Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 05 mar 2011, 22:55
o glodowkach leczniczych i tym samym odtruciu organizmu z wszelkich zalegajacych toxyn to chyba nawet nie ma sensu pisac ... ;)
Ostatnio edytowano 05 mar 2011, 23:01 przez intertronic, łącznie edytowano 1 raz
intertronic
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez ewap99 05 mar 2011, 23:00
Moja psycholog fajne ma odejscie do lekow :leki sa na czas przejsciowy w miedzyczasie terapia plus leki by w koncu zakonczyc prace nad oba zejsc z lekow i byc wolnym
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 05 mar 2011, 23:03
intertronic napisał(a):tak i je tez sie leczy psychoterapia :-) ...bo kto inny moze zmienic komus mysli jak nie on sam , tabletka ?? ..ja w to nie wierze .

ale jak ktoś uwierzy że zadziała tabletka, to zadziała, to działa na zasadzie placebo

-- 05 mar 2011, 22:10 --

_asia_ napisał(a):intertronic, :D
powiem Ci, że ja podejmuję walkę bez leków, a mam borderline. ;) owszem, są ciężkie momenty, ale ja się tak łatwo nie poddaję.

I o to właśnie chodzi! Od leków odejdą tylko Ci, którzy mają świadomość że tak naprawdę im szkodzą i którzy są odważni :)

-- 05 mar 2011, 22:21 --

intertronic napisał(a):o glodowkach leczniczych i tym samym odtruciu organizmu z wszelkich zalegajacych toxyn to chyba nawet nie ma sensu pisac ... ;)

hehe ;)
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 05 mar 2011, 23:44
z lekami jest tak; czy to beda leki silnie uzalezniajace konczace sie na ...zepam , czy tez inne trojpierscieniowe-antydepresyjne , ryzyko uzaleznienia sie od nich jest w zasadzie takie samo , objawy podczas odstawienia w przypadku lekow antydepresyjnych moga byc najwyzej nieco lagodniejsze ale glownie pojawiaja sie bardzo silne le`ki i chory nie jest w stanie sam ich zupelnie odstawic , bedzie probowal zejsc z dawki po czym powroci z czasem do dawki wyjsciowej .
Poniewaz leki te maja tez swoje ograniczone dzialanie , ze wzgledu na to ze organizm uodparnia sie na dawki i trzeba je zwiekszac lub gdy organizm jest juz zaruty to zmienia sie leki na inne z kolei te pozniej jeszcez na inne ..itd ...(takie bledne kolo w ktorym osiaga sie zupelnie inny efekt niz by sobie tego chory zyczyl) krotko mowiac , leki te nie lecza a zapobiegaja czesciowo objawom i zatruwaja silnie organizm .

Jak wspomnialem lek po jakims czasie nie ma juz w ogole dzialania , chory nadal ma ta depresje , silne le`ki i rozne inne przykre objawy w tym objawy zatrucia ..., otrzymuje lek zastepczy na ktory roznie moze zareagowac , jesli dobrze zareaguje to jeszcze ok , bo jesli zle no to wtedy takie przejscie z leku na inny lek konczy sie pprostu pobytem w klinice psychiatrycznej , jesli to jest jakas dobra klnika to moze najpierw takiego pacjenta odtruja , podciagna kroplowkami aby mogl brac inne kolejne prochy z ktorymi wypisza go do domu , aby dalej wegetowal, az do kolejnego razu ...(ja sie zapytam w tym meijscu jak dlugo mozna i gdzie jest tu rozum psychiatrow ? )

Na tym polega wlasnie ta lekowa pulapka , z jednego leku w drugi , jest to bardzo irytujace dla chorego bo nie jest w stanie nic sam z tym zrobic , dlatego tez wiekszosc reaguje wrecz agresywnie jak tylko slyszy o odstawieniu lekow i jest to w sumie normalne zachowanie ktoro mnie nie dziwi i raczej zbiera na litosc .

Ps; O przypadkach zapalenia trzustki podczas odtrucia lekowego i smierci pacjentow nie wspomne , bo tylko ich wywozili ktory byl tylko troche bardziej otyly to umieral .(nie pomoglo wszyscie specjlanego "zamka" i plukanie narzadu )
intertronic
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 05 mar 2011, 23:57
Tak, branie tych leków to pułapka i potrzeba dużej siły i smaozaparcia żeby się z tej pułapki wydostać. Trzeba szukać alternatyw i wtedy powoli schodzić z leków mając to zabezpieczenie w postaci jakiegoś alternatywnego środka, czy to ziół, suplementów, psychoterapii, medytacji, jogi, zdrowego świadomego odżywiania itp.
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 06 mar 2011, 00:06
tak to wlasnie wyglada Lili_ana , bo przez tyle lat nie probowalem w sumie niczego innego jak tylko lykanie prochow , ktore mnie nigdy nie wyleczyly , wpedzily mnie tylko w to bledne kolo , zatruly caly organizm , musialem sie pozniej strasznie meczyc aby te toxyny z siebie "wyrzucic " , samo odtrucie bylo dla mnie horrorem jak wspominalem przezylem dwie zapasci serca , lezalem tez nieprzytomny .... po odtruciu z tej chemi nadal mialem to co mialem czyli agorafobie , nic sie nie zmienilo , zrozumialem ze tracilem tylko czas i zdrowie przyjmujac to swinstwo i zaczelem wtedy terapie bezlekowa .
intertronic
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 06 mar 2011, 00:18
Ja najdłużej brałam paroksetynę, bo 9 miesięcy i odczuł to mój organizm, miałam bardzo słabą kondycję, częste palpitacje serca przy niewielkim wysiłku, nawet po schodach na II piętro ciężko było wejść :shock: A teraz bez tego znów mogę się cieszyć super kondycją, po schodach wbiegam tylko lekko zdyszana :D i do autobusu dobiegnę bez problemu, a na paro to było niemożliwe! bałam się że zawału dostanę! I jak schodziłam z tego szajsu(paro) to też serducho moje cierpiało, miałam okropną arytmię przez jakiś czas. Na szczęście to już za mną.
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez aree1987 06 mar 2011, 00:34
Ja 3 razy w tyg. mam trening z ciezarami i uważam ze na lekach łatwiej się jest skoncentrować przez co człowiek jest bardziej wytrzymały i ma lepsze efekty.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 06 mar 2011, 00:46
Lili-ana_ tutaj sie zgodze , nawet przykladowo porownac atak paniki chorego ktory nie bierze lekow a chorego ktory jest na lekach i jest kondycyjnie slaby , to roznica bedzie kolosalna , bo ten ktory nie bierze lekow zniesie taki atak zupelnie naturalnie , zlapie byc moze nawet w najgorszym przypadku ta hiperwentylacje , czy tez kolatanie serca , ale jego organizm jest w stanie to zniesc nieporownywalnie lepiej , niz takiego "panikarza" oslabionego totalnie lekami , mialem to porownanie na sobie to wiem .
Z czasem zajelem sie sportem i jak juz kondycyjnie stalem bardzo dobrze , to nawet podczas ataku paniki i przyspieszeniu pracy serca nie zauwzalem wyrzutu adrenaliny tak jak wczesniej , jako le`k , zaczelem to odbierac jako cos bardziej naturalnego a z czasem przestalem sie tez nad tym w ogole zastanawiac a bardziej zwracac uwage na to co mnie dookola otacza , i to byl wlasnie pamietam ten przelom ..., zaczelo mnie strasznie ciagnac na zewnatrz i coraz dalej :-)
intertronic
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 06 mar 2011, 01:08
aree1987 napisał(a):Ja 3 razy w tyg. mam trening z ciezarami i uważam ze na lekach łatwiej się jest skoncentrować przez co człowiek jest bardziej wytrzymały i ma lepsze efekty.

koncentracja a wydolność serca to dwie różne rzeczy. Ja nie byłam w stanie kawałek drogi przebiec na paro, a co dopiero jakiś cięższy wysiłek fizyczny, padłabym na zawał.

-- 06 mar 2011, 00:12 --

intertronic napisał(a):z czasem przestalem sie tez nad tym w ogole zastanawiac a bardziej zwracac uwage na to co mnie dookola otacza , i to byl wlasnie pamietam ten przelom ..., zaczelo mnie strasznie ciagnac na zewnatrz i coraz dalej :-)

tak właśnie, zaprzestanie skupiania się na sobie i na objawach to jest to:) Trzeba wyjść z własnego kokona, z błednego koła... i zacząć dostrzegać co jest poza tym, zacząć żyć po prostu, zaakceptować i pokochać siebie takim jakim się jest... :)
Lili-ana
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Badziak 06 mar 2011, 01:14
intertronic, nie mam nerwicy, ale na lęki (fobia społ., lęk uogólniony) sport ani trochę nie pomógł. :( Nawet jak swego czasu ćwiczyłam po 4 godziny dziennie to nic się w tej materii nie zmieniło. Osobom z nerwicą może faktycznie pomagać, bo od regularnych ćwiczeń zmniejsza się ciśnienie spoczynkowe, więc może przez to są spokojniejsze i rzadziej miewają ataki (?), ale nie znam się na tym.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 06 mar 2011, 10:41
Jest to bez znaczenia co wywoluje atak paniki , czy to bedzie fobia spoleczna , czy agorafobia czy kazdy inny le`k , atak paniki jest zawsze taki sam , " tchorz" i odwazny czlowiek ma taki sam le`k , jedyna roznica jest taka ze odwazny potrafi sie uporac z tymi zlymi uczuciami a "tchorz" nie .

Le`k jest uzasadnionym albo nie uzasadnionym uczuciem , przed kims lub czyms ,czy tez rzeczywistym zagrozeniem .

Jesli mozg przyjmie zagrozenie jako realne , otrzymuje wtedy sukcesywny sygnal do wyrzutu adrenaliny , cos w rodzaju ludzkiego turbodoladowacza , w wyniku przyjecia tego na powaznie lub prognozowania ... moze zostac wspomozona walka lub ucieczka .
Czesto tez tak silne emocje powoduja u wiekszosci psychiczny i fizyczny "paraliz"
Jesli dojdzie juz do aktywacji ucieczka /walka i wplyw adrenaliny wyzwoli spontaniczna reakcje , dojsc moze do "paralizujacej paniki " zamiast aktywnosci , jesl ta energia nie zostanie puszczona pozytywnie w ruch tylko negatywnie.

Aktywnosc jest tutaj pozytywnym pedalem gazu ciala , negatywnym panika ...
Jezeli nasze mysli pomyla wyrzut adrenaliny z le`kiem , wtedy ta adrenalina zostanie zle uzyta przy czym duch i cialo zuzyja swoja energie i w obliczu zagrozenia sa jak sparalizowani .

Adrenaline mozna kontrolowac , wazne sa techniki oddychania ....w zasadzie z le`kow nie idzie sie "nigdy wyzwolic" , a jedynie mozna miec je pod kontrola , przejac nad nimi kontrole i tego kazdy moze sie nauczyc , zrozumiec , lykanie tabletek w niczym nie pomoze .
intertronic
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 06 mar 2011, 10:47
8) yeah.....gorzej jak ktoś jest prze-szczęśliwym posiadaczem czegoś co się zwie lęk wolnopłynący..... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez intertronic 06 mar 2011, 10:48
o tym pozniej bo teraz jade na trening :-) ...zreszta w tym temacie zostalo juz w zasadzie wszytko napisane i kazdy z was dobrze wie ze branie lekow niczego nie rozwiaze , jak sie do tego ustosunkujecie to wasza prywatna sprawa :-)
intertronic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do