki znowu :/
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 paź 2011, 20:35
Tylko co to znaczy "w dużych ilościach"? Do nieprzytomności?


Absolutnie NIE niedoprzytomności. Żeby być konkretnym według mnie to: 10 piw lub ponad, więcej niż 0,750 ml.wódki 40%,coś koło tego , a wszystko to w nie dłużej niż 4 godziny.Tak naprawdę to każdy ma swoją skalę i trudno jest podać konkretnie.Dużo zależy też od dnia, naszego nastroju ,a nawet tego co się wcześniej zjadło lub niezjadło.Zależy też jeszcze, banalnie ile się waży,jaka płeć, piękna czy nie piękna pije,jak się jest wytrenowanym w piciu alko(tolerancja),więc jak widzisz jest trochę zależnych rzeczy od których "w dużych ilościach" to naprawdę w dużych ilościach .Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 30 paź 2011, 22:28
paweł3, no wlasnie, ja rzdko pije i po 2 piwkach juz mam nawijke niezla i lekko podpita jestem, a zachalana ze sie zataczam to mysle, ze juz 6-7 piw to zrobi...

drugi problem to kazdy ma swoja skale bycia pijanym, ja mam podpita, cztli juz bawie sie dobrezm i po gadce widac z e pilam - 2 piwka. pijana 4 piwka i juz mam wszystko w dupie itd itp ale trzymamm sie, rozmawiam, (glupoty paplanie po pijanmeu) i -"zajebanie" sie. czyli juz nie mozesz isc prosto, zataczasz sie itd- do tego stanu sie nie doprowadzam a niechcacy sie soprowadzilam 2 lampkami wina hehhehe.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 paź 2011, 23:25
To może ja się wypowiem (po części z doświadczenia).

- leki przeciwdepresyjne (SSRI, TLPD) w max. dawkach dobowych lub dawkach pozamedycznych + b. duże ilości alkoholu = zero reakcji (ewentualnie zmieniona - obniżona lub podwyższona tolerancja na alkohol)
- duże dawki benzodiazepin + niekoniecznie duże ilości alkoholu = potencjalny uszczerbek na zdrowiu, w skrajnych przypadkach zgon
- barbiturany + alkohol = pewny zgon
- neuroleptyki + alkohol = wysokie ryzyko zgonu
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Misiek_NL 31 paź 2011, 00:26
Mad_Scientist napisał(a):To może ja się wypowiem (po części z doświadczenia).

- leki przeciwdepresyjne (SSRI, TLPD) w max. dawkach dobowych lub dawkach pozamedycznych + b. duże ilości alkoholu = zero reakcji (ewentualnie zmieniona - obniżona lub podwyższona tolerancja na alkohol)
- duże dawki benzodiazepin + niekoniecznie duże ilości alkoholu = potencjalny uszczerbek na zdrowiu, w skrajnych przypadkach zgon
- barbiturany + alkohol = pewny zgon
- neuroleptyki + alkohol = wysokie ryzyko zgonu


Eeee... to chyba połowa forum już by nie żyła ;)
Misiek_NL
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez blanca 31 paź 2011, 00:42
U mnie xanax + alko = zero rekacji, podobnie jest z innymi lekami. Już gorzej znoszę zmniejszenie dawek leków..
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 paź 2011, 15:07
Lokalizacja
Wrocław

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 31 paź 2011, 02:18
Mad_Scientist,

zgadzam sie!!!!! jak baralam male dawki benzo np 10mg cloranxenuczy o.5-1mg xanaxu to tylko trosze mocniej dzilal alkohol ale bez przesady.

duze dawki benzo plus alkohol moze doprowadzic do zgonu!!!!!
mowimy tu o wiekszych dwakch, nie wiem ile z was jest na etapie niskiej tolerancji i musi brac zeby cos zadzialalao 6mg xanaxu czy 50-100 clornxenu, ale ja po 2 lampkach wina sie osuwalam z nog, ledwo belkotalam ale przytomna (no hcyba pol szklany mojito tez wypialm :P

jestem pewna ze gdybym wypila wiecej wódy czy czegos mocniejszgo to albo by mnie musieli reanimowac albo bym odeszla z tego swiata!!!!
uwierzcie mi! ja wiem co czulam, a wzielam tego dnia chyba 2x po 50mg cloranxenu.

nie hccce mis sie opisywac co czulam ale normalnie czuam ze w mozgu cos mi sie dzije, jak kuznelam to nie moglam wstac, w windzie sie osuwalam z nog, twarz mialam nieprzytomnej, oczy mi sie zamykaly i otwieraly ale widac bylo, ze jest zle. w samochodzie w drodze powrotenj nie urwal mi sie film, nie stracilam przytomnosci ale m¡byly takie momenty ze juz ja tracilam, ale na sile sie otzrasalam i otwieralam oczy. w domu zygalam wszystkim co moziliwe. na sile, (bez sensu bo benzo bralam wiele godzin wczesniej a alkohol juz w krew wszedl ale taka rakcja obronna organizmu)

dlatego sie zgadzam z madem, male dawki ok. jak bralam 0.5 czy 1mg xanaxy to tez bylo bez problemow, tylko sie troszke kontrolowalam bardziej,zeby czuc reakcje organizmu, walilam piwo czy drinka i czakalam, bylo ok, aha, moge wiecej. ale troszke dzialal mocniej niz normalnie alkohol.

wiec ci co bizrzecie male dawki to nie wypowiadajcie sie na przekow Mada bo on ma racje, napisal, DUZE dawki benzo nawet zgon, i sie zgadzam w 10000000% siedze w nerwicy i w lakach 10 lat prawie i tez cos wiem na ten temat.

ja bralam tylko seroxat bardzo rotko i wtedy nawet llka akoholu bo za bardzo sie balam, to byly poczatki choroby, pozniej efectin ale tez tylko 75 mg, i nie kolidowal nigdy ale to nigdy z alko, malo tego, wracalam nieraz piajana a ze efectin bralam zawsze przed snem to zarzucalam po powrocie do domu pijana, i swoja dawke cloranxenu czy te 5mg czy 10 i zawsze bylo ok, pozniej na kaca nastepna 5 czy 10mg i super.
ale nie porownujmy tych dawek do tych wiekszych.

ja na 100mg cloranxenu normalnie funkcjonuje a z alko prawie padlam.

jak ktos z was taki wiracha to niech walnie 100mg cloranxenu albo 6mg xanaxu............ nawet nie zdazycie wypic piwa bo od razu padniecie po takiej dawce do snu, albo nie wstaniecie z kanapy. wiec prosze ci co biora male dawki niech sie wypowiadaja o swoich dawkach, Mad tylko podal: duze dawki benzo-lipa nawet zgon. madry chlop.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Misiek_NL 31 paź 2011, 03:08
To racja przy dużych dawkach można odpłynąć po alko... Ale 0,5 np. xanaxu i pare piwek raczej nic nie zrobią...

Ale ogólnie jak ktoś tu kiedyś mądrze napisał 'ALBO SIE LECZYMY, ALBO SIE BAWIMY'
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do