Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 13:14
Marek77
Tak... a skąd się to bierze??? Podobno geny mają na to niewielki wpływ, a poza tym geny można troszkę zmienić właśnie przez odżywianie!
a zresztą to tylko hipotezy, to co piszesz :P
Wg mnie depresja bierze się z dzieciństwa, z tego co nam rodzice przekazali(również w genach), z ciężkich, bolesnych przeżyć i z niewłaściwego odżywiania również, mózg jest źle odżywiony i w ogóle cały organizm...
Ostatnio edytowano 11 gru 2010, 13:18 przez Lili-ana, łącznie edytowano 1 raz
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 13:19
Dokładnie, siła leków psychotropowych jest również ich słabością. W całym ciele człowieka, w tym również w mózgu, istnieją ujemne sprzężenia zwrotne regulujące poziomy różnych substancji. Jeśli przy pomocy leków psychotropowych zwiększymy poziom neuroprzekaźnika wówczas uruchomimy mechanizmy kompensacyjne, obniżające jego działanie. Organizm działając na przekór terapii farmakologicznej, działa na przekór swoim interesom, choć w dobrej wierze. Chemiczna reguła przekory / samoregulacji jest najpoważniejszym problemem terapii lekami psychotropowymi. Uznając poziom przekaźnika za zbyt niski, zwiększamy go, jednakże organizm reaguje wszystkimi dostępnymi mu środkami zmniejszając jego oddziaływanie, na przykład poprzez zmniejszenie ilości receptorów postsynaptycznych.
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 13:28
Tak, w ogóle ciekawa stronka, polecam :D
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lasic5 11 gru 2010, 14:02
Czlowiek z normalna psychika nigdy , albo prawie nigdy nie popadnie w realna depresje, nerwice, obsesje
Nie potrzeba tu zadnego cudu tylko leku normujacego mozg i wtedy bedzie sie adekwatnie reagowalo na przeciwnosci
. Nie za bardzo rozumiem to my depresanci mamy nienormalną psychikę?Przed chorobą byłam normalną osobą ,teraz zaczynam się
zastanawiać czy na pewno... Moim zdaniem depresji nie poddają się jedynie ci ,którzy idą po trupach do celu ,dostosowują się do sytuacji jak kameleony.Każdy kto odczuwa może a nie musi popaść w depresję.Znajoma z którą byłam w szpitalu 10 lat temu miała ciężką depresję i po wyzdrowieniu do tej pory nie było nawrotu.U mnie skończyło się wstrząsami i co jakiś czas depresja wraca.Każdy sam wie najlepiej czy brać leki czy nie ,mi uratowały życie.Za każdym razem łudzę się że już nie wróci ,ale nie liczę na cud przy depresji endogennej to wątpliwe.Zgodzę się z tym że lekarze nagminnie przepisują leki ,powinni raczej kierować do psychologów tylko tych z prawdziwego zdarzenia.Gdy miałam przerwę w braniu leków przez cztery lata ,to po nawrocie miałam te same leki w wysokich dawkach i tyle samo czasu trwało wyjście z depresji,nie wiem od czego to zależy.Nie zauważyłam że to błędne koło lunaticu ,myślę że to samo życie i na pewne pytania odnośnie leków i ich działania nigdy nie będzie odpowiedzi. Chciałabym nie brać leków ale skoro muszę to biorę .Podziwiam tych którzy wyszli z ciężkiej depresji bez leków ,ale wydaje mi się to nierealne. Zróbmy ankietę tych którzy byli na dnie i odbili się bez leków może wtedy zobaczymy jak to jest ...Chciałabym zenonku ,aby wymyślono lek normujący mózg ,tylko czy to jest wyjście będziemy tak normalni że aż nudni.Tylko co to znaczy być normalnym... :D Ja w depresji zachowuję się normalniej niż niejeden normalny ... :papa:
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 10:24
Lokalizacja
rabka

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 11 gru 2010, 14:48
Byc normalnym to pewnie oznacza m.in. (odnoszac sie do objawow, ktore maja nerwicowcy) :

- nie miec natrectw,obsesji, kompulsji
- nie miec nadmiernie wysokiego - nieadekwatnego poziomu lęku a co za tym idzie nie miec objawow somatycznych (tachykardia, dusznosc itp itd)
- miec nastroj "normalny", czyli bez zmian co godzine, bez autoagresji itp itd
- nie miec mysli samobojczych
- nie przywiazywac sie kolosalnie do spraw/problemow BEZnadziejnych
- brac zycie takie jakie jest

I wiele , wiele innych.

Miejmy nadzieje, ze wymysla jakies skuteczne leki w koncu.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 11 gru 2010, 15:22
Juz antydepresanty prof Pilca z Krakowa maja byc skuteczniejsze niz Xanax w "wylajtowieniu" depresantow.

I wiedza co mowia, bo oprocz dzialania praktycznie zblizonego do Alpro te leki rownie beda dzialaly na ponoc bardzo wazny w depresjach i lękach neurotransmiter- kwasy glutaminowe i byc moze na cos jeszcze.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lasic5 11 gru 2010, 17:43
Zenonek Można wiedzieć ile masz lat? Na co chorujesz nerwica czy depresja?
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 10:24
Lokalizacja
rabka

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 18:39
Nie odpowiedzieliście na mojego posta z poprzedniej strony o odżywianiu, że to co jemy ma kolosalny wpływ również na naszą psychikę.
Jak się odżywiacie??
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 11 gru 2010, 19:04
lasic5 napisał(a):Zenonek Można wiedzieć ile masz lat? Na co chorujesz nerwica czy depresja?



24 wiosny. Nerwica i depresja - leczenie Zoloft 50 mg ze slabym skutkiem.

Jednakowoz nasilenie objawow nie jest u mnie tak duze i dlatego jako tako daje rade nawet bez lekow.

Nie jest bardzo zle, tylko kiepsko - da sie zyc i dlatego nie bede narazie kombinowal z dawkami i lekami.

Zoloft przynajmniej zredukowal pewne objawy somatyczne.

[Dodane po edycji:]

Lili-ana napisał(a):Nie odpowiedzieliście na mojego posta z poprzedniej strony o odżywianiu, że to co jemy ma kolosalny wpływ również na naszą psychikę.
Jak się odżywiacie??



Na pewno ma jakis tam wplyw.

Co do miesa- coz kwestia ideologiczna. Ja bardzo lubie mieso (wolowina, drob).

Mysle, ze glownie kwestie psychologiczne tutaj moga zachodzic- jak ktos sie przezera to wiadomo, ze moze to wplywac negatywnie na nastroj.

Ja jem raczej nieduzo i regularnie. Nietlusto.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 21:25
Zenonek napisał(a):
Lili-ana napisał(a):Nie odpowiedzieliście na mojego posta z poprzedniej strony o odżywianiu, że to co jemy ma kolosalny wpływ również na naszą psychikę.
Jak się odżywiacie??



Na pewno ma jakis tam wplyw.


Nie jakiś tam wpływ, tylko kolosalny ale jakiś tam laik który niewiele o tym wie tak właśnie będzie twierdził.
Źle się odżywiacie, jestem tego pewna: mięso, cukier, kawa... to wszystko trucizny, które zatruwają ciało i ducha.

Mięso bardzo uzależnia dlatego je lubicie, jest bardzo niezdrowe: Jedzenie mięsa jak i innych produktów pochodzenia zwierzęcego jest poważnym w konsekwencjach błędem żywieniowym ludzkości. Mięso jest nieodpowiednim pokarmem dla człowieka, będącym przyczyną wielu groźnych chorób, m.in takich jak: nadciśnienie, choroby serca, rak, cukrzyca, kamienie nerkowe i otyłość.
W mięsie kupowanym w sklepach, znajdują się najróżniejsze związki, począwszy od pestycydów (pochodnych gazu paraliżującego), którymi są spryskiwane pola uprawne, na których rosną zboża czy kukurydza, z których robi się karmę dla zwierząt; następnie antybiotyki, które masowo dodaje się do karmy, żeby zapobiec infekcjom i chorobom zwierząt. Prócz teo w trakcie zabijania zwierzęcia wydziela mu się adrenalina i inne hormony strachu i ucieczki i są one potem zawarte w tym mięsku, który jecie.
Mięso nie jest trawione natychmiast, zalega w jelitach (przy oczyszczonym przewodzie pokarmowym) od 1 do 5 dni, a nawet dłużej. Czy wiecie, co dzieje się z mięsem, pozostawionym na tak długo w jakimś pomieszczeniu przy takiej temperaturze? Zaczyna psuć się i wydzielać odór. To samo dzieje się w naszych jelitach. Organizm usiłuje pozbyć się martwej tkanki białkowej, zalegającej w przewodzie pokarmowym, poddając ją działaniu bakterii gnilnych. W tym procesie powstają związki chemiczne o właściwościach trujących, takie jak: skatol, indol, fenol, tyramina i inne. Część z nich zostaje wydalona z kałem, a reszta zostaje wchłonięta przez tkanki ciała, tworząc źródła ognisk zapalnych i różne złogi, które wciąż zatruwają organizm. Ponieważ ludzki organizm nie jest przystosowany do trawienia mięsa lecz produktów roślinnych, wegańskich, to proces, który zachodzi w przewodzie pokarmowym po jego zjedzeniu ma charakter „akcji ratunkowej”. Ciało człowieka stara się pozbyć szkodliwej dla niego martwej, obcej tkanki, mobilizując w tym celu wszystkie możliwe mechanizmy obronne. Należą do nich m.in.: obfite wydzielanie śluzu, kwasu solnego, wysyłanie na pomoc białych ciałek krwi i bakterii gnilnych oraz eksploatacja trzustki. Dzięki nim, dzięki nieustannej pracy trzustki, człowiek nie ginie od razu, lecz stopniowo, w zależności od indywidualnej odporności i tolerancji organizmu. W miarę upływu lat, ta odporność maleje i wtedy zaczyna ujawniać się coraz więcej chorób. Mając 70 czy 80 lat taka osoba choruje już praktycznie na wszystko...

cdn... :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez marcja 11 gru 2010, 21:34
Zenonek napisał(a):Byc normalnym to pewnie oznacza m.in. (odnoszac sie do objawow, ktore maja nerwicowcy) :

- nie miec natrectw,obsesji, kompulsji
- nie miec nadmiernie wysokiego - nieadekwatnego poziomu lęku a co za tym idzie nie miec objawow somatycznych (tachykardia, dusznosc itp itd)
- miec nastroj "normalny", czyli bez zmian co godzine, bez autoagresji itp itd
- nie miec mysli samobojczych
- nie przywiazywac sie kolosalnie do spraw/problemow BEZnadziejnych
- brac zycie takie jakie jest


Yyyy... Ale osoby z klasyczna nerwica nie maja w zasadzie takich objawow! (oprocz konwulsji i natrectw w nerwicy natrectw)

Ja mialam (mam?) nerwice lekowa i jestem klasycznym- biorac pod uwage opis choroby - przypadkiem lekowca, bez domieszek depresyjnych. Mimo to:
-Poza lekiem przed chorobami i smiercia wystepujacymi, gdy nerwica wraca nie mam wcale wysokiego poziomu leku - wrecz przeciwnie - jestem z natury odwazna osoba... Inni znani mi nerwicowcy tez sa raczej odwazni i smiali.
-Nie mialam nigdy w zyciu zmiennych nastrojow-jestem dosc stabilna emocjonalnie, mozna byc mnie pewnym. Nigdy nie wykazywalam tez zadnych cech autoagresji. Jesli takie cechy sie pojawiaja, to znaczy, ze oprocz nerwicy, dana osoba ma tez "cos nie tak" z osobowoscia...
-Nie mialam nigdy mysli samobojczych. Nerwicowiec panicznie boi sie smierci, chce zyc wiecznie bez lękow i chorob. Nie chce umierac! Jesli pojawiaja sie mysli samobojcze to znak, ze do nerwicy dolaczyla juz jej siostra - depresja ;) W "czystej" nerwicy" takich mysli raczej brak...
-Nie przywiazuje sie tez specjalnie do problemow. W zasadzie je zlewam.
Skad wiec nerwica u mnie? Tego wlasnie nie wiem...Ponoc na nerwice cierpia ludzie, ktorzy lubia miec wszystko pod kontrola. Odkrycie, ze nad chorobami i smiercia nie ma sie wlasciwie kontroli i nigdy sie nie bedzie mialo, budzi lek, stad wszelkie objawy somatyczne...Objawy te z kolei budza jeszcze wiekszy lęk przed smiercia i kolko sie zamyka...U mnie to sie zgadza - zdecydowanie mam poczucie, ze MUSZE wszystko kontrolowac!
Farmakologia pomaga na pewnych etapach choroby i powinno sie wykorzystac ten czas na rozwoj umiejetnosci poznawczych, niezbednych w walce z nerwica. Ja tych sposobow sie nauczylam-widze jak na dloni, jak sama wpedzam sie w nerwice swoim mysleniem i dzieki temu kazdy kolejny nawrot choroby pokonuje bez psychotropow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 11 gru 2010, 23:10
hmmm, no to ja z tego co opisał Zenonek mam nieadekwatne lęki, przywiązuję się do problemów i potrafię mieć zmienny nastrój, czyli to coś więcej niż "tylko" nerwica... Nie mam specjalnie kompulsji(tylko jedna taka malutka ;)) i jak najbardziej chcę żyć! bo myśli samobójcze to już depresja, a nie nerwica.
Każdy ma inne objawy, z tym co Zenonek pisze, to jeśli to Twoje cechy to masz nerwicę depresyjną i nerwicę natręctw - trójpak ;)
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 12 gru 2010, 10:39
Lili-ana,

Hehe nie to tak zle to nie jest :)

marcja,

Ale to co opisalas to ksiazkowe - scisle objawy nerwicki w zasadzie glownie somatycznej.

Praktyka wyglada "nieco" inaczej.

Zdecydowana wiekszosc nerwicowcow to osoby mniej lub nawet bardziej niesmiale (wysoki poziom lęku).

Depresja ? Przeciez najwiecej depresji w przyrodzie wystepuje wlasnie w polaczeniu z nerwica - to w zasadzie klasyk.

Wlasnie cechami charakterystycznymi nerwicowco-depresantow jest nadmierne przywiazywanie sie do roznych problemow, niska samoocena, aspolecznosc, brak akceptacji rzeczy, ktore sa nie po mysli itp itd - stad sie wlasnie biora nerwice i depresje.

Nerwica somatyczna czy tam glownie objawiajaca sie np lękiem przed smiercia czy cos to pikus w porownaniu do solidnych nerwico-depresji.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 12 gru 2010, 10:48
ja mam potforne lęki otatnio nie umie znów sapć boją mnie nawet stawy...coś okropnego!
nie wiem co robic juz czuje straszne otępienie...i lęk ,że dostanę cieżkiej depresjii a moze juz mi sie ona zaczyna?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do