Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 11:14
Normalnie , wybrać albo się leczysz i chcesz żeby to było skuteczne albo pijesz codziennie i dalej tkwisz w chorobie.......dla mnie to nie jets normalne, że nie umiesz inaczej spędzać czasu jak przy alkoholu....czas się nauczyć.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 cze 2010, 11:17
no tutaj masz dziewczyno racje, ale co moze wprawic w lepszy nastroj niz siedzenie w knajpie, sluchanie muzyki i rozmowa z fajnym wesolym kumplem???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 11:30
Może siedzenie w knajpie, słuchanie muzyki i rozmowa z fajnym wesołym kumplem bez piwa :smile:

Nikt nikomu nie każe zrezygnować z alkoholi w ogóle ( choć tak pewnie byłoby idealnie - no ale nie oszukujmy się :mrgreen: ), ale nie codziennie.....to nie jest wyjście.....pij sobie bezalkoholowe, colę, cokolwiek.....bierzesz leki, jesteś chory i tyle - trzeba przyjąć to do wiadomości, do momentu aż się czegoś w swoim życiu nie zmieni - choroba sama nie odejdzie...

Zawsze dziwili mnie ludzie, którzy tak bardzo chcieliby, żeby wszystko było jak dawniej......tak się nie da......właśnie to jak było dawniej doprowadziło nas do choroby, i gdy będziemy dążyć do tego co było kiedyś choroba ciągle będzie wracać....
Trzeba przeanalizować swój system wartości na nowo.....i zrezygnować z jednych rzeczy na korzyść innych.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 cze 2010, 12:38
zmieniem wiele rzyczy w swoim zyciu ale bardziej one wplywaja na wygode i mniejsze denerwowanie sie. Natomiast nie wplywaja na chorobe...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

przez Grzesio 23 cze 2010, 13:03
wieslawpas napisał(a):Witam,

Wczoraj wieczorem bylem u terapeutki. Wie ona o tym, ze popijam sobie piwo wieczorami jednoczesnie zazywajac seroxat.
Ostatnimi czasy mam trudniejszy okres. Terapeutka powiedziala, ze wynika to ze tego ze piej piwo. Bo podbno jesli pije sie alkohol to hamuje on dzialanie lekow. Czy rzeczywiscie dwa piwa wieczorem moge miec taki skutek na dzialanie lekow?

Pozdrawiam


Wieslaw

Zero alkoholu jeśli bierzesz seroxat. Chyba , że chcesz całkiem zwariować. Leki takie jak seroxat w połączeniu z alkoholem powodują ogromne i nieodwracalne zmiany w móżgu. :nono:
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 maja 2010, 08:00
Lokalizacja
Krośniewice

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 cze 2010, 13:06
ale moze sa to zmiany pozytywne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

przez Magdaa 23 cze 2010, 13:57
Grzesio napisał(a):
wieslawpas napisał(a):Witam,

Wczoraj wieczorem bylem u terapeutki. Wie ona o tym, ze popijam sobie piwo wieczorami jednoczesnie zazywajac seroxat.
Ostatnimi czasy mam trudniejszy okres. Terapeutka powiedziala, ze wynika to ze tego ze piej piwo. Bo podbno jesli pije sie alkohol to hamuje on dzialanie lekow. Czy rzeczywiscie dwa piwa wieczorem moge miec taki skutek na dzialanie lekow?

Pozdrawiam


Wieslaw

Zero alkoholu jeśli bierzesz seroxat. Chyba , że chcesz całkiem zwariować. Leki takie jak seroxat w połączeniu z alkoholem powodują ogromne i nieodwracalne zmiany w móżgu. :nono:


Hhaahhaha że co?! :lol: :shock:
Na SSRI można normalnie wypić i nic się nie stanie. Już kilku psychiatrów mi to mówiło. Zdarzyło mi się pare razy zapić w trupa na SSRI i nic mi się nie stało, wręcz przeciwnie. Nawet ostatnio pytałam psychiatrę, powiedział że spokojnie kilka piw czy drinków mogę wychylić, byle na benzo nie pić. Luz.
Ale to czasem, a nie codziennie! Codziennie picie to alkoholizm.
p.s. Alkohol wzmaga działanie leków.
Magdaa
Offline

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 14:03
Magdaa napisał(a):Już kilku psychiatrów mi to mówiło. Zdarzyło mi się pare razy zapić w trupa na SSRI i nic mi się nie stało, wręcz przeciwnie. Nawet ostatnio pytałam psychiatrę, powiedział że spokojnie kilka piw czy drinków mogę wychylić,

NO bo fizycznych objawów żadnych zwykle nie ma, czasem ludzie są wtedy bardziej ekonomiczni i mniejsza dawka alkoholu potrafi ich ululać. Z tym, że takie picie ( na umór) nie mówię o 3 drinkach raz na dwa tygodnie może mieć konsekwencje psychiczne, pogłębienie leków......



Magdaa napisał(a):p.s. Alkohol wzmaga działanie leków.

:roll: Zastanów się co Ty piszesz Magda, albo wyrażaj myśli dokładniej. Gdyby alkohol wzmagał, potęgował działanie leków to każdy by zapijał antydepresanty piwkiem - szybciej by się doszło do siebie.
I leki i alkohol to substancje psychoaktywne, działające inaczej, na inne układy, ośrodki itd. Kolidują ze sobą i mogą niebezpiecznie namieszać w biochemii mózgu.
Nie wzmagają, raczej osłabiają działanie leków.........stymulując do działania inne ośrodki w układzie nerwowym.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

przez rober6666 23 cze 2010, 14:13
...zgadzam sie z Magdą
Jakie nieodwracalne zmiany w mózgu???
Powiem tak:
Z pewnościa alkohol w jakiś sposób koliduje z psychotropami jeżeli chodzi o oczekiwany skutek leczenia.Osłabia jednych ,a wzmacnia drugich leków działanie. Na pewno jakiś wpływ na pożądane stężenie substancji czynnych ma. Lecz , Ludzie , ten negatywny wplyw utrzymuje sie do momentu zmetabolizowania alko.więc parenaście godzin po cięzkim chlaniu.
Natomiast jeśli słysze o jakichś nieodwracalnych zmianach....
W najgorszych jazdach , żeby przespac godzin kilka chociaz , nasennny mocny Estazolan zapijałem prawie całą butelka wódki w ciągu parunastu minut. i to w trakcie jakichś SSRI czy innych psychotropów.I nic mi sie nie stalo.
Innym razem w trakcie brania akurat edronaxu (wychwyt noradrenaliny ) , benzo i litu wychlalem prawie całego whyskacza.....nic mi sie nie stało. Stalo sie natomiast kolesiowi , ktory mial jakies krzywe teksty. Dostałem zajoba. Po niektorych lekach i alko dostaje sie zajoba.
Reasumując.
Nie polecam picia alko i brania jednocześnie psychotropów.To nie ma sensu
Jednakże piwko lub dwa moim zdaniem nikomu nie zaszkodzą.Moga jednak osłabić działanie terapeutyczne leków (z drugiej strony jednak sa to tak potęzne leki, o tak mocnym działaniu, że alkohol zawarty w 2 piwach nie jest w stanie osłabic ich działania )
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 14:22
rober6666,
Picie dużych ilości alkoholu przez długi czas grozi m poważnych i trwałych zmian w mózgu. Uszkodzenie może powstać bezpośrednio pod wpływem alkoholu na mózg lub może być spowodowane pośrednio w wyniku ogólnie słabego zdrowia lub ciężkiej choroby wątroby.

Zespół Wernickego-Korsakowa

Do 80% alkoholików cierpi jednak na niedobór tiaminy [15], a u niektórych z nich rozwijają się poważne zaburzenia mózgu, takie jak zespół Wernickego-Korsakowa .
Zespół ten składa się z dwóch osobnych syndromów: krótkotrwałego i ostrego stanu, nazywanego encefalopatią Wernickego, i długotrwałego, wyniszczającego stanu, nazywanego psychozą Korsakowa.
Symptomy encefalopatii Wernickego obejmują splątanie umysłowe, paraliż nerwów odpowiedzialnych za poruszanie oczami (tzn. zakłócenia okoruchowe) i trudności w koordynacji mięśni. Pacjenci z encefalopatią Wernickego mogą być np. zbyt splątani, żeby znaleźć wyjście z pokoju, lub mogą nawet nie być w stanie chodzić. U wielu pacjentów z encefalopatią Wernickego nie występują jednak wszystkie te trzy symptomy. Klinicyści pracujący z alkoholikami muszą więc zdawać sobie sprawę, że pacjent może mieć to zaburzenie, nawet jeśli przejawia tylko jeden lub dwa spośród symptomów. Z badań wykonanych pośmiertnie wynika, że wiele przypadków niedoboru tiaminy – związanych z encefalopatią – nie zostało zdiagnozowanych za życia pacjentów, gdyż nie mieli oni lub nie rozpoznano u nich wszystkich klasycznych symptomów.
U około 80–-90% alkoholików z encefalopatią Wernickego powstaje też psychoza Korsakowa, chroniczny i wyniszczający syndrom, charakteryzujący uporczywymi problemami z uczeniem się i pamięcią. Pacjenci z psychozą Korsakowa są zapominalscy i szybko się frustrują, mają problemy z chodzeniem i koordynacją [17]. Chociaż mają oni problemy z przypominaniem sobie starych informacji (tzn. niepamięć wsteczna), to najbardziej rzuca się w oczy ich trudność z zapamiętaniem nowych informacji (tzn. niepamięć następcza). Na przykład pacjenci ci mogą szczegółowo opisywać jakieś zdarzenie życia, a godzinę później już nie pamiętają tej rozmowy.


http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=7017


Alkohol zaburza funkcjonowanie poszczególnych ośrodków w mózgu wpływając na aktywność znajdujących się tam receptorów. Nie tylko działa indywidualnie na neuroprzekażniki ale także wpływa na ich wspólne oddziaływanie między sobą.


http://neuro-skoki.info/artykuly/alkohol.htm

Ponadto, alkohol jest DEPRESTANTEM więc w połączeniu z antydepresantami to nie ma żadnego sensu.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

przez Magdaa 23 cze 2010, 14:43
No zależy jakie leki, działanie benzo alkohol wzmacnia.

I ja nie piszę tutaj o zalewaniu się w trupa codziennie, tylko o piciu od czasu do czasu, tym bardziej mniejszych ilości- np kilka drinków na imprezie, a nie 0,5 czystej codziennie. Wiadomo, że jak ktoś będzie codziennie chlał, nawet kilka piw, to sobie zaszkodzi, ale tak samo sobie zaszkodzi chlejąc codziennie a nie biorąc leków. To jest logiczne. Jak człowiek od czasu do czasu sobie wypije na SSRI to nic mu nie będzie. Jest potwierdzone, że jeśli chodzi o leki psychotropowe to najmniej interakcji z alkoholem mają leki z grupy SSRI i najbezpieczniej jest na nich pić (jeśli w ogóle picie jest bezpieczne, tym bardziej na lekach).
Magdaa
Offline

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez Korba 23 cze 2010, 15:12
W ulotce moich SSRI jest napisane, że nie należy w ogóle spożywać alkoholu.
I lepiej nie piszcie, że wypiliście na lekach całą butelkę wódy czy whiskacza i nic się Wam nie stało.
Naprawdę to może zachęcić innych do popijania podczas leczenia.
Nic się nie stało odrazu, szkody na mózgu mogą pojawić się po pewnym czasie.
Kiedyś jak popiłam na lekach mój znajomy lekarz powiedział mi brutalnie i obrazowo - TO CI WYŻERA KORĘ MÓZGOWĄ.

Oczywiście, raz na jakiś czas piwko lub dwa, ok, ale naprawdę nie piszmy na forum, że picie i zażywanie leków jest zdrowe.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 15:35
Zgadzam się w pełni z Korba, nie ma się czym chwalić, takie zachowanie powinno być społecznie piętnowane....a Wy tu piszecie tak o tym, jakbyście dawali pełną akceptację... wiecie jak na newrwicowców potrafi wpłynąć jedna mała stresująca sytuacja życiowa - dacie teraz gwarancję wszystkim, ze dwa piwa po wzięciu SSRI - na 100% nic się nie stanie ani psychicznie ani fizycznie? Tak jak pisze korba, 2 piwka tygodniowo, czy kilka drinków to żaden problem......

Fajnie, ze ktoś zapija psychotropy wódą - dla mnie to idiotyczne zachowanie, którego należałoby się wstydzić a nie nim chwalić....... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: seroxat a dwa piwka codziennie

przez Magdaa 23 cze 2010, 15:43
Oł yeah, wypijam jednego drinka na rok i teraz ze mnie zrobią alkoholiczkę :lol: :lol: :lol: hahaha
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do