Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez 2FACE 16 mar 2010, 00:00
Ja jestem barmanem....i to znanym z tego że raczej za kołnierz nie wylewam. Nie łykam leków ale postanowiłem mocno ograniczyć spożywane %. Naturalnie spotkało się to sporym zdziwieniem ludzi z mojego otoczenia ale wytłumaczyłem im że poprzez mój niezdrowy tryb zycia mam kłopoty z ciśnieniem i narazie nie mogę spożywać nic co mi je podnosi. Łyknełi kłamstewko jak młody pelikan rybę ;)
CIĘŻKO JEST LEKKO ŻYĆ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
19 sty 2010, 13:32
Lokalizacja
KRAKÓW

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 16 mar 2010, 07:04
Nie chodzi o to, by klamstwami i maskowaniem budowac jakąś zaslone dymna, ktora pierwszy lepszy wiatr i tak rozwieje. Nie chodzi tez o to, ze w dowolnym otoczeniu ujawnienie prawdy jest tylko kwestią czasu lub przypadku. W ogole nie chodzi o to, jak zareagują znajomi gdy sie dowiedza. O co wiec chodzi? Ja wiem, ale nie powiem :P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 10:43
Radzę zmienić znajomych od kieliszka...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2010, 11:05
Czy ja wiem? Nie wszyscy muszą wiedzieć że ktoś bierze leki ani my nie musimy wszystkim o tym trąbić. Moi znajomi (nie bliscy - normalni, np. z pracy, z którymi czasami idzie się na piwo) nie wiedzą o mnie wielu rzeczy, np. tego że biorę leki, ja o nich też wielu rzeczy nie wiem i to jest chyba w porządku? Nie widzę potrzeby informowania innych o tym :)

A jak nie piję z jakiegoś powodu to po prostu mówię że nie piję i tyle, przecież nie muszę się z tego nikomu tłumaczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 11:52
No tak, to mnie zastanawia, czy trzeba się tłumaczyć całemu światu?? To tylko i wyłącznie moja sprawa czy dziś wypiję pół litra wódy czy colę albo sok....nie rozumiem....nie dziękuję, nie piję - krótka piłka.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki i alkohol!!!

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 12:13
Nie jem leków ale i tak jak idę do baru ze znajomymi (najczęściej po zajęciach, bar mamy pod szkołą) to i tak nie piję bo wszyscy wiedzą że mam wrzodowe problemy żołądkowe i że nawet jak piję alkohol to bardzo mało, a najczęściej sami mi kawę albo czekoladę przynoszą i nie pytają o nic. No i większość z nich wie że mam nerwicę i że mogę być na lekach, nie mają z tym problemów.

A jak brałam leki na stałe? Nic nie mówiłam na imprezach.. bo piłam. Naturalnie nie przyszła mi do tej młodej głowy myśl że pić na psychotropach nie wolno, więc piłam.

Generalnie nikomu nie mam zamiaru się tłumaczyć jeśli bym musiała - nie piję bo NIE. I tyle. Jestem dorosła i nie mam obowiązku tłumaczenia się komukolwiek, to moja sprawa.
magdalenabmw
Offline

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez madseason 16 mar 2010, 12:26
biorę leki, ale nie wyobrażam sobie nie pić. nie mówię tu o upijaniu się, ale jednym, dwóch piwach w knajpie. tylko raz zdarzyło mi się odmówić i byłam z siebie dumna. ale normalnie, nie mogę sobie odpuścić, wydaje mi się że piwo uwalnia ze mnie napięcie, sama nie wiem. a o tym, że biorę psychotropy zaczęłam mówić najbliższym znajomym, ale stopniowo do tego dojrzewałam. teraz się nie wstydzę, wiedzą dwie przyjaciółki, mama i siostra. i tak jest dobrze, reszta nie ma na razie potrzeby wiedzieć zważywszy na to, że ogólnie to się wstydzę, że jestem "chora" czy tam "zaburzona". zastanawiałam się czy nie wyjaśnić tego promotorce, która uważa że nie piszę mgr z lenistwa....ale chyba jednak nie jestem na to gotowa,żeby jej przedstawiać dowody leczenia na dziennym oddziale psychiatrycznym, bo to brzmi dla laika strasznie.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 13:44
madseason napisał(a):biorę leki, ale nie wyobrażam sobie nie pić(...) nie mogę sobie odpuścić, wydaje mi się że piwo uwalnia ze mnie napięcie, sama nie wiem.

Radziłabym to dobrze przedyskutować na terapii.....i to poważna sprawa, bo jak ktoś mówi, że nie może nie pić, nie wyobraża sobie to są znamiona alkoholizmu ( i nie, żeby być alkoholikiem nie trzeba wcale się upijać)

madseason napisał(a):chyba jednak nie jestem na to gotowa,żeby jej przedstawiać dowody leczenia na dziennym oddziale psychiatrycznym, bo to brzmi dla laika strasznie.

Lepiej uwalić seminarium?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki i alkohol!!!

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 15:30
Śmiertelniczka - to powiedz prawdę i tyle. Albo powiedz że masz wrzody (jak ja, tyle że ja naprawdę mam) i nie wolno Ci pić.
magdalenabmw
Offline

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 15:47
Ja nei twierdzę, ze nie robicie nic tylko pijecie....a kiedy się z nimi spotkałaś w innym celu niż piwo? Kiedy ostatnio nikt z was nie pił na spotkaniu? ....skoro "boisz" się powiedzieć, bo ktoś może to roznieść, albo, że nie wiesz co o tobie pomyślą...to dla mnie dziwni znajomi.
Nie chcę dziękuję......to nie wystarczy?

Z głupich wymówek: biorę antybiotyki na:
-zapalenie pęcherza
-problemy z żołądkiem
itd itd itd
No trochę kreatywności ..... ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki i alkohol!!!

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 15:51
Śmiertelniczka napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Albo powiedz że masz wrzody
Mogą się tak nagle zrobić? Ostatnio piliśmy niecały tydzień temu.


Możesz powiedzieć że od dawna pobolewał Cię żołądek i wymiotowałaś jak się objadłaś (ja tak mam, a napady bólu mam co kilka miesięcy - trzy dni leżę i zdycham), a że teraz byłaś u lekarza i okazało się że to wrzodowe historie i bierzesz leki na to (ja biorę Ortanol). Ale najlepiej powiedzieć prawdę. Albo powiedz :''Nie bo biorę leki'', a jak zapytają jakie to powiedz :'' Na nerwicę'' i tyle.
magdalenabmw
Offline

Re: Leki i alkohol!!!

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 16:16
Śmiertelniczko - ja moje leki na żołądek będę brać jeszcze rok minimum. A z wrzodami jest tak że nawet jak się leków nie je to nie wolno pić alkoholu albo bardzo mało. Bo żołądek alkoholu nie toleruje.
magdalenabmw
Offline

Re: Leki i alkohol!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 16:40
Śmiertelniczka napisał(a):
linka napisał(a):Nie chcę dziękuję......to nie wystarczy?
No właśnie dla nich nie bardzo.

Co Ty się musisz przed nimi spowiadać?? Jak masz okres i cię boli brzuch i nie chcesz pic to też im mówisz o swojej menstruacji...bez przesady.....dorosłą chyba jesteś.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki i alkohol!!!

przez polakita 16 mar 2010, 16:52
madseason napisał(a):ogólnie to się wstydzę, że jestem "chora" czy tam "zaburzona". zastanawiałam się czy nie wyjaśnić tego promotorce, która uważa że nie piszę mgr z lenistwa....ale chyba jednak nie jestem na to gotowa,żeby jej przedstawiać dowody leczenia na dziennym oddziale psychiatrycznym

ja też się wstydzę że jestem chora ale jak już ktoś wie to jest mi jakoś lżej. może spróbuj najpierw porozmawiać z promotorką, słowo nerwica lub depresja jest raczej znane (może się okazać że ona tą chorobę zna bo zna kogoś chorego). A gdyby nadal nie rozumiała to możesz jej pokazać papierek. w końcu ona nie jest twoim potencjalnym narzeczonym żeby się przejmować co pomyśli ;) choroba jest chorobą nie wybiera, gdybyś była chora na nerki to byś jej powiedziała prawda?

[Dodane po edycji:]

Śmiertelniczka, ja nie jestem za opcją kłamania i wymyślania nieprawdziwych powodów - ale też żeby powiedzieć prawdę musi to być chwila odpowiednia i zaufanie - a niekoniecznie impreza w knajpie. Możesz po prostu powiedzieć że przyjmujesz leki których nie można łączyć z alkoholem. Albo możesz najpierw porozmawiać z jedną osobą z tej grupy którą najbardziej lubisz i ona cię będzie wspierać.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do