Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 09 mar 2011, 23:18
nie wezmę i się zarzekam, bo dla mnie to jest nic nie dający szajs i tyle, trucizna. Mam inne zdrowsze sposoby, o których tu pisałam.

-- 09 mar 2011, 22:18 --

linka napisał(a):WTF is najgłębsze jestestwo ??

widzę że z psychologią u ciebie na bakier :roll:
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez coma 09 mar 2011, 23:23
Lili-ana napisał(a):Ja na lekach miałam spłyconą emocjonalność i słaby kontakt ze swoim najgłębszym jestestwem(co przeszkadzało w terapii), a paroksetyna zabierała mi to najbardziej, zabrała mi też libido i do tej pory, po 3 miesiacach od odstawienia mam z tym problem.


sry, ale ja chętnie oddam moje libido za to żeby nie wylądować na cmentarzu, ogarnij się dziewczyno :roll:
coma
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 09 mar 2011, 23:25
sama się ogarnij

Ja nigdy nie miałam myśli samobójczych, tylko wtedy kiedy zaczęlam brać ssri chciałam skakać z okna, więc tak naprawdę leki by mnie na cmentarz doprowadziły, nie ja sama!
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 09 mar 2011, 23:27
Lili-ana, no jak widać na bakier :lol: ....... a Ty rozumiem skończyłaś psychologię?

-- Śr mar 09, 2011 10:30 pm --

Lili-ana, no jakbyś poczytała ulotkę - to byś wiedziała że istnieje takie ryzyko :bezradny: to nie jest żadna tajemnica...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 09 mar 2011, 23:31
czytałam więc wiedziałam o tym
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 09 mar 2011, 23:35
No możliwe, ja nie czytam książek psychologicznych - nie mam kiedy, natomiast na mojej terapii - na szczęście nie musiałam docierać do swojego jestestwa i jakoś poskutkowała...... 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Shadowmere 10 mar 2011, 08:44
Yyyy.Najglębsze jestestwo nie wiele wspolnego ma z psychologią,bardziej z jakims okultyzmem,religią czy filozofią.. :roll:

-- 10 mar 2011, 07:47 --

trochę mi zapachnialo Anthonym de Mello i Jezuitami.
Shadowmere
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 10 mar 2011, 10:51
nie znam się na jezuitach, a A. de Mello przeczytałam jedną książkę "Przebudzenie".
Tak to nazwałam, inaczej mogę powiedzieć, że nie miałam kontaktu ze swoim ja, ze swoimi uczuciami tymi najprawdziwszymi - o to chodzi.
:roll:

-- 10 mar 2011, 09:52 --

Ja i religia i okultyzym :lol: Jestem ateistka!
Prędzej jakaś filozofia, z tym się zgodzę, najbliżej mi do buddyzmu.
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez polakita 10 mar 2011, 14:24
nie mogę oprzeć się wrażeniu że w tym wątku osoby które biorą lekarstwa atakują osoby które ich brać nie chcą.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Michuj 10 mar 2011, 14:57
Poprostu nie podzielam zdania, co do nie brania leków, ponieważ w moim przypadku jest kompletnie odwrotnie, niż w przypadku Lili-ana, Tyle, że ona traktuje to co mówi jak jedyną słuszną prawdę, wielce urażona gdy ktoś ośmieli się skrytykować. Powtarzam: w moim przypadku to co Lili-ana pisze, jest kompletną bzdurą. I proszę trochę toleracnji. Ja też miałem okresy gdy, brałem i nie brałem leki więc wiem jak można się czuć. Ale nie traktowałem innych jako niedoinformowanych debili, gdzie ja wiem wszystko najlepiej na temat leków.
Michuj
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 10 mar 2011, 14:59
Pomijając fakt, że 3 miesiące to naprawdę króciutki okres czasu........od odstawienia leków a Lili-ana zachowuje się, nie brała ich co najmniej 20 lat i przez cały ten okres świetnie się czuła, troszkę pokory ... to ja dłużej nie biorę leków.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez coma 10 mar 2011, 15:57
Michuj napisał(a):Tyle, że ona traktuje to co mówi jak jedyną słuszną prawdę, wielce urażona gdy ktoś ośmieli się skrytykować.


a to jest po prostu bezczelność i brak szacunku dla drugiej osoby, no po prostu słów brakuje :x
coma
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez _asia_ 10 mar 2011, 16:50
polakita napisał(a):nie mogę oprzeć się wrażeniu że w tym wątku osoby które biorą lekarstwa atakują osoby które ich brać nie chcą.


no ja niestety też odniosłam takie wrażenie. :roll:
ja tam już nikogo nie przekonuję, że lekarstwa to syf na dłuższą metę, nie będę "zbawiać świata" na siłę :P . jak ktoś chce to niech bierze skoro mu pomagają. :mrgreen:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 10 mar 2011, 17:37
Lili-ana,

Najbardziej niestosowne jest to, ze uogolniasz......Inputujesz innym, ze leki sa trucizna, ze nie sa soba, ze sie truja...Jakbys tylko Ty znala jedyna i sluszna droge....

Zachowujesz sie jakbys w ogole nie przyjmowala do wiadomosc, ze te leki ratuja ludziom zycie, umozliwiaja normalne zycie....

Leki antydepresyjne to nie pigulki szczescia, to leki stosowane w razie bezwzglednej koniecznosci, jesli wczesniej zawiodly psychoterapie, diety, sporty i inne pierdoły....Lub gdy stan jest na tyle powazny, ze niemozliwe jest podjecie psychoterapii i pracy nad soba.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 16 gości

Przeskocz do