Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Zenonek 11 kwi 2011, 16:04
linka, Ale nie wiem czy Xanax tez wlaczy taki zajebisty humorek :D...bo ja wzialem raz 0,75 najwiecej...mam zerowa tolerke na benzo, ale np 0,5 dziala na mnie slabiutko.

Ehh wkurwilem sie, bo lyklem sobie Hydro...zapomnialem, ze mam 3 piwka ;)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Shadowmere 11 kwi 2011, 16:05
Ale nie wiem czy Xanax tez wlaczy taki zajebisty humorek ...bo ja wzialem raz 0,75 najwiecej...mam zerowa tolerke na benzo, ale np 0,5 dziala na mnie slabiutko.



U mnie to samo :x :x :x
Shadowmere
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Zenonek 11 kwi 2011, 16:07
Shadowmere, Moze trzeba co innego sprobowac. Ja zastanawiam sie nad Relanium.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 11 kwi 2011, 16:32
Shadowmere i Zenonek szczerze współczuję bo na mnie Xanax działa tak jakbym sobie wypił np. 3-4 piwa. Objawy tylko pozytywne tzn. natychmiastowa poprawa humoru, gadulec, luz, i to wszystko do tego stopnia ,że np. jadąc samochodem śmieję się sam do siebie bo wszystko mnie cieszy !!! Prócz tego żadnych objawów typu senność czy przymulenie i to wszystko po 0,5mg. Mało tego trzyma mnie to prawie 2 dni :yeah:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 16 kwi 2011, 17:58
Michał 1972,

hehe, wiesz, ze nie powinno sie prowadzic po benzo :lol:
ja na poczatku i tak nie bylam w stanie nawet po malutkiej dawce. a pozniej to wcale mnie nie zmulalo juz i tez jezdzilam. no chyba ze wiecej sobie walnelam wtedy nie ryzykowalam jazdy autem.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 17 kwi 2011, 13:49
Na mnie benzo nie działa zamulająco, wręcz przeciwnie, pobudzająco i cholernie mi przykro ,że nie można go brać bez ograniczeń i kiedy się chce.Życie byłoby takie piękne :?
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 17 kwi 2011, 18:00
wiesz, zeby on uzaleznial ale nic zlego nie robil to wtedy mozna by bylo walic bez ograniczen i tyle. niestety wszystko co robi nam dobrze to cos tam zlego robi po drodze ;)

dziala na ciebie pobudzjaco??? a co to ma byc? amfa?? heheh :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez L:) 17 kwi 2011, 21:38
Alkohol + benzo => głúpota. Jak brałem nigdy nie łączyłem i na pewno bym nie spróbował.

Alkohol + Parogen - można spokojnie łączyć, ale dobrze wiedzieć, że mogą pojawić sie skutki ubuczne (głównie lęk, "doły" itp), po za tym ciężko sie upić - prędzej się pójdzie spać ;p Ogólnie nie polecam w większych ilościach, bo raz że efektu nie będzie, dwa że skutki uboczne dadzą o sobie znać - z umiarem.
L:)
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy..

przez slawek85 06 maja 2011, 19:39
Witam jestem tu nowy,
wiem, że temat o alkoholu był już wałkowany sto tysięcy razy ale w tym stylu chyba nie.
Prawdopodobnie każdy kto przeczyta ten temat stwierdzi, że jestem kompletnym idiota i nawet nie przeczyta ani słowa ale jednak bardzo spróbuję (może dla niektórych będzie to ostrzezenie). :cry:
Leczę się na depresję/stany lękowe prawie rok (wnlafaksyną prawie pół). Przez pierwsze ok.4-5tyg wogólę nie czułem zmiany (jak już to na gorszę) ale później poczułem się naprawdę coraz lepiej. Tak naprawdę mógłbym powiedzieć, że wyleczony chociaż raz na parę dni dopadał mnie jakiś dołek lub myśl, że to wszystko nie ma sensu. Ogólnie jednak było naprawdę dobrze.
Z alkoholem byłem bardzo ostrożny chociaż lekarz powiedział mi, że nawet większe ilości nie powinny być problemem.
Przyszła tegoroczna majówka i coś mi odbiło. Tak jak zwykle bardzo mało piję (przed leczeniem o wiele więcej) tak teraz kompletnie zapomniałem, że duża ilość dla lekarza to może być 5 piw w ciągu dnia. Ja przez cała majówkę (czyli teoretycznie 5dni) chodziłem na RAUSZU (głupio mi teraz jest jak cholera, żałuję tego wszystkiego :( ) Można powiedzieć, że dziennie przekraczałem 0,5l vodki na głowe ciąglę rano łykając AXYVEN, a nie jestem jakimś pakerem.
Problem w tym, że po po powrocie zaczeło się dziać coś złego. Na początku lekki dołek. Myślałem, że może to chandra. Ale dzieje się tak ze mną co raz gorzej. Od wczoraj znowu biorę Alprox na uspokojenie bo nie daję rady. Mam jakieś dziwne jazdy, że nagle coś mnie strzela, zaczyna mi się kręcić lekko w głowie, coś mnie lekko oślepia i zaczynam się robić otępiały (miałem narazie tak tylko dzisiaj). Trwało to jakies 2h i wziałem znowu ALPROXA i trochę jakby przeszło.
Boję się, że całkowicie sobie tym wyjazdem prz******em z chorobą i leczeniem. WIEM TYLKO JEDNO, ŻE NAWET JAK Z TEGO WYJDĘ DO TAMTEGO STANU TO NAPRAWDĘ JUŻ NIGDY NIE TKNĘ ALKOHOLU. Wiem, że nic mnie nie usprawiedliwia sam sobie to zrobiłem.
Ale jeśli ktoś mógłby mi jakoś pomóc, powiedzieć co to może być to bardzo bym prosił!!!

p.s. w środę umowiłem się do mojego psychiatry ale nie wiem jak przeżyję ten tydzień bo moja głowa aż puchnie od czarnych scenariuszy. Po za tym aż się boję pomyśleć jak zareaguję jak mu powiem, że piłem alkohol jak menel z pod śmietnika razem z lekami ;/

p.s.2 Miałem przez chwilę trochę bardziej optymistyczne podejrzenie, że może przez te 5 dni lek po prostu za bardzo nie działał i teraz zaczyna się wszystko od nowa?
Ostatnio edytowano 06 maja 2011, 22:48 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono w związku z treścią
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 maja 2011, 19:15

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 07 maja 2011, 03:39
slawek85,

hej,
1. teraz jestes wystraszony co wzmaga te wszystkie stany.
2. tyle dni picia przechodzi pozniej zle kazdy czlowiek
3. troche organizm oglupiony lekami i alkoholem naraz i tak reaguje

prawdopodonie zchodzi z ciebie alkohol co po takim grzaniu trwa kilka dni a deprsja+leki+alkohol= wzmorzone stany lékowe.

bierz sobie pol alproxu co okolo 2h (jesli oczywiscie nie musisz auta prowadzic itd), tak lekarz mi kazal kiedys bo mowil, ze benzo na pierwszy rzut dzila dobrze i moze przymulic ale pozniej po okolo 2h przestaje juz dzialac wiec lepiej polowke ale czesciej zamiast np. 1 tabl co 8h. oczywiscie zrob tak tylko przez kilka dni az ci sie organizm uspokoi i wenla zacznie spowrotem dzialac. bo bezno na dluzsza mete nie jest dobrym srodkiem.
nie bede smucic tutaj w typie: nie pij bo nie powinno sie pic... juz to wiesz. jednemu nie zaszkodzi drugiemu tak, taka wyliczanka.
ja kiedys wypilam kilka lampek wina i tak sie poczulam zle, ze poprostu prawie mdlalam. szlam do sypialni po schodach i upadalm i nie mialam sily sie podniesc, wolalam domownikow na pomoc. (nie bylam pijana!) a innymi razami wypilam wiecej i nic.
bierz kilka dni benzo i tyle. nic ci nie bedzie. depresja polaczona z nerwica lékowa- masz napady léków moim zdaniem wzmocnionych kacem pomieszanym z tabletkami i pewnie tez troche organizm oglupiony tymi substancjami wszystkimi ;)
tak czy inaczej idz do lekarza i powiedz co jest co. ale opierdziel pewnie dostaniesz :)

ps. przeczytalam jeszcze raz ten twoj post i nic takiego ci sie nie dziej w sumie. czego tak panikujesz? :) zwykly kac jak na moje oko hehe. a kac ten co suszy przechodzi po 1 dniu ale inne objawiki utrzymuja sie do kilku dni. wal benzo i tyle. ale naprawde tylko kilka dni az dojdziesz do siebie. mam nadzieje, ze wiesz wszystko o benzo i nie wbijesz sie w branie go non stop. kilka dni i tyle..
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Badziak 07 maja 2011, 12:42
Sławek, alkohol powoduje fluktuację serotoniny. Zanim to wszystko się ustabilizuje musi minąć kilka dni. Nie panikuj i przeczekaj.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez uzytkownik 07 maja 2011, 13:07
Swego czasu wypiłem kilka piwek po niecałych 40h od wzięcia Tranxene 10 (który ma okres półtrwania 36-200h) i nic się nie działo - na ulotce nie ma ani słowa, że nie można pić tylko, że nie należy.
Pod Citabax też zdarzało się wypić kilka piwek (3-4), ale także oprócz cholernych lęków i cholernego odrealnienia następnego dnia nic się później nie działo.

Ale oba stany (lęki, odrealnienie = najgorszy możliwy miks) tak na mnie zadziałały, że w ogóle sobie wtedy odpuściłem alkohol.
uzytkownik
Offline

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez grusia 10 maja 2011, 15:56
Zenonek napisał(a):linka,
Ehh wkurwilem sie, bo lyklem sobie Hydro...zapomnialem, ze mam 3 piwka ;)


czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć związek? :)
Tęcza jest ważna. Najważniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
04 maja 2011, 19:12
Lokalizacja
warszawa

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Korba 10 maja 2011, 16:05
a co tu tłumaczyć? nie chciał mieszać leku z alkoholem.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do