Alkohol i inne używki, a leki.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Ariel28 26 sty 2013, 22:22
Moj przypadek: odstawiałem leki bo dobrze się czułem i mialem ochote sie napić (nie piłem alkoholu odkąd zacząłem leczyć nerwice ok. 5 mięsięcy) strzeliłem 4 piwka piątego nie dopiłem bo już mi nieźle szumiało w głowie wszystko pięknie było na chwile zapomniałem o nerwicy. Rano wstałem nie mogłem utrzymać sie na nogach, wszystkie objawy nerwicy wróciły, zadzwoniłem po pogotowie żeby mnie ratowali:) miałem cisnienie 190/130 wystraszyłem sie że zaraz umre, bałem się wziąść Afobam bo piłem w nocy alkohol i to mnie jeszcze bardziej nakręcało, dali mi zastrzyk na uspokojenie, w szpitalu badanie zrobili zdrowy jak ryba jestem. Teraz 3 dzień dochodze do siebie łapie mnie panika co dziennie, czemu nie można się normalnie napić jak kiedyś?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 27 sty 2013, 02:15
Ariel28, To jet normalka. Juz raczej sie nie napijesz jak kiedys. Alkohol jest sam w sobie depresantem i wywoluje na kacu stany lékowe a takim jak my to duzo nie trzeba zeby wybuchla panika. Zdrowemu czlowiekowi serce kolacze na kacu, ma wzrosty i spadki cisnienia, ale wie, ze to kac i sie tym az tak nie przejmuje, u nas historia jest inna. Jedna moja identyczna do twojej skonczyla sie powrotem na leki.

Moja przetestowana rada- jak juz dojdziesz do siebie po tym zajsciu i kiedys sie napijesz, to miej zawsze awaryjnie benzo w domu. Po imprezie idz spac i jak tylko sie przebudzisz to walnij sobie slaba dawke. (wg siebie, nie wiem jakie dawki brales i jaka dla ciebie jest normalna dawka ale staraj wziac najslabsza jaka ci cos tam zadziala) pozniej za kilka godzin druga dawke, znowu pospac i po klopocie. Jak nie bedziesz miec benzo i doposcisz do jazdy to organizm znowu nazre sie za duzo strachu i chorobsko wroci.

Musze tez napomkniec ,ze benzo jest naszym ratuneczkiem ale nie wtedy kiedy ktos czsto pije. Jesli czesto popijasz wtedy nie mieszaj w to benzo bo uzaleznia i wiele innych rzeczy na NIE.

jesli wypijasz cos tam od czasu do czasu to normalnie ratuj sie na kaca benzo i omina cie glupkowate napada strachu i umierania bez konca :) znam to jak wlasna kieszen i niestety logika i znajomosc sprawy nic nie pomaga w tych momentach. I staraj sie lyknac mala daweczke po pierwszym snie, nie od razu jak wrocisz do domu.

Nie polecam jednak na odwrot. leki, benzo i alkohol. Tego nikomu nie polecam chociaz wiekszosci ludzi nic sie nie dzieje..... mi sie stalo i niektorym z forum..

Pozdro
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 27 sty 2013, 02:52
Kac bywał u mnie morderczy, szczególnie na sertralinie po wychlaniu 0.5 litra wódki i dowaleniu piwem. Pomijam ból głowy, suchość w ustach, ogólne rozpieprzenie organizmu i takie tam... Na kacu pojawiała się ostra tachykardia. Ale wtedy łykałem 10 mg Propranololu i po 20-stu minutach przechodziło.

Pamiętam sytuację, gdy na dwa czy trzy tygodnie odpuściłem sobie papierosy. Pewnego dnia przemogłem się jednak i sięgnąłem po jednego. Rezultat? Wizyta pogotowia, ciśnienie 180/110 i częstoskurcz nadkomorowy.
Powód? Lęk, nie fajka. U mnie dochodziło do potwornych psychosomatyzacji. Drugi papieros zapalony tego samego dnia, w szpitalnym kiblu na oddziale wewnętrznym był już bardzo smaczny. Miałem blisko do defibrylatora - chillout :D
Ta sytuacja miała miejsce na krótko przed rozpoczęciem leczenia psychiatrycznego. Nie przyjmowałem żadnych leków.

Wiem, wiem, byłem głupi..... :roll:
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 27 sty 2013, 09:26
klaudia, Mateusz Żabka, Ariel28, , kiedy zdałem sobie sprawę z tego , że nie będę mógł dalej pić, jeśli będę chciał wyzdrowieć to dosłownie świat mi się zawalił. Z łezką w oku wspominałem pijackie szarże , imprezy , cotygodniowe spotkania ze znajomymi itd. Czułem się jakbym miał jakiś defekt, po prostu był wybrakowany. Dzisiaj sytuacja obróciła się o 180* , uważam się za człowieka w pełni wartościowego i jestem szczęśliwy , że nie piję. Kiedy wcześniej słuchałem psychiatrów, psychologów, psychoterapeutów mówiących ,że bez alkoholu można żyć i nieźle się bawić , stukałem się w myślach w czoło traktując to co mówią jako bezgraniczną głupotę. Dzisiaj wiem , że to możliwe a dzięki temu , że od ponad roku nie piję mam zupełnie inne poczucie swojej wartości, sprawiedliwości, zrozumienia tego co się wokół mnie dzieje. Absolutnie nie krytykuję ani nie mam za kogoś gorszego pijących !!! Wiem , że to często wynik choroby alkoholowej i ,że muszą się leczyć, ale do tej decyzji trzeba dojrzeć . W moim przypadku trzeba było silnego bodźca, prócz tego pojawiło się jeszcze kilka sprzyjających tej decyzji okoliczności i jak na razie udaje się. Gdybym pił NIGDY bym nie wyzdrowiał, mało tego choroba ciągle by się pogłębiała, aż w końcu skończyłbym na "sznurku" bo już wtedy nie wiele brakowało. Alkohol jest dla ludzi którzy potrafią pić, dla mnie niestety nie, jestem z tym pogodzony i szczęśliwy, że żyję a stan mojego zdrowia z tygodnia na tydzień jest lepszy :great:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 27 sty 2013, 14:21
Michał 1972, alkohol, pety i dragi nie powinny istniec. Bo zakazy wiadomo, ze nie dzialaja :P
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 27 sty 2013, 14:51
Michał 1972 A co się dzieje w sytuacji gdy poznajesz kogoś i oferuje Ci on alkohol? Nawet tak nachalnie (przypuśćmy, że sam jest już pijany). Może to być dawny znajomy, ktoś z dalszej rodziny na weselu, whatever...
Czy mówisz po prostu krótkie "nie" do skutku, czy tłumaczysz takiej osobie na czym stoisz? No i czy każdy to rozumie?

-- 27 sty 2013, 13:52 --

alkohol, pety i dragi nie powinny istniec.

Gdyby teraz przestały istnieć - gospodarka również przestaje :)
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 27 sty 2013, 15:57
Ale mam dzis spaprany dzien, nic mi sie nie chce!!!!!!! I mam dola ogolnego, i ogolnie do bani. Zycie posrane

-- N sty 27, 2013 4:00 pm --

Takie slonce, piekny dzien, cieplo, zamiast isc z pieskiem to ja pozasuwane okna i w wyrze leze, nalepiej bym przespala, nie wiem dlaczego nocami czuje sie lepiej.

:why:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Ariel28 27 sty 2013, 21:12
raz na jakiś czas chciałbym się napić, wyluzować, porobić po pijaku głupoty, pobawić sie bo na trzeźwo to nie idzie:P nie ma szansy żebym wróciłem do tamtego okresu przed nerwicą? zawsze będe miał ataki paniki po wypiciu?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 27 sty 2013, 22:02
Mateusz Żabka, , na terapii miałem zajęcia z asertywności :mrgreen: , znajomi wiedzą o co chodzi i już mnie nie namawiają , choć z początku kilka razy musiałem huknąć by dotarło. Mój przypadek jest dosyć specyficzny, po prostu nie działają na mnie żadne wyzwalacze, nie występują mechanizmy zaprzeczeń czy iluzji. Nie piję , bo mam świadomość, że muszę się leczyć a jednego z drugim nie da się w żaden sposób pogodzić :bezradny:

-- 27 sty 2013, 21:11 --

Ariel28, nie wiem ile masz lat , jak objawia się Twoja choroba, jak długo chorujesz. Jest na form mnóstwo ludzi , którzy co jakiś czas się resetują alko i jest im z tym dobrze, więc nie panikuj :D ,ważne byś przestrzegał zaleceń lekarzy i podjął leczenie. Uwierz mi życie na trzeźwo nie jest takie złe jak to z początku wygląda. I żeby nie było OT , nie mieszaj leków z alko, bo to ani nic mądrego ani potrzebnego....a reszta się ułoży :great:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 29 sty 2013, 01:21
ja mam inne zdanie. Beda wracac léki po piciu, w najlepszym przypadku kilka razy nie wroca a raz wroca. Ale to dopiero po leczeniu mozesz liczyc na wieksza poblazliwosc ze strony choroby. Ja wiem, ze jakbym teraz sie napila i nie miala benzo przy sobie to na bank mam jazde. (nie pije teraz ani lyczka bo narazie jestem na antydepresancie i benzo na codzien)
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 29 sty 2013, 16:12
klaudia, ani moje zdanie ani Twoje nie ma tu nic do rzeczy, będzie jak będzie. Lęki na kacu to rzecz normalna u każdego, nawet zdrowego człowieka. I będzie tak jak piszesz , raz będą a raz nie, ale nie odbierajmy chłopu ostatniej nadziei , że już ma nigdy się nie napić :mrgreen:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 29 sty 2013, 20:00
Michał 1972, heheh, no tak, nie odbierajmy. Na lekach niech nie pije a jak skonczy "kuracje" t niech ma benzo pod réka bo jak go zlapie glupi atak to ma powrot choroby na 99%. :mrgreen: Ale oczywiscie nie jest powiedziane, ze zlapia ataki. Tyle, ze ja szczerze doradzam miec benzo na wszelki wypadek. Przechodzi w 20-30min "ataka umierania" ;) (ja na takim ataku to nawet benzo sie balam lyknac heheh, te ataki to jest istna masakra)

Ponad 10 lat doswiadczenia z chorobskiem i nadal raz na wozie raz pod wozem. :time:

I wlasnie wczesniej pisalam, ze léki na kacu ma zdrowy czlowiek a u nas to sie przeradza w "umieranie". Raz mnie wzieli do szpitala bo lekarka podejrzewala, ze cos mi na imprezie dodali albo co bo mialam cisnienie skaczace i serce na EKG tez szalalo. hehe. (wtedy jeszcze nie wiedzialam o takiej chorobie jak nasze nerwice itd.)
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 31 sty 2013, 00:33
klaudia, Generalnie to jest tak, wiemy ,że benzo to tabletka Boga , działająca dosłownie na wszystko, tylko trzeba się z nią bardzo ostrożnie obchodzić, jakby tego było mało, to MY należymy do grupy najwyższego ryzyka jeśli chodzi o uzależnienie się od tego "cudu" medycyny, więc tym bardziej powinniśmy uważać. Ja wypijając w Sylwestra przed północą jedno piwo i dostając najpotworniejszego ataku lęku w życiu, czekałem do 5 rano by wrzucić 0,5mg !! 5 godzin UMIERAŁEM w łóżku , drżałem, pociłem się a moje ciało co jakiś czas miotało się w konwulsjach. Mimo to nie miałem odwagi żeby ulżyć sobie wcześniej. O 5 rano wziąłem 1 tabsa, a o 5;30 poszedłem pobiegać(!!!!!!), później pojechałem po dziecko do teściowej, spacer i obiad u rodziców. Kuszące ? Pewnie ,że tak ! Nic nie daje lepszej ulgi na kacu niż właśnie xanax , generalnie można pić i nie mieć kaca, pod jednym oczywiście warunkiem, trzeba być zupełnie pozbawionym rozumu i zdrowego rozsądku...
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Leki, a alkohol. Wątek zbiorczy.

przez Miss Worldwide 31 sty 2013, 01:20
Michał 1972 napisał(a):klaudia, Nic nie daje lepszej ulgi na kacu niż właśnie xanax , generalnie można pić i nie mieć kaca, pod jednym oczywiście warunkiem, trzeba być zupełnie pozbawionym rozumu i zdrowego rozsądku...


Chyba mi nie ublizasz?

Nie rozumiemy sie, nie uwazam ja za tabletke Boga bo z tego gowna tez musialam schodzic i nie bylo latwo. Wiec wiem z czym mam do czynienia.

Niestety na ataki silne nie istnieje nic lepszego.

Co do picia i lykania benzo nie chodzi mi oczywiscie o wyrobienie sobie nawyku na picie bez kaca. Ja mowie o przypadkach talich jak moj, rzadko bardzo pije a juz na penwo nie tkne na tabletkach (antydepresant czy benzo)

Jakims wielkim fanem picia tez nie jestem wiec pije naprawde rzadko tylko jakies tam imprezy i tez rzadko. I jak juz nie bede na lekach to nie odmowie sobie imprezy z drinkiem cz paroma piwkami i tyle. A tez nie zafunduje sobie na drugi dzien jazdy bez trzymanki na pogotowie itd. Wiec na takie okazje bede miala zawsze benzo przy sobie i tyle. Bo innej rady nie ma.

Nie uwazam, ze wielce krzywde moze narobic benzo na kaca 2 razy do roku.

A ci co maja ogolnie problem alkoholowy czy sa alkoholikami to niestety nie znam sie na tym. Ale nawet nie znajac sie na tym wiadmo, ze picie i lykanie benzo to juz 2 uzaleznienia i 2 gowna z ktorych trzeba sie wygrzebac.

-- Cz sty 31, 2013 1:27 am --

dodam natomiast, ze na odwrot tak, benzo i na to alkohol to juz nie moja bajka i ja jej pisac nie bede a kazdy niech decyduje za siebie. Ja odradzam.

I od razu po imprezie tez nie. Pierwsze pare godzin przespac, a pozniej jak zacznaja sie jazdy to lyknac mala daweczke i tyle.

Smiac mi sie chce z Twojego przypadku jak na 0,5 xanaxu sie modliles iles tam godzin bo ja mialam dokladnie to samo. Taki atak, ze pogotowie na chacie bylo ale nie pomogli bo wg ich nic mi nie bylo hehe, a ja przezywalam poprostu masakre, i ja przelamalam 0,5 xanaxu na pol i nad ta polowka sie modlilam a jak juz w koncu polknelam to mialam mysli, ze teraz to sie dobilam ta tabletka i ratunku juz nie bedzie....
za 20 min przeszlo i juz bylam normalnym czlowiekiem :P
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do