Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 lut 2014, 14:41
Nie ma takiej chemii której silniejszą chemią się nie da pokonać

,,, itak działamy Towarzysze w powyższym temacie od bardzo wielu już lat ;) .
Deader , po co ta spina ? Olej to . Nie chce panienka brać , bo jej szkodzą to niech nie bierze.Ważne ,że nam pomaga. A zawsze - w razie co- mozna sie przerzucić na uniwersalna witaminę C.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 14:51
Kalebx3 napisał(a):Deader , po co ta spina ?

Ależ - ja do żadnej spiny się nie poczuwam ;) Dyskutuję sobie z koleżanką na temat związany z tematyka forum, ot, tak mnie naszło w przerwie pomiędzy przeglądaniem wyborów miss nóg a tematem o serialach :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 11 lut 2014, 15:19
Kod: Zaznacz cały
"Lek = każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzana do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce."

Nie ma tam nic o tym że lek nie może wywoływać choroby przeciwko której się go stosuje.


Właściwie sam sobie zaprzeczyłeś...... przecież nigdy pożądanym efektem terapeutycznym stosowanego leku nie jest wywołanie choroby na którą jest stosowany


Nie przeczę że niektórzy mogą mieć pecha i na nich leki antydepresyjne mogą nie działać. Ale z takimi osobami spotykam się tylko na forum.


Z każdym znajomym z jakim rozmawiałam o tych lekach, a którzy też brali antydepresanty mieli podobne odczucie do mnie, a co najmniej takie, że to nie działa ;)



Spora grupa ludzi na świecie jest uczulona na orzechy. Czy w związku z tym przedefiniujemy orzech i zdeklasyfikujemy go jako pożywienie - bo u iluś osób wywołuje skutek inny od oczekiwanego?


Dziwny przykład. Uczulenia to reakcja immunologiczna skierowana przeciwko substancji pochodzenia egzogennego, która przy normalnym działaniu układu immunologicznego nie występuje. Nie oznacza to jednak tego, że jeśli obniżymy poziom histaminy u zdrowego osobnika wywołamy u niego alergię. Nie oznacza to też, tego, że reakcja mojego organizmu ma jakikolwiek związek z układem immunologicznym i wstrząsem anafilaktycznym ;) Nie mniej jednak w moim odczuciu układ immunologiczny powinniśmy oddzielić od tej dyskusji wszakże mamy przecież też różnego typu reakcje autoimmunologiczne - czy to oznacza, że zawczasu powinniśmy usuwać narządy, które mogą zostać objęte chorobą..... .


Kiedy zaczęła wypisywać pierwszą receptę to zacząłem ją z autentycznym lekkim lękiem wypytywać o to co mi wypisuje, bo w końcu się człowiek nasłuchał i naczytał o tych strasznych psychotropach przez tych kilkanaście lat życia. Babka mi odparła że nie potrafi pojąć jakim cudem ludzie bez problemu palą, wciągają i wstrzykują narkotyki nieznanego pochodzenia, zanieczyszczone szatan wie czym - a boją się brać leków które przeszły X lat badań, testów i kontroli.


Po pierwsze czytaj dokładnie co piszę wyżej i jak psychiatrzy traktują skutki uboczne tych leków. Po drugie te X lat badań wykazały, że te leki mogą wywołać depresję, myśli i tendencję samobójcze, depersonalizację. Generalnie objawy uboczne związane z stosowaniem tych badanych X lat leków są całkiem podobne do objawów chorób na, które się je stosuje ;) X lat też w psychiatrii badają, czy depresja ma związek z serotoniną, czy nie ma i nadal nie wiedzą ;) a że w badaniu kilku osobom pomogło, to wysnuli wniosek taki, że to pewnie to, no a jak nie ma alternatywy. To czemu by koncerny farmaceutyczne nie miały wypromować swojej świetnej substancji, choćby tej tak cudownej od której się zaczęła w głównej mierze ta cała farsa, czyli od Prozacu. Nie ma też alternatywy dla ludzi z nerwicą, Ci też przecież dostają zazwyczaj antydepresanty, a antydepresanty jak już pisałam wyżej nawet nie mają udokumentowanej pewnej skuteczności
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 15:54
zaczarowana napisał(a):Właściwie sam sobie zaprzeczyłeś...... przecież nigdy pożądanym efektem terapeutycznym stosowanego leku nie jest wywołanie choroby na którą jest stosowany

Nie tyle zaprzeczyłem, co (zdawało mi się że dość jasno) wywiodłem że psychotropy są szczególną kategorią leków, dla których prosta zasada "lek X pomaga na chorobę Y i nie ma możliwości żeby wywołał objawy takie jak przy chorobie Y" nie ma zastosowania.

zaczarowana napisał(a):
Spora grupa ludzi na świecie jest uczulona na orzechy. Czy w związku z tym przedefiniujemy orzech i zdeklasyfikujemy go jako pożywienie - bo u iluś osób wywołuje skutek inny od oczekiwanego?


Dziwny przykład. Uczulenia to reakcja immunologiczna skierowana przeciwko substancji pochodzenia egzogennego, która przy normalnym działaniu układu immunologicznego nie występuje. Nie oznacza to jednak tego, że jeśli obniżymy poziom histaminy u zdrowego osobnika wywołamy u niego alergię. Nie oznacza to też, tego, że reakcja mojego organizmu ma jakikolwiek związek z układem immunologicznym i wstrząsem anafilaktycznym ;) Nie mniej jednak w moim odczuciu układ immunologiczny powinniśmy oddzielić od tej dyskusji wszakże mamy przecież też różnego typu reakcje autoimmunologiczne - czy to oznacza, że zawczasu powinniśmy usuwać narządy, które mogą zostać objęte chorobą..... .

Tutaj przyznam że na biologii nie znam się aż tak dobrze i może przykład był nie do końca trafiony. To może inaczej: jest tu na forum temat "Benzodiazepiny - moja walka z uzależnieniem i odstawianiem". Nie masz chyba wątpliwości, że te leki mają potencjał uzależniający i przykre efekty uboczne przy odstawieniu? Ludzie tam przestrzegają że to syf i tak dalej. Ja osobiście czasem używam, mam pod kontrolą - nie odczuwam niczego o czym ci ludzie piszą. Ale nie wbijam tam z krucjatą "co wy gadacie, że to uzależnia, skoro ja się nie uzależniłem, mój kumpel szamie od 5 lat z przerwami i nie ma nigdy problemów z odstawieniem"... Nie robię tak, bo zdaję sobie sprawę że ktoś może mieć mniejszą wiedzę o tych lekach niż ja, inne reakcje organizmu i tak dalej. Nie robię tak, bo mógłbym u kogoś wywołać niesłuszne przekonanie że te leki można szamać jak cukierki. Tymczasem generalnie antydepresanty, o ile mi wiadomo, nie powodują aż takich przykrości użytkownikom. Więc jeśli ty i twoi znajomi źle się po antydepresantach czujecie, kiedy statystyki mówią że większość ludzi badanych reaguje pozytywnie na leczenie nimi, to nie jest moim zdaniem w porządku sianie paniki i strachu wśród ludzi którym mogą one pomóc.

No ale tu faktycznie może być taka sytuacja że dyskusja będzie jałowa bo ja ciebie nie przekonam, ty mnie też ;) A w sumie los nieznanych mi osób nie jest mi aż tak ważny, więc w gruncie rzeczy - jak chcesz toczyć batalię antylekową to... Droga wolna ;)

Każdemu potencjalnemu użytkownikowi leków antydepresyjnych mogę jedynie chyba polecić przyswojenie sobie pewnej dozy wiedzy o tych lekach przed pierwszym użyciem i rozważenie ryzyka i innych tam różnych za i przeciw. Bo w sumie to skoro w ulotce jest napisane o wszystkich tych możliwych skutkach ubocznych - to jesteśmy ostrzeżeni. Do nas należy ostateczna decyzja - czy problem z którym sobie nie radzimy jest warty ryzyka.

Czyli ja bym sprawę podsumował krótko. Nie: "nie bierzcie antydepresantów' ani "bierzcie piguły", tylko: "CZYTAJCIE ULOTKI, A ZWŁASZCZA TO CO MAŁYM DRUCZKIEM" :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 11 lut 2014, 18:19
No ale tu faktycznie może być taka sytuacja że dyskusja będzie jałowa bo ja ciebie nie przekonam, ty mnie też


Ja myślę, że to jest najlepsze podsumowanie, to coś jak rozmowy na tematy religijne :lol:


Ale nie wbijam tam z krucjatą "co wy gadacie, że to uzależnia, skoro ja się nie uzależniłem, mój kumpel szamie od 5 lat z przerwami i nie ma nigdy problemów z odstawieniem"... Nie robię tak, bo zdaję sobie sprawę że ktoś może mieć mniejszą wiedzę o tych lekach niż ja, inne reakcje organizmu i tak dalej.


ale ten temat brzmi odradzam branie wszelkich leków p.depresyjnych, więc są tu z założenia ludzie, którzy te leki odradzają (przynajmniej sądząc po brzmieniu tematu tak być powinno), w związku z czym można powiedzieć, że aktualnie robisz krucjatę ale w drugą stronę ;) To jest ta sama zależność jak w temacie osób, które odradzają benzodiazepiny, w którym się nie wypowiadasz, mimo, że je polecasz.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 18:48
zaczarowana napisał(a):Ja myślę, że to jest najlepsze podsumowanie, to coś jak rozmowy na tematy religijne :lol:

O, dokładnie :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez xanonymous 12 lut 2014, 15:50
Ja za drugim razem trafiłem w leki, tzn. inny lekarz i poczułem się dobrze. Nawet żąłowałem żę wcześniej nie zaczołęm sie leczyć. Ale leki te po kilku miesiacach zaszkodziły mi na serce i nie mogłem ich brać i to był koszmar ich odstawienie i od 2 lat nie mogą dobrać mi leków bo nie dość że nie pomagają co szkodzą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Peter88 12 lut 2014, 17:12
zaczarowana napisał(a):
Miał ktoś jakieś doświadczenia z escitalopram pharmaswiss


Ja miałam kontakt z esci i tak generalnie to od niego niestety zaczęły się moje problemy z bezsennością, a później to niestety było już tylko coraz gorzej

A mnie powiedziano, że lek nowy i bezpieczny. Uboki się pojawiły po 2 dniu, ale ponoć to norma.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 13 lut 2014, 15:46
no mnie też tak mówiono :mrgreen: taka to już chyba tradycyjna gadka, przecież nie powiedzą, że jest inaczej :P
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Peter88 13 lut 2014, 22:40
zaczarowana napisał(a):no mnie też tak mówiono :mrgreen: taka to już chyba tradycyjna gadka, przecież nie powiedzą, że jest inaczej :P

zobaczymy jak się będę czuł za 3 tyg.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez xanonymous 15 lut 2014, 19:58
A jakie masz skutki uboczne? JA bylem senny i zmeczony, rano jak wstawalem to sie czulem jakbym wazyl ze 150kg. A potem jakieś zamglenie umyslu sie zrobilo. PO odstawieniu dostalem zawrotow glowy i rozdraznienia.

Oni tak w ulotkach piszą. I to z każdym lekiem tak jest. Lek ma powiedzmy wiele różnych działań (efekt przeciwdepresyjny, zaburzenia snu, pobudzenie, osłabienie, zmęczenie, upośledzenie koncentracji, niepokój, dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, suchość w ustach, zaburzenia ze strony układu krwiotwórczego, zaburzenia akomodacji oka, ślinotok, wymioty, drżenia, biegunka, zaparcia, nerwowośc, zaburzenia równowagi, zaburzenia pracy serca, krwawienie z przewodu pokarmowego, nasilenie lub utrata apetytu itp.) Wybierają sobie jedno to pozytywne działanie i mówią ze lek leczy jakieś schorzenie. Te pozostałe działania leku, często szkodliwe nazywają skutkami ubocznymi. A te wszystkie działania zarówno pozytywne jak i szkodliwe to jest pełne działanie leku. Zarówno jakiś "skutek uboczny" może nie wystapić jak i to pożądane działanie możę się nie pojawić. Tak jak "skutki uboczne" mogą minąć po pewnym czasie i osłabnąć tak i to działanie pożądane leku możę zniknąć lub osłabnąć.

Jak robili próby kliniczne leków to podawali że lek np. pomógł 60% badanych a 40% badanych nie odczuło poprawy. Ale nigdy nie podają jaki procent badanych musiało przerwać badanie ze względu na uciążliwe "skutki uboczne". A nieraz bardzo duży procent badanych przerywa branie leku gdyż nie są w stanie znieść "działań niepożądanych".

-- 16 lut 2014, 15:20 --

Ciekaw też jestem czy neuroleptyki mogą wywołać chorobę na którą się je stosuje, czyli np. schizofrenie prostą. Tak jak antydepresanty niekiedy wywołują depresje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Peter88 16 lut 2014, 18:20
xanonymous napisał(a):A jakie masz skutki uboczne? JA bylem senny i zmeczony, rano jak wstawalem to sie czulem jakbym wazyl ze 150kg. A potem jakieś zamglenie umyslu sie zrobilo. PO odstawieniu dostalem zawrotow glowy i rozdraznienia.

Z początku było otępienie, oszołomienie jak po alko, lekka faza, potem pojawiły się dreszcze, odczucie zimna, jednocześnie pocenie się pod pachami i pocenie nóg, ale te dreszcze chyba mi słabną, ogólnie senność popołudniami, nic się nie chce, czasem pojawiał się mały niepokój i taki jestem czasami kompletnie skapcaniały. Większa aktywność i chęć działania do wczesnego popołudnia, później niechęć . Co ciekawe ja raczej śpię mniej tj. wcześniej rano budzę się i łatwiej zarazem, bez tej drażliwości i ciężkości wstaje. Ale też gorzej z zasypianiem, chociaż, ja zawsze miałem z tym problemy. Nie ma też przybicia porannego ale to bym chciał sprawdzić jak będę pracował, kiedy obciążenie stresem jest duże.
Ogólnie mam wrażenie gdzieś od 2 dni, że organizm sobie zaczyna z tym radzić, tłumi powoli te objawy i jak by przyzwyczajał się.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez barsinister 16 lut 2014, 20:56
xanonymous napisał(a):Jak robili próby kliniczne leków to podawali że lek np. pomógł 60% badanych a 40% badanych nie odczuło poprawy. Ale nigdy nie podają jaki procent badanych musiało przerwać badanie ze względu na uciążliwe "skutki uboczne". A nieraz bardzo duży procent badanych przerywa branie leku gdyż nie są w stanie znieść "działań niepożądanych"


a skąd te informacje? standardowo w badaniach zawsze uwzględnia się pacjentów, którzy musieli przerwać leczenie z takich powodów
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez lunatic 17 lut 2014, 12:06
xanonymous napisał(a):Oni tak w ulotkach piszą. I to z każdym lekiem tak jest. Lek ma powiedzmy wiele różnych działań (efekt przeciwdepresyjny, zaburzenia snu, pobudzenie, osłabienie, zmęczenie, upośledzenie koncentracji, niepokój, dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, suchość w ustach, zaburzenia ze strony układu krwiotwórczego, zaburzenia akomodacji oka, ślinotok, wymioty, drżenia, biegunka, zaparcia, nerwowośc, zaburzenia równowagi, zaburzenia pracy serca, krwawienie z przewodu pokarmowego, nasilenie lub utrata apetytu itp.) Wybierają sobie jedno to pozytywne działanie i mówią ze lek leczy jakieś schorzenie. Te pozostałe działania leku, często szkodliwe nazywają skutkami ubocznymi. A te wszystkie działania zarówno pozytywne jak i szkodliwe to jest pełne działanie leku. Zarówno jakiś "skutek uboczny" może nie wystapić jak i to pożądane działanie możę się nie pojawić.

A jakbyś to inaczej nazwał? Suchość w ustach czy zmęczenie trudno nazwać pełnym działanie leku, nie da się na chwile obecną zablokować przez SSRI serotoniny wybiórczo w określonych częściach mózgu, blokada jest w całym organiźmie stąd skutki uboczne możliwe są w wielu układach, jezeli dochodzi jeszcze działanie receptorowe poza wychwytem serotoniny w niektórych lekach to jeszcze bardziej to się poszerza

-- 17 lut 2014, 11:17 --

często w przypadku kobiet w ciąży odnośnie wielu leków pojawia się takie sformułowanie ze w przypadku leczenia nalezy rozwazyc czy korzysci z leczenia przewyzszaja potencjalne ryzyko dzialan szkodliwych, podobnie z tymi lekami, jezeli ktos jest tak wyczerpany ze nie potrafi sie podniesc z łózka to raczej ani on ani lekarz nie będzie sie przejmował umiarkowanymi skutkami ubocznymi ze strony np. układu pokarmowego bo korzysc z leczenia w takim przypadku to przewyzsza
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do