Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Shadowmere 26 lis 2010, 17:42
To szkoda Kasiu,że Twoi lekarze nie czytają książek..i nie wiedzą jak dzialają leki,ktore nie przepisują..
Naprawde :(
Dla mnie teoria,że leki trzeba brac przynajmniej 5 lat jest bzdurna,żaden z moich lekarzy takich rewelacji nigdy nie mowil,a nie jestem ze wsi,bylam w szpitalu i u najlepszych lekarzy w mieście. wytlumacz dlaczego-leki "przestają dzialac",skoro nie uzależniają?

W opisie chocby lexapro,ktory czytalam wczoraj przypadkiem jest napisane,że desentyzuje receptory..
Shadowmere
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 lis 2010, 18:21
One nie przestaja dzialac, tylko juz nie odczuwasz takiego intesywnego dzialania. Powiem Wam cos ciekawego, otoz ja biore teraz ok 40-50 mg i z powodu tego ze nie ma slonca, pracuje znowu b dlugo, (po 12 h) to zaczelam miec takie smutki, i w nocy budze sie cala mokra -znowu. Zadzwonilam do mojej lekarki, ktora powiedziala, ze lek samoistnie zadzialal w gore mnie ciagnac -dlatego znowu mam skutki uboczne. Wiekszosc ludzi oczekuje tego ze jak wezmie lek to juz powinno byc cudownie, tak jak kiedys ale tak nie bedzie, lek to 10% reszta to praca nad soba. Poza tym biore takze lek od tarczycy, ktory brany w wiekszej dawce tez moze zaszkodzic, wszystkie leki wplywaja negatywnie na watrobe nawet ibuprom itd. takze gadanie ze ten ma skutki uboczne a ten nie ma, ze w ulotce napisane ze mozna umrzec to sa jakies znikome %. Ja mam np alergie na jodyne, i jak kiedys mi posmarowali rane to tez malo nie umarlam, bo mialam wstrzas anafilaktyczny -takze jednego byle co moze zabic, a drugi bedzie bral i sie super czul.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 20:07
nie ukrywam ,że takie wieści-od brak uczuć i-mnie dołują!!!!!

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):To szkoda Kasiu,że Twoi lekarze nie czytają książek..i nie wiedzą jak dzialają leki,ktore nie przepisują..
Naprawde :(
Dla mnie teoria,że leki trzeba brac przynajmniej 5 lat jest bzdurna,żaden z moich lekarzy takich rewelacji nigdy nie mowil,a nie jestem ze wsi,bylam w szpitalu i u najlepszych lekarzy w mieście. wytlumacz dlaczego-leki "przestają dzialac",skoro nie uzależniają?

W opisie chocby lexapro,ktory czytalam wczoraj przypadkiem jest napisane,że desentyzuje receptory..

przestańcie mnie dołować!!!!!!!!!!!!

[Dodane po edycji:]

desentyzuje receptory co to znaczy?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez celineczka3 26 lis 2010, 20:14
lunatic napisał(a): Rozpoczęcie terapii tego typu lekami powoduje, że po ich odstawieniu organizm zaczyna się ich z powrotem domagać w postaci nawrotu objawów.
JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA

Ja odstawiłam leki już kilka tygodni temu, po kilku latach ich brania i nie mam takich objawów. To co opisujesz, świadczyłoby, że leki p/depresyjne są uzależniające, a tak nie jest. Wiec nie wprowadzaj ludzi w błąd. Fakt, że w kilka dni po odstawieniu leków, samopoczucie znacznie sie pogarsza, co ja równiez odczułam, ale problem jest taki, że ludzie wtedy zaczynają panikować i lecą do psychiatry mówiąc, że im się wszystko wraca. Zawyczaj, są już tak nakręceni, że nie pozostaje mu nic innego jak im uwierzyć. Nie kwestionuje tutaj, że czasem faktycznie ktoś potrzebuje tego leku, bo się jeszcze nie wyleczył, ale zapewne istnieje spora grupa osób, która mogłaby jeszcze troche poczekać i zobaczyć, czy faktycznie jest, aż tak źle.
celineczka3
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 20:18
Shadowmere napisał(a):To szkoda Kasiu,że Twoi lekarze nie czytają książek..i nie wiedzą jak dzialają leki,ktore nie przepisują..
Naprawde :(
Dla mnie teoria,że leki trzeba brac przynajmniej 5 lat jest bzdurna,żaden z moich lekarzy takich rewelacji nigdy nie mowil,a nie jestem ze wsi,bylam w szpitalu i u najlepszych lekarzy w mieście. wytlumacz dlaczego-leki "przestają dzialac",skoro nie uzależniają?

W opisie chocby lexapro,ktory czytalam wczoraj przypadkiem jest napisane,że desentyzuje receptory..

a twoi lekarze mówili ci że uzależniają-to rzeczywiście dobrzy sa :mhm:
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez celineczka3 26 lis 2010, 20:24
Desensytyzacja receptorów oznacza, że lek osłabia wrażliwość receptorów nerwowych, która w wielu zaburzeniach psychicznych jest za duża, ale nie ma to kompletnie związku z tym, czy jest on uzależniający czy też nie.
celineczka3
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 20:31
Depresja ma skłonność do nawrotów. 75% chorych zachoruje ponownie w ciągu 2 lat od wyleczenia poprzedniego epizodu. Na depresję częściej chorują kobiety niż mężczyźni, zwykle rozwija się ona później niż depresja dwubiegunowa. 15% pacjentów z ciężką depresją umiera wskutek samobójstwa, 20-60% chorych na depresję próbuje sobie odebrać życie, 40-80% ma myśli samobójcze. TAK TAK LEPIEJ NIE BRAĆ LEKÓW... :silence:

[Dodane po edycji:]

i jeszcze:
Leki przeciwdepresyjne nie uzależniają, nie należy się tego obawiać. Ale leki uspokajająco - nasenne (np. relanium, lorafen) stosowane wspomagająco (nie działają przeciwdepresyjnie) regularnie używane przez okres dłuższy niż cztery tygodnie mogą doprowadzić do uzależnienia. Stąd niezbędna kontrola lekarska nad całością procesu leczenia. Współczesna psychiatria dysponuje grupą leków, których długotrwałe stosowanie zapobiega nawrotom depresji.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Anna R. 26 lis 2010, 20:33
To co piszecie jest zastanawiające, ale powiem wam, że zdrowa psychika, tak jak zdrowe ciało nie jest nam dana na zawsze. Eksploatujemy ją jednak bez litości. Nie zawsze świadomie, nie zawsze z własnej winy, ale nieustająco. I zużywa się po prostu, zawodzi jak zepsuta zabawka. U jednych wcześniej, u innych później. Co do leków, nie wiem czy są rozwiązaniem na stałe- nie jestem biochemikiem mózgu. Niektóre bywają niebezpieczne, ale bierzemy, bo chcemy żyć, a nie wegetować.

Prawdą jest, że najgorsze jazdy w moim życiu spowodował antydepresant, a nie depresja sama w sobie. Zachorowałam z powodu braku snu. Każdy nawrót był inny. Pierwszy spowodowałam sama przez swoja bezmyślność, drugi także sama odstawiając leki po trzech miesiącach na własną rękę. I trzeci , bo chciałam schudnąć i jadłam fat burnery jak cukierki, choć w ulotce stało jak byk przeciwwskazanie- depresja. Za każdym razem wierzyłam, że jestem silna i zdrowa, że mogę sobie dowolnie namieszać w życiu, a depresja nie wróci, ale wracała. Teraz wiem, że zawsze czai się za rogiem, że muszę uważać na siebie i oszczędzać siły.
Po prostu przetrwać.

Wzięłabym każdy lek, obojętnie jak szkodliwy, aby mieć pewność, ze jestem zdrowa, wyleczona na zawsze. Ale takiego nie ma i myślę, że nigdy nie będzie.

Antydepresanty pomogły mi wrócić do normalności, dzięki nim trwałam w swojej samotności, zwątpieniu i nieszczęściu, wychowywałam dziecko. Dzięki nim zdobyłam się na odwagę, aby zmienić swoje życie. Może nawet zaryzykuję nową terapię, bo czuję się nareszcie na nią gotowa. Jak będzie nie wiem, ale nikt nigdy nie obiecywał mi drogi łatwej i przyjemnej.

Trzeba zatem się leczyć, bo wyjścia alternatywnego brak.

Co do odstawiania- nigdy nie doświadczyłam zespołu abstynencyjnego. Ale tez schodziłam zawsze powoli, a wieloletnie zażywanie paroksetyny lub wenlafaksyny szczęśliwie mnie ominęło. Nie uzależniłam się od niczego, nawet benzo, mój lek działał za każdym razem. SSRI za to przynosiły szybką poprawę, ale też szybko przestawały być skuteczne. Nie wiem wobec tego tak do końca, jak to z nimi jest. Gdybym miała wybór, pewnie bym ich nie brała, ale nie miałam i nie żałuję. Na moje szczęście zmian w genach nie muszę się już obawiać ;)

Jeśli kiedykolwiek poczuję się źle, wrócę do farmakoterapii bez wahania, bo jest jeszcze kilka leków do wypróbowania. Może z większymi obawami niż kilka lat temu, może z wątpliwościami, ale zrobię to i tak.
I będę miała nadzieję, że remisja potrwa znowu kilka lat i że jutro będzie lepsze.

Bo co innego mi pozostaje?
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Shadowmere 26 lis 2010, 20:41
Żaden lekarz w życiu mi nie powiedzial,że leki uzależniają,a nawet gdyby to zrobil-mam swoj rozum i świetnego lekarza w domu.
Chcialam żebys mi wytlumaczyla jak to możliwe,że leki przestają dzialac skoro nie wywolują (a jest to udowodnione) tolerancji?
Receptory serotoninergiczne pod wplywem wystawienia na nienaturalnie dużą ilosc neuroprzekaznika-odwrazliwiają się.Bez paniki proszę,bo nie jest to nieodwracalne,ani na zawsze.

Wytlumaczenia jak to wygląda z punktu widzenia Twojego i Twoich lekarzy chyba sie nie doczekam.
Mniej histerii,wiecej czytania ze zrozumieniem-to tak na przyszlosc.
Shadowmere
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 20:42
myślicie ,że zmiany w genach to mozliwe>?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Shadowmere 26 lis 2010, 20:43
Ja myslę,że niespecjalnie.
Shadowmere
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 20:44
lekarz mi tłumaczył ,że srri przestawiają receptory aby wpadło to w ich nawyk i zaczęły funkcjonowac jak powinny- nie umię tego fachowo nazwać..choc lekarze mi to wytłumaczyli.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Anna R. 26 lis 2010, 20:49
Marek77- dokładnie tak :?
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez celineczka3 26 lis 2010, 20:49
Zmiany w genach podczas brania leków p/depresyjnych są możliwe, zupełnie tak samo jak jest możliwa mutacja genowa z powodu życia w świecie w którym pełno jest spalin i innych toksycznych substancji. Leki też są trucizną, co prawda mają za zadanie głównie leczyć, ale za to ich skutkiem ubocznym, jest zwiększanie ilości tzw. wolnych rodników, które niszczą komórki naszego ciała(w tym DNA) i są odpowiedzialne za starzenie się organizmu. Więc jesli ktoś, dba o zdrowy tryb życia biorąc leki, to mutacje genowe nie powinny stanowić dla niego, aż tak dużego zagrożenia.
celineczka3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do