Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez yans 27 maja 2010, 11:16
Zgadza się Zenonku - to tak jakby wparować na forum i straszyć, że ibuprom zabija - bo faktycznie może w określonych sytuacjach doprowadzić do zawału i zgonu. W sytuacjach ekstremalnie rzadkich - ale takie są fakty. Pechowiec, nie znający stanu swojego zdrowia może zatem wziąć go na ból zęba i wyleczyć się z bólu na wieki ;) Ale nie może ów fakt być powodem straszenia ludzi przed łagodzeniem bólu za pomocą ibupromu.
(heh, swoją drogą - ja nigdy nie stosuję środków przeciwbólowych i odradzam innym - ale z innego powodu. Uważam że zawsze trzeba leczyć przyczynę a nie skutek, traktować ból jako sygnał że coś jest nie tak, a środki przeciwbólowe tylko tłumią sygnał, nie usuwają jego źródła)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Lili-ana 27 maja 2010, 13:48
A ja się zgadzam z gnomem - ssri nie leczą, tylko pomagają w trakcie ich brania. Ile znacie ludzi, którzy po leczeniu ssri, po odstawieniu leku czują sie dobrze? tzn. nie mają depresji ani nerwicy i w ogóle są okazami zdrowia?? Bo ssri przy okazji uszkadza inne organy, np wątrobę, czy serce, sama to odczuwam, po prawie roku zażywania mam sporo słabszą kondycję, częste palpitacje serca, straszne zaparcia - i to właśnie od ssri. I teraz kiedy odstawię to czy ja będę zdrowa? Nie wydaje mi się, będę musiała mój organizm doprowadzić do równowagi takiej, żeby moja kondycja, moja wątroba i moje jelita znów były wporządku, a to mi może zająć jakiś czas. Nie wiem co będzie ze zdrowiem psychicznym ale jedno wiem: do leków ssri nigdy nie wrócę!
W tej chwili biorę 10mg paroksetyny, zmniejszyłam sobie dawkę bez konsultacjiz lekarzem, a to dlatego, że właśnie źle się fizycznie czuję. I powoli będę odstawiać. Boję się trochę co to będzie potem, tym bardziej że moja sytuacja osobista(w małżeństwie) nie jest kolorowa. Ale muszę jakoś dać radę.
Lili-ana
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Zenonek 27 maja 2010, 14:13
Lili-ana Znam kilka osob, ktore przestaly brac i czuja sie bdb- Czasami rok, czasami kilka lat - to zalezy wszystko od reakcji na lek, stopnia choroby, zycia, cech indywidualnych itp itd

Natomiast wracajac jescze do Twojego zdania, ze leki te generalnie nie lecza - coz wielu osobom pomgagaja tylko jak biora (czyli to prawda w zasadzie), ale jest grupa osob, ktora i po odstawieniu czuje sie dobrze.

Dodac, nalezy , ze w sumie to nic takiego strasznego, ze leki te lecza objawowo (glownie benzo) czy w czasie brania (antydepresanty) - bo patrz w zasadzie leczenie kazdej powazniejszej choroby polega na TYM SAMYM - pierwszy z brzegu przyklad chocby nadcisnienie - przeciez tez leczy sie tylko objaw ! Co gorsza czasami jak ktos ma bardzo wysokie to ominiecie jednej tabletki- moze skonczyc sie nawet tragicznie !

Tableki na nadcisnienie tez nie "lecza" , to samo z cukrzyca, wiencowka, arytmia, ALERGIAMI, chorobami skory ( atopowosc, LZS itp itd).

Uogolniajac - to, ze te leki pomgaja najczesciej tylko w czasie brania to w sumie zaden zarzut - a jezeli juz to odnosic go trzeba do calej medycyny.

Bo leczyc w sensie scislym to mozna za pomoca antybiotykow.

Cala reszta medycyny to w glownej mierze leczenie objawowe.

Co do skutkow ubocznych brania SSRI - one raczej ratuja serce i chronia przed nadcisnieniem (jak sa dobrze dobrane) - bo nerwice, depresje, nadmierna emocjonalnosc nie sluzy sercu.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez RafQ 27 maja 2010, 15:47
Dobrze powiedziane Zenonku.Ja oprócz antydepresantów jestem uzależniony od hormonów tarczycy (niedoczynność) i jestem na nie skazany dożywotnio.Podobnie jeżeli chodzi o leki wziewne na astmę wysiłkową którą też mam.

Lili-ana a robiłaś jakieś konkretne badania które potwierdzają Twoje przypuszczenia?Chodzi mi głównie o wątrobę i problemy z jelitami które opisalaś.Tak wogóle to przy zażywaniu leków wskazane jest zrobić od czasu do czasu próby wątrobowe (ALAT,ASPAT,bilirubina) żeby sprawdzić czy wszystko jest z nią ok.
RafQ
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez fobia 27 maja 2010, 15:56
Lili-ana, popieram zdanie RafQ, - robiłaś jakieś badania potwierdzającew Twoje przypuszczenia? Ja np. czuję się świetnie po SSRI(odstawiłam ponad 2 tygodnie temu) i uważam ,że moja kondycja, serce i wątroba jest bez zmian ;). Po moim pierwszym epizoce z ssri miałam nawrót choroby po roku ,ale wtedy miałam dużo bodźców zewnętrznych które się do tego przyczyniły.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Lili-ana 27 maja 2010, 17:45
Właśnie nie robiłam badań, a powiedzcie mi czy to lekarz psychiatra mnie może skierować czy również mogę do mojego rejonowego internisty?? I co ja mam powiedzieć, że biorę ssri i boli mnie tu i tam i chcę skierowanie na te próby? W ogóle to muszę sobie też tarczycę zrobić w końcu! Niech mnie ktoś kopnie w tyłek, bo ciągle o tym zapominam...
Lili-ana
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Shadowmere 27 maja 2010, 17:49
Ja nie znam nikogo,komu ssri pomoglo by na dlużej niż do roku po odstawieniu.
Shadowmere
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez RafQ 27 maja 2010, 17:58
Skierowanie na badania krwi wyda Ci lekarz ogólny czyli pierwszego kontaktu.Poproś niech Ci zaznaczy w skierowaniu podstawowe badania krwi plus transaminazy wątrobowe i TSH tarczycy (bo FT3 i FT4 już tylko
endokrynolog - poprawcie mnie jeżeli się mylę).Wszystko to sobie zrobisz przy 1 pobraniu krwi.
RafQ
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez vigvgnom 27 maja 2010, 18:08
Witam Wszystkich ponownie,w drugiej odsłonie! To ja,gnom,oczywiście.
Mam nadzieję,że ani Wy ani Administratorzy tego forum nie gniewacie się na mnie.Nie mam na celu "trollowania",jak ktoś to zasugerował jako powód zbanowania mnie.Może najlepiej będzie jak już nie będę wypowiadał się na temat ssri negatywnie,bo widzę,że to tutaj nie jest trendy.Ok.Chciałem dobrze,ale nie wyszło. Ludziska! Ja naprawdę chciałem Wam tylko pomóc.Na stronach,które podałem są istotne informacje,wykorzystajcie je.
Pozdrawiam!

Lili-ana,jeśli masz zamiar naprawdę to odstawić,zrób to w ciągu roku,zmniejszaj dawkę jak się da mniej więcej 5% na tydzień (tnij tabletkę).Okres 12-tu miesięcy to czas odpowiedni dla jako takiej regeneracji układu nerwowego.Podczas odstawiania koniecznie wprowadź do diety spore ilości omega 3 (leczy neurony i powoduje uwalnianie serotoniny).Jest ciekawy preparat OM 3 emotion firmy isodis natura z dawką optymalną.Pamiętaj też o włączeniu inozytolu - uwrażliwia receptory na serotoninę,a niestety w wyniku przewlekłego stosowania ssri następuje częściowe ich odwrażliwienie,co spowodowane jest tym,że w neuronie występuje nienaturalnie wysoki poziom tego neuroprzekaźnika,więc mózg próbuje zachować równowagę odwrażliwiając receptory i/lub zmniejszając ich gestość (to nie zostało dokładnie zbadane).Postępując w powyższy sposób masz dużą szansę nigdy już nie wracać do psychotropów.
Mi niestety tego lekarz nie powiedział,zebrałem te informacje przekopując naprawdę "stosy" zagranicznych stron internetowych,a uwierz mi,w innych krajach,w których leki ssri stosowane są znacznie dłużej niż w Polsce,jest całkiem sporo danych na ich temat.
Zresztą,kwestia tzw. zespołu odstawienia pojawiła się na naszych ulotkach stosunkowo niedawno,mimo że za granicą jest znana od lat.Początkowych użytkowników ssri w Polsce,jak mnie na przykład,wprowadzono więc w maliny,bo takiej informacji nawet nie miałem rozpoczynając leczenie.
Jeszcze jedno.Jeśli po odstawieniu zaczniesz mieć jakiekolwiek napady paniki,lęki,napady płaczu - wracaj do mikrodawki jak najszybciej.Gdy stan ten się rozwinie,możesz nie mieć możliwości powrotu do leku,wiele osób tego doświadczyło,w tym ja.Teraz przechodzę prawdziwe katusze,a końca ich nie widać.
Powodzenia!
Tomasz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 maja 2010, 15:45

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez yans 27 maja 2010, 18:15
Chciałbym jeszcze wtrącić 3 słowa (do ojca prowadzącego ;)) - ja brałem ssri, chwaliłem je sobie - ale nigdy nie twierdziłem i nie zamierzam twierdzić, że leczą. Leczyć zaburzenia psychiczne - moim skromnym zdaniem - trzeba u psychoterapeuty. lek ma wspomoagać terapię, w początkowym okresie, gdy sama terapia nie przynosi rezultatów. I w tym leki ssri sprawdzają się doskonale!
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Shadowmere 27 maja 2010, 18:16
Kurcze akurat to jest prawda...ja po odstawieniu lekow dostawalam takich ataków histerii,że tluklam głową w ścianę.I zdawalo sie to nie mieć końca..
Shadowmere
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez vigvgnom 27 maja 2010, 18:40
I może jeszcze taki artykulik,który znalazłem w sieci (jak mnie teraz zbanują,to nie wiem czy do Was wrócę):
"Badacze z kanadyjskiego Oddziału Prewencji Onkologicznej w Toronto
donoszą o złośliwym rozroście tkanek gryzoni, którym podawano
przeciwdepresyjne leki w dawkach klinicznie istotnych. Leki te
oddziałują na regulujące wzrost receptory wewnątrz komórek związane
z rejonami antyestrogenowego wiązania. Kiedy podano je szczurom,
które miały wszczepione znane czynniki rakotwórcze, u zwierząt tych
w bardzo krótkim czasie wystąpiły guzy piersi. W porównaniu z grupą
kontrolną częstotliwość wystąpienia guzów u szczurów, którym podano
leki przeciwdepresyjne, zwiększyła się ponad dwukrotnie.18
Zespół kanadyjskich badaczy ustalił również, że u kobiet
przyjmujących Paxil wystąpił siedmiokrotny wzrost ryzyka zapadnięcia
na raka piersi.19
Dalsze badania wykazały, że Prozac nie tylko promuje rozrost guzów,
ale powoduje również proliferację (rozrost) złośliwych komórek,
blokując wewnętrzną zdolność organizmu do eliminowania komórek guza.
Wzrasta ilość danych świadczących, że te leki mogą powodować raka
piersi oraz inne formy tej choroby, takie jak na przykład rak
mózgu.20
Allan Steingart, profesor nadzwyczajny psychiatrii na Uniwersytecie
Toronckim, wystosował kolejne ostrzeżenie:
SSRI-y (Selective Serotonin Reuptake Inhibitor - selektywny
inhibitor wychwytywania serotoniny) zakłócają układ
endokrynologiczny w ten sposób, że mogą zmieniać poziomy estrogenu.
Efekty uboczne to zmiana gęstości tkanek piersi, laktacja u kobiet,
które nie są w ciąży, oraz niedowład płciowy.21
Są również złowieszcze długoterminowe efekty uboczne związane z tymi
lekami. Według drą Josepha Glenmullena, psychiatry, który pracuje na
rzecz Usług Medycznych Uniwersytetu Harvarda i jest autorem Prozac
Bac-klash (Sprzeciw wobec Prozaca), chodzi tu o neurologiczne
zaburzenia oszpecające twarz i tiki całego ciała wskazujące na
uszkodzenia mózgu, niedowład seksualny u około 60 procent
użytkowników, przypominające wstrząs mózgu destrukcyjne sensacje,
zawroty głowy, nudności i lęki.22
SSRI-y - Prozac, Zoloft i Paxil - posiadają jeszcze jedną cechę:
mogą przeistoczyć normalnych ludzi w rozszalałych samobójczych
morderców. Trzy lata przez uzyskaniem przez Prozac w końcu roku 1987
aprobaty FDA niemiecki odpowiednik tego urzędu miał tak duże
zastrzeżenia wobec Prozaca, że odmówił jego zatwierdzenia. Podjęto
taką decyzję dlatego, że badania prowadzone przez firmę Eli Lilly
wykazały, iż u pacjentów, którzy nie wykazywali w normalnych
warunkach skłonności samobójczych, a następnie przyjmowali ten lek,
stwierdzono pięciokrotny wzrost prób samobójczych w stosunku do osób
stosujących stare leki przeciwdepresyjne i trzykrotny wzrost w
stosunku do osób przyjmujących placebo. Własne dane firmy Eli Lilly
dowodzą, że u jednego na stu pacjentów bez wcześniejszych skłonności
samobójczych, którzy przyjmowali lek w czasie wczesnych prób
klinicznych, rozwinęła się ostra forma lęku i podniecenia zwana
akatyzją (niepokój mięśniowy pobudzający do ruchu występujący w
chorobie Parkinsona - przyp. tłum.), która popychała go do
popełnienia samobójstwa lub który popełnił je w czasie trwania
badań.23
Wykorzystując dane zebrane przez firmę Eli Lilly i niezależnych
badaczy, dr David Heały, dyrektor Wydziału Psychologii na
Uniwersytecie Walijskim i ekspert w dziedzinie mózgowego układu
serotoniny, szacuje, że "od momentu wprowadzenia Prozaca
prawdopodobnie 50000 ludzi popełniło z jego powodu samobójstwo, nie
mówiąc już o tych, którzy by to zrobili, gdyby pozostawiono ich bez
odpowiedniego leczenia".24
Dr Peter Breggin, szanowany psychiatra i autor Toxic Psychiatry:
Talking Back to Prozac (Toksyczna psychiatria - odniesienie do
Prozaca), oświadczył: "Nie mam wątpliwości, że Prozac może powodować
lub przyczyniać się do wykształcenia zachowań brutalnych lub
samobójczych. Obserwowałem wiele takich przypadków. W niedawno
prowadzonych próbach 6 procent dzieci przyjmujących Prozac zapadło
na psychozy, przy czym maniakalna psychoza może prowadzić do
przemocy".25
Co więcej, 3 stycznia 2003 roku FDA zaaprobował stosowanie Prozaca
do łagodzenia depresji u dzieci w wieku od 7 do 17 lat, a także
zezwolił na jego stosowanie u dzieci z zaburzeniami w postaci
natręctw myślowych i czynności przymusowych (rytuałów).
Psychiatrzy w Stanach Zjednoczonych i Australii już przepisują
najlepiej znany środek przeciwdepresyjny (i jemu podobne) swoim
najmłodszym pacjentom. Włączenie do opisu działania Prozaca
zatwierdzonych przez FDA informacji odnoszących się do dzieci
oznacza, że teraz nie tylko specjaliści od depresji, ale i inni
lekarze mogą przepisywać ten środek. W Stanach Zjednoczonych na
depresję cierpi do 2,5 procenta dzieci i 8 procent nastolatków.26
Jakich katastrof można się spodziewać przy kontynuacji tych trendów?
Czy czekają nas nagłówki gazet donoszące o dzieciach, które w
morderczym szale pozbawiły życia siebie i innych? Już wiadomo, że
większość szkolnych zabójców miała przepisywane środki z rodziny
SSRI.
Rosnąca liczba przypadków występowania depresji i lęków wśród
dziewcząt oznacza, że będzie przepisywanych więcej recept z SSRI.
Nastoletnie dziewczęta znalazły się w sytuacji bez wyjścia, ponieważ
depresja jest skutkiem ubocznym braku hormonalnej równowagi, a także
przyjmowania pigułek. Jak wiele dziewcząt i młodych kobiet ze zdiag-
nozowanym PMDD i leczonych Prozaciem, Sarafemem lub jednym z wielu
innych leków z rodziny SSRI usłyszy pewnego dnia, że ma raka piersi?"
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 maja 2010, 15:45

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Nortt 27 maja 2010, 18:46
Mamy niezłych bajkopisarzy na forum. Tyle że tworzą ciągle te same bajki...

''SSRI-y - Prozac, Zoloft i Paxil - posiadają jeszcze jedną cechę:
mogą przeistoczyć normalnych ludzi w rozszalałych samobójczych
morderców'' hahaha

Tej ja się pytam, gdzie jest ku&^A moja siekiera??!!

''W niedawno prowadzonych próbach 6 procent dzieci przyjmujących Prozac zapadło
na psychozy, przy czym maniakalna psychoza może prowadzić do
przemocy''

Próby na dzieciach ???? :D, Wow black metal pełną piersią po prostu, gdzie je robili w chinach ?
Nortt
Offline

Re: LEKI SSRI - OSTRZEŻENIE

przez Shadowmere 27 maja 2010, 18:55
"Zespół kanadyjskich badaczy ustalił również, że u kobiet
przyjmujących Paxil wystąpił siedmiokrotny wzrost ryzyka zapadnięcia
na raka piersi.19"


to bombowo.oprócz genów ,ktore mnie obciążają,leki też dowalą swoje 3 grosze?
No to sory mam już na raka piersi wręcz gwarancję.
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do