Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 21 sie 2013, 21:16
borderline.kowalsky, ale co ja , k...rwa, niby takiego twoim zdaniem robię. Jak piszę, że wcześniej było mi ok z rzucaniem talerzami. Może Ty jesteś chora, ale ja nie. Zrozumcie do k...rwy nędzy, że ja nie potrzebowałam leków, tylko opieki. Mogłam równie dobrze iść do klaszotru gdyby taki był w moim mieście. W d...pie mam Wasze problemy i pomocną dłoń, skoro ja w leki nie wierzę. Pozdro dla Was. A Ty dziewczyno z wilkiem bądź sobie w jakim chcesz kolorze, kup sobie majtki, założ na głowę, mnie to nie interesuje. Nie masz takiej matki jak ja i nie masz ojca w więzieniu. Nie wiesz co gra u mnie w domu więc się nie wypowiadaj aż tak na temat mojej choroby. Po godzinnej rozmowie z panem Waniewskim mam stwierdzone borderline. Super. I nakłaniają mnie do szpitala. Bo moja matka mnie nie chce w domu. Więc idę. A tam śpię obok schizofreniczki co mnie w nocy dusi bo słyszy glosy.


Wiesz co Ci powiem, zachowujesz się jak rozpieszczona gówniara która tupie nóżką bo ktoś nie chce jej kupić lalki z wystawy. Każdy z nas na tym forum ma mniej lub bardziej poważne problemy i tragedie życiowe. Ja od 11 lat przeżywam piekło i nie napiszę o szczegółach tylko dlatego, że nie jestem jeszcze gotowa aby tu o tym mówić. mam za sobą 2 pobyty w psychiatryku, 2 próby samobójcze i niezliczoną liczbę psychiatrów i psychoterapeutów, ale to mnie nie upoważnia żeby rzucać k...ami w każdym poście i mieszać z błotem innych użytkowników tego forum tylko dlatego, że mają czasem inne zdanie niż ja.

hehe dziewczyna z wilkiem nie ma takiej matki i ojca jak ty bo przecież ty jesteś pępkiem świata i tylko tobie jest źle a cała reszta to debile których nic nie spotkaja i cie nie rozumieja. Poza tym po twoich postach to raczej nie jest borderline tylko egoizm, narcyzm i kompletne zadufanie w sobie. Tyle na temat.

-- 21 sie 2013, 20:21 --

deader napisał(a):
borderline.kowalsky napisał(a):
( Dean )^2 napisał(a):A ale są dziesiątki rodzajów leków jak nie ten to inny......A ja tez miałem poprawe dopiero po 2 miesiącach gdzieś.No i jak sama czegoś ze swoim życiem nie zrobisz,to leki to bedzie za mało.


Właśnie o lekach też maiłam napisać. Jeśli SSRI nie pasują, są jeszcze SNRI. Każdy indywidualnie reaguje na dany lek, przykład raz brałam Asentrę i ten lek podziałał na mnie niekorzystnie a używając słowa niekorzystnie mam na myśli bardzo bardzo bardzo źle, jednakże znam ludzi których postawił na nogi. Czasem warto próbować i czekać bo takie leki działają z opóźnieniem. A i prawda jest, że takie niepozorne benzo "ryje" 100 tysięcy razy bardziej niż ssri czy snri.

Ja jako pierwszy lek dostałem Trittico, działał na mnie tragiczne, ale nie wpadłem na forum ostrzegać przed Trittico, tylko wróciłem do lekarza żeby spróbować innego leku. I tak do skutku.

Mam też niejakie wątpliwości co do tej "straszności" benzo, nie wiem czy nie są trochę zmitologizowane. Od jakichś 4-5 miesięcy doraźnie biorę relanium bądź clonazepam i nie odczuwam żadnego "zrycia beretu", używane "z głową" chyba nie są tak straszne (raz zrobiłem sobie w ramach "testu" dwutygodniową całkowitą przerwę i nie odczułem jakichkolwiek objawów odstawiennych, obniżenia nastroju itd). Wydaje mi się że najwięcej szkód wynika z niewiedzy - ludzie zaczynają łykać leki nie poczytawszy najpierw o ich właściwościach, a czasem lekarze faktycznie "dają dupy" (mojemu kumplowi lekarz rodzinny przepisał dwumiesięczny zapas xanaxu na rzucanie palenia, z zaleceniem brania codziennie po dwa czy trzy razy - bach! piękny podkład po uzależnienie).



Samo benzo brane raz na ruski rok w normalnych dawkach nie jest złe. Problem leży moim zdaniem gdzie indziej. Działa bardzo dobrze aż za dobrze rzekłabym, przez to bardzo łatwo przekroczyć tą cienką granicę która jest pomiędzy doraźnym braniem a uzależnieniem i tak się stało w moim wypadku. Byłam uzależniona od relanium i mimo iż brałam je tylko 7 miesięcy to zejście z tego to było piekło, nie będę opisywać bo wiele razy na forum ludzie pisali jak to wygląda. I mimo, że jestem czysta od prawie 9 miesięcy to gdyby mi ktoś teraz przed nosem położył diazepam to bez zastanowienia bym wzięła.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez 0Rh+ 21 sie 2013, 21:21
Kalebx3 napisał(a):
To jest tak, że ktoś ma książkę. Tam ma objawy. I dopasowuje. Czy Ty wiesz co zrobiła psycholog? Zdiagnozowała mnie. Z książeczką w ręku. Dlatego ja nie ufam im wszystkim. Jak raz wejdziesz w psycho bagno to ciężko wyjść, bo ci wmówią że jesteś chory, a ty po prostu jesteś wrażliwy.



a czym Ty tak sie podniecasz ?
A wiesz co mi zrobiła psycholog , zmarnowała mi moje cenne 3 godziny życia na zbędne pierdo==lenie , a na końcu rzekła" niech pan już więcej do mnie nie przychodzi"

Moja chciała od mnie 3 razy w tygodniu po 100,00 do końca życia ,ale się nie dałem :mrgreen:
Oczywiście inflację by uwzględniła i swój urlop. ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 21:37
borderline.kowalsky napisał(a):Samo benzo brane raz na ruski rok w normalnych dawkach nie jest złe. Problem leży moim zdaniem gdzie indziej. Działa bardzo dobrze aż za dobrze rzekłabym, przez to bardzo łatwo przekroczyć tą cienką granicę która jest pomiędzy doraźnym braniem a uzależnieniem i tak się stało w moim wypadku. Byłam uzależniona od relanium i mimo iż brałam je tylko 7 miesięcy to zejście z tego to było piekło, nie będę opisywać bo wiele razy na forum ludzie pisali jak to wygląda. I mimo, że jestem czysta od prawie 9 miesięcy to gdyby mi ktoś teraz przed nosem położył diazepam to bez zastanowienia bym wzięła.

Może ja mam takiego farta że jestem generalnie "lekoodporny" (czasem nie mogę się nadziwić jak czytam np. że kogoś 10 mg hydroksyzyny ścina z nóg, kiedy ja mogę przyjąć i 200 mg i skutkuje to jedynie przyjemnym rozleniwieniem) i nie odczuwam aż tak straszliwej różnicy przed i po wzięciu benzo. Pomaga mi, i owszem, ale nie mam po tym żadnych "odjazdów" tak więc widzę w tych lekach małe szanse na uzależnienie w moim przypadku. Traktuję je jako sensowne wsparcie przed wyjątkowo stresującymi sytuacjami (pójście na wielki koncert, wyjazd na zjazd poznawać kupę nowych ludzi), nie biorę codziennie. Pomaga też na momenty natłoku niechcianych myśli, na nadmiar uczuć i emocji. Ale takie sytuacje nie przytrafiają się codziennie, na szczęście nie muszę jeść benzo przed każdym wyjściem do pracy :D

Wracając do tematu - ja robotnicę ciut rozumiem, też miałem buntowniczo-artystyczny okres w życiu, gardziłem społeczeństwem i "robolami", myślałem że jestem stworzony do wyższych celów. Ale z wiekiem nauczyłem się pokory. Z wiekiem, nie dzięki lekom. Na lekach jestem dopiero od niedawna, a pokory nauczyłem się już lata temu. Więc ja trochę ją rozumiem, jej postawę. Nie zmienia to faktu że obrała sobie nieco nie ten obiekt ataku ci trzeba. OK, rozumiem że jest wściekła na psychiatrów którzy ją wpakowali do szpitala; ale być wściekłym na lek który pomaga milionom ludzi..? To trochę "nie halo".
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez tiktalk 21 sie 2013, 22:01
robotnica koniecznie na terapie i kilka wizyt u psychiatry niech cię ktoś w końcu dokładnie zdiagnozuje, bo chyba wydaje ci się że tutaj dostaniesz receptę ;/
tianeptyna 4x12,5 / wiadro supli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
403
Dołączył(a)
05 mar 2013, 00:08
Lokalizacja
ślaski

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 22:05
tiktalk, jaką receptę skoro ona antylekowa jest? :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 21 sie 2013, 23:08
Może ja mam takiego farta że jestem generalnie "lekoodporny" (czasem nie mogę się nadziwić jak czytam np. że kogoś 10 mg hydroksyzyny ścina z nóg, kiedy ja mogę przyjąć i 200 mg i skutkuje to jedynie przyjemnym rozleniwieniem) i nie odczuwam aż tak straszliwej różnicy przed i po wzięciu benzo. Pomaga mi, i owszem, ale nie mam po tym żadnych "odjazdów" tak więc widzę w tych lekach małe szanse na uzależnienie w moim przypadku. Traktuję je jako sensowne wsparcie przed wyjątkowo stresującymi sytuacjami (pójście na wielki koncert, wyjazd na zjazd poznawać kupę nowych ludzi), nie biorę codziennie. Pomaga też na momenty natłoku niechcianych myśli, na nadmiar uczuć i emocji. Ale takie sytuacje nie przytrafiają się codziennie, na szczęście nie muszę jeść benzo przed każdym wyjściem do pracy



Rozumiem i cieszę się, że świadomie przyjmujesz te leki nie nadużywając, jednakże ja dosłownie pokochałam diazepam za to, że tymczasowo unicestwiał we mnie derealizację i lęk który towarzyszy mi bardzo często. Lekarz kazał mi brać 3x5mg dziennie na co mu sie stuknęłam w głowę i brałam tylko 5mg przed spaniem które później rozłożyłam sobie na 2.5 mg przed snem i 2.5 mg kilka godzin później w nocy ( tak mój wewnętrzny zegar budził mnie co noc ok 3 nad ranem na tabletkę), raczej nie zwiększałam dawki byłam zawsze na 5-7.5 mg na dobę. Diazepam sam w sobie jest benzo długo działającą także praktycznie cały czas byłam pod wpływem, i mimo, że w dzień musiałam się zdrzemnąć i byłam bardziej ospała to ten lek sprawiał, że mogłam funkcjonować. Uspakajał też trochę moje napady agresji i zmiany nastroju i powodował, że nie męczył mnie gniew aż tak bardzo. Ale po czasie czułam, że całe moje życie zaczyna się kręcić wokół tabletek i myśleniu o tym jak to jest przyjemnie zasypiać jak czuje kolejno rozluźniające sie mięśnie no i dochodziły inne skutki uboczne jak uwaga uwaga problemy z pamięcią i wysławianiem się co zostało mi do dziś.

Nie wiem czy ten pozorny spokój jest wart swojej ceny, ale ostatnio znów zaczynam myśleć o powrocie, tylko tak na kilka może kilkanaście dni, w sumie już sobie tu i tam zjem signopam albo lorafen ale to nie to samo. No i reasumując właśnie dlatego zawsze ostrzegam przed wchodzenie w takie leki bo później całkowite uwolnienie się jest prawie nie możliwe.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 11:06
borderline.kowalsky, to nie jest inne zdanie, tylko narzucanie, to jest po prosu nieczytanie ze zrozumieniem i tyle. Mnie nie interesuje czy mój problem jest mniejszy czy większy bo tego się nie mierzy. Nic Twojego mnie nie interesuje, tak samo to czy mój ojciec jest w więzieniu też jest mało ważne. Ważne jest natomiast, że miałam problem, problemy z rodzicami, o czym tutaj próbuję jednozdaniozwo napisać. Nie robię referatu co się ze mną działo i jak wyglądało całe moje życie. Po prostu piszę dlaczego znalazłam się w psychiatryku i to po części na wlasne życzenie, bo już wtedy było ze mną źle. 15 minutowa rozmowa. Ja gadam, a psychiatra aha-yhym. Powiedziałam, że myślę czasem o tym żeby się po prostu zabić, ze złości. Już tak mnie wszystko wkurza, że jak się mocno wk...rwiłam to bym p...rdolnęła po prostu głową o ścianę. Ale teraz mam inne myśli samobójcze, bo nagle zrobiłam się zobojętniała. Stąd moje myśli samobójcze. Wzięłam ssri i dlatego piszę w tym wątku, aby ludzie uważali na ssri. Ze mną nie było aż tak żebym brała te leki. Mogli mnie przechować bardziej terapeutycznie w celu uspokojenia mnie, a nie ładować leki. Tydzień czekałam na jakąkolwiek rozmowę z psychologiem.

A Ty będziesz mi pisała o 'tupaniu nóżką' i takich różnych frazesach. Jestem totalnie rozczarowana polską psychiatrią i dlatego ostrzegam ludzi. Dlatego piszę w tym temacie swoją historię i to, co uważam i to co było ostatnim razem jak byłam w szpitalu jest już szczytem. W ogóle wszystko to jak z człowieka można zrobić chorego jest szczytem po prostu jak filmy amerykańskie, tylko, że to się dzieje na prawdę.

Co mnie obchodzi, że może ty z 900 razy miałaś próby. Nie starasz się nawet zrozumieć tylko jedziesz po tym co piszę po równo z innymi. Twoje wypowiedzi są mało warte.

Do innych - nie potrzebuję żadnej diagnozy. Nawet jak będę mieć psychozę to zamknę się w domu i będę się dziwiła jaki ten świat jest różnorodny niż brała leki od psychiatrów. Wolę nigdy nie mieć pracy i skończyć pod mostem lub mieszkać z lisami w lesie, niż być w społeczeństwie, takim jak to...

deader, niech ludzie wiedzą co może się stać. Co z tego, że to pomaga milionom jak ktoś może mieć aż tak poważne skutki uboczne [nie piszę teraz o mnie], że się chce zabić? Przecież nie tylko ja mam takie przygody z ssri. Wzięłam je bo zaufałam lekarzom. Teraz mój świat się przewrocił. Już nie wierzę im, przestaję wierzyć w społeczeństwo w ogóle, po ostatnim moim pobycie w szpitalu, tak jest, kuźwa. To jest dopiero nienormalne. Idziesz do szpitala by się leczyć, a wychodzisz w gorszym stanie. I nie możesz nawet o tym mówić, że się źle czujesz, bo wpiszą ci, że to choroba.

Moi znajomi, którzy brali ssri - widać, że człowiek się zmienia. I to nie zawsze na lepsze. Moja mama raczej dobrze się czuje teraz po lekach. Ale ciotka jest jakaś niennormalna po prostu. Agresywna i chamska. To widzę po rodzinie. A znajomi, którzy brali - w podobnym wieku do mnie - narzekali na brak uczuć właśnie i brak motywacji i potem myśli samobójcze. Ja tam nie wierzyłam w to. Teraz już niestety wierzę.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 22 sie 2013, 12:06
robotnica napisał(a):deader, niech ludzie wiedzą co może się stać. Co z tego, że to pomaga milionom jak ktoś może mieć aż tak poważne skutki uboczne [nie piszę teraz o mnie], że się chce zabić? Przecież nie tylko ja mam takie przygody z ssri.

Ależ, maleńka, od tego są ulotki dołączane do leków żeby je przeczytać, tam jest wyraźnie napisane o możliwych skutkach ubocznych w tym nasilenie myśli samobójczych itd. Tylko debil łyka pigułki "jakie mu kazali" nie poczytawszy o tym trochę, nie zgłębiwszy tematu. Ja zanim łyknąłem pierwszą pigułę to dwa dni siedziałem na wikipedii i uczyłem się o lekach, dowiadywałem się co biorę, jakie mogą być uboki. I jak się pojawiły to poszedłem zmienić lek a nie robić antypropagandę. Kurde, niektórzy mają uczulenie na orzechy, i co, chcesz zakazać orzechów bo komuś szkodzą..?

robotnica napisał(a):Wolę nigdy nie mieć pracy i skończyć pod mostem lub mieszkać z lisami w lesie, niż być w społeczeństwie, takim jak to...

Kurva dziewczyno, masz 21 lat czy 12?? Na chvj ci te studia w takim razie skoro nie chcesz pracy? Po co te całe starania o atencję u psychologów itd? Już ci pisałem - jedź w Bieszczady, zamieszkaj w jaskini, jedz grzyby i korę z drzew. "My" jako społeczeństwo też nie chcemy żebyś z nami żyła z takim nastawieniem. Śmierdzisz hipisem na kilometr, ja tyram ciężko żeby z moich podatków ufundowano ci te tak upragnione stypendium a ty mnie obrzucasz gównem, wyzywasz..? No dzięki, fajnie. I jeszcze oczywiście nadal twardo twierdzisz że nie jesteś chora. Jak nie jesteś, to co tu robisz? Idź malować te swoje obrazy zamiast tracić czas na frajerów którzy się zaćpywają lekami, frajerów którzy chcą normalnie chodzić do pracy, frajerów którzy chcą jak reszta normalnie żyć, pracować, łączyć się w pary, mieć dzieci czy - o zgrozo! - mieszkania... Idź sobie pomalować, idź.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 12:57
deader, byłeś w psychiatryku?
Kurva dziewczyno, masz 21 lat czy 12?? Na chvj ci te studia w takim razie skoro nie chcesz pracy? Po co te całe starania o atencję u psychologów itd? Już ci pisałem - jedź w Bieszczady, zamieszkaj w jaskini, jedz grzyby i korę z drzew. "My" jako społeczeństwo też nie chcemy żebyś z nami żyła z takim nastawieniem. Śmierdzisz hipisem na kilometr, ja tyram ciężko żeby z moich podatków ufundowano ci te tak upragnione stypendium a ty mnie obrzucasz gównem, wyzywasz..? No dzięki, fajnie. I jeszcze oczywiście nadal twardo twierdzisz że nie jesteś chora. Jak nie jesteś, to co tu robisz? Idź malować te swoje obrazy zamiast tracić czas na frajerów którzy się zaćpywają lekami, frajerów którzy chcą normalnie chodzić do pracy, frajerów którzy chcą jak reszta normalnie żyć, pracować, łączyć się w pary, mieć dzieci czy - o zgrozo! - mieszkania... Idź sobie pomalować, idź.


8)
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 22 sie 2013, 13:02
robotnica napisał(a):borderline.kowalsky, to nie jest inne zdanie, tylko narzucanie, to jest po prosu nieczytanie ze zrozumieniem i tyle.

Ja doskonale wiem o co Ci chodzi. Byłaś wesoła radosna i pełna emocji poczym po ssri stałaś się bez uczuć i otępiała i nie chcesz tego. Chciałaś pomocy od psychiatrów a wsadzili cię do miejsca gdzie przeżyłaś traumę. Oczekujesz zrozumienia i ciepłej rozmowy od lekarza zamsiat przypisywania kolejnych tabletek i wysyłania cię gdzieś. No i na końcu gardzisz nami bo mamy trochę więcej lat od ciebie i próbujemy ci wytłumaczyć pewne rzeczy dla twojego dobra. Na siłę żadnemu choremu nie da się pomóc, nawet rodzinie, więc i my na siłę ci nie pomożemy więc nie rozumiem dlaczego dalej ciągniesz ten temat próbując nas przekonać, że to ty jesteś nieomylna niczym sama siła wyższa.




robotnica napisał(a): Ważne jest natomiast, że miałam problem, problemy z rodzicami, o czym tutaj próbuję jednozdaniozwo napisać.


Jak na razie twoje pisanie ograniczyło się do bojkotu leków które ludziem czasem ratują życie i sprzeczania się z innymi użytkownikami.

robotnica napisał(a): Ale teraz mam inne myśli samobójcze, bo nagle zrobiłam się zobojętniała. Stąd moje myśli samobójcze. Wzięłam ssri i dlatego piszę w tym wątku, aby ludzie uważali na ssri.

Podaję ulotkę leku który ja biorę:
Możliwe skutki uboczne: Bardzo często: suchość w ustach, ból głowy, nudności. Często: zmniejszenie masy ciała, zwiększenie stężenia cholesterolu we krwi, niezwykłe sny, zmniejszenie popędu płciowego, zawroty głowy, zwiększenie napięcia mięśniowego, bezsenność, nerwowość, mrowienie, uspokojenie, drżenie, dezorientacja, uczucie odseparowania od samego siebie i od rzeczywistości, zamazane widzenie, zwiększenie ciśnienia krwi, kołatanie serca, ziewanie, zmniejszenie apetytu, zaparcia, wymioty, pocenie się (w tym poty nocne), problemy z oddawaniem moczu, zwiększona częstość oddawania moczu, zaburzenia wytrysku, brak orgazmu, impotencja, zaburzenia miesiączkowania, osłabienie, dreszcze. Niezbyt często: zwiększenie masy ciała,siniaki, czarne smołowate stolce lub krew w stolcu, apatia, omamy, mimowolne skurcze mięśni, pobudzenie, zaburzenia koordynacji i równowagi, zaburzenia smaku, dzwonienie w uszach, zawroty głowy (szczególnie przy zbyt szybkim wstawaniu), omdlenia, przyspieszenie czynności serca, zgrzytanie zębami, biegunka, wysypka, nadmierna utrata włosów, zatrzymanie moczu, obrzęk spowodowany gromadzeniem się płynów, nadwrażliwość na światło. Rzadko: uczucie niepokoju lub niezdolności do usiedzenia lub ustania w miejscu, drgawki, uczucie nadmiernego pobudzenia lub euforii. Lek może upośledzać sprawność psychomotoryczną. Nie należy prowadzić pojazdów ani obsługiwać żadnych maszyn, do czasu poznania indywidualnej reakcji na lek.

i teraz pytanie jak będę miała po zażywaniu dajmy na to przez 2 tyg któryś z poważniejszych skutków ubocznych to znaczy, że mam wejść z butami na wątek tego leku i wygłaszać wszem i wobec że ten lek jest śmieciowy? To o czym piszesz jak Ty się czułaś po lekach to albo źle dobrany lek dla ciebie albo skutki uboczne które do miesiąca mijają. A jak zaraz zaczniesz krzyczeć, że nie mam racji to zadzwoń do którejkolwiek apteki i pogadaj z farmaceutą - to samo ci powie.



robotnica napisał(a):Ze mną nie było aż tak żebym brała te leki. Mogli mnie przechować bardziej terapeutycznie w celu uspokojenia mnie, a nie ładować leki. Tydzień czekałam na jakąkolwiek rozmowę z psychologiem.


Z całym szacunkiem ale moja matka chorująca na schizofrenię mówiła to samo i tak samo jak ty wyprawiała na temat szpitala.


robotnica napisał(a):A Ty będziesz mi pisała o 'tupaniu nóżką' i takich różnych frazesach. Jestem totalnie rozczarowana polską psychiatrią i dlatego ostrzegam ludzi. Dlatego piszę w tym temacie swoją historię i to, co uważam i to co było ostatnim razem jak byłam w szpitalu jest już szczytem. W ogóle wszystko to jak z człowieka można zrobić chorego jest szczytem po prostu jak filmy amerykańskie, tylko, że to się dzieje na prawdę.


A ja jestem rozczarowana tylko niektórymi lekarzami, bo jak włożę trochę wysiłku własnego to trafiam na bardzo kompetentnych ludzi. W życiu rzadko kiedy ma się coś podstawione pod nos, niestety taki świat. Nota bene jak uważasz, że na siłę robią z ciebie chorego i jesteś zdrowa to po co rządasz czegokolwiek od lekarzy. Zdrowy człowiek nie potrzebuje psychoterapeutów i psychiatrów.



robotnica napisał(a):Co mnie obchodzi, że może ty z 900 razy miałaś próby. Nie starasz się nawet zrozumieć tylko jedziesz po tym co piszę po równo z innymi. Twoje wypowiedzi są mało warte.

Rozumiem, że jesteś zła i zbuntowana, że nie podobają ci sie pewne rzeczy ale ja i inni tu próbujemy ci coś wytłumaczyć, dla twojego własnego dobra. Znając życie i przewrotność losu kiedyś może sobie przypomnisz tą rozmowę i zupełnie inaczej na nią spojrzysz, oby tylko nie było za późno.

robotnica napisał(a):Do innych - nie potrzebuję żadnej diagnozy. Nawet jak będę mieć psychozę to zamknę się w domu i będę się dziwiła jaki ten świat jest różnorodny niż brała leki od psychiatrów. Wolę nigdy nie mieć pracy i skończyć pod mostem lub mieszkać z lisami w lesie, niż być w społeczeństwie, takim jak to...


Chyba nigdy nie widziałaś ludzi z psychozą, myślisz, ze to przyjemne czy co i że można sobie podziwiać inny świat. Brak mi słów.
Wolisz żyć pod mostem? To może zamiast pisać takie farmazony idź na tydzień pod ten most i po tygodniu napisz tu czy dalej masz takie samo zdanie. Tragedia po prostu.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 22 sie 2013, 13:20
Ja doskonale wiem o co Ci chodzi. Byłaś wesoła radosna i pełna emocji poczym po ssri stałaś się bez uczuć i otępiała i nie chcesz tego. Chciałaś pomocy od psychiatrów a wsadzili cię do miejsca gdzie przeżyłaś traumę. Oczekujesz zrozumienia i ciepłej rozmowy od lekarza zamsiat przypisywania kolejnych tabletek i wysyłania cię gdzieś. No i na końcu gardzisz nami bo mamy trochę więcej lat od ciebie i próbujemy ci wytłumaczyć pewne rzeczy dla twojego dobra. Na siłę żadnemu choremu nie da się pomóc, nawet rodzinie, więc i my na siłę ci nie pomożemy więc nie rozumiem dlaczego dalej ciągniesz ten temat próbując nas przekonać, że to ty jesteś nieomylna niczym sama siła wyższa.


Już dawno powinny mi minąć objawy. To nie są dobre leki. Wiesz jak jest w psychiatryku? Musisz wziąć lek i tyle.

Będę teraz robić hałas, bo ktoś mi zniszczył kilka miesięcy mojego życia, a może i dłużej. Ciekawa jestem czy to kiedykolwiek minie.

W szpitalu nie dają Ci czytać ulotki. Mi lekarz powiedział jak zobaczyłam convulex, że mam się nie przejmować. Mówiłam mu o swoich objawach, a on mi przepisał convulex. Będę to pisać setki razy do końca życia. 100 zł za wizytę. Podobno najlepszy lekarz.

Do szpitala poszłam z ciocią. Recepcja jest ładna. Super.

Sama się tam zgłosilam.

Nie wiedziałam, że to aż tak będzie.

Nie wiedziałam.

Poznałam tam dziewczynę, która miała całkiem ciekawe psychozy, podobały jej się, ale przeszkadzały w pracy.


Z całym szacunkiem ale moja matka chorująca na schizofrenię mówiła to samo i tak samo jak ty wyprawiała na temat szpitala.
Więc na pewno mam schizofrenię i powinnam brać dalej ssri i godzić się na skutki uboczne.


A ja jestem rozczarowana tylko niektórymi lekarzami, bo jak włożę trochę wysiłku własnego to trafiam na bardzo kompetentnych ludzi. W życiu rzadko kiedy ma się coś podstawione pod nos, niestety taki świat. Nota bene jak uważasz, że na siłę robią z ciebie chorego i jesteś zdrowa to po co rządasz czegokolwiek od lekarzy. Zdrowy człowiek nie potrzebuje psychoterapeutów i psychiatrów.


Żądam żeby dokładnie patrzyli kto jest chory a kto nie. Dzisiaj z każdego się robi chorego. Poczytaj trochę.

Rozumiem, że jesteś zła i zbuntowana, że nie podobają ci sie pewne rzeczy ale ja i inni tu próbujemy ci coś wytłumaczyć, dla twojego własnego dobra. Znając życie i przewrotność losu kiedyś może sobie przypomnisz tą rozmowę i zupełnie inaczej na nią spojrzysz, oby tylko nie było za późno.
Przepraszam, ale a propos czego to? Są osoby co niech biorą ssri bo nie mogą nic zrobić przez lęki jakieś ogromne, a są osoby takie jak ja które mają inne lęki, na które można zaradzić inaczej.

To może zamiast pisać takie farmazony idź na tydzień pod ten most i po tygodniu napisz tu czy dalej masz takie samo zdanie. Tragedia po prostu


Tragedia to jesteś Ty i Wy wszyscy. Czemu? Bo tak. Mam prawo tak napisać, bo jestem zbuntowaną 21-latką, a już powinnam rodzić dziecko i brać ślub i cieszyć się z całym światem i chodzić do biedronki.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 22 sie 2013, 13:36
robotnica Nie chcesz brać leków i uważasz się za zdrową, twój punkt widzenia, swoje już powiedziałaś, więcej pisać nie musisz bo być może zniechęcasz i odstraszasz ludzi do leku który mógłby im pomóc. Przypomnij jeszcze 1000 razy, że byłaś w psychiatryku, tak ja też tam byłam i to nie raz, wiem jak jest i masa ludzi z tego forum też tam się w pewnym momencie znalazła.

Poza tym do mnie możesz sobie powiedzieć, że jestem wszą w zapchlonym tyłku ale nie uogólniaj, że wszyscy są tu tragedią bo możesz kogoś urazić bądź zranić. I uwierz mi, że ja rozumiem ataki agresji i złości bo sama w tym siedzę ale przez ciebie przemawia perfidne chamstwo a tego nikt nie będzie tolerował.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 22 sie 2013, 14:18
robotnica napisał(a):deader, byłeś w psychiatryku?
Kurva dziewczyno, masz 21 lat czy 12?? Na chvj ci te studia w takim razie skoro nie chcesz pracy? Po co te całe starania o atencję u psychologów itd? Już ci pisałem - jedź w Bieszczady, zamieszkaj w jaskini, jedz grzyby i korę z drzew. "My" jako społeczeństwo też nie chcemy żebyś z nami żyła z takim nastawieniem. Śmierdzisz hipisem na kilometr, ja tyram ciężko żeby z moich podatków ufundowano ci te tak upragnione stypendium a ty mnie obrzucasz gównem, wyzywasz..? No dzięki, fajnie. I jeszcze oczywiście nadal twardo twierdzisz że nie jesteś chora. Jak nie jesteś, to co tu robisz? Idź malować te swoje obrazy zamiast tracić czas na frajerów którzy się zaćpywają lekami, frajerów którzy chcą normalnie chodzić do pracy, frajerów którzy chcą jak reszta normalnie żyć, pracować, łączyć się w pary, mieć dzieci czy - o zgrozo! - mieszkania... Idź sobie pomalować, idź.


8)


Nie, nie byłem. A ty sprzedawałaś pierścionki zaręczynowe swoich rodziców żeby mieć na dragi? Umarła ci osoba z którą chciałaś spędzić życie? Chcesz się licytować na to kto miał gorzej, kto gdzie był? To kurva nie wygrasz dziecko, nie wygrasz.

robotnica napisał(a):Tragedia to jesteś Ty i Wy wszyscy. Czemu? Bo tak. Mam prawo tak napisać, bo jestem zbuntowaną 21-latką, a już powinnam rodzić dziecko i brać ślub i cieszyć się z całym światem i chodzić do biedronki.

Ty nie jesteś zbuntowaną 21-latką. jesteś po prostu przerośniętą gimnazjalistką, bo 21-latki bunt już dawno mają za sobą. I wiedzą że w Biedronce to żaden wstyd kupować. Musisz mieć naprawdę "źle" w domu skoro z taką pogardą mówisz o tych rzeczach: o mnie, że robol; o Biedronce - że dla tragicznych ludzi... :D Zdecyduj się w końcu, jesteś biedna czy jesteś snobem któremu od dobrobytu się we łbie poprzewracało?

Sorry ale jak dla mnie to nie powinni cię w ogóle z tego psychiatryka wypuszczać bo najwyraźniej nie doszłaś jeszcze do siebie i stanowisz zagrożenie dla innych.

borderline.kowalsky napisał(a):robotnica Nie chcesz brać leków i uważasz się za zdrową, twój punkt widzenia, swoje już powiedziałaś, więcej pisać nie musisz bo być może zniechęcasz i odstraszasz ludzi do leku który mógłby im pomóc.

DOKŁADNIE.
Ostatnio edytowano 22 sie 2013, 14:23 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 sie 2013, 14:21
Deader . nic dodać i nic ująć :brawo:
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9011
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do