Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez Barbarka 18 sie 2007, 18:54
słuchajcie ja często pije niewielkie ilości alkoholu a biorę leki i nic mi nie jest . Pytałam sie o to psychiatry, powiedział mi ze zasadniczo nie można łączyć leków i alkoholu ale w niewielkich ilościach, o ile nie odczuwasz zadnych skutków ubocznych, to ok.
Barbarka
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lip 2007, 20:01

Avatar użytkownika
przez Stormboy 20 sie 2007, 08:58
Ostatnio nawet często piję duże ilości alkoholu i czasami mam jazdy tak jakby leki przestawały działać wogóle. Moja psychiatrka też zawsze narzeka jak jej mówię że pije cokolwiek. Ale jestem krejzii... ;-/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 20 sie 2007, 10:38
Stormboy mam identycznie to samo. ktoś tu pisał że połaczenie SSRI z alkoholem mogą spowodować stany euforii.... a u mnie jest zupełnie odwrotnie... zwłaszcza na następny dzień. wpadam w totalny dołek. też zdaje mi się że leki przestawają działać... i teraz już nie wiem czy przez alkohol czy przez coś innego... (?)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez filson 21 sie 2007, 10:56
Ja od miesiąca biorę anafranil 0,75 mg plus xanax 0,25mg, z którego właśnie wychodzę. Wczoraj wypiłem jedno piwo i nie odczułem żadnych skutków ubocznych, żadnego zjazdu, nic, mimo, że nie powinno się pić alko w przypadku tego leku. Wniosek więc jest taki, że pewnie każdy reaguje inaczej. Apropo benzo + alko, ja biorąc 0,5mg xanaxu codziennie, mogłem pic do woli i nic sie nigdy złego nie działo (poza kacem oczywiście) :lol: :twisted: :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Stormboy 21 sie 2007, 12:01
Bad Girl napisał(a):Stormboy mam identycznie to samo. ktoś tu pisał że połaczenie SSRI z alkoholem mogą spowodować stany euforii.... a u mnie jest zupełnie odwrotnie... zwłaszcza na następny dzień. wpadam w totalny dołek. też zdaje mi się że leki przestawają działać... i teraz już nie wiem czy przez alkohol czy przez coś innego... (?)


Tzn u mnie jest różnie i czasami jest naprawdę fajnie [ten stan mam częściej] [ost. na swoich urodzinach się masakrycznie skończyłem :)] a czasami jakoś tak zaczyna być smutno ;-/ Wogóle to mam syndrom samotności wtedy, że wszyscy wychodzą, ja zostaje sam, jakie życie jest do dupy etc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

przez Agataxxs 21 sie 2007, 13:05
moim zdaniem najlepiej porozmeawiac ze swoim psychiatyra. Ja tak zrobilam:) Zazywam Anafranil. Lekarka mi powiedzila ze moge sobie wypic od czasu do czasu piwko. Pod warumkiem, ze nie lykam w jednym momencie;)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
09 lip 2007, 20:06
Lokalizacja
Rzeszów

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 22 sie 2007, 10:55
Stormboy napisał(a):Wogóle to mam syndrom samotności wtedy, że wszyscy wychodzą, ja zostaje sam, jakie życie jest do dupy etc.


znam to bardzo dobrze...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:55 am ]
Stormboy napisał(a):Wogóle to mam syndrom samotności wtedy, że wszyscy wychodzą, ja zostaje sam, jakie życie jest do dupy etc.


znam to bardzo dobrze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez rolingstone 22 sie 2007, 11:16
Bad Girl napisał(a):wpadam w totalny dołek. też zdaje mi się że leki przestawają działać


ja przy łączeniu antydepresantów z alkoholem też wpadam w dołek i często wracają objawy. parę razy już tak się stało, więc od pewnego czasu zupełnie zrezygnowałem z alkoholu
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez Rzaba 22 sie 2007, 11:41
ja czasem skuszę sie na szklaneczke piwa lub lampkę wina. Nie widzę u siebie żadnych działań nieporządanych. Ale mój psychiatra zabronił mi pić, bo twierdzi, ze to zaburza proces zdrowienia. Wiec chyba tez zrezygnuje, bo bardzo chcę wyzdrowieć :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Dino 22 sie 2007, 12:23
moim zdaniem niema o czym dyskutować,albo się leczymy albo pijemy,znam to z autopsji,alkohol jest najgorszym wrogiem nerwicowców.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Stormboy 25 sie 2007, 23:45
Chyba jestem kryptoalkoholikiem w takim razie :-/ Kurde chce żyć normalnie czyli pić w tedy kiedy chce i ile chce i nie kapić się na każdej imprezie z powodu braku % we krwi kiedy wszyscy się dobrze bawią. [sic!]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

przez just2ys 29 wrz 2007, 17:50
bibi boje sie tego samego poprostu jak czytalam twoj komentarz to tak jak bym czytala o sobie boje sie wypic kawe a o narkotykach nawet nie wspomne
dlaczego wlasnie ja...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 14:16
Lokalizacja
gorzow

przez lordJim 30 wrz 2007, 14:22
Dino napisał(a):moim zdaniem niema o czym dyskutować,albo się leczymy albo pijemy,znam to z autopsji,alkohol jest najgorszym wrogiem nerwicowców.

Niestety, podpisuję się pod tym... Nie ma sensu pić. Po jednym piwie łapie doła, a po większej iloci alkoholu "efekty" odczuwam przez kilka dni. Szkoda tylko, że moi znajomi tego nie rozumieją i w dalszym ciągu mnie namawiają...
lordJim
Offline

alkohol a leki

przez snorri 18 paź 2007, 21:33
Witam.

Ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja, że planowałem zażycie 0,75 mg alprazolamu, aby sprawdzić jak podziała na mnie w pewnych okolicznościach (mam fobię społeczną), jednak nie zrobiłem tego. Natomiast doszło do tego, że spożywałem tego dnia alkohol w ilości niewielkiej (mała lampka wina).

I stąd wynika moje pytanie: co by się stało, gdybym wypił taką ilość alkoholu, wziąwszy jakieś kilka godzin wcześniej alprazolam we wspomnianej dawce - czyli będąc wciąż pod wplywem tej benzodiazepiny? Wiadomo, że nie wolno łączyć benzodiazepin z alkoholem, bo grozi to m. in. amnezją następczą, ale czy także przy takich małych dawkach?

I jakby się sprawa miała z dawką 1,5 mg lorazepamu? :?:

Pozdro
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2007, 12:54
Lokalizacja
Wielka Polska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do