Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 10 cze 2014, 14:40
ala1983 napisał(a):
Przemek_44 napisał:
Cudowny lek, cudownie działa, ciężka nerwica praktycznie znika bez śladu (przynajmniej na jakiś czas), człowiek czuje się jakby powstał z martwych, problem w tym, że po jakimś czasie efektywność działania leku zwykle słabnie, ale i tak człowiek kurczowo się go trzyma jak tonący tratwy i czuje się w miarę bezpiecznie, jedni dokładają samowolnie kolejne tabletki, zwiększają dawkę, aby uzyskać taki sam efekt, inni biorą taką samą dawkę, "jadąc" być może na zakodowanym, zapamiętanym pierwszym wrażeniu silnego działania leku z początkowego okresu jego przyjmowania lub właśnie na poczuciu bezpieczeństwa, pochodzącego z świadomości posiadania przy sobie tabletki, następnie z świadomości jej zażycia, poczuciu, że po jej połknięciu jest się w jakimś stopniu "zabezpieczonym", no bo skoro przyjmuje się lek o działaniu uspokajającym, antylękowym, przepisany przez psychiatrę, to jest bezpiecznie, prawda?..

Tylko,że pozory mylą powiedział jeż schodząc z drucianej szczotki :)..i ten lek staje się później nieodłącznym, jak to świetnie określiła ala1983 "towarzyszem życia", często na miesiące lub lata, życiową podpórką, która dodaje odwagi, pewności siebie, staje się częścią naszej osobowości, lub np "zakleja" jakąś dziurę z dzieciństwa, która ujawnia się w dorosłym życiu pod postacią różnych lęków..

Dark Passenger, I zagadka: jaki to rodzaj zależności?


Zagadka: dlaczego manipulujesz dyskusją wyrywając z kontekst fragment postu człowieka, który pisał na temat BENZODIAZEPIN, a nie antydepresantów? Benzodiazepiny uzależniają i nikt tego nie kwestionuje. Ale tutaj rozmawiamy o antydepresantach.

To nie jest konkurs kto jest większym "lekomanem", kto ma większą tabletkę czy targowisko starych bab z farmaceutykami. Powiem tylko tyle- brałem prawie wszystko: ssri,sre,tlpd,imao,nassa,sari,lpp, normotymiki- wszystko odstawiłem z palcem w du... Z własnego doświadczenia nie mogę zatem potwierdzić rewelacji o zejściach z antydepresantów jakby torturowało nas kgb, mossad i inkwizycja, potem przetoczyło się przez nas stado rozjuszonych słoni, a na koniec przeczołgały po nas tygrysy bengalskie. Ale każdy ma prawo do subiektywnych odczuć. ;)

-- 10 cze 2014, 15:10 --

lunatic napisał(a):
Ferdynand k napisał(a):to że źle debil leki dobrał nie znaczy że wszystkie są chu..... warte

to prawda, kolejny raz dostałem zły lek ktory mi ataki paniki zaczął wywoływać juz nie pierwszy raz i tez mam juz dosc wszystkich lekow i tego całego błędnego leczenia, ale tak jak pisałem wczesniej jak sie dostanie nieodpowiedni lek to tak jest potem

-- 10 cze 2014, 09:48 --

chyba ze to nie lek jest tego powodem ale nic innego mi do głowy nie przychodzi, Dark Passenger, czy podniesienie poziomu samej dopaminy moze wyzwalac ataki paniki? bo juz nie wiem od czego mam te wszystkie objawy


A co teraz dokładnie bierzesz i jakie dawki?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez ala1983 10 cze 2014, 15:18
Zagadka: dlaczego manipulujesz dyskusją wyrywając z kontekst fragment postu człowieka, który pisał na temat BENZODIAZEPIN, a nie antydepresantów?

Dlatego, że tam rozmawialiśmy ogólnie o lekach, wcale nie tyczyło się to BZD, choć fragment pochodzi faktycznie z tamtego wątku, może powinnam to nadmienić na początku, żeby było wiadomo, sorki.

No ale weź mi powiedz Mateusz co ty o tym myślisz. Jeśli długoletnie przyjmowanie SSRI, a konkretnie u mnie SNRI spowodowało to o czym pisze właśnie Przemek, (dlatego go zacytowalam, bo on najtrafniej to ujął), to co to może być innego jak nie uzaleznienie psychiczne?
Jako przyczyny pozostają jedynie jeszcze uszkodzenia neurologiczne albo stan wynikający po prostu z choroby.. :bezradny: Nic więcej nie przychodzi mi do głowy.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez ladywind 10 cze 2014, 15:19
ala1983, prosze Cie ala przestań filozofowac z tymi lekami bo to nudne sie robi...
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 10 cze 2014, 15:27
No tak tylko, że w tamtym fragmencie Przemek odnosił się konkretnie do BZD. A co do tego stanu to nie wiem. Może to po prostu przyzwyczajenie, a nie uzależnienie? Też brałem wenlafaksynę, odstawiłem z dnia na dzień bez problemów(chociaż statystycznie to najcięższy lpd do odstawienia). Znam osobę, która też długo brała wenlę, przy odpowiedniej redukcji dawki miała bardzo słabe objawy odstawienne. A na pewno nigdy nie można było powiedzieć, że była psychicznie uzależnienia od wenli. Bo to o niej chyba piszesz jako SNRI.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 10 cze 2014, 15:58
ala1983 napisał(a):Dlatego, że tam rozmawialiśmy ogólnie o lekach, wcale nie tyczyło się to BZD, choć fragment pochodzi faktycznie z tamtego wątku, może powinnam to nadmienić na początku, żeby było wiadomo, sorki.

:lol:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez lunatic 10 cze 2014, 18:17
Dark Passenger,
amisulpiryd 50mg i tianeptyne, po ponad miesiacu zazywania amisulpirydu zaczynam miec ataki lęku napadowego, podobnie miałem po Wellbutrinie, dobry początek a z czasem coraz większe nasilenie stanów lękowych, lekarz mowil ze w przypadku amisulpirydu tak nie będzie bo on działa przeciwlękowo też

-- 10 cze 2014, 17:21 --

w zasadzie to wcześniej juz mi zaczął nasilać stany lękowe i dlatego dołożyłem tianeptyne i sie poprawiło na troche, moze za mała dawka tianeptyny bo 2 dziennie zamiast 3
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 cze 2014, 08:39
lunatic napisał(a):Dark Passenger,
amisulpiryd 50mg i tianeptyne, po ponad miesiacu zazywania amisulpirydu zaczynam miec ataki lęku napadowego, podobnie miałem po Wellbutrinie, dobry początek a z czasem coraz większe nasilenie stanów lękowych, lekarz mowil ze w przypadku amisulpirydu tak nie będzie bo on działa przeciwlękowo też

-- 10 cze 2014, 17:21 --

w zasadzie to wcześniej juz mi zaczął nasilać stany lękowe i dlatego dołożyłem tianeptyne i sie poprawiło na troche, moze za mała dawka tianeptyny bo 2 dziennie zamiast 3


Prawdę mówiąc to nie mam pojęcia czemu tak reagujesz. To znaczy wiadomo, że tianeptyna może powodować stany lękowe jako skutek uboczny, ale po miesiącu i w takiej dawce? :lol: Dziwnie reagujesz na te leki. Amisulpryd nigdy nie spowodował u mnie lęków w takich dawkach.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez lunatic 11 cze 2014, 10:59
moze to nie leki je wywołały a co innego a po prostu akurat te nie radza sobie z leczniem ataków paniki
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 12 cze 2014, 10:00
lunatic, mi też leki (nie te co Tobie ale też m.in przeciwlękowa np. wenla ale nie tylko ona) spowodowały lęki i generalnie inne "fajerwerki", także witaj w gronie dziwnie reagujących ;) :great: :brawo: Takie rzeczy się zdarzają ale czemu, to tego się już nie ogarnie, także pozostaje się chyba przyzwyczaić do nietypowego działania leków w takich jak my przypadkach i uzbroić w cierpliwość, jeśli chodzi o wcelowanie leku, może się da - nie wiem ;)
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez xanonymous 12 cze 2014, 17:27
A papierosy też uzależniają a ludzie odstawiają z dnia na dzień i co? Ale często wracają spowrotem bo ich ciągnie. I jak wracająto od razu w kilka dni do całej paczki a nie tak jak kiedy wchodzili w uzaleznienie ze palili 1,2 dziennie i dlugo im zajelo zanim doszli do calej paczki dziennie.

-- 12 cze 2014, 17:52 --

Proponuje zamknięcie tego tematu bo niepotrzebnie rozrasta się do niebotycznych rozmiarów. Niechcemy sie przecież na tym forum spierać. Prawda leży gdzieś po środku i jedni i drudzy mają po części racje.

-- 12 cze 2014, 18:23 --

Jest taka stronka http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm Napewno część osób ją zna. I profesor ktora napisala ten podręcznik o odstawianiu benzodiazepin pisze tak o antydepresantach:

Jeszcze jedną niekorzystną cechą leków przeciwdepresyjnych jest fakt, że i one wywołują uzależnienie i powodują objawy abstynencyjne, jeżeli odstawi się je zbyt gwałtownie -- czego nie doceniają zapisujący je lekarze. Do takich objawów należą: niepokój, zaburzenia snu, symptomy grypo podobne, trawienne, rozdrażnienie itp. -- w rzeczy samej, podobne do symptomów odstawienia benzodiazepin. Również te objawy mogą być zminimalizowane dzięki powolnej redukcji dawki na przestrzeni 1-3 miesięcy.

SYMPTOMY ODSTAWIANIA ANTYDEPRESANTÓW

SYMPTOMY FIZYCZNE
Gastryczno-jelitowe: ból brzucha, rozwolnienie, nudności, wymioty
Grypo-podobne: zmęczenie, ból głowy, ból mięśni, osłabienie, poty, dreszcze, palpitacje
Zaburzenia snu: bezsenność, wyraziste sny, koszmary senne
Zaburzenia zmysłowe: zawroty głowy, cierpnięcie, uczucie prądu elektrycznego
Zaburzenia motoryczne: drżenie, utraty równowagi, sztywność mięśni, nienormalne ruchy

SYMPTOM PSYCHOLOGICZNE
Niepokój, podniecenie
Wybuchy płaczu
Irytowalność
Nadaktywność
Agresja
Depersonalizacja
Zaburzenia pamięci
Oszołomienie
Obniżony nastrój

I co mnie obchodzi jak kto bedzie to nazywal czy uzaleznieniem czy "zespolem objawow odstawiennych" jak zwal tak zwal.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
537
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez lunatic 12 cze 2014, 21:17
objawy odstawienne to najmniejszy problem z całego leczenia tymi lekami, jak sie pojawia objawy uboczne rujnujące systematycznie zycie a lekarz Cie nimi dalej faszeruje to jest dopiero problem, szczerze mowiac mam co do tych leków mieszane uczucia, z jednej strony raz mnie przywrocily do zycia ale po to by za kolejnym razem zmienic je w ruine, bilans wyszedł na zero
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez xanonymous 12 cze 2014, 23:27
Mnie też kiedyś pomogły i poczułem się na tyle dobrze że żałowałem że już wcześniej nie poszedłem do psychiatry. Ale poprostu nie wiedziałem żę po lekach można się tak dobrze poczuć. Ze leki mogą człowieka rozluźnic, czy sprawić aby znowu można było poczuć radość. Myślałem że te leki leczą ale po odstawieniu się pogarszyło i to natychmiast a nie po pół roku a leki brałem 7 miesiecy i poprostu poczułem się oszukany. To tak jakby uchylić mi najpierw kawałek nieba po to żeby później wtrącić mnie do piekła :)


A facet z bardzo małym mózgiem. Czaszka prawie w całości wypełniona jest płynem zamiast mózgiem: http://www.newscientist.com/article/dn1 ... ctors.html Facet pracuje jako urzędnik, ma rodzine i wiedzie normalne życie, nie ma depresji itp. rzeczy.

Czasem skutki odstawienne/uzależnieniowe nie mijają po dwóch tygodniach tylko ciągną sie znacznie dłużej i bywają bardzo różne czasem lekkie a czasem silne. Czasem ląduje sięw szpitalu po odstawieniu lekow po dlugim zazywaniu i mam na mysli normalny szpital a nie psychiatryk.

-- 12 cze 2014, 23:39 --

Dark Passenger napisał(a): Powiem tylko tyle- brałem prawie wszystko: ssri,sre,tlpd,imao,nassa,sari,lpp, normotymiki- wszystko odstawiłem z palcem w du... Z własnego doświadczenia nie mogę zatem potwierdzić rewelacji o zejściach z antydepresantów jakby torturowało nas kgb, mossad i inkwizycja, potem przetoczyło się przez nas stado rozjuszonych słoni, a na koniec przeczołgały po nas tygrysy bengalskie. Ale każdy ma prawo do subiektywnych odczuć. ;)


Ale jak schodziłeś z jednego antydepresanta to lekarz zastepował go drugim antydepresantem?
Miałeś przez cały okres leczenia lekami jakąś przerwe, chociaż pół roku abyś nie brał żadnych leków?

-- 13 cze 2014, 00:48 --

http://hyperreal.info/talk/antydepresan ... 28073.html

-- 13 cze 2014, 01:02 --

Pod powyższym linkiem jest watek o uzaleznieniu od antydepresantow. Mozna poczytac opinie ludzi ktorzy takze stosowali narkotyki. Tyle ze z antydepresantami jest wlasnie tak ze trzeba z zalozenia te leki brac codziennie. Przeczytalem 3 strony narazie i wszyscy zgodnym hurem przyznaja ze sa w jakis sposob uzaleznieni od tych lekow. nie walkowałbyt tego tematu gdybym sam nie przeżył tego co sie dzialo ze mna po odstawieniu a niechce mi sie opisywac teraz tego i przypominac jak bylo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
537
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 cze 2014, 08:13
Ale jak schodziłeś z jednego antydepresanta to lekarz zastepował go drugim antydepresantem?
Miałeś przez cały okres leczenia lekami jakąś przerwe, chociaż pół roku abyś nie brał żadnych leków?


Ad. 1- nie zawsze.
Ad. 2- tak, tak.

Tak np. zjechałem z wenlafaksyny- od razu na "zero" i bez podmianki innym antydepresantem. Żadnych sensacji. A statystycznie jest to najgorszy lek do odstawienia, co sam wiele razy pisałem na forum.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 13 cze 2014, 08:25
xanonymous napisał(a):I co mnie obchodzi jak kto bedzie to nazywal czy uzaleznieniem czy "zespolem objawow odstawiennych" jak zwal tak zwal.

No tak, alkoholizm czy kac - przecież to to samo... :roll:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do