Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 gru 2009, 03:13
brunnhilde, jak tych % ma być piwo czy dwa to nic się nie stanie. Możesz ew. tego dnia co chcesz coś wypić to nie brać tranxene. Ale jak by przyszły lęki to weź i o ile masz się stresować co będzie jak wypijesz nieco szampana czy innego wina to wypij faktycznie to piccolo. :) Anyway czysta + piwo + tranxene na mnie nie robiły wrażenia.

Tak ogólnie co do benzo (tranxene, cloranxen, afobam, xanax, zomiren, clonzepam, ...) z alkoholem to może być ono niebezpieczne jeżeli rąbniemy sporo alkoholu. Ale jedno czy dwa piwa nic nam nie powinny raczej zrobić. Na własną odpowiedzialność. I jeżeli pierwszy raz to w towarzystwie zaufanych znajomych. Bo jak zaczniemy jakieś numery wywijać to się zaopiekują. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

przez wovacuum 14 gru 2009, 10:15
no ja niestety za czasow brania benzo(tranxen15)wypilam lampkè winka i dostalam strasznej smiechawki,trwalo to moze z godzinè taka ekstaza wrècz,ale pozniej przyszedl okropny dol,dlatego nie polecam!!! ;)
wovacuum
Offline

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

przez magdalenabmw 14 gru 2009, 13:06
Napiszę coś, za co znowu dostanę pręgi - ja po benzo (Xanax, Zomiren) nie mam wogóle kaca. Zdarzyło mi się pić po lekach trzy razy w życiu. Raz po xanaxie, drugi raz po zomirenie i trzeci raz po mieszance xanax/clonazepam/asertin. Nic mi nie było, zero kaca następnego dnia. Ale to sprawa indywidualna, nie zachęcam nikogo do picia na lekach.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

przez fobia 14 gru 2009, 13:12
ja bym jednak odradzała picie na benzo - jeśli nie jesteśmy pewni reakcji a czujemy sie na tyle źle zeby nie zrezygnowac z tabletki to lepiej nie pić - albo tabletka albo alkohol.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 gru 2009, 14:47
Proponuję tym którzy eksperymentują z lekami ialkoholem żeby przemyśleli sobie swoje zachowanie i zastanpowili sie jak na własne życzenie niszcza sobie zdrowie. Czy warto?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 gru 2009, 15:13
No ja powiem tak mix clony i alkohol to dotknięcie ręką szatana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 14 gru 2009, 19:09
namiestnik, Z sylwestrem postanowiłam tak mniejwięcej zrobic, jak mi radzisz: jeśli jeszcze będę miała lęki, to biorę tranxene i piję Piccolo :) Ale po cichu liczę na to, że do tego czasu mi się poprawi na tyle, że już odstawię benzo i wtedy będę mogła napić się normalnie.

W ogóle jak tak czytałam ten wątek, to zaskoczyło mnie, że jedni mają po takich mixach masakrę, a innym kompletnie nic nie dolega. Widać wszystko zależy od organizmu. I moim zdaniem też od nasilenia zaburzeń w danym momencie (już niezależnie od leków) - generalnie w depresji kac jest o wiele trudniejszy do zniesienia niż kiedy się jest zdrowym - przynajmniej ja mam takie doświadczenie.
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

przez RafQ 14 gru 2009, 21:22
Słusznie ktoś zauważył że po lekach + alko nie ma kaca na drugi dzień.
Przynajmniej tak jest u mnie.A w dniu imprezy zażywam leki normalnie,benzo też.W przeszłości po alko miałem zawsze bezsenność.Teraz to się zmieniło całkowicie,mogę wypić nawet dużo i śpie po 12h bez problemu budząc się bez kaca.
Wolałbym oczywiście nie brać leków i móc iść na imprezę.Jednak przy moich lękach jest to niemożliwe i pójście gdziekolwiek bez benzo nie wchodzi w gre:/
RafQ
Offline

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez Majster 14 gru 2009, 21:40
Nie wiem, moze juz ten link byl, ale zarzuce haslo z wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Benzodiazepiny_%28leki%29
Jest tam tez o interakcji z alkiem.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 14 gru 2009, 22:50
Majster,
Oj, brzmi groźne! To powinno ostatecznie zniechęcić do eksperymentów :shock:
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez Majster 14 gru 2009, 22:57
Jak poczytasz forum to zobaczysz, ze wielu jednak nie zniecheca.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 14 gru 2009, 23:03
Majster napisał(a):Jak poczytasz forum to zobaczysz, ze wielu jednak nie zniecheca.


Wiem, że nie zachęcają. Ale wielu mówi, że to im nie szkodzi. Jednemu szkodzi, drugiemu nie, ale ryzyko zawsze jest cholernie duże.
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 gru 2009, 09:13
Nie można komuś podpowiadać, że po alko jest ok bo ja piłem/piłam i jest ok. Każdy jest inny. Co innego też wziąć clona i alko szczególnie jeżeli oba w dużych ilościach, a co innego 5 czy 10 mg cloranxenu czy tranxene, albo 0.25 czy 0,5 xanaxu i wypić jedno piwo.

A w artykule nie ma konkretów. Nie pisze, że ktoś bez tolerancji jak weźmie 10 tabletek clonów to zanim się uda mu umrzeć to je zwymiotuje, a w połączeniu a alkoholem może się już udać wziąć takie ilości, że utworzą śmiertelną dawkę zanim organizm je zwymiotuje. I to wszystko przy założeniu, że jest się na odludziu i nie ma jak wezwać doktora w ciągu wielu godzin, albo się pije samemu i nikt nie przyjdzie by nas uratować. Zresztą samo wzięcie dużej ilości benzodiazepin też może być niebezpieczne, a co najmniej niemiłe - niektórzy już doświadczyli.

Tak, że jak to ma być sylwester kulturalny a z alkoholem, a nie libacja, że nikt nawet nie zauwazy, że nie kojarzysz faktów, albo jeżeli zamierzasz wziąć tylko tyle benzo co normalnie, a najlepiej mniej lub wcale, i wypić jedno piwo czy kilka kieliszków wina, albo.... oj nie ma co przesadzać.

Oczywiście jak ktoś czuje, że nie powinien to absolutnie nie namawiam. Zresztą nawet jak ktoś czuje, że powinien to w końcu co złego jest w wypiciu w sylwestra na rok 2010 piccolo?

[Dodane po edycji:]

Aaa - nie napisałem, że bardziej bym się tu martwił o efekt terapeutyczny a nie o doprowadzenie się do śmierci.

[Dodane po edycji:]

A no i nie polecam samemu. A jak ktoś musi to schować benzo przynajmniej, albo oddać komuś zaufanemu. Bo jak zacznie się miło kręcić w głowie a wiemy, że samo benzo to miłe kręcenie wzmaga to rano się może okazać, że już ani jedna tabletka nie została, a alohol też do cna wypity. A może i też się okazać, że się obudzimy za dwa dni w szpitalu. Albo później. Więc.... nie mieć tabletek pod ręką jak już ktoś musi a może się nie kntrolować. To o czym piszę to nie bajka. Niektórzy tak mieli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Uwaga! Benzodiazepiny a alkohol.

przez magdalenabmw 15 gru 2009, 13:34
Ja chciałam tylko powiedzieć że wtedy jak wziełam 1mg xanaxu sr, clonazepam (nie pamiętam ile miligram, jedna tabletka) i asertin 50 a potem poszłam na 18 stke koleżanki i wypiłam pół litra czystej to brałam leki od niedawna i NIE wiedziałam że nie mogę pić na nich, lekarz mi nie powiedział, a że byłam młoda i głupia to nie pomyślałam sama o tym. Jak sie skończyło? Piłam do 3ciej rano, przespałam sie 3 h i o 6 rano pojechałam do Kołobrzegu (jakieś 150km) na sesje reklamową którą miałam o 8 rano. Zero kaca, malutki tylko lęk i wyglądałam promiennie. Dziwne co? Jak bym wiedziała że nie wolno to bym nie tkneła alkoholu... ale nie wiedziałam.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do