Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez polakita 10 maja 2011, 16:21
agusiaww napisał(a):Cechuje Ciebie typowa dla osob schizofrenicznych postawa, ze leki to zlo.

Widze ze ktoś ma problem z akceptacją osób myślących co innego niż "ogół" czy też myślących co innego niż oficjalna medycyna ;) Agusia jesteśmy wolni i możemy myśleć co chcemy, a ty to określasz schizofrenia? chyba troche za daleko poszlas...
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez paradoksy 10 maja 2011, 16:28
chciałabym być Henrykiem VIII i palić heretyków na stosie.

:shock:
paradoksy
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 maja 2011, 17:06
polakita, a on mi wklada w usta slowa ktorych nie napisalam, takze czytaj uwaznie :) Po drugie wnioskuje po ludziach tu piszacych, jestem na forum ze 2 lata, a w tym czasie ludzie ktorzy byli CALKOWICIE jak on przeciwni lekom, okazalo sie po czasie ze choruja na schizofrenie, poza tym nie napisalam ze ma a ze go CECHUJE a to roznica :) Prosze czytac uwaznie :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Agasaya 10 maja 2011, 17:17
paradoksy, a może Ivan Groźny?? :mrgreen:
Agasaya
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez manneken 12 maja 2011, 12:01
Cześć,jestem tu nowy.
Nie jestem lekarzem ale czy substancje powodujące nasilenie niepokoju,bezsenność,brak popędu seksualnego,poczucie odrealnienia można w ogóle nazwać lekami?
Depresja jako objaw niedoboru monoamin jest coraz bardziej podważana/wystarczy poczytać anglojęzyczne strony/.Sprawa jest bardziej skomplikowana.Przykładowo SSRI zwiększają ilość serotoniny w szczelinie synaptycznej a taki coaxil działa zupełnie odwrotnie a oba te "leki" nazywane są" przeciwdepresyjne".
Agomelatyna wymyka sie wszystkim kwalifikacjom,działając na receptory melatoniny.A już zupełnym nieporozumieniem jest traktowanie działania ubocznego "leku" jako jego zaletę.Przykładowo,działanie na receptor H mianseryny,mirtazepiny,doksepiny,opipramolu itp.jest zachwalane jako odpowiedzialne za działanie uspakajające i promujące sen.To czy nie lepiej najeść się aviomarinu?Skutek ten sam.Tolerancja na ten receptor szybko rośnie i z "leku"-kicha.
Moja teoria,skrótowo zarysowana,jest taka.Koncerny farmaceutyczne wywalając kapitał na :badania,marketing,dystrybucję czegoś co nie za bardzo pomaga ale nie za bardzo szkodzi nie może powiedzieć,że to lipa.Przekupuje"zbiorowo" i indywidualnie lekarzy,farmaceutów i innych związanych z tym biznesem a pacjent...."Nie pomógł ten lek to spróbujemy inny".Każdy z nas spotkał sie z takim tekstem.
Dowiedziono ponad wszelką wątpliwość,że SSRI są skuteczne tylko w przypadkach bardzo ciężkich depresji.
Nie wątpię,że powyższe substancje komuś pomogły w lżejszych przypadkach ale generalnie leczenie depresji i pochodnych/GAD,lęk paniczny,kompulsje itp./ przypomina bładzenie dziecka we mgle niż systemowy i racjonalny proces.
Ostatnim dowodem na słuszność mojego rozumowania jest.......to forum!

Pozdrawiam i nikt mnie nie przekona ,że białe jest czarne a czarne jest czarne...czy jakoś tak.
manneken
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 12 maja 2011, 12:09
Z tym Coaxilem to nie jest tak, poczytaj dokladnie.

Skutecznosc lekow antydepresyjnych jest niska (ok 60-70 % ma szanse wyzdrowiec), jednak NIC INNEGO obecnie nie MA.

Prof Szasch (czy jakos tak) i jemu podobni krytykuja obecna psychiatrie...nie oferujac nic lepszego w zamian.

Zasada jest prosta jak ktos cos tak atakuje to niech zaproponuje cos skuteczniejszego i lepiej tolerowanego.

Bo z tego co pamietam to ich rozwiazania to m.in. tworzenie dla ludzi zaburzonych gett i traktowanie ich jak debili, separowanie od spoleczenstwa, tym samym uniemozliwiajac im rozwoj. Smiechu warte.

Organizacje jak Antypsychiatria itp lepiej zajelyby sie zbieraniem funduszy na badania majace na celu zsyntezowanie skuteczniejszych lekow antydepresyjnych i lepiej tolerowanych przeciwpsychotycznych.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez manneken 12 maja 2011, 12:49
Zenonek,cytuję za http://www.sprawdzlek.pl "Coaxil działa przeciwnie do leków grupy SSRI tzn.zamiast zmniejszac wychwyt zwrotny serotoniny,Coaxil go jeszcze powieksza".
Nie jestem Antypsychiatrą,psychiatra i nic nie piszę o tworzeniu gett...

Wyraziłem tylko swój pogląd ,wpisując sie w wątek.
PZDR
manneken
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez _asia_ 12 maja 2011, 19:08
polakita napisał(a):
agusiaww napisał(a):Cechuje Ciebie typowa dla osob schizofrenicznych postawa, ze leki to zlo.

Widze ze ktoś ma problem z akceptacją osób myślących co innego niż "ogół" czy też myślących co innego niż oficjalna medycyna ;) Agusia jesteśmy wolni i możemy myśleć co chcemy, a ty to określasz schizofrenia? chyba troche za daleko poszlas...


ja też uważam, że leki psychotropowe to zło, a już zwłaszcza w przypadku dzieci :mrgreen: , schizofrenii u mnie nie stwierdzono, bordera mam... :mrgreen: :pirate: bez leków się jakoś nieźle trzymam choć podobno w przypadku borderline nadrzędną rolę odgrywa zazwyczaj farmakoterapia (stabilizatory nastroju itd.), a psychoterapia często nie daje efektu.

Ale Marek77 dobrze mówi - ważny jest rachunek zysków i strat a to już indywidualna sprawa każdego z nas.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 13 maja 2011, 08:20
Odpoczynek, relaks, zdrowe odzywianie ?? :bezradny: Cos takiego moze sie sprawdzic przy chandrze albo jak sie dostanie palke z klasowki...

Przy prawdziwej, solidnej depresji i/lub nerwicy to niemal kompletnie NIC nie pomoze.

Takie rzeczy to mozna stosowac jak czlowiek sie ogarnie i np wychodzi z lekow, po osiagnieciu istotnej poprawy.


Lekow antydepresyjnych NIE bierze sie dla rekreacji...stosuje sie je tylko wtedy, gdy sa bezwzglednie konieczne.

Z lekka/umiarkowana depresja i nerwica mozna sobie poradzic bez lekow....Ale jak sie wlaczy prawdziwa nerwica lękowa, NN, depresja, gonitwa mysli to tylko leki moga pomoc.

Wiadomo tez , ze leczenie nie powinno trwac dluzej niz 1,5-2 lata i dlatego wskazane jest tez chodzenie na psychoterapie zeby latwiej zejsc z lekow.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez manneken 13 maja 2011, 22:22
zenonek,pełna zgoda.Ale dobrze jest nie dac się robić w wała lekarzom.Ja im ufałem zbyt długo a stan mojego zdrowia był odwrotnie proporcjonalny do tej ufności.Trochę sceptycyzmu do tego co mówi i ordynuje lekarz chyba nie zaszkodzi.A i liznąć trochę farmakologii,poczytac o nowych lekach-chyba również.
Podobno mózg człowieka jest najmniej zbadaną częścia Wszechświata więc zawsze jest nadzieja na nowy lek,terapię czy inne"wynalazki".

PZDR
manneken
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 maja 2011, 22:59
Zenonek, Jakoś mi się tak podobają te Twoje wpisy.
Dobrze mówisz......jak dla mnie.
:D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez brak uczuć 27 maja 2011, 19:56
Ja się obawiam, że mnie też wykończyły leki...i że odpowiadają za mój kompletny brak popędu seksualnego, brak uczuć, cierpienie i 100% anhedonię...nie wiem już sama...ja przez 6 czy 7 lat bez przerwy brałam seroxat tylko dlatego, że nie umiałam go odstawić, myślałam, że te leki TRZEBA tak długo brać, a moja ciotka psychiatra zapisywała mi go bez sensu przez wiele lat...z czasem depresja się pogłębiała, doszły porblemy ze snem, ledwo zipiałam, właściwie to od 2005 roku wegetuję, a od 3 lat odkąd zanikły mi uczucia wyższe i przyjemne to jest koszmar...codzień myślę o odebraniu sobie życia...też przestrzegam przed pochopnym braniem psychotropów
brak uczuć
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez manko 27 maja 2011, 20:40
odradzajcie i tak was mało kto posłucha...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
20 kwi 2011, 17:57

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez ajk 28 maja 2011, 00:58
lunatic napisał(a):
Na podstawie swojego przypadku jak i innych przeczytanych na tym forum mogę nawet

....... pokusić się o stwierdzenie, iż leki tego typu jeszcze bardziej zaburzają równowagę biochemiczną w mózgu niż była ona zaburzona przez leczeniem. Faktem jest to, że w trudnym okresie pomogły mi wyjść z depresji i na pewno pomogły wielu osobom, ale to jest tylko chwilowe. W perspektywie czasu ich działanie oceniam jako negatywne.

JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA

Pewnie że jak można, to należy omijać , ale to raczej banał .

Natomiast reszta to bzdura, błąd rozumowania.
Istotnie autor 'sie pokusił'
Pytanie bowiem brzmi , jak by wyglądał , jakby sie dziś czuł, bez leków ?
Pewnie mu sie zdaje, ze byłby 'młody, zdrowy i bogaty'.
Ale może byłoby gorzej jeszcze ? Albo wcale by nie wyglądał?????????

Nie da sie rozdwoić i jednocześnie brać leki i żyć
--i nie brać leków.
Inni sa inni.
...-Więc nie da się przeprowadzić dowodu, 'co by było gdyby'.
Pozostaje statystyka i zaufanie choćby ograniczone.
A ta mówi co innego .
Natomiast podważanie zaufania do leków , 'bo mnie pokusiło i mi sie zdaje, mi pewnie , może zaszkodziło?' nie jest dobrym pomysłem.
Wszystko co działa , również szkodzi i bez ważnego powodu brać tego nie należy.
Jesli jednak trzeba to lepiej ufać że pomogą , wtedy lepiej pomogą.
A już na pewno nie warto słuchać takich wydumanych ostrzeżeń odnoszących sie hurtem jak leci do wszystkich leków i wszystkich chorób , z dziedziny ....

Podobnie ja mogę:
Kiedyś spadł mi 7 kilowy młot na kark , co fatalnie wpłynęło na kręgosłup odczuwam to do dzis .
I znam wiele podobnych przypadków.
Unikajcie młotków :)
Nawet nie dotykajcie ! Fatalnie wpływają na kręgosłup.
ajk
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 maja 2011, 00:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do