Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez warrior11 04 kwi 2014, 20:19
depresyjny,
nikt tutaj nie neguje psychiatrii,leki psychotropowe trzeba brać w poważniejszych chorobach psychicznych,ale w nerwicach,czy zaburzeniach depresyjnych nie są one rozwiązaniem problemów a tylko
problemy te często maskują,dlatego,jeżeli już naprawdę jest taka potrzeba,to należy brać je z rozwagą i umiarem..
Pisałem Ci już kiedyś,że bardzo duże dawki psychotropów brałeś..i dobrze,że próbujesz się teraz stopniowo od tego uwalniać,
Żadna tabletka nie zastąpi pracy nad sobą
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez chester 04 kwi 2014, 21:17
zaczarowana, zgadzam się w 100%. No może 99,9 :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
29 sty 2013, 13:58

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez zima 04 kwi 2014, 22:44
w nerwicach,czy zaburzeniach depresyjnych nie są one rozwiązaniem problemów a tylko
problemy te często maskują,dlatego,jeżeli już naprawdę jest taka potrzeba,to należy brać je z rozwagą i umiarem..


:shock: no cos Ty...
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez warrior11 05 kwi 2014, 09:19
zima, Co no coś ty?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez depresyjny 05 kwi 2014, 09:25
W sensie ze to oczywiste, czy w sensie ze masz inne zdanie;)?
depresyjny
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez zima 05 kwi 2014, 11:29
warrior11, sadzę ze to bzdura. nerwica/ depresja to jednostki chorobowe i tak je rozpatruję. ludziom sie zdaje że to nieodłączna część ich osobowości, ale moim zdaniem wrażliwość moze być częścią osobowości natomiast nerwica i depresja to "zasłony dymne"- nie można dotrzec do swojego ja - bo jest się "zaczadzonym". to jak zachłysnąć się czadem- umierasz jesli nikt nie przyjdzie na czas i Cię nie wyniesie- prosto do szpitala,czyli do lekarza....Jak nie znajdziesz mądrych przewodników na czas to system immunologiczny sam się "zjada"- zjazd po linii w dół. A mądry przewodnik pokaze Ci drogę -do samego siebie -palcem , czasem słowem-ale nie odpowie na zadne pytanie. Umysł tez ma tendencję do samooszukiwania- ludzie chodzą latami do psychoterapetów, potem przestaja- wszystko wraca, potem znow chodzą i tak trwają w tym asymilowaniu czyichś sugestii- nie inaczej.
przekonanie ze ktos inny Ci pomoze dojść do ładu ze sobą to jak tracenie energii- i sprzeniewierzanie się samemu sobie- "trzeba miec w sobie chaos by dać poczatek tańczacej gwieździe" :-P
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez warrior11 05 kwi 2014, 11:48
zima,
Co jest bzdurą dokładnie,bo nie bardzo rozumiem?
Mam wrażenie,że też mnie nie zrozumiałaś..przecież nie napisałem,że nerwica to nie choroba..
Jest to jak najbardziej choroba,tylko bardziej na poziomie emocjonalno-duchowym i tutaj chemiczna tabletka
nie jest po prostu rozwiązaniem problemu,w pewnych przypadkach chemia może załagodzić objawy,stłumić i wyciszyć emocje,ale problemów osobowości nie rozwiąże
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Marek 1977 05 kwi 2014, 12:40
Czasem jest tak że mózg choruje podobnie jak nerki,wątroba czy serce.Mózg jest bytem materialnym i może zawodzić i samo pozytywne myślenie (które czesto w depresji jest trudne do realizacji) nie wystarcza,trzeba zainterweniowac wtedy chemicznie.Nikt do końca nie wie jaki związek zachodzi między chemią mózgu a więc jego materialną bazą a myślami które ludzie zwykli uznawać za byty duchowe.W każdym bądź razie jedno jest pewne że taki związek zachodzi tzn.określone myślenie może modyfikować chemię mózgu w określonych proporcjach i na odwrót zmiana chemi mózgu za pomocą np.antydepresantów moze wyzwalać wystąpienie określonego stylu myślenia o zmianie w nastroju nie wspominając.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 13:09

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez warrior11 05 kwi 2014, 17:03
Marek 1977,
Zgadzam się,że czasami mózg choruje,dlatego bardzo ważna jest właściwa diagnoza,
jeżeli choroba ma podłoże somatyczne,wówczas zastosowanie psychotropów może pomóc,
ale gdy problemy występują na poziomie emocjonalno-duchowym,wówczas chemiczna tabletka jest już mniej skuteczna,bo ona nie rozwiązuje problemów,może je jedynie maskować,a wielu ludzi wierząc ślepo w magiczną"pigułkę szczęścia" albo wpada w pułapkę lekomanii,albo uzależnia się od psychiatrów na lata,bo uwolnienie od psychotropów nie zawsze jest łatwe
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Marek 1977 05 kwi 2014, 18:45
Depresja jako taka nie jest zaburzeniem procesu myślenia tylko zaburzeniem afektywnym i w jej leczeniu antydepresanty mogą odgrywać i odgrywają ważną rolę.Nikt nie ustalił z całą pewnością jaki zachodzi związek między myśleniem a chemią mózgu tzn.czy myśli są epifenomenem.Doświadczenie pokazuje że zmiana chemii mózgu za pomocą np.leków przeciwdepresyjnych często pociąga za sobą zmianę stylu myślenia i na odwrót próba przestawienia myślenia z pesymistycznego na optymistyczny może indukować określone zmiany w chemii mózgu które będą tą założoną zmianę ugruntowywać.
Zatem jeśli choruje mózg np. na depresje to chemiczna ingerencja w chemie mózgu za pomocą np.leków przeciwdepresyjnych może w konsekwencji warunkować potok pozytywnych zmian w stylu myślenia chorej osoby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 13:09

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez asl 05 kwi 2014, 22:39
to dlaczego na nerwice lękową przepisują antydepresanty
nerwica też jest zaburzeniem afektywnym?
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 06 kwi 2014, 09:21
Nie jest ale przecież psychiatria, we wszystko ładuje te same grupy leków, bo w tej dziedzinie nie ma alternatyw ;) I tak np. w nerwicy można skończyć z antydepresantami, a nawet i łykać neuroleptyki (co prawda stosunkowo mniejsze dawki ale jednak). Po drugie nerwica jest jak najbardziej zaburzeniem pod psychoterapię, a nie leki, w niektórych źródłach jest nawet ewidentnie napisane, że leki przy nerwicach stosuje się tylko wspomagająco (tj. mają za zadanie ułatwić kontakt z terapeutą - "otworzyć" pacjenta), a głównym leczeniem w takim przypadku jest psychoterapia. Po trzecie depresja spowodowana czynnikami egzogennymi również jest zaburzeniem pod leczenie psychoterapeutyczne, bo trzeba usunąć przyczynę przede wszystkim, a nie ją tłumić, jak usunięta zostanie przyczyna, to i w większości przypadków "chemia mózgu"* się zmienia i depresja przechodzi. Po czwarte głównym problemem jest depresja endogenna i tu w zasadzie antydepresanty są głównym leczeniem ale i tu stosuje się psychoterapię, chociaż ja osobiście w ten typ depresji tak do końca to nie wierzę, a dlaczego, wyjaśniam niżej (chociaż zdaję sobie sprawę, z tego, że moje podejście w tym przypadku jest dość kontrowersyjnie i można się z nim ewidentnie spierać ze wszystkich stron, dlatego też napisałam, że to tylko i wyłącznie mój pogląd na depresję endogenną). Po piąte ewidentnie pod leczenie farmakologicznie nadają się wszelkie zaburzenia z grupy psychoz ale i tu znowu stosuje się niekiedy psychoterapię, co prawda w Polsce rzadko, a szkoda, bo ułatwia tym pacjentom asymilację z otoczeniem


*nie wierzę, ponieważ, teoria dotycząca chemii mózgu jest kwestionowana, ostatnio wręcz coraz bardziej. Wiadomo tylko, że podawanie np. leków z grupy SSRI, SNRI i innych powoduje poprawę ale tak naprawdę to do dziś nie wiadomo, dlaczego tak naprawdę się dzieje. W związku z czym, może to tak naprawdę nie jest "chemia mózgu", a w rzeczywistości coś zupełnie, zupełnie innego. Nie wiadomo, nawet, czy osobniki ogólnie, uchodzące za zdrowe nie mają w niektórych przypadkach mniej serotoniny, niż ci z tzw. depresją endogenną..... . Wiadomo jedynie, że cięższe przypadki trzeba leczyć lekami (bo statystycznie jednak poprawę przynoszą), bo może się to skończyć np. samobójstwem ale w takich ekstremach też dużą rolę odgrywa jednak mimo wszystko psychoterapia, a same leki myśli samobójcze także wywołać mogą i doprowadzić, do takiego stanu, że popełnić się samobójstwo będzie chciało (vide u mnie po 7 miesiącach stosowania antydepresantów, w sporych dawkach, gdy nigdy wcześniej przez zażywaniem tych leków o samobójstwie nawet przez milisekundę nie myślałam).


Wiadomo natomiast, że zmiana podejścia, sposobu myślenia, dotycząca danego wydarzenia, czy życia ogółem i podejścia do niego może zdecydowanie zniwelować, a nawet całkowicie wyleczyć z zaburzenia, które dotknęło daną osobę. Powszechnie wiadomo również, że każdy człowiek w stosunku do siebie jest subiektywny, w związku z czym najczęściej bardzo trudno, a nawet niemożliwe może być aby zmienić swój sposób myślenia, szczególnie wtedy, gdy jest on głęboko ugruntowany i ma się to zrobić tylko na podstawie tego, co się wie, bo teoria, a wdrożenie praktyki szczególnie w swoje własne życie najczęściej nie idzie w parze ;) Zdaje się tutaj bardzo dobrze wpasowywać powiedzenie "szewc bez butów chodzi" i tak zazwyczaj faktycznie jest w realnym życiu. Przynajmniej w moim się sprawdza.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez zima 07 kwi 2014, 21:26
to mnie zszokowalo
nikt tutaj nie neguje psychiatrii,leki psychotropowe trzeba brać w poważniejszych chorobach psychicznych,ale w nerwicach,czy zaburzeniach depresyjnych nie są one rozwiązaniem problemów a tylko
problemy te często maskują,dlatego,jeżeli już naprawdę jest taka potrzeba,to należy brać je z rozwagą i umiarem


a pod tym moge sie podpisac ale tylko połowicznie
Doświadczenie pokazuje że zmiana chemii mózgu za pomocą np.leków przeciwdepresyjnych często pociąga za sobą zmianę stylu myślenia i na odwrót próba przestawienia myślenia z pesymistycznego na optymistyczny może indukować określone zmiany w chemii mózgu które będą tą założoną zmianę ugruntowywać.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 07 kwi 2014, 22:39
*nie wierzę, ponieważ, teoria dotycząca chemii mózgu jest kwestionowana, ostatnio wręcz coraz bardziej


Eee... co jest kwestionowane? Kwestionowana jest co najwyżej hipoteza serotoninowa i katecholaminowa czyli stawiająca za głównego winowajcę depresji deficyty 5-HT i NE. Neuroprzekaźników jest co najmniej kilkadziesiąt, a rodzajów receptorów kilkaset. Nawet sama FDA(amerykańska Agencja Żywności i Leków, która w USA kontroluje żywność, leki, suplementy diety, kosmetyki itp.) wypowiedziała się kiedyś w kontekście złamania zasad etyki przez koncern farmaceutyczny(Pfizer), który w reklamie Zoloftu karmił ludzi właśnie takimi głodnymi kawałkami i bajkami o "braku równowagi chemicznej". Wypowiedź agencji rządowej była w stylu, że "takimi bajkami to można karmić co najwyżej ludzi na poziomie 6 klasy szkoły podstawowej". No i racja. Bo gdyby wgryźć się w cały patomechanizm depresji to jest on dużo bardziej skomplikowany i niejasny, całym mózg i układ nerwowy to jest jedna wielka "bioelektrochemia" i tego nie ma co kwestionować. Ale dla prostych, niewykształconych kierunkowo ludzi, którzy nie chcą w domowym zaciszu studiować biochemii, neurofizjologii i psychofarmakologii tylko poczuć się lepiej to takie wytłumaczenie o "niedoborze serotoniny" jest w zupełności wystarczające. Wystarczy, żeby zablokować dość silnie oba receptory jonotropowe dla glutaminianu (NMDA i AMPA), a jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienisz się w bezmózgie, śliniące się warzywo- i nie pomoże Ci tu fakt posiadania duszy jakkolwiek ją zdefiniujemy, bycia religijnym, uczęszczania na psychoterapię, pracowania nad emocjami, wsparcia rodziny, posiadania przyjaciół, bycia w związku, posiadania hobby, [wstaw cokolwiek innego]- jesteś warzywem i kropka. Czym zatem jest człowiek jeśli nie spaghetti splątanych synaps(choć co po niektórzy nie chcą się z tym faktem pogodzić), które można zmiażdżyć w sekund pięć? To pytanie retoryczne.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do