Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 22 sie 2013, 14:23
robotnica

Dlaczego jestem tragedia i inni ? Ja na serio chciałam Tobie pomoc , ja również , jak i Ty chce wychodzić , chce się śmiać , jak dawniej.Ja również się buntuje mam prawo , chociaż jestem starsza , ze mam ta pieprzona chorobę i robię wszystko by minęła.Licze na pomoc leków , bo może dzięki nim właśnie zacznę w końcu żyć. Jeżeli tak się nie stanie trudno, będę szukać leków i terapii dalej.

-- 22 sie 2013, 14:27 --

Ja swoje również przeżyłam, życie dało mi po dupie, ale nie mam tutaj o to do nikogo pretensji, ponieważ ja to przeżyłam i ja muszę z tego wyjść.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 22 sie 2013, 14:50
Kalebx3, dzięki, stary, ty chyba jeszcze lepiej dostrzegasz śmieszność tej całej sytuacji.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 14:57
Nie, nie byłem. A ty sprzedawałaś pierścionki zaręczynowe swoich rodziców żeby mieć na dragi? Umarła ci osoba z którą chciałaś spędzić życie? Chcesz się licytować na to kto miał gorzej, kto gdzie był? To kurva nie wygrasz dziecko, nie wygrasz.


Ja się ani razu nie licytowałam w przeciwieństwie do niektórych osób.

Ani razu nie napisałam kto mi umarł ile miałam prób samobojczych i różne takie rzeczy. Nie muszę, piszę po prostu co mnie spotkało ze wspaniałymi lekami nowej generacji i powtórzę po raz setny i rzucę chamską 'k...rwą', k...rwa, po raz setny, że tak, mojej mamie to pomaga. Choć wolę prawdę, wolę żeby nie brała leków, wolę psychoterapię dla niej. Każdy wybiera jak chce. Każdy ma życie jakie chce.

Poszłam do psychiatryka bo chciałam. Inna sprawa, że jest to totalnie zje...ane i przestrzegam przed tym innych. Jest inna sprawa jak ktoś idzie tam, bo miał próbę samobójczą, a inna gdy ktoś ma takie myśli i lęki i stres. Ja miałam raczej to drugie.

Co innego, gdy jesteś już w takim stanie, że Cię zbierają i zabierają do szpitala. To i tak współczuję. Chyba, że są lepsze psychiatryki, niż ten w którym ja byłam w zachodniopomorskim mieście. Jest po prostu birkenau i tyle. Nie chodzi już o to, że tam łażą chorzy, bo niech sobie łażą, w końcu to jest miejsce dla takich ludzi. Ale jak ma odpocząć kobieta z depresją np. przy dyżurce, gdzie co chwila lecą okrutne żarty dotyczące chorych, gdzie lecą przekleństwa, gdzie w sali 3 na 4 m jest 6 łóżek.

Ja nie mogłam wyjść na dwór przez ileś tam czasu, bo poprosiłam o pasek jak mi spodnie spadały. A wiadomo - pasek... Okej, ale dlaczego zostałam chamsko wyśmiana, dlaczego zostałam zrugana. Jak ubezwłasnowolnione dziecko.

Dlaczego tam jest brudno, gówno leży na korytarzu. Dlaczego jest jeden oddział dla wszystkich i na korytarzu mnie jakiś ćpun próbuje molestować.

Poza tym nie wiedziałam co dostaję, jak się zapytalam to zostałam okrzyczana. Sertralina, potem się dowiedziałam od kogoś. Potem jak już dostałam klony to mi było obojętne co biorę.

A jak się czułam i czuję po ssri? Przecież to okropne. Ja przez 2 miesiące z łóżka prawie nie mogłam wstac. Wczesniej miałam o wiele więcej energii. Ledwo co przeżyłam egzaminy. Dobrze, k...rwa, super że Wam to pomaga.

Ale ja miesiąc nie biorę i nadal jest źle. Z tego powodu byłam drugi raz w szpitalu, bo po prostu jestem zombie. Od kilki dni coś bardziej kojarzę, ale nie mogę nawet tutaj konstruktywnie napisać. Mam z tym problem. Z czytaniem także. To po prostu piszę trzy po trzy jak było. Jak jest.

Odstawiłam leki i nagle wszyscy są na mnie źli, że nie powinnam i tak dalej. A jak prosiłam o pomoc psychiatrow to mi przepisywali depakine.

Także ja nie chcę leków już nigdy po tym jaka jestem teraz. Dlatego wolę nie żyć, niż żyć jak robotnica jak nic, jak beton.

Nie, nie będę miała dla Was współczucia.

Dlatego nie ufam. To jest na pewno u mnie po lekach, nie widze innej opcji. Umarłam za życia chyba przez sertralinę. Mowią, że to niemożliwe. Wiem o tym, to co mam zrobić, skoro wcześniej było inaczej. Po lekach mam brak uczuć i całe dnie leżę w łóżku. Jak ja mam iść na studia. Dlaczego takie skutki uboczne. Mówią, że to już powinno minąć, ale u mnie to nadal trwa. Fizycznie i psychicznie jestem amotywacją.

Powtórzę setny raz najwyżej, że pisałam tutaj głównie o lekach. I będę pisać. I będę pisać co mi przyjdzie do głowy. I będę przerośniętą gimnazjalistką a inni będą to czytać i się wkurzać, że muszą płacić na moje stypendium i będą się starali być przykładnymi obywatelami. To sobie bądźcie.

Będę odstraszać, bo kiedyś się inaczej leczyło takie choroby i obrzydliwe jest to, że Wy nawet nie macie pojęcia o tym jakie g...wno mogą wyrządzić takie leki. Była na tym forum dziewczyna pod pewnym nickiem, jak jeszcze ja byłam na tym forum kiedyś od innym i wspaniale było opisane jak ją jej własna ciotka urządziła tego typu lekami. Też dostała braku uczuć.

Te leki zmieniają osobowość i zdolności poznawcze. Nie każdy ma problemy z serotoniną. Mi podano te leki na coś na co nie powinnam ich dostać. I będę o tym pisać ile mi się będzie podobało. Tak samo jest wiele wątków o tym jakie to są wspaniałe leki. To ja będę tą osobą, która narzeka. Bo, k...rwa, czuję się zaszczuta. I to pierwszy raz w życiu az tak, po lekach.

KOMUŚ POMAGAJĄ, ALE NIE MI. I ZNAM OSOBY KTÓRE TE LEKI TEŻ 'POPSUŁY'.

I będe głupia i będę jakaś tam, okej. Ale będę pisać ile chcę, najwyżej mnie zablokują, na razie nic złego nie robię tylko się powtarzam o psychiatryku, wcale się nie licytuję, bo mam wd...pie kto ma gorzej. Być może najbardziej na świecie cierpi blondynka której złamano paznokieć bo to jedyne co w życiu cennego miała. Nigdy nie wiadomo.

Ale oczywiście, dla Was jedyne cierpienie to to o czym tu piszecie. I każdego równacie swoją miarką. Mi się zwyczajnie nie chce pisać na to co wy piszecie. Mi się chce zwyczajnie narzekać na te leki, bo to nie jest dobro. To jest mniejsze zło.

hania33, nie, tak specjalnie napisałam żeby zobaczyć czy jeszcze raz mi pojadą. Nie miałam Ciebie na myśli pisząc tamto. Bardziej mi chodzi o to żeby pojechać wszystkim i ich nie szanować, bo taka już jestem beznadziejna człowiekopodobna kreatura. I tak będzie.
Ostatnio edytowano 22 sie 2013, 15:09 przez monapayne, łącznie edytowano 1 raz
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 22 sie 2013, 15:08
robotnica napisał(a):Bardziej mi chodzi o to żeby pojechać wszystkim i ich nie szanować, bo taka już jestem beznadziejna człowiekopodobna kreatura. I tak będzie.

Uo, aleś mi pojechała, przejąłem się że hej :D Pozostaje podsumować:

Obrazek

i zniknąć do bardziej sensownych tematów, do widzenia :)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 15:10
No i mądrze. Po co masz pisać ze mną jak nie doświadczasz tego co ja. Nie rozumiesz, nie rozumiesz i nie wiesz nic. Tyle.


Plus:

Mialam depresję, dostalam pewien ssri i przestalam odczuwac wiekszosc emocji, potem czulam coraz mnie, tylko straszne cierpienie. wyprobowano na mnie ok 50 psychotropow, a ja wtedy nie wiedzialam, ze one moga niszcyzc mozg i powodowac cieprienie. W koncu ciepienie bylo tak wielkie i bezuztanne (nie bylo zadnej remisji przez kilka lat) ze zaczelam brac benzodiazpieny. jeszcze bylam w szpitalu gdzie oczywiscie pomyslano, ze moje cierpienie jest tylko z powdu bzd, nie chciano wierzyc ze ja tak cieprie kilka lat. bylam wszedzie w polsce. na dodatek rok temu pewien lekarz dal mi tiaprydk, po ktorym uszkodzono mi uklad pozapiramidowy - nie moge brac zadnych neurolpetykow ani zadnych lekow serotoninowych, bo mna rzuca jak zasypiam (dyskinezy nocne). uzaleznilam sie od stilnoxu- bo tylko od przynosi ulge. doszlam do dawek 15 stionoxow + 2 mg clonazepamu. Ja, ktora nigdy nic nie bralam. Od prawie roku probuje lekarz mi pomoc rzucic stilnox, ale opn powoduje takie napiecie wszystkich miesni w tym tych sxualnych, ze jest to cieprienie nie do opowieddzenia. Do tego to cierienie psychiczne, ktore sie zaczelo te kilka lat temu i a ktore stilnox tez dziala. Umieram powoli, nie mam jeszcze 40 lat, umieram w meczaranich, moi rodzice na to patrza i sa zalamani... a uczuc nadal nie czuje tylko po stinoxie...jesli ktos ma podobne doswiadczenia albo moze mi pomoc -to BLAGAM. PS lekarze tez niesmialo podejrzewaja ze leki uszkodzily mi mozg, co najmniej totalnie zaburzyly neuroprzkaznictwo, bo komu sie daje 50 psychotropow na przestrzeni 3 lat. ALe mowia to nieoficjalnie. Nie wiem gdzie szukac pomocy, moze znacie jakiegos lekarza...kto sie zna na uszkdzeniach mozgu polekowych, jak dorpowadzic mozg do styanu pierwotnego? to chyba niemozliwe.Proszze pomozcie mi, cierpienie moje kazdej sekundy jest takie, ze znajomy pracujacy na onkologii powiedzial ze tylko ludzie w hospicjum w stanie trminalnym tak cierpia... ja bym moze sie ucieszyla jakby to byla choroba smiertelna i by cieprienie ustalo, ale nie jest...
I prosze - przestancie eksperymentowac z tymi subtancjami zbey sie nie skonczylo jak u mnie.
PS probowalam odstawienia w szpitalu ani nie roumieli mojego napiecia miesni i czegos w rodzaju akatzyji, chcieli mnie wiazac, a dla mnie te ostatnie lata to tylko trauma ( nie odczuwam NIC pozytywnego) dlatego szpitali juz sie boje, bo mi tylko zaszkodzily.....blagam Was o rade


Wypowiedź z innego forum. Oto odpowiedź czemu nie chcę próbować już żadnych leków.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 22 sie 2013, 15:42
deader napisał(a):
robotnica napisał(a):Bardziej mi chodzi o to żeby pojechać wszystkim i ich nie szanować, bo taka już jestem beznadziejna człowiekopodobna kreatura. I tak będzie.

Uo, aleś mi pojechała, przejąłem się że hej :D Pozostaje podsumować:

Obrazek

i zniknąć do bardziej sensownych tematów, do widzenia :)


To ja od siebie dodam jeszcze to:
Obrazek

i również znikam bo wilki nie dyskutują ze skrzeczącymi wronami :)
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez Rebelia 22 sie 2013, 16:16
No, już mnie tak paluszki swędziały, żeby się trochę powtrącać, ale jednak wzięłam na wstrzymanie.

borderline.kowalsky, deader,

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 22 sie 2013, 16:22
robotnica, twoje zdanie już znamy. Napisałaś o nim już wielokrotnie i w co najmniej kilku tematach. Myślę, że kto chce, to weźmie pod uwagę Twoje wypowiedzi. Wyraźnie jednak zaczynasz przeginać i demonizować leki jakby to były narkotyki czy nie wiadomo co jeszcze. I sory, ale z Twojego pisania znacznie bardziej widać, że faktycznie potrzebowałabyś porządnej farmako i psychoterapii niż to, że jesteś "zdrowa", jak sama to określasz. Bo wybacz, ale zdrowy człowiek nie idzie do psychiatry. Zdrowy człowiek nie idzie z własnej woli do psychiatryka.
Aby jednak zakończyć tą bezsensowną dyskusję, upraszam o opanowanie, zaprzestanie rzucania epitetami i obrażania innych forumowiczów i nie powtarzanie po raz tysięczny tego samego. Już wiemy co myślisz o lekach i nie potrzeba nam kolejnego postu w stylu "ssri to zło".
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 17:15
niosaca_radosc, ta, wiem to wszystko. Ale bezsilność mnie zjadła, nie dziwię się sobie. Ale te memy to jednak głupie daliście, te brawa to nawet zabawne.
Bo wybacz, ale zdrowy człowiek nie idzie do psychiatry. Zdrowy człowiek nie idzie z własnej woli do psychiatryka.


To jest jednak nieprawda. W takim razie wszyscy są chorzy, bo dzisiaj znajdziesz często osobę co idzie z byle czym do psychiatry, zamiast pomyśleć nad życiem lub pojść na psychoterapię. Łatwo jest dostać leki.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 22 sie 2013, 21:26
To jest jednak nieprawda. W takim razie wszyscy są chorzy, bo dzisiaj znajdziesz często osobę co idzie z byle czym do psychiatry, zamiast pomyśleć nad życiem lub pojść na psychoterapię. Łatwo jest dostać leki.
Nawet tego nie skomentuję :roll:
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 21:35
No, ja też w takim razie tego powyżej. Bo niestety, ale jest różnica pomiędzy chorym a człowiekiem, który ma tymczasowo trudną sytuację.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 sie 2013, 19:52
Bo niestety, ale jest różnica pomiędzy chorym a człowiekiem, który ma tymczasowo trudną sytuację.
A i owszem, jest różnica. Z tym że osoba, która ma tymczasowo trudną sytuację nie daje się zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. Może pójdzie do psychologa, ale w momencie kiedy twierdzi, że jest zdrowa nie będzie biegać po psychiatrach i szpitalach psychiatrycznych. To tak jakby rozbolała cię głowa, a ty biegniesz do neurologa, robisz komplet wyników, chcesz rezonansu i jeszcze najlepiej niech ci punkcję zrobią...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 23 sie 2013, 20:21
No to mylisz się. Była nawet dziewczyna na oddziale co nie była chora, ale była na oddziale zamkniętym, bo miała lęki, że bezpieczniej się już czuła przy lekarzu. To, że ktoś ma lęki nie oznacza, że jest chory. No, chyba, że patrzysz na świat przez okulary psychiatryczne, wtedy to rzeczywiście. Wszystko może się wydawać chore.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez barsinister 23 sie 2013, 20:40
widzę, że trzeba w punktach

- najpierw jest cierpienie, które bierze się z konfliktu między tym, jak chcielibyśmy żeby było i tym jak jest
- żeby poradzić sobie z cierpieniem, stosujemy mechanizmy obronne
- jeśli mechanizmy zawodzą i czujemy, że nie damy sobie rady sami - idziemy do lekarza
- jeśli czujemy, że możemy zrobić krzywdę sobie lub innym (lub robimy taką krzywdę - próby samobójcze, stosowanie przemocy) - idziemy do szpitala

cały czas tu smucisz o tym, że osoby zdrowe uważa się za chore psychicznie
a ja widzę tylko ludzi, którzy potrzebują pomocy i tyle
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do