Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 25 lis 2010, 23:41
Wiesz co, biorę Abilify od 7 miesięcy i jakoś nie widzę u siebie nagłej śmierci.


Czy w ulotce pisze, że nagła śmierć to skutek uboczny, który zawsze występuje? NIE ! Jest to rzadki czy niezbyt częsty skutek uboczny. Tobie się upiekło ale inny może mieć game over.

W mojej ulotce Zeldoxu nic nie pisze o śmierci.
Pluto
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lunatic 26 lis 2010, 00:05
Mam pytanie bierzesz leki czy nie?Jak wyglądała twoja depresja? Jesteś sam czy masz rodzinę? Fajnie napisałeś ,ale ja mam rodzinę zachorowałam po urodzeniu kolejnego dziecka chodziłam od Annasza do Kajfasza ,wypróbowałam wszystkiego ,byłam na dnie.Jak jest się na dnie ,myśli się po co ja jestem im potrzebna jestem ciężarem,lepiej będzie im beze mnie pomimo ,że zapewniają że jest inaczej...Za pierwszym razem trwało to pół roku wyszłam z tego myślałam że nie wróci a wraca...Może masz rację że ostrzegasz przed braniem leków ale znam osoby które po jednym epizodzie depresji są zdrowe i szczęśliwe,a były na dnie po próbach.Z dwojga złego chociaż cierpię na depresję lekoodporną wolę brać w minimalnych dawkach leki niż nie brać bo chcę cieszyć się życiem niż być chodzącym żywym trupem...


Biorę od 5 lat, dlatego, że w ogóle zacząłem i teraz nie jestem w stanie ich odstawić. Depresja u mnie wynikła z przewlekłego lęku, złych kontaktów z otoczeniem, problemów rodzinnych itp. W zaawansowanej fazie doprowadziła do przerwania studiów i całkowitej apatii, braku energii do czegokolwiek. Pisałem że leki mi pomogły, nawet dzięki nim skończyłem studia, ale co z tego, skoro konsekwencją tego jest to, że jak już zacząłem je brać to teraz jestem od nich uzależniony.Żeby chociaż działały ciągle tak samo to nie byłoby jeszcze najgorzej, ale z czasem przestają i trzeba zmieniać. Co to za życie bieganie od lekarza do lekarza i testowanie kolejnych leków, bo odkąd zacząłem je brać już nigdy nie poczułem się normalnie, nigdy tak jak czułem się wcześniej. A być może w moim przypadku to nie była ostateczność, być może gdyby lekarz spróbował na początek czego innego, teraz nie byłbym uzależniony od tego. Bo o takich rzeczach co się dzieją po odstawieniu wcześniej pojęcia nie miałem. Fakt że czułem się źle, ale gdybym wtedy miał tą wiedzę jak się dopiero później poczuję to nigdy nie zdecydowałbym sie na rozpoczęcie takiego leczenia. I być może dużo osób też zbyt pochopnie zaczyna takie leczenie nie zdając sobie sprawy z ryzyka jakie to niesie. No ale jeżeli już nic nie pomaga to rzeczywiście nic innego nie pozostaje,napisałem to, że jeżeli brać to w ostateczności, ale ja nie dostałem takiej szansy wyboru między różnymi metodami leczenia, bo dostałem od razu taką farmakoterapię po której przez te 5 lat nie jestem w stanie się pozbierać i nie wiem jak to w ogóle zrobić.
Ostatnio edytowano 26 lis 2010, 00:08 przez lunatic, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez paradoksy 26 lis 2010, 00:07
ja żem napisał(a):
lunatic napisał(a): Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom.

Proszę o dowód tego stwierdzenia :!: :!: :!:


ponawiam pytanie
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lunatic 26 lis 2010, 00:18
paradoksy napisał(a):
ja żem napisał(a):
lunatic napisał(a): Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom.

Proszę o dowód tego stwierdzenia :!: :!: :!:


ponawiam pytanie


http://pl.lundbeck.com/pl/PDF/Lexapro%20PIL%20SmPC/Lexapro_SmPC_2007.pdf
"Po ustąpieniu objawów leczenie należy kontynuować przez co najmniej 6 miesięcy aby uzyskać utrwalenie odpowiedzi na leczenie"
W innych pisze podobnie, brałem sertralinę przez dwa lata i nie było żadnego utrwalenia
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 26 lis 2010, 01:20
lunatic, tam nigdzie nie ma nawet słowa o tym, że nie wystąpi nawrót.......... :roll:

Pluto, a Ty się tak nie bulwersuj, bo agresja od ciebie wieje.....skutki uboczne, te poważne miewa znikoma (powtarzam ZNIKOMA!!) liczba osób, tak samo jak po ibuprofenie i innych lekach bez recepty które także mogą zabić......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 09:29
to ich nie bierzcie jak tak demonizujecie!

ja sama jestem w kropce chce odstawić seroxat ,od roku zmniejszam dawki.ale przecież miałam z 5 lat ponad moze 5,5 roku prawie normalnego życia..cos za cos :-|
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez 19_latek 26 lis 2010, 12:01
kasia000,
Czemu odstawiasz?
19_latek
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 12:22
bo paroxetyne biorę za długo 6 lat a ostatnio cos kiepsko pomagała;-(
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez brak uczuć 26 lis 2010, 12:47
BRalam 6 lat seroxat, potem pól roku citabax...potem znó seroxat, ale juz nie działał. W czasie brania citabaxu zaczęłam tracić uczucia...od 2 lat przeżywam koszmar...nie mam normalnych uczuć, nie czuję miłości, przyjaźni, tęsknoty, zazdrości, smutku, radości...prawie nic nie czuję, mam wielką pustkę w sercu i czuję ciągle niewyobrażalne cierpienie...żaden lek mi już nie pomaga...terapia też nic nie dała, bo co ma dać terapia jak ja nic nie czuję. Moje życie to jedna wielka wegetacja i męka, a mam dopiero 30 lat. Nie czuję nic, nic mnie nie interesuja, pogorszyły mi się funkcje poznawcze do tego stopnia, że nie mogę się uczyć, przeczytane czegokolwiek bardzo mnie męczy, filmy nie interesują...w środku mam pustkę i myśli samobójcze...i tak dzień w dzień...nie wiem czy to po lekach, ale faktem jest, że to był błąd lekarza, który kazał mi te leki brać tyle lat...ja mu nieraz mówiłam, że nie potrzebuję tego leku tylko nie mogę przejść przez skutki odstawienne...
Zgadzam się z utorem postu, że to co się teraz w Polsce dzieje to paranoja...każdemu na zwykłą chandrę czy nieszczęśliwą miłość wypisują te leki i też nie wiem czy nie psują biochemii mózgu w ten sposób. Mi już nic nie pomaga, prawie jedyną moją nadzieją są agoniści dopaminy, a to już ciężki leki stosowane w neurologii a nie psychiatrii.
Dodam, że mi całkowicie zanikł popęd płciowy i już 2 lata jestem zupełnie aseksualna. To jest prawdopodobnie PSSD.
Czytałam straszne rzeczy o SSRI na angielskich stronach, nawet że te leki zmieniają geny, że PPSD może być dziedziczny, a badania na szczurach wykazały, że długotrwałe przyjmowanie SSRI (trwale?) odwrażliwia receproty serotoninowe.
Tak, że też przestrzegam, że jak nie trzeba to nie brać. Nie mówiąc już o fakcie obecnie dobrze znanym i jawnym, chociaż początkowo był przez producentów fluoksetyny utajniony, że leki SSRI wywołują myśli samobójcze i zabójcze!
No ale trzeba przyznać dla równowagi, że tysiącom osób pomogły wyjść z ciężkich depresji. Ja myślę, że je należy brać tylko wtedy gdy są naprawdę konieczne.
brak uczuć
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Shadowmere 26 lis 2010, 13:05
że długotrwałe przyjmowanie SSRI (trwale?) odwrażliwia receproty serotoninowe.


Oczywiscie,że to robią-dla tego tak wiele osob nagle stwierdza,że "przestają dzialac"-choc przecież nie mają takiego prawa,bo to nie narkotyki,nie wywolują tolerancji i uzależnienia.Więc jak?

Leki dzialają jak dzialaly,po prostu mózg nie ma już sily na nienaruralnie wysokie dawki serotoniny-i broni sie poprzez odwrazliwienie receptorów.To naturalny objaw i dla mnie tak oczywisty,że nie trzeba tego tlumaczyc.Bo czy czyms nadzwyczajnym jest,że uklad nerwowy reaguje na substancje psychoaktywne?Nie.
I dlatego moim zdaniem lekarze,ktorzy futrują pacjentow prochami x lat powinni stracic prawo do wykonywania zawodu.Bo jak można byc lekarzem nie znając podstawowych reakcji mózgu? :-| Jako laik odnalazlam w książce o lekach i ich dzialaniu,nieukrywaną i ogolnie dostępną informację o desentyzacji receptorow przez ssri.To nie jest żaden mroczny sekret tylko oczywistosc.

Mnie lekarze uprzedzali i tlumaczyli-wszyscy oprocz jednego,ktory byl dziwny i namawial mnie do polożenia sie na jakiejs macie "z leczniczymi prądami".
Leki slużą do tego by kopnąć w dupę osobę,które cierpi-by znalazła siłę by zmienic swoje nawyki i zaczela pracowac nad sobą.
A nie do użyuwania przez cale życie,bo to się nie uda."Przestaną dzialac" (bzdura-bo nie przestaną,ale tak tlumaczą konowały) predzej czy pozniej,u jednego już po roku,u innego po 20-tak czy inaczej delikwent w koncu sie budzi z ręką w nocniku.

UWażam,że to jest odwracalne.Tylko,że pewnie u każdego inaczej,jak z dzialaniem-u jednego rok,u innego 10...

Na ulotkach jest napisane i nie mowcie mi,że tego nie widzieliscie:
"Mechanizm dzialania leku nie zostal dokladnie poznany,ale przypuszcza się.."

Trochę za malo rzeczy jest tu na pewno.
Shadowmere
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 26 lis 2010, 13:09
Shadowmere, :great: dokładnie....zawsze zastanawiali mnie ludzie którzy jedzą co im pan doktor przepisze i nie szukają żadnych inf. ja nie mówię, żeby być mądrzejszym od lekarza....ale np fajnie wiedzieć co tam się w naszej głowie dzieje jak łykamy psychotropy, być świadomym działania, procesów i ewentualnych zagrożeń.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 26 lis 2010, 14:00
dlatego ja zawsze każę sobie opisać lekarzom dokładny opis co sie dziej w mojej głowie po zażyciu leku-choc i tak nie wiele z tego wiem,zawsze lekarzy testuję :D

[Dodane po edycji:]

co do odwrażliwieniu receptorów serotoninowych MOJI LEKARZE -pierwszy raz słyszą.....!!!nawet zadałam takie pytanie jednemu z naukowców..popatrzył na mnie jak na idiote!

[Dodane po edycji:]

leki zmieniają GENY-brak uczuć weź sie spamietaj serio!!!!!! :evil:

[Dodane po edycji:]

ludzie ale wy tu bredzicie!!!
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez nnn 26 lis 2010, 17:19
Ja biorę te leki i będę je brał bez względu na to jak wpłyną na dalsze moje życie. Na razie wpływają pozytywnie więc jest git. Zachęcam ludzi do brania tych leków.
Biorę Citabax 40mg.
nnn
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 26 lis 2010, 17:34
a Ty się tak nie bulwersuj, bo agresja od ciebie wieje
Patrzcie. Użyłem wykrzyknika i już to jest agresja :roll:
Pluto
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do