Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Zenonek 19 cze 2010, 09:11
No to ja czegos tutaj nie rozumiem - jest napisane, ze nie powinno sie dawac osobom ponizej 18 oraz, ze wsrod mlodziezy do 25 roku zycia istnieje zwieszkone ryzyko podjecia prob samobojczych , zwlaszcza na poczatku leczenia.
Zatem sa to po prostu bledy leczenia oraz brak odpowiedniej opieki w czasie kuracji.

A dwa takie teksty sa bardzo tendencyjne, poniewaz jezeli wezmiemy jakos ogromna grupe ludzi (powiedzmy 100,000 czy milion) to wsrod nich znajdzie sie wszystko (i osoby np chore na gigantyzm-ponad 200 cm i na karlizm i na sloniowacizne itp itd), ale przede wszystkim beda wsrod nich osoby nadwrazliwe na dana substancje - mozna wziac statystyki ile osob np umarlo pod wplywem paracetamolu albo spadlo ze schodow - czy to oznacza, ze nie nalezy w domu miec schodow albo okien ?

To teksty przypominaja demonizowanie np ptasiej grypy - ile to niby osob na nia zmarlo a jednoczesnie na zwykla odmiane zeszlo z tego swiata tysiac razy wiecej ludzi itp itd.

Ja wiem, ze SSRI wyciagnal mnie z powaznego dosyc stanu i dzieki niemu funkcjonuje bardzo dobrze.

Dodatkowo - jesli autorzy takich tekstow tak krytykuja leczenie to co oferuja w zamian ?

Krytykowac cos jest latwo, gorzej zaoferowac inna skuteczna pomoc, bo "metody naturalne" czy terapia jest dobra, ale dla bardzo umiarkowanych schorzen oraz jak ktos nie ma z kim pogadac o swoich problemach.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Lili-ana 19 cze 2010, 11:34
Oczywiście, że są na tej stronie podane alternatywy:
http://www.drugawareness.org/alternatives
Ale na efekty działania naturalnych terapii trzeba dłużej czekać i jeśli ktoś jest zbyt leniwy, to sięgnie po najprostszą drogę, czyli chemiczne leki, które jak wiadomo tylko maskują problemy, a nie leczą.

Mnie też SSRI wyciągnęły ze złego stanu ale pamiętam jakie objawy miałam na początku leczenia i o tym tu mowa: czyli próby samobójcze, agresja itp. Ja już jestem starsza ale te dzieciaki poniżej 18 lat mogły nie zdawać sobie sprawy z tego, tzn. umysł takiego nastolatka, czy dziecka jest dopiero w fazie rozwoju i biorąc SSRI, skutki tak naprawdę są nie do przewidzenia.

Podsumowując, jestem bardzo przeciwna podawaniu tych leków osobom poniżej 18 roku życia. Przecież to normalne, że nastolatki mają stany depresyjne, wiele wątpliwości i różnych rozkminek nad życiem, tak wygląda dojrzewanie! Nie powinno się na to stosować żadnych leków.

I osobiście dążę do tego, żeby leki kiedyś odstawić, jeśli moja sytuacja życiowa się bardziej ustabilizuje. Wtedy będę mogła przejść na naturalne metody walki ze stresem :)
Lili-ana
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Zachmurami 19 cze 2010, 11:55
Lili-ana zgodzę się z Tobą. Leki maskują problemy, nie leczą ich.

Czy jakiś mądry psychiatra zwrócił Wam uwagę na to, co spożywacie i że np. niedobór niektórych składników a nadmiar innych w codziennej diecie może poważnie zakłócać pracę układu nerwowego? Np kwasów omega 3?


A propos SSRI. Pierwszym lekiem, jaki dostałam na nerwicę somatyzacyjną był własnie Seroxat. To było we wrześniu ub. roku. Cierpiałam na bezsenność i bole żoładka. Doczołgałam się do psychiatry w kiepskim stanie, po wielu miesiącach nieskutecznego leczenia żołądka. Psychiatra prawie od razu zaczął z grubej rury - wymysliwszy combo sulpiryd seroxat i pramolan, plus doraźnie, cloranxen. Owszem, zaczęłam spać w nocy i jakoś funkcjonowałam - ale do tej pory zastanawiam się, czy nie było innej drogi.

Moje prawdziwie depresyjne problemy zaczęły się w grudniu po 'leczeniu'. Do tej pory nie wiedziałam, czym jest depresja. Ale dowiedziałam się, dzięki zawirowaniom przy próbie odstawienia leków. Siłą rzeczy nastąpiło dalsze brnięcie w leki. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do normalności - robię wszystko, aby wyzwolić się z leków i brać ich jak najmniej.
Te minione miesiące spowodowały straszne spustoszenie w moim życiu, w mojej psychice...
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Zenonek 19 cze 2010, 15:59
Lili-ana napisał(a):Oczywiście, że są na tej stronie podane alternatywy:
http://www.drugawareness.org/alternatives
Ale na efekty działania naturalnych terapii trzeba dłużej czekać i jeśli ktoś jest zbyt leniwy, to sięgnie po najprostszą drogę, czyli chemiczne leki, które jak wiadomo tylko maskują problemy, a nie leczą.



Ok. Do pewnego stopnia jest to prawda.

Jednak nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z faktu, ze odnosi sie to niemal do calej medycyny !! Bo czym jest np leczenie nadcisnienia za pomoca farmakologii ? Przeciez kardiologia NIE leczy przyczyn , nie wyleczy kogos z nadcisnienia - tylko za pomoca kapsulek doraznie obniza cisnienie! Tak samo jest przy leczeniu cukrzycy, wiencowki, wszelkiego rodzaju alergii, uczulen, schorzen skornych itp itd Cala medycyna jedynie leczy objawowo.

Czy zatem tak samo jestes przeciwna leczeniu chorych na nadcisnienie, bo leczy sie tylko objawy ? Co wiecej czesto wystarczy , ze ktos raz nie wezmie procha i moze miec skok cisnienia.

Niestety taka mamy nedzna medycyne.

Wiadomo, ze powinno byc tak, ze jak jest stan chorobowy - to bierzemy powiedzmy SSRI jak antybiotyk jakis tam czas i jestesmy 100% zdrowi , ale w spychiatrii podobnie jak w innych dziedzinach medycyny tak dobrze nie ma.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Lili-ana 19 cze 2010, 17:21
Zenonek napisał(a):Czy zatem tak samo jestes przeciwna leczeniu chorych na nadcisnienie, bo leczy sie tylko objawy ? Co wiecej czesto wystarczy , ze ktos raz nie wezmie procha i moze miec skok cisnienia.

Niestety taka mamy nedzna medycyne.

A żebyś wiedział, że jestem przeciwna leczeniu na nadciśnienie, bo uważam, że to również wynika ze złego trybu życia takiego pacjenta!
Hipokrates powiedział: "Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem."
więc uważam, ze tacy chorzy ludzie na różne choroby są przeważnie sami sobie winni, bo się źle odżywiają, mają siedzący tryb życia, nie dbają o formę fizyczną i psychiczną i dlatego chorują. Oczywiście wykluczam tu choroby dziedziczne ale to duża mniejszość.

Każda choroba ma jakąś przyczynę i tu trzeba szukać, a nie maskować problemy. Chyba, że stan zaawansowania choroby jest tak duży, że zagraża życiu, to wtedy można przez jakiś czas stosować leki chemiczne do czasu aż objawy ustąpią, a potem szukać alternatywy, żeby nie musieć cały czas łykać pastylek(maskować objawy) i dawać zarabiać koncernom farmaceutycznym.
Lili-ana
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez depresyjny098 19 cze 2010, 17:39
Lili-ana napisał(a):Ale na efekty działania naturalnych terapii trzeba dłużej czekać i jeśli ktoś jest zbyt leniwy, to sięgnie po najprostszą drogę, czyli chemiczne leki, które jak wiadomo tylko maskują problemy, a nie leczą.



No to rozbroiłaś mnie dziewczyno porządnie.
Leki to jest najprostsza droga?
To ja w takim razie gratuluje ci tolerancyjnego organizmu.
Gdy Bóg takowe rozdawał mnie przy tym nie było..
Leki to jest piekielna droga w poszukiwaniu tego jedynego w tej jedynej niepowtarzalnej dawce.
I czasami to jest ęty, a nawet -esty
Więc zastanów się dziewczyno :)
depresyjny098
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Lili-ana 19 cze 2010, 20:59
No dobrze, może to nie jest jest najprostsza droga pod względem skutków ubocznych ale jeśli chodzi o inne aspekty to jest, bo tu chodzi o maskowanie objawów, a nie o wyleczenie przyczyny.

Też mam skutki uboczne, nie przejmuj się ale już nie tak tragiczne jak na początku. Może Ty się za szybko poddajesz? Tzn. nie przeczekujesz tych skutków ubocznych i szybko przerzucasz się na inny lek?
A może to, że masz tak duże skutki uboczne, jest oznaką, że nie powinienieś brać żadnych leków, tylko iść inną drogą, czyli terapie naturalne? Wiesz, zdrowe odżywianie, zioła, suplementacja witaminami, minerałami itp.
Lili-ana
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez depresyjny098 20 cze 2010, 14:43
Znaczy się już na dzień dzisiejszy mam znośny lek, który mogę brac bez męk. Velafax biorę.
Ale przed nim przerobiłem dużo leków, które mnie do grobu zapędzały,a lekarze tego nie rozumieli.
SRII to wogóle porażka więc w pełni utożsamiam się z tym tematem.
Ostatnio pewien lekarz powiedział mi , że mam nadwrażliwy organizm i kilkanaście gramów leku w tą czy wewte, może byc na wagę złota, lub na wagę męczarni.
No i tak jest faktycznie. Biorę velafax 3 miesiąc . Doszedłem na początku do dawki 75 i tak pozostałem.
Ale ostatnimi czasy coś mocno na mnie zaczął działac. Pojawiły się objawy somatyczne znane mi z srii i z innych leków( może nie aż w takim nasileniu), ale przyśpieszone serducho , dziwna nerwowośc i takie tam. Więc postanowiłem na właśną rękę zmniejszyc o 37,5/2 .
Jakieś 5 dni miałem detoks; Skutki odstawienne mnie masakrowały. Ale po 5 dniach się ustabilizowało. Serducha już tak nie czuję. Nerwowośc się zmniejszyła.
Teraz jestem prawie pewny, że u mnie mają szansę powodzenia tylko małe dawki leków subtelnie działających. Czego bezmyślni lekarze przez całe 4 zmarnowane lata mojego życia nie rozumieli.:(
depresyjny098
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez sew333 02 sie 2010, 03:23
UHUUHUHUH TERAZ TO NAPEWNO NIE WEZME SEROFATU ( SRII ):)

PO tych wszystkich postach. Trudno straciłem 30zl . Najwyżej odsprzedam komuś. ALbo komuś z was. Jest ktos z WROcKA? Nawet odpsrzedam za pół ceny lub mniej.:) Ja sie musze leczyć to wiem , mam leki , natrectwa, potrzebuje pomocy. Ale skoro ja jestem wrażliwy, słaby , łatwo sie nakrecam , to na bank "zwariuje" po tym leku. Nie no co by brać łagodniejszego? Lekarz mi przepisał wlasnie ten SEROFAT , po tym co mu mówiłem, ale teraz, jak przeczytałem to DZIEKUJE BARDZO. Sam lekarz mówil ,zebym nie czytał internetu bo to śmietnik , ale bez przesady, wiekszość osób jak pisze,że "zdycha" po tych lekach z grupy SRII to napewno coś w tym musi być prawdy.

Kurcze co by brać co by nie szkodziło , ehhhh......W tej chwili biore słabiutki Coaxil tylko i pije melisse , wiem ze to nie skuteczne na fobie i obsesje, ale cóż, nie chce sie jeszcze gorzej poczuć po psychotropach . No chyba,zeby cud sie zdarzył i po SEROFACIE bym odczuł ulge ale to w 99% nie mozliwe. DLatego bo bralem wczesniej PAROGEN i tez fatalnie sie czułem i od razu odstawiłem. To juz mam jakies doświadczenie.


Moze musze jak kiedys , gdy byłem zdrów, wychodzić i grać w noge. Biegać wiecej , po prostu zaktywizować sie. Jutro jade po prostu do miasta sobie pochodzić, bo jak jestem miedzy ludżmi to jakoś czuje sie dobrze i złe mysli odchodzą. A jak sam siedze w domu to sobie choroby wymyślam:D

[Dodane po edycji:]

Sorry za spam , bo 2 raz juz nie moge edytować posta poprzedniego. Chciałem napisać, że Ci ,którzy boją sie najbardziej leków
( czasem słusznie ) po usłyszanych niektórych złych opiniach , potrzebują ich najbardziej! Być może jest tak ,że im zanadto zależy na wyleczeniu ,są moze przeczuleni i stąd te reakcje, albo strach przed lekem czy natychmiastowe nakrecenie sie. I jak sie pozbyć tego?
Z 2 strony tez nie wiadomo, kto i jak jest wrażliwy i zareaguje na lek, to jest akurat także wazne. Ale kto to wie jak zareaguje?
Troche bez sensu ,że mogą być bardzo złe objawy w lekach , które mają niby leczyć.
Powinny być jak zioła, bez skutków ubocznych a z wielką siłą działania. Jednak nie ma to jak chemia niestety;//Ehhh
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 lut 2009, 18:19

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Zachmurami 10 sie 2010, 14:32
Niedawno rozmawiałam przez telefon z lekarzem psychiatrą. Nie tym, który mnie aktualnie leczy, ale z innym lekarzem, aby skonfrontować moje leczenie i uzyskac niezależną opinię...
Między innymi opowiedziałam o moich przygodach z SSRI (Seroxat 20 czyli paroksetyna).

Być może zostało to już napisane, ale powtórzę, co usłyszałam - Do tych, co odstawiają: z paroksetyny należy schodzić bardzo, bardzo powoli... nawet przez kilka miesięcy, powoli redukując dawkę, w innym wypadku efekty odstawienia moga być potwornie nieprzyjemne. Nie wszyscy lekarze o tym informują (ja nieświadoma i ufna w mądrość lekarza odstawiłam paroxetynę w ... ciągu 10 dni! Doświadczyłam otchłani beznadziejności, czegoś, co było mi jeszcze nieznane, gdy zaczynałam leczenie... chodziłam po domu roztrzęsionaa z garścią tabletek strasząc męża... do tej pory nie mogę otrząsnąć się z tego wspomnienia...).

Nie chcę nikogo straszyć - po prostu bardzo powoli odstawiajcie ten lek. Poza tym, nie każdy musi tak dramatycznie reagować.

Niestety, patrząc z perspektywy mojej walki o wyzdrowienie - najgorsze samopoczucie miałam biorąc ów Seroxat, i poźniej próbując z niego zejść. Wraz z Seroxatem brałam inne leki (pramolan i sulpiryd). Prawdopodobnie 'leczyły' mnie one ze złego samopoczucia wywołanego przez Seroxat, mają bowiem działanie sedatywne. A wystarczyłoby chyba zmienic lek podstawowy, nie wiem dlaczego psychiatra na to nie wpadł. :?
Tak więc zapisuję się do klubu pacjentów, którym SSRI nie slużą.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Shadowmere 10 sie 2010, 14:45
hmm..mi seroxat raczej slużyl,chociaż może raczej nie przeszkadzal.to byl dobry okres w moim życiu,obawiam się,że jedyny i nie tylko dzieki tabletkom.odstawilam z dnia na dzien-nawet tego nie poczulam,podczas zażywania często zdarzalo mi się tydzien nie brac,czasem 2 dni,bo zwyczajnie czulam się ok i nie myslalam o tym.Nigdy nie poczulam absolutnie nic.Nie wiem dlaczego-może bylam w stanie nie wymagającym już leczenia,a może nigdy na mnie ten lek nie zadzialal.bylam szczesliwa i tylko to się liczylo.
Wszystkie leki odstawialam gwaltownie,bez żadnych szkód plynnie przechodząc w następne bądź nie.
Cos pęklo bodajże przy odlozeniu anafranilu,choc bralam go jedynie tydzien-napady strasznej rozpaczy,histerie,tarzanie się po podlodze,wycie i walenie lbem w ściane.Koszmar. :?
Shadowmere
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez zdesper 10 sie 2010, 15:07
Nie chcę nikogo straszyć - po prostu bardzo powoli odstawiajcie ten lek. Poza tym, nie każdy musi tak dramatycznie reagować.

dokladnie..po roku brania seroxatu odlozylem go w 2 tygodnie i fala szczęscia po prostu mnie zalala;) hee piękne to byly chwile
zdesper
Offline

Re: Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez purplepeople 10 sie 2010, 15:10
pierwsze 2 tygodnie z citabaxem były koszmarem ale zanim zaczęłam je brać było również masakrycznie, więc trudno mi powiedzieć czy to wpływ leku czy nie. w każdym razie czułam się źle. dawkę 20mg biorę od 1,5 miesiąca, jest lepiej chociaż ciągle mam lęki. i też nie wiem czy to tzw "lepiej" to zasługa leku czy upływu czasu od załamania nerwowego.

mój lekarz twierdzi, że powinno brać się je przez rok, ale jesli wytrwam to nie będę mieć nawrotów. czy to w ogóle mozliwe??

w każdym razie oprócz farmakoterapii stosuję też psychoterapię i nie stronię od metod niekonwencjonalnych (joga, relaksacja, detoksykacja i ble ble ble inne takie)
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 cze 2010, 15:38

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez lunatic 24 lis 2010, 23:01
Witam
Leczenie lekami przeciwdepresyjnymi zacząłem ponad 5 lat temu. Z perspektywy czasu stwierdzam, że był to największy błąd jaki popełniłem. Po tym czasie stwierdzam, że leki te działają tylko objawowo, niczego nie leczą. Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom. Zaczynając brać tego typu leki wpędza się w błędne koło i nie można później się od nich uwolnić. Każda próba odstawienia kończy się nawrotem i w dodatku nierzadko o cięższym przebiegu. Po jakimś czasie większość z nich przestaje działać, pojawiają się skutki uboczne,trzeba zmieniać na inne, często innych też się nie toleruje. Dochodzi do sytuacji,gdzie w przeciągu kilku lat bierze się kilka-kilkanaście rodzajów leków!
Z czasem organizm się uodparnia i dużo leków przestaje działać, stąd szuka się co chwilę nowych w nadziei, że może w końcu któryś pomoże. To nie jest tylko mój przypadek, po przeglądnięciu tego forum mogę stwierdzić, że u innych jest podobnie, czego dowodem są opisywane nawroty dolegliwości, liczne zmiany branych leków, przeróżne efekty uboczne, które czasem są gorsze od wcześniejszych dolegliwości chorobowych. Na podstawie swojego przypadku jak i innych przeczytanych na tym forum mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, iż leki tego typu jeszcze bardziej zaburzają równowagę biochemiczną w mózgu niż była ona zaburzona przez leczeniem. Faktem jest to, że w trudnym okresie pomogły mi wyjść z depresji i na pewno pomogły wielu osobom, ale to jest tylko chwilowe. W perspektywie czasu ich działanie oceniam jako negatywne. Przed rozpoczęciem leczenie przez długi czas miałem zaburzenia depresyjno-lękowe, ale czułem się o wiele lepiej niż teraz, po 5 latach leczenia. Sam fakt odstawienia tych leków wywołał u mnie o wiele gorsze samopoczucie niż było przed leczeniem. Stwarza to później konieczność brania tych leków ciągle. Gdybym w okresie depresji spróbował jakiejś innej metody wyjścia z niej być może tego całego błędnego koła by nie było. Rozpoczęcie terapii tego typu lekami powoduje, że po ich odstawieniu organizm zaczyna się ich z powrotem domagać w postaci nawrotu objawów.
Napisałem ten post po to, aby przestrzec wszystkich zamierzających brać leki tego typu z czym może to się wiązać i aby w razie choroby leki były ostatecznością. Przeglądnijcie to forum. Na pewno nie chcecie tak później się męczyć, kombinować jaki lek wziąć żeby w końcu pomógł, próbować coraz to nowych, znosić działań ubocznych i czekać czy miną czy też nie. To wszystko to jest koszmar, o którym pewnie żaden lekarz nikogo nie uprzedza.
JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA
Ostatnio edytowano 24 lis 2010, 23:14 przez lunatic, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do