Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez abrakadabra xx 21 wrz 2011, 14:40
Klaudia,
Nie znam uczucia ataku paniki ale probuje to sobie wyobrazic, wydaje mi sie ze to wymaga dlugotrwalej terapii jezeli chodzi o calkiem trzezwe zycie, potrzebny jest fachowiec z gornej polki ktory bedzie umial dotrzec do pierwotnych przyczyn takiego samopoczucia, co spowodowalo rozwoj choroby i praca nad zmiana myslenia w sposob ktory ja wywoluje na porzadany, te wszystkie choroby to trudny temat nawet dla specjalistow, czy nie macie wrazenia ze ta dziedzina nauki kuleje? Tyle wiemy o wszechswiecie i prawach fizyki a o wlasnym umysle nie wiele, moze naukowcy poswiecaja zbyt malo czasu na rozwiklywanie stanow chorobowych umyslu i spychaja ta miejszosc na margines. Kiedy szedlem do kolejnego lekarza ktory okazal sie pseudo fachowcem bo nie za bardzo wiedzial co zrobic zeby bylo dobrze czulem wielka bezradnosc i frustracje " co ja mam zrobic jak ci lekarze gowno sie znaja" myslalem sobie, jednak teraz wiem ze istnieje kilka oswieconych i madrych lekarzy. Kiedys w akwarium patrzylem na slimaka, ktory wpiernicza glony i niczym sie nie martwi po prostu zajada sobie zielonke i jest szczesliwy :D, czasami mu zazdroscilem ;) wlasnie ta ludzka zlozonosc umyslu powoduje wszelakie komplikacje ale mysle ze wraz z rozwojem nauki w przyszlosci bedzie o wiele prosciej wyleczyc chorobe lub nie dopuscic do jej rozwoju.
abrakadabra xx
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez martinb33 22 wrz 2011, 14:39
Zażywam Zoloft, czy można przy nim walnąć sobie jedno piwko?? Czy lpeiej tego niełączyć?? Niechodzi mi tu o późniejszego kaca i jego efekty ale o czysto farmakologiczne łączenie alkoholu i zoloftu.

-- 22 wrz 2011, 14:40 --

Zresztą po jednym piwie ciężko o kaca ;)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 wrz 2011, 10:03

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 22 wrz 2011, 14:47
Tak jak w przypadku większości leków psychotropowych - nie zaleca się picia alkoholu podczas stosowania sertraliny. To oficjalne zalecenie.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez martinb33 22 wrz 2011, 14:58
Zgadza się, tak też oficjalnie jest napisane na ulotce, natomiast oficjalnie to pisze na każdym leku że nie należy.
A jak jest w teorii?? Chyba jakoś sobie radzicie jak macie ochote na małe piwko??
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 wrz 2011, 10:03

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez uzytkownik 22 wrz 2011, 15:05
Ja przy Citabaxie (też SSRI) i mianserynie piłem. Ba, mianseryna z piwkiem bardziej luzowała i spałem zdecydowanie lepiej. Kilka piwek - nic się nie działo.
uzytkownik
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 22 wrz 2011, 15:15
martinb33, odbierz priva.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez martinb33 22 wrz 2011, 15:30
Mad_Scientist, Dziękuje ;)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 wrz 2011, 10:03

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez abrakadabra xx 22 wrz 2011, 16:39
Taaa pijcie sobie i zazywajcie leki najlepiej benzo, duzo alkoholu i duzo benzo, fajna faza polecam
abrakadabra xx
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 22 wrz 2011, 18:02
abrakadabra xx, takich rzeczy nie polecaj nawet w zartach. jeszcze ktos na powaznie to sobie wezmie.

mam sasiadke ktora bierze klona i chleje, starsza babka po 50, ale ona ma zryty leb (jak sie nazre klona i nacheleje to zawsze albo sie drze na cale podworze jak nienormalna albo sie przewraca :/ kiedys moze jej sie cos stac przeciez. a domniemuje, ze tutaj na forum ludzie chca sie leczyc a nie ryc sobie glowy.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Michuj 22 wrz 2011, 18:08
Piłem do wszytstkiego co brałem: kilka SSRI, Anafranil, większość benzo na rynku (po alprazolamie tylko nie przyjemnie się film urywał), przeciwpadaczkowe, neuroleptyki i wiele wiele innych. Nigdy nic mi nie było. Co oczywiście nie znaczy, że każdy może tak mieć. Ogólnie nie ma się czym chwalić, no ale poruszając temat, musiałem dorzucić swoje 3 grosze :P
Michuj
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 22 wrz 2011, 19:33
Michuj, ja tez nieraz sobie wypilam jak byla okazja, rzadko ale sie zdazalo, i tez bralam i efectin i benzo. I nic mi sie nie stalo, a wrecz przeciwnie, uznalam, ze benzo to cud na kaca. A tutaj po rzuceniu lakow taka awarie na kaca mialam!!! nigdy wiecej tego nie chce przezyc! nic sie nikomu moze i nie stanie, ale moze tez sie cos stac, jest to ryzykowne i tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 wrz 2011, 21:22
klaudia napisał(a): uznalam, ze benzo to cud na kaca, i tyle.

Witam.Choć szczerze nienawidzę alkoholu za to ,że przy jego pomocy stoczyłem się swego czasu na same DNO ,a ścierwo owe mamiąc mnie "rajem" szczęśliwosci i emocjonalnych przyjemnych wyżyn,oszukało mnie bardzo ,gwałcąc i dając koniec końców sam upadek ,upodlenie i same straty:zdrowia ,kasy dobrej pracy,kobiety,i jeszcze paru dobrych rzeczy.Dlatego jebać to do samego końca,FUCK OFF!!! Lecz właściwie chodzi mi tutaj o benzodiazepiny używane na zbicie kaca. Na paniczne lęki występujące po wycieńczającym piciu ,na brak snu po ostrych popijawach.Benzo tutaj sprawdziło sie bardzo ,a bardzo,pomogło jak nic innego przetrwać koszmarno-lękliwy kacowy okres.I gdyby nie one mogłoby skończyć się sznurem,a na sznurze moja smutna i nieżywa twarz.W tym wydaniu benzo okazało sie bardzo pozytywne,wręcz błogosławione.Ja wiem ,że leki z tej grupy powodują wiele zła ,uzależniają , a tolerka wzrasta dość szybko, i takie tam jeszcze negatywy.Brane jednak z głową i w rozsądnych dawkach są nieocenione i bardzo dobre. Jednak bywają i tacy " lekkomyślni"( kiedyś dawno bywało to i u mnie),że dla większej fazy owi narkomańcy(chyba narkomańcy)mieszają te dwie substancje, aby poczuć mocniejsze upierdolenie.Mówię to z pełną odpowiedzialnością ,że takie bardzo chore praktyki ( przy dużej ilości alkoholu+ benzo+i często dzisiaj jeszcze coś) skończyć sie mogą depresją układu oddechowego,a w konsekwencji śmiercią.Nie przesadzam i wiem co mówię. W czerwcu ubiegłego roku mój bliski koleś (37 lat) po zabójczej mieszance (alko+benzo + dopalacze-ziółka) zszedł z tego planu żywota(depresja układu oddechowego-po prostu wyłączył tym syfem w mózgu ośrodek odpowiedzialny za oddech )i najprościej udusił się we śnie .Szkoda młodego życia ,ale takie zabawy ,trzeba się z tym liczyć, mogą sie skończyć tragicznie ,szczególnie jak bierze sie za takie mixy czlowiek niewytrenowany i wątly fizycznie.Tak więc Panowie i Panie podsumowując już i kończąc ,NIE MIESZAJCIE!!!,bo za chwilę przyjemności można drogo zapłacić.Taki "interes" mocno nieopłacalny,wiec włączcie tutaj trochę zdrowego rozsądku-jeśli go jeszcze macie-a zaoszczędzicie sobie wielu traumatycznych przeżyć.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 26 wrz 2011, 23:44
paweł3, i taka prawda, na 1000 razy nic sie nie stanie a na 1001 szlag cie trafi.

ostatnio bylo w tv, ze laska wziela extasy i umarla. brala juz nieraz i bylo ok. tyle ludzi bierze i nie umiera. ale ona umarla bo za szybko wody sie napila :shock:

nie pamietam dokladnie co i jak wiec prostackimi slowami napisze: ponoc extasy blokuje cos w oragnizmie (nie pamietam co) cos co jest potzrebne do przerabiania wody, a raczej hamuje to przerabianie, spowalnia. laska sie napila naraz duszkiem za duzo wody i padla. dopiero doszli, ze to wina wody po wielu badaniach na zmarlej. chyba mozg jej od tej wody spuchl :shock:

-- Pn wrz 26, 2011 11:49 pm --

o znalazlam ten stary artykul, http://www.urban75.com/Drugs/drugxtc1.html
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 wrz 2011, 00:53
i taka prawda, na 1000 razy nic sie nie stanie a na 1001 szlag cie trafi.

Masz 100% rację Klaudio.A na potwierdzenie twojej tezy przytoczę autentyczny przypadek ,który zdarzył się trzy tygodnie temu w mojej mieścinie. 32 letni chłopaczek pod mocnym (tak przypuszczam)wpływie alkoholu poszedł nad jezioro zrobić siku. W pewnym momencie zachwiał się nieszczęśnik ,nie załapał równowagi i wpadł do jeziora.W miejscu gdzie wpadł nie było głęboko,ja wiem może około 70cm.-góra 1 metr głębokości.I o zgrozo utopił się ,poszedł na dno .I pomyśleć ,że gdyby był trzeżwy na pewno nie doszło by do tego.I pewnie chodził tam lać te przysłowiowe "1000" razy,a za 1001 szlag go trafił. I choć to skrajny i wyjaskrawiony przypadek można go odnieść do wszystkich ryzykownych zachowań,gdzie główne skrzypce grają alkohol i temu podobne trucizny.I nie tylko trucizny,jest tego cała masa ,jak na przykład(ostatnio też blisko mojego miejsca zamieszkania) szpanerska jazda samochodem młodych ludzi pod wpływem alko.-efekt 2 trupy 21 i 19 lat.
I może (a przykładów można by mnożyć) ostatni już przykład ,żeby nie zanudzać,skoki młodych i niedoświadczonych ludzi do wody na główkę po pijaku ,też dla szpanu przy głupkowatej i superdebilnej brawurze ,co niestety kończy się czasami złamaniem karku i złamaniem młodego życia.Udawało się może te 1000 razy,a tu masz ci los przeokrutny 1001 nie wypalił jak trzeba i marna kicha po całości wtedy,niestety. WÓDKA ROZUM ODBIERA!!!,to nie slogan ,ani hasło wyborcze ,lecz najczystsza prawda.Pod określeniem wódka mam na myśli wszystkie jady i narkotyczne też. I choć Klaudio w swoi poście opisałaś rzecz oczywistą, pewien współczesny filozof(zapomniałem jak się nazywał) powiedział,że ludzie to istoty ,które mają wielkie tendencje do ZAPOMINANIA RZECZY OCZYWISTYCH.I dlatego musimy ciągle o nich przypominać przede wszystkim sobie i naszym ziomkom.To procentuje,tak myślę,więc zdobywajmy potrzebną wiedzę i uczmy się mądrości.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do