Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 10 lut 2014, 12:23
zaczarowana,

Myślę, że zdecydowanie lepszym miejscem niż forum nerwica.com będzie dla Ciebie forum http://oXXXXXXXXXXX.pl/ - tam wszyscy hejtują psychiatrię i jadą po niej jak po brudnej, podartej szmacie, krytykują psychofarmakologię, psychologię itp. Matka administratora przez lata siedziała w szpitalu psychiatrycznym z diagnozą schizofrenii paranoidalnej, u administratora strony też zdiagnozowano schizofrenię. Oczywiście uważa on, że nie jest chory tylko padł ofiarą represji ze strony okrutnego systemu i odezwała się w nim potrzeba misji zbawienia świata i uświadomienia wszystkim ludziom jakim przerażającym narzędziem ucisku i tortur jest psychiatria instytucjonalna. Myślę, że świetnie wpasowałabyś się w klimaty tej strony. Strona mocno tendencyjna, nieobiektywna, propagandowa i zalatująca teoriami spiskowymi, no ale co kto lubi.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 10 lut 2014, 12:39
Dark Passenger, jakbyś przeszedł to co ja, to też byś tak uważał
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 10 lut 2014, 12:52
zaczarowana, Przeszedłem dużo przez ostatnie 8 lat jeżeli chodzi o psychiatrię, lecznictwo instytucjonalne, psychofarmakologię(kilkadziesiąt prochów) i nie uważam tak jak Ty.


Jeżeli padłaś ofiarą nadużyć, represji czy niekompetencji ze strony lecznictwa psychiatrycznego to trzeba to zgłosić odpowiednim organom, a nie siać hejt na forum w internecie. Ja jak zgłosiłem nadużycie do lokalnego podwładnego rzecznika praw pacjenta to sprawę rozpatrzono od ręki i wysłano obserwatorów do placówki w której doszło do nadużycia. To dużo bardziej konstruktywne.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 10 lut 2014, 14:48
Ja nie sieję hejtów tylko piszę tak jak uważam, a uważam, że psychiatria i psychologia to jakaś niedopracowana nauka, oni może chcą dobrze ale im to jakoś za bardzo nie wychodzi, za to wmawianie tego, czego nie ma im wychodzi najlepiej. Leki faktycznie spowodowały u mnie takie objawy jak to opisałam, czy to hejtowanie? Nie, bo jeśli stwierdzić tak, to każda negatywna opinia (w tym nie zgadzająca się z opinią ogółu) musiała by być hejtem
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez xanonymous 10 lut 2014, 18:51
Ja też się czuję okaleczony przez leki które miały pomóc. A po odstawieniu człowiek nie jest w tym samym stanie co przed leczeniem. Nie wraca do punktu wyjścia. Tylko jest znacznie gorzej. Skutki uboczne, długo trwające powikłania, zmiany w mózgu- w struktórze receptorów , ich ilości, wrażliwości itp. Po odstawieniu antydepresantow człowiek trzesie sie jak alkoholik albo ma tak potworne lęki że aż ledwo może oddychać, nie możę jeść pół dnia, kręci sięw głowie, oszołomienie. Albo pojawia się hiperwrażliwość na wszelkie leki psychotropowe, lki które kiedyśsiębrało stają sięza silne, albo przestają działać - tzn. lek działa nadal tak samo ale w mózgu zaszły zmiany i mózg na lek już innaczej reaguje.

Np. taki Prozac , który był wiele lat temu testowany na ZDROWYCH ochotnikach, wywołał u wielu z nich silne stany lękowe, depresję a przynajmniej jeden z zdrowych ochotników popełnił samobójstwo! - to wszystko spowodował prozac (lek brali 3 tygodnie) Tu już nie mogą kłamać i wmawiać nawrót lub nasilenie choroby. Bo Ci ludzie to byli zdrowi ochotnicy bez lęków, depresji czy myśli samobójczych. (drugi filmik w moim opisie)
JA miałęm tak samo po sertralinie - po odstawieniu jej po 2 tyg. ze wzgl. na skutki uboczne po jakoś miesiącu dostałem myśli samobójczych a dodam że przed leczeniem ani nigdy w życiu nie miałem myśli samobójczych. NIe wspomne o innych dziwnych rzeczach ktore sie ze mna dzialy zaraz po odstawieniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 09:54
xanonymous napisał(a):Np. taki Prozac , który był wiele lat temu testowany na ZDROWYCH ochotnikach, wywołał u wielu z nich silne stany lękowe, depresję a przynajmniej jeden z zdrowych ochotników popełnił samobójstwo! - to wszystko spowodował prozac (lek brali 3 tygodnie) Tu już nie mogą kłamać i wmawiać nawrót lub nasilenie choroby. Bo Ci ludzie to byli zdrowi ochotnicy bez lęków, depresji czy myśli samobójczych. (drugi filmik w moim opisie)

Jak dla mnie to trochę głupi argument. Weźmy taką substancję jak metylofenidat - ludziom z ADHD pomaga się uspokoić natomiast na ludzi bez ADHD działa całkowicie przeciwnie, jako stymulant. Więc testowanie leków psychotropowych na ludziach zdrowych jest raczej częścią procedur wchodzących w skład badań przed wprowadzeniem na rynek, a nie testem czy ludzie bez depresji naszamani Prozakiem zaczną śmigać po ścianach ze szczęścia... To trochę tak jak hejtować morfinę bo jest pewna grupa ludzi która jej używa rekreacyjnie i którzy potrafią się tą morfiną (bądź pochodnymi) wykończyć. Mi kogoś bliskiego wykończyła heroina ale nie uważam że w związku z tym powinno się wyciąć wszystkie makówki na świecie, trzeba wyciąć ludzi którzy na nielegalnym nimi handlu sobie zarabiają kasę. Analogicznie, jeśli tobie jakiś lek antydepresyjny szkodził (a szkodzić mógł, bo każdy organizm to nieco inna reakcja), powiadomiłeś o tym lekarza a on uparcie dalej cisnął ci ten lek - to pretensje należy mieć do lekarza, który nie słuchał swojego pacjenta. U mnie z lekiem się udało trafić już (albo "dopiero", jak kto woli) za trzecim razem - i efekty oceniam bardzo dobrze. Czuję się nieporównanie lepiej niż jeszcze rok temu. Może miałem farta, bo szybko trafiłem działającą substancję, jak też i lekarkę która po moich zastrzeżeniach przy pierwszym i drugim leku - zmieniała mi je na coś co by lepiej podpasowało.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 11 lut 2014, 12:07
deader, to nie jest bezzasadny argument i nie należy tu też mylić rekreacyjnego stosowania leków (w celu wywołania określonych skutków), a wywoływania jednostki chorobowej na którą dany lek ma być stosowany. Jeśli zaczniesz stosować antybiotyki przez 3 tygodnie to nie wpadniesz w zakażenie bakteryjne. Jeśli zastosujesz glikokortykosteroidy przez 3 tygodnie w dawkach terapeutycznych nie rozpocznie się u Ciebie stan zapalny w organizmie. Żaden lek na choroby somatyczne nie ma wypisanych w skutkach ubocznych możliwości wystąpienia jednostki chorobowej na którą są stosowane. Już samo wystąpienie depresji u osób zdrowych i oficjalnie wpisanie tego skutku w ulotkach informacyjnych leków antydepresyjnych, jako możliwego do wystąpienia - co świadczy o tym, że stało się tak niejednokrotnie po zastosowaniu tego typu leków, które bądź co bądź powinny tą chorobę leczyć, a nie ją wywoływać, jest moim zdaniem co najmniej interesujące.


deader, u mnie też z jednego objawu pojawiło się wiele innych natury psychicznej, tak, że spokojnie później można było stwierdzić depresję............ fakt po jakimś czasie mogę powiedzieć, że też "trafiłam w lek" (bo śpię i jakoś tam funkcjonuje).............. ale ja przecież startowałam z czystą kartą, żadnych pierwotnie depresyjnych objawów nie miałam ;) Nie miałam bezsenności, niechęci do funkcjonowania społecznego, osłabienia, zmęczenia, lęków, myśli samobójczych, a wręcz zamiarów samobójczych, bo byłam już blisko tego kroku, nie miałam też anhedonii, utraty zainteresowań, dziwnych "huśtawek" emocjonalnych ani też nie miałam zmniejszenia apetytu - wręcz przeciwnie przed rozpoczęciem brania tych leków byłam pełną energii i chęci do życia kobietą, miałam zapał do realizacji wszystkich swoich założeń, jedyny objaw jaki miałam to problemy z koncentracją. Te wszystkie pozostałe objawy pojawiły się stopniowo z każdym nowym antydepresantem :!: - przypadek? Nie sądzę nie miałam absolutnie żadnych powodów aby takie objawy mogły się u mnie pojawić w sposób naturalny, ponadto objawy pojawiały się w zbytniej zależności z antydepresantami (tą zależność w pewnym momencie zauważył każdy kto mnie zna). Niestety wtedy było już za późno i trzeba było jakoś "zaleczyć" to co już się pojawiło.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 12:48
zaczarowana napisał(a):nie należy tu też mylić rekreacyjnego stosowania leków (w celu wywołania określonych skutków), a wywoływania jednostki chorobowej na którą dany lek ma być stosowany. Jeśli zaczniesz stosować antybiotyki przez 3 tygodnie to nie wpadniesz w zakażenie bakteryjne. Jeśli zastosujesz glikokortykosteroidy przez 3 tygodnie w dawkach terapeutycznych nie rozpocznie się u Ciebie stan zapalny w organizmie. Żaden lek na choroby somatyczne nie ma wypisanych w skutkach ubocznych możliwości wystąpienia jednostki chorobowej na którą są stosowane. Już samo wystąpienie depresji u osób zdrowych i oficjalnie wpisanie tego skutku w ulotkach informacyjnych leków antydepresyjnych, jako możliwego do wystąpienia - co świadczy o tym, że stało się tak niejednokrotnie po zastosowaniu tego typu leków, które bądź co bądź powinny tą chorobę leczyć, a nie ją wywoływać, jest moim zdaniem co najmniej interesujące

No ale gdzie leki na objawy somatyczne a gdzie psychotropy? :shock: Jest dość dobrze poznany mechanizm działania i leczenia powiedzmy grypy, ale choroby psychiczne to nieco inna bajka. Każdy łapie przeziębienie na takich samych zasadach co ktoś inny, i to się tyczy zarówno takich banałów jak katar do potężnych kalibrów jak wąglik. Natomiast depresja czy nerwica u każdego rozwija się i objawia nieco inaczej. Analogicznie - amfetamina działa generalnie na wszystkich tak samo lub bardzo podobnie. Natomiast po LSD każdy będzie miał nieco inną "jazdę". Nie można porównywać substancji które działają na ciało do tych które działają na umysł bo to dwie różne kategorie.

zaczarowana napisał(a):ale ja przecież startowałam z czystą kartą, żadnych pierwotnie depresyjnych objawów nie miałam

No to, przepraszam, ale nie rozumiem - czemu w ogóle zaczęłaś się "bawić" w psychotropy? Zdawało mi się że sięgają po nie ludzie chorzy a nie zdrowi... Jak nie miałaś pierwotnie żadnych objawów to nic dziwnego że ci leki mogły coś porozwalać... bo taka ich specyfika.

zaczarowana napisał(a):Nie miałam bezsenności, niechęci do funkcjonowania społecznego, osłabienia, zmęczenia, lęków, myśli samobójczych, a wręcz zamiarów samobójczych, bo byłam już blisko tego kroku, nie miałam też anhedonii, utraty zainteresowań, dziwnych "huśtawek" emocjonalnych ani też nie miałam zmniejszenia apetytu - wręcz przeciwnie przed rozpoczęciem brania tych leków byłam pełną energii i chęci do życia kobietą, miałam zapał do realizacji wszystkich swoich założeń, jedyny objaw jaki miałam to problemy z koncentracją

Na problemy z koncentracją nie wiem kto wypisał antydepresanty - ale to nie znaczy że te leki są z automatu złe; to znaczy że trafiłaś niestety na lekarza idiotę...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 lut 2014, 13:01
zaczarowana,
Oni w ogóle chyba nie biorą pod uwagę, tego, że te leki mają skutki uboczne.


no jeden z moich lekarzy zaprzeczał moim opisom oddziaływania leku, jakoby nie wywoływał takich skutków ubocznych.
jak go poinformowałem, że nawet w ulotce o nich pisze (sic!) to się skrzywił i stwierdził, że przeczytałem ulotkę i sobie te skutki wymyśliłem:D
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 11 lut 2014, 13:42
Kod: Zaznacz cały
Jest dość dobrze poznany mechanizm działania i leczenia powiedzmy grypy, ale choroby psychiczne to nieco inna bajka. Każdy łapie przeziębienie na takich samych zasadach co ktoś inny, i to się tyczy zarówno takich banałów jak katar do potężnych kalibrów jak wąglik. Natomiast depresja czy nerwica u każdego rozwija się i objawia nieco inaczej. Analogicznie - amfetamina działa generalnie na wszystkich tak samo lub bardzo podobnie. Natomiast po LSD każdy będzie miał nieco inną "jazdę". Nie można porównywać substancji które działają na ciało do tych które działają na umysł bo to dwie różne kategorie.


Ja jeszcze raz powtórzę, lek, który jest lekiem na daną chorobę nie powinien jej wywoływać. Ja jestem tylko jednym z przykładów tej zależności, a takich osób mogą być setki/miliony. Nietrudno pomylić tą zależność np. z depresją/nerwicą, więc osoby, które mają ją "zdiagnozowaną", a leczą się właśnie lekami, które działają na nich w podobny sposób jak u mnie - mogą się za przeproszeniem leczyć w taki sposób do osranej śmierci.

Zwróćmy uwagę na to, że teoria wpływu neuroprzekaźników na pojawienie się depresji/nerwicy nie jest tak naprawdę w pełni udokumentowania. Przepisywane są te leki z powodu braku alternatywy i to dosłownie. Więc, w przypadku korzystnego wpływu tych leków w takim przypadku możemy mieć do czynienia a) efektem placebo b) poprawieniem stanu związanego z siłą psychiczną pacjenta i jego chęci do walki z przeciwnościami c) poprawieniem stanu psychicznego związanego z pogorszeniem stanu fizycznego i dosłownie doprowadzenie pacjenta w pierwszym etapie leczenia do tego, że nie będzie mu się chciało palcem ruszyć, a wszystko stanie się obojętne (psychiatra mi raz powiedział, po moich narzekaniach właśnie na obojętność, że ten efekt jest pożądany i pacjentom się generalnie podoba ;) ). Fakt taka obojętność może pomóc jak ma się problemy finansowe, życiowe itp. bo dzięki niej mamy za przeproszeniem wylane na wszystko ale nic po za tym.

No to, przepraszam, ale nie rozumiem - czemu w ogóle zaczęłaś się "bawić" w psychotropy?


W następnym moim cytacie, sam zacytowałeś sobie prawie odpowiedź brak koncentracji + niezdiagnozowany przedłużający się kaszel (później zdiagnozowany pulmonologicznie) = nerwica ;) To w ogóle nie ważne, że ten kaszel był później faktyczną chorobą somatyczną, ja mam go po dziś dzień zakwalifikowanego przez psychiatrę jako pochodzenia psychicznego, mimo, że wspominałam, że ta zagadka się rozwiązała ;) Niestety mówienie o tym kaszlu po pytaniu, czy na coś choruję okazało się po prostu moim błędem, a ja po prostu chciałam być w porządku i powiedzieć, że być może faktycznie na coś choruję.


jetodik, heh u mnie było podobne, każdy skutek uboczny to było pogorszenie stanu psychicznego, ba...... jak mówiłam, że nie mam siły w mięśniach i mnie bolą (jeden z ulotkowych skutków ubocznych) to usłyszałam, że to niemożliwe, że to ja na pewno stres w mięśniach kumuluje, a ten lek to nigdy takiego czegoś nie wywołuje :roll: Tak samo było z całym kompletem moich objawów, wszystko to było spowodowane psychiką ale absolutnie nie lekiem. Nawet od psychologa usłyszałam, że to wszystko to na pewno nie leki i że to niemożliwe 8), że to moja psychika wszystko wywołuje ;) Gdzie tam leki - oni nie biorą w ogóle po uwagę tego, że te leki jakiekolwiek skutki uboczne mogą spowodować :lol:


Ja uważam, że chociaż przy tej bezsenności powinni zwrócić uwagę na pojawienie się jej, a to przecież zwykle pierwszy wymieniany skutek uboczny w ulotce tych leków, więc powinni przyznać, że to właśnie one. Bo przecież logiczne, że jak pacjent nie narzekał na bezsenność, a tak jak to u mnie było przy kolejnej wizycie u psychiatry już mówiłam o bezsenności, niechęci do funkcjonowania (sic!) i paru innych objawach to chyba coś jest nie tak, że nagle się tak szybko pogorszyło. Co nie? I to jeszcze po wdrożeniu leczenia! Niestety znaleźli, na to inne argumenty, że nawet ja niestety uwierzyłam i dalej łykałam pigułki pogrążając się w coraz to bardziej intensywnych skutkach ubocznych tych leków, doprowadzając się do stanu jak powyżej to opisałam, czyli generalnie do "wraka człowieka"
Ostatnio edytowano 11 lut 2014, 13:50 przez zaczarowana, łącznie edytowano 1 raz
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 lut 2014, 13:50
może lekarze są w jakiś dziwny sposób szczególnie narażeni na psychiczną chorobę zwaną syndromem wcielenia, polegającą na przeświadczeniu, że znają wszystkie myśli i odczucia pacjenta lepiej niż on sam :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 14:13
zaczarowana napisał(a):Ja jeszcze raz powtórzę, lek, który jest lekiem na daną chorobę nie powinien jej wywoływać.

To stwierdzenie jest prawdziwe tylko w przypadku gdy taki opis uznamy za definicję lekarstwa. "Niestety" definicja leku jest zgoła inna: "Lek = każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzana do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce."

Nie ma tam nic o tym że lek nie może wywoływać choroby przeciwko której się go stosuje. Jest to, owszem, intuicyjna definicja, ale jak widać po przykładzie leków antydepresyjnych - niewłaściwa.

Spora grupa ludzi na świecie jest uczulona na orzechy. Czy w związku z tym przedefiniujemy orzech i zdeklasyfikujemy go jako pożywienie - bo u iluś osób wywołuje skutek inny od oczekiwanego?

Nie przeczę że niektórzy mogą mieć pecha i na nich leki antydepresyjne mogą nie działać. Ale z takimi osobami spotykam się tylko na forum. Z ludzi których znam a którzy przeszli etap leczenia głowy farmakologicznie 100% jest zadowolonych z rezultatu. Dla mnie to (oraz moje własne doświadczenie w tym temacie) bardziej przemawia niż ktoś z internetu komu się przytrafiło nieprawidłowo reagować na leki. Współczuję, ale nie potrafię przyklasnąć postawie "odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych" jak w tytule. Mogę najwyżej przyklasnąć tematowi w stylu "MOJE nieprzyjemne doświadczenia z lekami p/depresyjnymi" czy coś w tym stylu.

Nie sądzę żeby straszenie ludzi którzy mogą skorzystać na leczeniu było OK. Ciekawą kwestię w tym temacie zapodała mi moja psych na pierwszej wizycie. Opowiedziałem jej kilka rzeczy ze swojego życia, między innymi o tym że kiedyś ostro ćpałem. Kiedy zaczęła wypisywać pierwszą receptę to zacząłem ją z autentycznym lekkim lękiem wypytywać o to co mi wypisuje, bo w końcu się człowiek nasłuchał i naczytał o tych strasznych psychotropach przez tych kilkanaście lat życia. Babka mi odparła że nie potrafi pojąć jakim cudem ludzie bez problemu palą, wciągają i wstrzykują narkotyki nieznanego pochodzenia, zanieczyszczone szatan wie czym - a boją się brać leków które przeszły X lat badań, testów i kontroli. Przetrawienie tego co powiedziała zajęło mi może 5 sekund i musiałem przyznać jej rację.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 lut 2014, 14:27
antydepresanty wywołują chorioby wienieryczne i ,,, łupież ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 11 lut 2014, 14:36
Kalebx3 napisał(a):antydepresanty wywołują chorioby wienieryczne i ,,, łupież ;)

Na łupież są szampony, na choroby weneryczne są lekarstwa. Nie ma takiej chemii której silniejszą chemią się nie da pokonać :pirate:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do